Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Filmy i seriale

Filmy i seriale 15 lutego 2019, 17:30

autor: Hubert Sosnowski

Szop w przebraniu. Łowca ciastek. Pisuje o grach, filmach i serialach, a zdarza się, że i prozę.

Recenzja filmu Jak wytresować smoka 3 – jaszczur się żeni

Dziwne czasy nastały. Kiedy Pixar zaczyna się gubić, a Dreamworks zaczyna go naśladować i wygrywa, zapodając baśniowe zwieńczenie opowieści young adult, pokazującej jak dobre potrafi być fantasy. Przed Wami instrukcja pt. Jak wytresować smoka 3.

PLUSY:
  1. Szczerbatek zakochany jak nigdy, uroczy jak zawsze;
  2. reszta smoków również;
  3. wraca grupa lubianych bohaterów;
  4. prosta, ale wdzięczna opowieść…
  5. ...o ciekawej problematyce;
  6. wizualia zwalają z nóg…
  7. …a muzyka wcale w tym nie przeszkadza.
MINUSY:
  1. złoczyńca mógłby być bardziej wyrazisty;
  2. to już chyba naprawdę koniec – przynajmniej na jakiś czas.

Jak wytresować smoka jest trochę jak seria o Harrym Potterze. Choć wciąż zachowuje lżejszy, baśniowy ton, pod otoczką fantasy w historii o hodowaniu groźnych, ale kochanych zwierzątek przemyca coraz poważniejsze tematy. Za każdym razem znajdujemy w tym cyklu coś odważnego i świadczącego o tym, że opowiada nam się przemyślaną historię podzieloną na trzy części. Poprzednie filmy traktowały o oswajaniu inności, godzeniu się z własną niedoskonałością i o stracie. Jak wytresować smoka 3 prochu nie wymyśla, ale dorzuca do tej tematyki swoje trzy grosze. W naprawdę spektakularnym stylu.

Czkawka został wodzem i uczy się kierować swoim ludem. Mieszkańcy Berk przywykli już do tego, że przebranżowili się z łowców smoków w opiekunów i przyjaciół tych gadów. Młody smoczy jeździec wraz ze swoimi rówieśnikami i ich skrzydlatymi pupilami prowadzi regularne akcje uwalniania kolejnych stworzeń. To oczywiście zwraca uwagę reszty świata, nieprzygotowanej na kontakt z gatunkiem, który uważany jest za groźny i tak odmienny. Na łowy rusza myśliwy wyspecjalizowany w łapaniu nocnych furii. Takich jak Szczerbatek, smok Czkawki.

Podczas seansu kilkakrotnie miałem wrażenie, że ktoś tu się inspirował Dark Souls 3. - 2019-02-15
Podczas seansu kilkakrotnie miałem wrażenie, że ktoś tu się inspirował Dark Souls 3.

Choć nowe zagrożenie nadaje rytm i ton historii, jej serce bije gdzie indziej. Główny złoczyńca nie jest zresztą szalenie charyzmatycznym wrogiem. To po prostu ktoś o podobnych zdolnościach co Czkawka, kto jednak kieruje się zupełnie innymi zasadami i stosuje drastyczne metody. Może, gdyby dać mu więcej czasu ekranowego, scenarzyści naostrzyliby mu pazury. Niemniej swoją rolę spełnia przyzwoicie. Stanowi wyzwanie, w związku którym główni bohaterowie muszą pokonywać swoje kolejne ograniczenia.

Bo Jak wytresować smoka 3 to film o dojrzewaniu. O dojrzewaniu do pewnych ról i dojrzewaniu po prostu. Pokazane jest to jednak w zupełnie inny sposób niż w wielu podobnych produkcjach o młodocianym przywódcy. Czkawka bowiem, choć bywa zagubiony, nie należy do nieporadnych liderów. Jego problemy leżą gdzie indziej. Chce mieć nad wszystkim kontrolę i polega na pewnym zestawie narzędzi (w tym na smokach oczywiście). Z jednej strony musi nauczyć się odpuszczać, a z drugiej – przede wszystkim – przestać zdawać się na swojego przyjaciela i nie podporządkowywać mu wszystkich celów oraz myśli.

To bardzo uniwersalne przesłanie. I jednocześnie trafiające w punkt. Wiele mówi o nas samych. Przecież polegamy często na pewnych technologiach. Na wpływie konkretnych ludzi. I nie do końca umiemy się od tego uniezależnić. Ale atrakcji jest tu więcej. Bo z drugiej strony sporo miejsca poświęcono uczuciom, zdrowej współpracy i naturalnemu dopełnianiu się. Przemijaniu i ustępowaniu. Naprawdę dużo sensownych przekazów zawarli twórcy w animacji trwającej zaledwie sto minut.

Hiiiiighwaaaaaay to the daaaaaanger zone! - 2019-02-15
Hiiiiighwaaaaaay to the daaaaaanger zone!

Po pierwszym filmie stacja Cartoon Network wypuściła serial pokazujący powolny proces zgrywania się drużyny Czkawki i to, jak ludność Berk oswaja się ze smokami. Był on skierowany do trochę młodszej widowni niż obrazy kinowe, ale doroś... dojrzali widzowie też mogli znaleźć tu coś dla siebie.

