Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Publicystyka

Publicystyka 29 kwietnia 2018, 11:30

autor: DM

Strzelam i jeżdżę – wirtualnie i w realu. Później o tym piszę – krytycznie lub z zachwytem.

Jeszcze fabuła nie umarła – chcemy singla czy battle royale?

Wydawcy starają się nam wmówić, że przyszłością są gry rozwijane w nieskończoność jako usługa sieciowa, tymczasem ogromne sukcesy nadal odnoszą zamknięte liniowe historie dla jednego gracza.

Gracze nie lubią już liniowych gier tak bardzo jak 5 czy 10 lat temu.

Słowa Blake’a Jorgensena z Electronic Arts, tłumaczące powody likwidacji studia Visceral Games i zmianę formuły w nadchodzących Gwiezdnych wojnach z zamkniętej historii na usługę sieciową, nie spotkały się z ciepłym przyjęciem amatorów wirtualnej rozrywki. Kto wie, czy nie była to kolejna błędna decyzja wielkiego koncernu, bo z premier ostatnich miesięcy wynika, że wciąż chyba łatwiej oczarować grających i recenzentów ciekawą opowieścią niż multiplayerową otoczką i powtarzaną w kółko jedną mechaniką rozgrywki.

Electronic Arts mogło opierać się głównie na swoich doświadczeniach, bo to właśnie temu wydawcy od wielu lat nie udaje się zawrzeć ciekawej, poruszającej historii w swoich flagowych grach. Kryzys rozpoczął się gdzieś w 2012 roku od słabego Medal of Honor: Warfighter i tylko się pogłębiał wraz z fabułami Battlefielda 4, Hardline’a, Mirror’s Edge: Catalyst czy dwóch ostatnich pozycji z cyklu Need for Speed. Co jednak ciekawe – w tytułach potraktowanych przez Elektroników po macoszemu kampanie fabularne zebrały niezłe opinie. Tak było chociażby w Titanfallu 2 czy niedawno wydanym A Way Out.

Medal of Honor: Warfighter – początek końca ciekawych historii w grach EA. - 2018-04-29
Medal of Honor: Warfighter – początek końca ciekawych historii w grach EA.

Sukcesy zabugowanych samotników…

…i porażki sieciowych kolosów

Liniowe, pozbawione DLC, mikrotransakcji i przede wszystkim kampanii marketingowej A Way Out, na dodatek działające w systemie „jeden egzemplarz na dwóch grających”, rozbiło bank, przekraczając w dwa tygodnie próg miliona sprzedanych kopii. Jeśli wierzyć plotkom i przeciekom, Electronic Arts liczyło na podobny wynik dopiero po roku od premiery, i to tylko dzięki sporym wyprzedażom. Swój milion szybko osiągnęło też Kingdom Come: Deliverance, i to pomimo szczerej, otwartej dyskusji na temat trapiących grę błędów oraz niedoróbek. Triumfalny pochód liniowych pozycji dla samotników, bez żadnych usług sieciowych, zamyka niedawny spektakularny sukces nowego God of War – opowieść o więzi Kratosa z synem stała się najwyżej ocenianą grą dostępną tylko na PlayStation 4 i jedną z najlepszych premier ostatnich lat.

Filmowa, zamknięta historia Kratosa w stylu typowym dla Uncharted zachwyciła graczy i recenzentów. - 2018-04-29
Filmowa, zamknięta historia Kratosa w stylu typowym dla Uncharted zachwyciła graczy i recenzentów.

Dobra passa gier fabularnych trwa oczywiście od dawna i ciężko znaleźć argumenty, że gracze nie lubią ich tak bardzo jak kilka lat temu. W zeszłym roku oczarowały nas The Legend of Zelda: Breath of the Wild, Super Mario Odyssey, Wolfenstein II: The New Collossus, Hellblade: Senua’s Sacrifice, Prey, Horizon Zero Dawn, Resident Evil VII, a wcześniej był chociażby nowy Doom, a nawet chyba jakaś gra o jakimś wiedźminie, która okazała się całkiem popularna. Z drugiej strony mamy gry jako usługi sieciowe, stworzone w celu zapewnienia stałych dochodów i przyciągnięcia graczy na długi czas, a jednak tracące ich często w błyskawicznym tempie.

