Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Publicystyka 21 lutego 2008, 17:19

autor: Shuck

GDC: Autor Bioshocka uczy, jak robić gry

Jednym z najbardziej oczekiwanych był wykład Kennetha Levine’a – twórcy Bioshocka – pod zabawnym a treściwym tytułem: Narracja w Bioshocku: Jak sprawić, by gracze przejęli się twoją głupią opowieścią.

Pośród setek spotkań, wykładów, okrągłych stołów składających się na GDC, jednym z najbardziej oczekiwanych był wykład Kennetha Levine’a – twórcy Bioshocka – pod zabawnym a treściwym tytułem: Narracja w Bioshocku: Jak sprawić, by gracze przejęli się twoją głupią opowieścią (w oryginale: Storytelling in Bioshock: Empowering Players to Care about Your Stupid Story). W praktyce był to wykład człowieka, który stworzył jedną z najbardziej wciągających gier minionego roku – ba, minionych lat – o tym, jak powinno się robić gry. Nic dziwnego, że olbrzymia sala nr 135 pękała w szwach na długo przed rozpoczęciem.

Kenneth Levine.

Blisko godzinny rozkład Bioshocka na czynniki pierwsze – takie, o których niby wszyscy wiedzą, ale mało kto się do nich stosuje – zakończyła długa i przerwana z braku czasu seria pytań od słuchaczy oraz gromkie brawa. W niniejszym tekście postaram się Wam przybliżyć kilkanaście wartościowych idei na stworzenie hitu. Czego zapewne nie uda mi się przekazać, to zapału i humoru, z jakim Kenneth Levine wykładał – nie raz, nie dwa jego monolog przerywał spontaniczny wybuch śmiechu na sali.

Po wykładzie kolejka chętnych, by zadać Kennethowi pytanie, ciągnęła się przez całą salę.

Zarys gry

Kenneth Levine ujął to tak: jedyną właściwą i dobrze rokującą reakcją zespołu deweloperskiego na właśnie zaprezentowany im prototyp gry jest spontaniczna nienawiść do szefa.

Prostota

Początkowo Bioshock zamierzony był na nie lada historię (lata od 1932 do 2007) o powstaniu, latach świetności i upadku Rapture – koniec końców tak wyraziście zaprojektowane podwodne miasto udźwignęłoby niejedną ciężką fabułę. W grze miał się znaleźć tuzin głównych postaci, a każda z nich psychologicznie skomplikowana, motywy jej działania przykryte warstwą dobrych min do złej gry... „zrobiło się z tego takie zamieszanie, że sam się w fabule przestałem orientować”, powiedział Levine, „zdecydowaliśmy się opowieść znacznie uprościć, a liczbę kluczowych dla niej postaci zmniejszyć”.

BioShock

BioShock