Opowieść utrzymuje znakomity rytm, nie nudzi ani przez chwilę, nawet spokojne, kameralne i zabawne sceny czemuś służą i nie są pozbawione dynamiki. A to, ile w nich ciepła i uczucia, budzi wręcz zdumienie. Pewnie, że film zrealizowano mocno pod publiczkę, według utartych, baśniowych schematów, ale tutaj to wszystko służy opowiedzeniu bardzo zgrabnej historii, o wyjątkowości której stanowi to, co chce ona przekazać. Nie bez znaczenia są też oczywiście sympatyczni, charyzmatyczni bohaterowie (nawet jeśli niektórzy nie zmienili się przesadnie od poprzedniej części) o wyrazistych postawach. To oni skupiają na sobie uwagę widza. Ich relacje, często proste, ale zawsze poruszające i zabawne.

Strona wizualna podkreśla urok Jak wytresować smoka 3 i pozwala filmowi – wybaczcie żarcik – rozwinąć skrzydła. Kreskówkowo przerysowani bohaterowie, bajkowa kolorystyka krajobrazów – to wszystko cieszy oko. Radują też same smoki, zachowaniem przypominające różne mieszanki zwierząt. Choć są rozmaitych rozmiarów i umaszczenia, w każdym drzemie psio-kocia natura, która kradnie widzowi serce niezależnie od wieku. I generuje memy. Tonę memów.

Zwłaszcza że Szczerbatek, mimo iż zakochany bez pamięci w białej smoczycy z plakatów, nie traci uroku ciapowatego zawadiaki, który psoci ze zbójeckim grymasem i błyskiem w oku. Umówmy się – wielu z nas pójdzie na ten film po to, by znów ujrzeć tego smokota w akcji.

Miiiiiłość rośnie... - 2019-02-15
Miiiiiłość rośnie...

Prawdziwym wizualnym sztosem są jednak sceny lotów. Miłośnicy filmów o smokach muszą w trakcie nich czuć to, co widzowie rozmiłowani w samolotach na Top Gunie w kinach ponad trzydzieści lat temu. Te sekwencje są czymś więcej niż popisem możliwości grafików i animatorów. Wyrażają wszystkie te emocje, których smoki nie mogłyby wypowiedzieć – i pozwalają przekazać je widzom.

Muzyka oczywiście też pomaga. To dość typowe, ale wpadające w ucho nutki fantasy ze skandynawskim zaśpiewem, które ładnie budują nastrój scen. Podkreślają rozmach, kiedy trzeba, kreują intymny klimat albo pomagają się wzruszyć. Wzorowa hollywoodzka robota.

…woooookół nas! - 2019-02-15
…woooookół nas!

Jak wytresować smoka 3 to bardzo przyjemna, znakomicie zrealizowana animacja – nawet jeśli często gra sprawdzonymi scenariuszowymi kartami, dodaje sporo od siebie na innej płaszczyźnie. I wygląda obłędnie. Stanowi znakomite, trafiające w punkt zamknięcie opowieści o Czkawce, Szczerbatku i wszystkich bohaterach, z którymi zdążyliście się zżyć, oglądając poprzednie filmy i serial. Nie twierdzę, że ta historia, niczym Toy Story 3, złamie każdego twardziela, ale chusteczka czy dwie mogą Wam się przydać.

Nasza ocena: 8/10

Hubert Sosnowski

TWOIM ZDANIEM

Który smok jest lepszy?

94,8%
Szczerbatek
5,2%
Wichura
Zobacz inne ankiety
How to Train Your Dragon

How to Train Your Dragon

How to Train Your Dragon 2

How to Train Your Dragon 2

Recenzja filmu Król Lew – dlaczego powrót Simby nie mógł się udać?
Recenzja filmu Król Lew – dlaczego powrót Simby nie mógł się udać?

Kiedy ktoś porywa się na świętość pokroju Króla Lwa i przerabia ją na typowy Disneyowski remake – można spodziewać się sztormu w sieci. Tymczasem stało się coś gorszego. Świat przeszedł koło powrotu Simby obojętnie.

Recenzja filmu Pokemon: Detektyw Pikachu – pika, pika!
Recenzja filmu Pokemon: Detektyw Pikachu – pika, pika!

Jeśli uważacie, że pokemony są dla dzieci, to film Detektyw Pikachu tej opinii nie zmieni. Kinowa produkcja prezentuje bardzo bezpieczną wizję świata ludzi i tych sympatycznych stworków.

Recenzja filmu Fantastyczne zwierzęta: Zbrodnie Grindelwalda – magia bez natchnienia
Recenzja filmu Fantastyczne zwierzęta: Zbrodnie Grindelwalda – magia bez natchnienia

Magiczny świat J. K. Rowling wraca w drugim prequelu i znowu jest w nim za mało magii, by można się było zachwycać. Fantastyczne zwierzęta: Zbrodnie Grindelwalda to poprawna produkcja, która zasługuje na coś więcej.