Star Wars: Battlefront II sprzedało się w kilku milionach egzemplarzy – firma liczyła jednak na więcej. - 2018-04-29
Star Wars: Battlefront II sprzedało się w kilku milionach egzemplarzy – firma liczyła jednak na więcej.

Twórcy Destiny 2 obecnie dwoją się i troją, by odzyskać zaufanie swoich najbardziej wiernych fanów, których świadomie porzucili na rzecz teoretycznie liczniejszej grupy „niedzielnych”, mniej hardcorowych graczy. Oczko w głowie Microsoftu, czyli pozbawione zawartości i wydane jakby w połowie cyklu produkcji Sea of Thieves, zebrało przeciętne recenzje i chyba nie bez powodu trafiło od razu do niedrogiej usługi abonamentowej. Inne dobre przykłady to strzelanka LawBreakers, w którą grali chyba tylko jej twórcy, no i Star Wars: Battlefront II, które zapamiętamy za to, że było jednym wielkim transparentem wywieszonym przed politykami całego świata z napisem: „Stworzyliśmy sobie w grach małe wirtualne kasyna i co wy na to?”.

Call of Duty: Black Ops IIII

Call of Duty: Black Ops IIII

Kingdom Come: Deliverance

Kingdom Come: Deliverance

God of War

God of War

Destiny 2

Destiny 2

Star Wars: Battlefront II

Star Wars: Battlefront II

Medal of Honor: Warfighter

Medal of Honor: Warfighter

Save’y i sznapsy – jak hardkorowy system zapisu w Kingdom Come podzielił graczy
Save’y i sznapsy – jak hardkorowy system zapisu w Kingdom Come podzielił graczy

System zapisu gry w Kingdom Come: Deliverance wzbudził sporo kontrowersji i dyskusji. Jedni twierdzili, że to niepotrzebne utrudnienie, inni że świetny sposób na uczynienie rozgrywki bardziej atrakcyjną. Gdzie leży prawda? Moja na pewno nie po środku.

Realizm ponad wszystko! Kingdom Come i Mafia to czeska szkoła gier
Realizm ponad wszystko! Kingdom Come i Mafia to czeska szkoła gier

Grając w Kingodme Come można doznać sporego deja vu. Przecież w tę grę graliśmy już lata temu - tylko nie rozgrywała się w średniowieczu! Czy nowy RPG studia Warhorse zapisze się w historii gier, tak jak jego wielcy poprzednicy?

Destiny 2 na zakręcie – klątwa Bungie czy seria złych decyzji?
Destiny 2 na zakręcie – klątwa Bungie czy seria złych decyzji?

Pierwsze Destiny było eksperymentem studia Bungie, konsekwentnie doskonalonym przez trzy lata. Wydawało się, że czerpiąc z tak ogromnego doświadczenia, druga część może tylko pchnąć markę do przodu, jednak stało się zupełnie odwrotnie.

Komentarze Czytelników (143)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
29.04.2018 12:45
30
odpowiedz
6 odpowiedzi
kolafon
25
Pretorianin

To bzdura, że gracze nie lubią liniowych gier. To księgowi EA i ponure typy od marketingu próbują nam to wmówić.
Najlepsze gry w jakie grałem to liniowe historie, jak np. Bioshock Infinite, które parę dni temu ograłem. O każdym jednym open worldzie zapominam w momencie odinstalowania. Ale Elizabeth ze wspomnianego Bioshocka czy chociażby Sheparda z Mass Effect pamięta się latami. I to jest siła i piękno gier.

post wyedytowany przez Admina 2018-04-29 12:52:58
29.04.2018 12:10
14
foxyplod
8
Legionista

Tsaaa, gracze nie lubią liniowych gier fabularnych, wolą za to jakieś niedokończone gnioty z wszechobecnymi DLC i mikrotransakcjami... Dokąd zmierza branża gier? :(

29.04.2018 14:09
13
odpowiedz
Hydro2
117
Legend

Lepiej 8H porządnego wciągającego singla, niż 30 H w górę w kółko robienia tego samego.

29.04.2018 13:24
10
odpowiedz
8 odpowiedzi
Konr@d
13
Would You Kindly?

Taaa jasne, gracze nie lubią singleplayera. Singiel nie umrze, to by oznaczało że gracze są tępakami którzy wolą skiny w ,,ceesach'' i przepełniony mikrotransakcjami syf, od świetnie napisanych, angażujących historii, takich jak te z Bioshocków, Mass Effectów, i setek innych Singleplayerów. Owszem tępi którzy będą oglądać paradokumenty lub wydawać swoje oszczędności na różowe AK-47 zawsze się znajdą, ale nigdy nie będą stanowić większości.

post wyedytowany przez Konr@d 2018-04-29 13:27:26
29.04.2018 13:13
8
odpowiedz
A.l.e.X
115
Alekde

z jednej strony mamy dote2 / csgo itc - z drugiej W3 / PoE / DoS2 - to zależy głównie od oczekiwań danej osoby, np. dla mnie gry wymienione po lewej stronie + ich odpowiedniki to nie są gry w które bym chciał i kiedykolwiek grał, ale jest sporo osób które myślą całkowicie na odwrót.

dla mnie gra musi być na poziomie dobrej książki z fabułą którą chciałbym poznać, granie dla samego grania to dla mnie czasy ponga i river raid.

29.04.2018 14:55
3
odpowiedz
2 odpowiedzi
raziel88ck
131
Reaver is the Key!

Tylko singiel! Max Payne rządzi!

29.04.2018 15:01
👍
1
odpowiedz
kęsik
83
Legend

Błagam. Jedyne multi w jakie grałem w życiu to FIFA, NBA, NFS, GRID, GTA V i CoD MW i BO. Gram w gry dla singla, dla fabuły, postaci, dialogów, świata. Gra nie musi być ani długa, ani krótka, musi być wyważona. Lepiej mądrze zaprojektowana gra na 30h niż kolos na 100h z badziewną zawartością. Oczywiście może się zdarzyć kolos na 150h który nie będzie miał śmieciowych zadań i będzie super grą ale to nie znaczy, że liniowa gra na 8h nie może być równie dobra. Jeżeli nie jesteś w stanie zapewnić 100h dobrej jakości, to daj 40h i nie dodawaj do gry zupełnie niepotrzebnych przedłużaczy i losowo generowanych zadań pobocznych które nudzą po 10 minutach.

29.04.2018 15:05
odpowiedz
Hydro2
117
Legend

Ja (do dziś, ostatnio wczoraj) z multi gram tylko w NfS 2 SE, Hot Pursuit 2010 i pograłbym z chęcią w takie gry jak np Revolt, Micro Machines itd. Dzisiejsze gry z prawdziwym multi nie mają za wiele wspólnego, a battle royal, to dla mnie (zaznaczam) wręcz obraza prawdziwego multi. Dlatego gram w gry iście SP.

post wyedytowany przez Hydro2 2018-04-29 15:06:47
29.04.2018 15:15
odpowiedz
1 odpowiedź
yadin
102
Legend

Liniowa gra czy liniowa fabuła? Najbardziej trafiają do mnie gry, które mnie do niczego liniowo nie zmuszają. A więc zebrałeś kwiatki, poszedłeś do sklepu, ale pamiętaj - czeka na ciebie postać X i udaj się tam natychmiast. I przypomina o tym ekranowa ikona, która nie daje mi spokojnie zainteresować otaczającym mnie uniwersum.

Sądzę, że największą bolączką firm jest liniowy gameplay. Wszystko należy w nim zaplanować z zegarmistrzowską precyzją, a gracz będzie szedł jak po sznurku. Czasem tylko zrobi się lokację, której nie przejdzie przez trzy dni, dopóki nie znajdzie solucji w internecie. Mnie męczyły spadające tak samo kawałki betonu dokładnie dwa metry przed Nathanem Drake'em. Nie przekonywał mnie zrealizowany z hollywoodzkim rozmachem gameplay. Grałem dokładnie tak, jak zaplanowało sobie studio Naughty Dog. Gdy tak nie robiłem, gameplay natychmiast karał mnie śmiercią.

Trochę przerysowuję, ale gry się zmieniają już nie pod wpływem filmu. Ktoś dawno temu wpadł na pomysł, aby z gry zrobić rozrywkę interaktywną, a o przebiegu i rozwoju fabuły może zdecydować gracz. Rozmaite zdarzenia więc nagradzały gracza lub obniżały mu moralne. Pomysł wydawał się ciekawy i nadal jest wart tego, aby go rozwijać.

Pół roku temu ten wariat Hideo Kojima powiedział, że przełom w tworzeniu gier nastąpi wówczas, gdy powstanie technologia pozwalająca zaimplementować inną reakcję sztucznej inteligencji. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, jak ważną rzecz Kojima powiedział. On to już zauważył podczas prac nad "Metal Gear Solid 2". Twierdzę, że technologia oferuje nam ciągle prymitywną rozgrywkę. Wiele się zmieni, gdy pojawi się zupełnie nowa technologia i nie chodzi o technologią graficzną.

29.04.2018 17:41
👎
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
boy3
42
Generał

Gracze nie lubią już liniowych gier tak bardzo jak 5 czy 10 lat temu~ Słowa Blake’a Jorgensena

Powiedz to milionom osób Blake które wsparły kickstarter do gier takich jak Divinity original sin, czy pillars of eternity i milion osobom które kupiły i zagrały w skyrim, albo w call of duty

Bełkot chciwych korposzczurów jak zawsze

A teraz popatrzmy tak. Ile producentów dostało fiaska bo ich gra multi nie odniosła sukcesu? Jeśli jest 5 gier battle royal to graczom się nudzi kolejna taka sama mechanika w grze

post wyedytowany przez boy3 2018-04-29 17:50:07
29.04.2018 17:49
4
odpowiedz
wytrawny_troll
20
Iniquus Dux Troll

Przede wszystkim singiel. Mogą być elementy sandboxowe, gra może być liniowa.itd. Ale jedno najważniejsze. Fabuła. Nie ważne jakich środków użyto do jej przekazania. Ważne aby była ciekawa i wciągająca. A to tylko zapewnia singiel. Multi może być jako proteza przedłużająca czerpanie przyjemności z jakieś tam kontynuacji rozgrywki jednoosobowej. Singiel jednak jest i pozostanie istotą gry. Bo tak:-)

29.04.2018 18:43
odpowiedz
planeswalker
32
Senator

Lubię obydwie formy grania. Najwięcej czasu spędzam singlu, ale w multi gra mi się równie przyjemnie - szczególnie w Mario Kart ze znajomymi.

29.04.2018 18:51
👍
3
odpowiedz
1 odpowiedź
Ogame_fan
94
RED

No i dlatego Nintendo i Sony na topie. Gry nastawione na historie bez niepotrzebnych śmieci.

Pozostaje współczuć graczom xboxowym/pecetowym, że coraz mniej wydawców robi dobre gry na te platformy.

29.04.2018 18:57
odpowiedz
mareczeklubigry
31
Pretorianin

Dla mnie gra bez fabuły bez kampanii to wydmuszka dla tego tak mocno odbiłem się od Battlefronta I

29.04.2018 19:03
odpowiedz
2 odpowiedzi
goorni
20
Chorąży

To co uprawia autor artykułu i większość komentarzy, to zwykłe myślenie życzeniowe. Jasne, kochamy fabuły i gry single i wierzę, że Wy wszyscy i ja zresztą też, nie wyobrażacie sobie odejście od takich gier. Tylko co z tego, skoro to się nie przelicza na pieniążki. Wystarczy spojrzeć na Rockstar, które zawsze robiło świetne singlowe produkcje, a ostatnio się przekonali, że GTA Online przynosi tyle hajsu co cała seria łącznie, przy minimalnym wysiłku. Mnie też brzydzi idea gry usługi, ale jestem pewien, że już niedługo to będzie model większości rynku. Wy wszyscy się dziwicie kto niby chce tych dlc, multiplayerów, skrzynek z lootem etc, bo Wy i Wasi znajomi tego nie chcecie, ale to że żyjecie w bezpiecznym bąblu informacyjnym, to nie znaczy że cały rynek tak wygląda. To się sprzedaje i tyle. I to nie księgowi EA chcą nam to wmówić, ale suche wyniki sprzedażowe.

29.04.2018 19:16
odpowiedz
4 odpowiedzi
Wielki Gracz od 2000 roku
112
El Kwako

Ciągle bawi mnie to podejście w komentarzach, że EA to tylko pieniądze i nic więcej. A czy tylko mnie nie dziwi, że firma po prostu jest nastawiona na zmaksymalizowanie zysków jak najtańszym i najlepszym kosztem? Co nie znaczy, że nie podejmują durnych decyzji pod innymi względami, ale zarabiają więc dla nich jest dobrze.

post wyedytowany przez Wielki Gracz od 2000 roku 2018-04-29 19:34:14
29.04.2018 21:03
odpowiedz
4 odpowiedzi
Electric_Wizard
29
Pretorianin

KCD to akurat nie jest najlepszy przykład na typowego singla. Jest to owszem świetna gra fabularna, ale z otwartym światem. KCD nie jest typową tunelówką czy korytarzówką. Wiedźmina też nie można traktować jako typowego singla, bo mimo wszystko posiada otwarty świat. Jednak w obu tych grach świat jest wypełniony zadaniami, postaciami, konfliktami, historiami, tajemnicami, a nawet polityką od której zachodni deweloperzy uciekają. W tym upatruje sukcesu tych gier a nie samym gatunku.

Teza o wielbieniu singla jest trochę na wyrost. Ludzie chyba bardziej doceniają wkład i całość produkcji, a nie sam gatunek. Dla przykładu nowa seria Falloutów też jest singlami, a mimo wszystko zapamiętana jako udana nie będzie, bo zwyczajnie została klepnięta na kolanie.

post wyedytowany przez Electric_Wizard 2018-04-29 21:09:17
29.04.2018 21:17
odpowiedz
ajax34
44
Porucznik

To zależy. W takim CoDzie może sobie umrzeć.

29.04.2018 21:25
odpowiedz
Dharxen
31
Generał

Zawsze wolałem singla i nigdy się to nie zmieni. Czasem tylko coś tam popykam w Battlefielda, czy w Rusta z kumplami. Nawet w Fifę wolę grać karierę, niż ultimate team.

29.04.2018 21:32
odpowiedz
Ghost2P
95
Fuck Society

Niestety na tej generacji jest mniej gier single szczegolnie od multiplatformowych wydawcow.
EA, Acti, Ubi, Take 2, Koonami zeszły na psy

Pograłbym w takie Singularity 2, The Darkness 3, FEAR (jakis restart?), Condemned 3, Spec Ops The Line 2, Castlevania LOS3, Sleeping Dogs 2, LA Noire 2 czy kolejny BioShock.
O nowych IP od tych wydawcow to juz nawet za bardzo nie marzę, bo jezeli sie pojawia to w postaci mniejszych gierek jak Way Out

post wyedytowany przez Ghost2P 2018-04-29 21:32:51
29.04.2018 21:47
odpowiedz
1 odpowiedź
Aghertzal
1
Junior

A może zaproponować twórcom grę jako książkę? Taką, która posiada fabułę, początek historii oraz jej koniec. Taką grę, którą można przejść, a później wspominać albo co jakiś czas do niej wracać?

29.04.2018 23:12
odpowiedz
27 odpowiedzi
Sttarki
3
Koryfeusz

Ee...Ale autor tego artykułu zdaje sobie sprawę że sukces gry single a sukces gry nastawionej na rozrywkę wielo osobowa, to niebo a ziemia? :v

Co z tego że miliony zagrają w grę X skoro setki milionów w grę Y?

Serio duża część ludzi na tym forum naprawdę nie jest dojrzała na tyle by zrozumieć zagadnienie rynku i jego prawidła działania.

Gry single zawsze będą w mniejszości. Co nie oznacza że znikną, będą miały swoją niszę jak np. Przygodowki PaC.

I nie ma sensu ich zestawiac obok siebie, z powodu innego odbiorcy. Gry multiplayer zawsze będą bardziej grane bo...są dokładnie tym czym gry powinny być. Rozrywka, nastawiona na gameplay. Nie fabułę która z racji formy gry jest zazwyczaj ograniczona.

29.04.2018 23:35
odpowiedz
Sir Xan
87
Legend

Grywalność jest najważniejszy, czego gry Nintendo już to udowodnili od dawna. Grywalność, super klimat i dobra fabuła to już jeszcze dużo lepiej.

Liniowość, pół-otwarty czy sandbox? Wszystko mi jedno, byle nie brakuje ciekawe pomysły. Nie mam nic przeciwko wobec otwarty świat i sandbox, o ile nie będą nam wpychać puste lokacji i nudne questy. Jeśli nie mają nic ciekawego do zaoferowanie, to zdecydowanie wolę liniowe gry takich jak Metro Last Light. Wolę krótsze i ciekawsze gry od dłuższe gry a la Far Cry i Assassin's Creed. Są za dużo ciekawe gry, że szkoda czasu na nudne i powtarzalne questy.

post wyedytowany przez Sir Xan 2018-04-29 23:35:57
30.04.2018 00:49
odpowiedz
3 odpowiedzi
seraf5
27
Legionista

O ile zgadzam się całym sercem z autorem tekstu, to niestety muszę przyznać, że bardzo dużo graczy jednak woli multiplayerówki, od singla. Gram od siódmego roku życia, w tej chwili jestem w liceum. Od zawsze uwielbiałem gry nastawione na fabułę. Przeszedłem TLOU; Unchartedy; TR (od Legendy wzwyż); większość gier Telltale; FF XlI; Kingdom Hearts 1,2,BBS,358/2 Days i wiele, wiele innych gier nastawionych na singla. Jeżeli któraś z tych gier oferowała multiplayer to nawet go nie uruchomiłem - nigdy nie przyciągała mnie rozgrywka wieloosobowa, w LOLa grałem bardzo krótko po premierze, a w CoDach w większości gram tylko w kampanię, multi nie ruszam. Nie wyobrażam sobie nawet zagrać w GTA V Online i nie ruszyć fabuły.

Niestety, ja jestem wyjątkiem. Jak mówiłem, jestem w liceum. Mam dużo znajomych, którzy grają i mogę z czystym sercem powiedzieć, że mam jedną znajomą, która gra w singlówki. Na (zaokrogląjąc) 40 osób, które grają, znam jedną osobę, która gra w singlówki. To jest dla mnie niezwykle przykre, ale takie są fakty. Cała reszta moich znajomych gra w PUBGa, LOLa, Destiny, FIFĘ i ewentualnie jakieś Call of Duty czy BF. Jak pytam o The Walking Dead, Uncharted, Tomb Raidera, God of Wara czy TLOU to otrzymuję odpowiedź, że "oni nie grają w takie g*wna". Większość z nich ma oczywiście GTA V, ale o fabule porozmawiać z nimi nie można - większość z nich przeszła tylko wprowadzenie do gry, aby móc odpalić Online. Oczywiście zdarza się, że ktoś oprócz tych multiplayerówek zagrał kiedyś w jakiegoś Asasyna czy Ratcheta i Clanka, ale to są pojedyncze przypadki i nie ma tak, żeby ktoś grał w więcej niż 2-3 tytuły jednoosobowe.
Bardzo bym chciał, żeby coś się zmieniło, ale chyba nie ma co na to liczyć, patrząc na popularność tytułów battle-royale i "gier-usług" od EA. Może tak jest tylko wśród młodzieży w moim wieku, ale nawet jeśli, to nadal jest to całkiem duża część społeczności graczy.

30.04.2018 02:15
odpowiedz
NooGL3R
7
Legionista

Dostaję raka od każdego kolejnego Far Cry'a itp gier. Nawet GTA V mimo, że przeszedłem dwa razy to w sumie gra do ogrania i zapomnienia. Z ziomkami ewentualnie multi do ogrania. Właśnie się odbiłem od mega absurdalnego Far Cry'a 5, który tylko utwierdził mnie w przekonaniu, że bardzo brakuje mi jakiejś nowej, ciekawej, liniowej gry, która mogłaby mnie pochłonąć.

30.04.2018 07:51
1
odpowiedz
15 odpowiedzi
Sarseth
13
Pretorianin

Nie pierdzielcie.. gram tylko w single. Kumple grają tylko w single. Pewno dzisiejsza młodzież woli spędzić czas w multi, bo grają w to dziennie kilkanaście godzin. Kupią jedną gierkę i koniec, albo nie kupią bo darmowe MMO czy Fortnite. Na pewno są wyjątki i pewno ta młodzież to większość rynku dzisiejszego. Ale to nie wszystko.
Ja sam i większość chyba już ludzi w wieku 25+ woli single. Na pewno są wyjątki.. ale dla mnie kupno gry to nie problem, nawet nie z bundla.. mam gier więcej niż gram i niby schodzą single gdize? Bzdety. Nie mam czasu na granie i grindowanie umiejętności czy levelu p[rzez 2h dziennie, siadam nieregularnie, tylko i wyłącznie single, fabuła ot by przeżyć interaktywnie fajną historię mając na nią jak najwiecej wpływu. Co jakiś czas widzę ten temat tutaj wraca xP Chyba dla właśnie wzburzonych dyskusji

30.04.2018 10:21
odpowiedz
kbrs
47
Centurion

Przecież powód jest tylko jeden: pieniądze.
Jeśli gra ma tylko singla to zapłacisz za nią raz i koniec, nic więcej wydawca nie zyskuje. Do tego taką grę zdecydowanie łatwiej spiracić, no i taka wersja będzie miała pełną funkcjonalność, więc jak ktoś już to zrobi, nie będzie miał żadnej motywacji zeyb ja kupić, poza moralnością :> Jakiejś 10 lat temu był trend żeby do każdej gry wrzucać jakiejś multi, byle jakie byle było coś na czym będzie można zarobić, potem powstawały twory takie jak dead space 2, bioshock 2 czy multi w mass effekcie czy assassin's creedzie. EA dorzucało online passa (jak dobrze że to sie nie przyjęło), jakiejś dodatki, różne duperelki i cos tam kasy skapneło, pewnie nie wiele - stąd skrzynki w bf1 czy battlefroncie. Multiplayer w tych grach nie był może jakis tragiczny, ale wyglądał na taki "doklejony" na siłę, byle odhaczyć pole "multiplayer" na tyle opakowania i potem coś tam pieniedzy zarobić.
Teraz czasy się zmieniły, gier niezaleznych jest o wiele więcej, za to (chociaż to mocno subiektywne odczucie) takich średniaków głównie singlowych jest mniej, mam na myśli strzelaniny jak np. lost planet 3, seria red faction, dark sector czy pokreconych gier od sudy. Pewnie mało się opłaca tworzenie takich tytułów. Zaś gier f2p z kontami premium, lootboksami, płatnymi walutami jest multum - bo gwarantują duzy i stały zysk i nikt tkaich tytułów nie spiraci bo albo się tego po prostu nie da zrobić (sa darmowe) albo to nie ma sensu.

Ciesze się że ciągle wychodzą gry z dużym naciskiem na kampanie, i to takie AAA jak i indyki których nie brakuje, ale prędzej duże studia porzucą singla w hitach niż bedzie jakiś renesans gier fabularnych :f

post wyedytowany przez kbrs 2018-04-30 10:22:57
30.04.2018 11:04
😃
odpowiedz
maromach
7
Legionista

Bardzo dobry felieton, 100% zgoda z autorem.

30.04.2018 11:52
odpowiedz
SimplePlayer
3
Junior

Uwielbiam gry singlowe z liniową fabułą, szkoda że w teraz jest ich coraz mniej :/

30.04.2018 13:59
odpowiedz
2 odpowiedzi
futureman16
26
Generał

Gracze chcą singla i liniowych gier tylko wydawcy nie chcą bo mało można dorobić na takiej grze (poza Sony bo obrali strategię że dorobia na konsoli więc gry nie będą tworzyć pod swoj zysk a pod graczy - ale to tylko cwana taktyka a nie chęć przypodobania się graczom)

30.04.2018 15:37
1
odpowiedz
Aitor
11
Centurion

Tak bardzo kocham te battle royale, moby i karcianki, w myśl twórców "na rynku są 2-3-4 giganci, ale zróbmy swoją mobę/karciankę/br bo na pewno wszyscy oleją tamte gry i setki godzin które w nich spędzili, i rzucą się na naszą grę w open beta bo jest superaśna i każdy ją doceni, zarobimy miliardy zielonych"
W każdym razie tak bardzo zgadzam się z podejściem twórców gier na pc, dodając ceny komponentów, że w najbliższym czasie zamiast kupna kolejnego pc mam w planie kupno PS4, na kompie ilość hypetrainowych gier jest równa... 0, dosłownie zero, bo jestem pewny że AoE IV spier...niczą próbując zrobić grę dla masowego odbiorcy, a gry takie jak Anno 1800 to jeszcze mój leciwy komp pociągnie długo. Od dłuższego czasu szukam gier z "fajną" fabuła, i ich nie mogę znaleźć na pc, za to na PS4 jak przejrzałem GOL-a to na dzień dobry znalazłem 30-40 gier na "dziś" w które chciałbym zagrać, seria Uncharted, seria God of War, The Last of Us z dwójeczką w tle, Horizon, Detroit, Bloodborne, Beyond: Two Souls, niedługo RED DEAD REDEMPTION 2! (boli brak 1 na PS4 ale trudno, i nie łudźcie się, nie będzie RDR2 na PC, tak jak RDR1 do tej pory nie ma, a ile jego "premier" na pc już przeżyłem :P) i sporo innych tytułów, a na PC jakie są perspektywy na przyszłość? "Przedwczoraj" moby, "wczoraj" karcianki, "dziś" battle royale, a "jutro"? Jutro same tępe nawalanki już bez grama fabuły.
Oglądam sobie tego God of War u jednego youtubera i z każdym kolejnym odcinkiem się zastanawiam "k. czemu na pc nie ma takich gier"...

post wyedytowany przez Aitor 2018-04-30 15:41:26
30.04.2018 20:32
odpowiedz
1 odpowiedź
Janczes
123
You'll never walk alone

multiplayer mnie w ogole nie obchodzi... Jak jest dobra kampania to multi w ogole nie jest dostepny..
Np. Dishonored. Taki tryb kampanii ze multi w ogole nie jest potrzebny..

01.05.2018 08:53
😉
1
odpowiedz
1 odpowiedź
+Brunner+
17
Chorąży

Nawet dobrą grę single player... można sprzedać tylko raz, do tego dochodzi rynek używek... Natomiast grę/usługę multi robi się raz i potem trzepie kasę latami na dzieciakach (dlc, lootboxy, bronie, przedmioty, złotko abonamenty, skiny itp.)
To nie dziwne, że wydawcy zaprzęgną cała moc marketingową do wmówienia nam, że już nie chcemy takich gier:)

post wyedytowany przez +Brunner+ 2018-05-01 08:56:13
05.05.2018 21:08
odpowiedz
2 odpowiedzi
Hydro2
117
Legend

Mp to tylko nfs2se, hp2010, revolt, micro machines. To są gry mp. Zacznijmy od tego, że mp to nie są żadne online meczyki gdzie jeden do drugiego robi pifpaf na sporych mapach. To tak, jakbym grał z botami, tyle, że zamiast tego gdzieś na świecie mam niby żywych graczy, tylko co mi z tego, skoro to dla mnie obce randomy, więc jak mam odczuć te multi? Do tego muszę się dostosować do innych. Nie mogę sobie stanąć z boku, popodziwiać grafiki, bo mnie jakiś frędzel trafi. Albo sobie trafię w swojego zawodnika i ban, nie mogę sobie pograć w coś, co jest moje, bo jakiś admin mi tego zabrania. To samo z cheaterami, karaniem za wykluczenia, zerowym relaksem, kiedy gram pod wpływem. Na domiar złego w takich grach nie ma fabuły, co wyklucza jakąkolwiek wczutkę w sterowanego przeze mnie bohatera. Więc do jasnej anielki krzywej błagam, podajcie mi choć jeden powód przyjemności z grania w dzisiejszego multiplayera. Chce jeden, nie dziesięć, bo to by było kopanie leżącego :]

10.05.2018 15:46
odpowiedz
Maksymilianowicz
30
Pretorianin

Zasadniczo dla większości grających w gry Battle Royale liczą się tylko 3 tytuły: PUBG, H1Z1 i Fortnite Battle Royale. Więc ten temat to opinie graczy jako wiele gier Single Player kontra 3 Battle Royale.

post wyedytowany przez Maksymilianowicz 2018-05-10 15:49:55
Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze