Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Publicystyka

Publicystyka 6 grudnia 2017, 16:00

autor: moir

Biznesmen, inwestor, filantrop, deweloper, playboy i niespełniony progamer.

Najlepsze MMORPG dla samotnych wilków – top 5 gier dla jednego gracza

Wydawać by się mogło, że sieciowe RPG-i przeznaczone są dla miłośników wspólnej zabawy z innymi graczami. Gildie, rajdy, teamspeak – to symbole MMORPG. Na szczęście dla miłośników grania samemu jest też kilka świetnych tytułów.

Znakiem dzisiejszych czasów jest udostępnianie opcji zabawy wieloosobowej w niemal każdej wydawanej produkcji. Tryb, który kiedyś zarezerwowany był wyłącznie dla tytułów MMO, obecnie stanowi niejako standard, co jest solą w oku wielu starych (a także i młodych wiekiem) wyjadaczy, którzy cenią sobie luksus spokojnej rozgrywki prowadzonej w samotności.

Szczęściem dla nich obecni wydawcy czasem celowo, a czasem przypadkiem wypuszczają na rynek pozycje, które – choć oficjalnie klasyfikowane jako MMO – w praktyce okazują rajem dla fanów gry solo. To właśnie te tytuły znajdziecie w naszym zestawieniu. Zapraszamy do lektury.

Przy każdej omawianej produkcji widnieje stosowna ocena jej „singlowości”, a także zestaw najważniejszych cech, które sprawiają, że trafia ona w gusta entuzjastów samotnej rozgrywki.

World of Warcraft

Producent: Blizzard Entertainment

Data premiery: 23 listopada 2004

Opis: Legenda branży MMORPG i sztandarowa produkcja Blizzarda, której akcja toczy się w mitycznej krainie Azeroth, znanej bliżej z serii Warcraft. Warstwa fabularna gry przedstawia przede wszystkim kulisy konfliktu pomiędzy Sojuszem a Hordą. Najpopularniejszy i najmocniej wspierany tytuł na rynku.

Obecność popularnego WoW-a, ikony branży MMORPG, w naszym rankingu może dziwić – przecież to produkcja z czasów złotej ery gatunku i – wydawać by się mogło – ostatni prawdziwy reprezentant starej szkoły. I tak, i nie – fenomen i nieustanne pasmo sukcesów firmy Blizzard Entertainment polega m.in. na tym, że jej włodarze potrafią zauważać trendy w branży i podążać za nimi (nierzadko wyznaczając przy tym nowe standardy) – nie inaczej jest w przypadku World of Warcraft.

Sztandarowa gra „Zamieci” przeszła w ciągu ostatnich lat solidny facelifting (o czym świadczy ruch społeczności nawołujący do uruchomienia serwerów vanilla) – wszystko po to, by otworzyć się na nową falę graczy, którzy zainteresowali się gatunkiem MMORPG, a których wymagania co do rozgrywki dalekie były od wszechobecnej przed laty w grach hardkorowości. Innymi słowy, deweloperzy z Blizzarda podjęli wysiłek połączenia świata niedzielnych graczy oraz stereotypowych nastolatków, grających po 20 godzin na dobę, mieszkając w piwnicy domu swoich rodziców.

Obecnie nowi gracze w World of Warcraft witani są w świecie Azeroth z otwartymi rękoma, na wstępie dostając boost poziomu doświadczenia do maksymalnego (lub prawie) i zestaw przedmiotów umożliwiających natychmiastowe włączenie się do gry. Potem pozostaje już tylko spokojnie podążać za fabularną ścieżką zadań lub kliknąć w przycisk party matchingu, by już po chwili zaliczać kolejne instancje i rajdy jako część wieloosobowej grupy, w której wszystkich graczy widzimy pierwszy (i przeważnie ostatni) raz w życiu. Nie trzeba nawet martwić się o używanie głosowego komunikatora, bowiem sprostanie większości wyzwań (z wyjątkiem najwyższych poziomów trudności, które wciąż zarezerwowane są dla reprezentantów starej szkoły MMORPG) nie wymaga nawet odrobiny koordynacji pomiędzy uczestnikami.

Przykład z autopsji. Nie tak dawno, rozpoczynając ponownie swoją przygodę z World of Warcraft, miałem okazję przetestować mechaniki przyjazne nowym graczom. Przejście początkowego etapu gry, łącznie z kreacją postaci i wszelkimi samouczkami, zajmuje dosłownie kilkanaście minut. Chwilę potem jesteśmy już po booście levelu, odpowiednio wyposażeni (ciut słabiej niż w przypadku zdobycznego ekwipunku, rzecz jasna) i gotowi na czerpanie garściami ze świata Azeroth. Mój znajomy gra w WoW-a regularnie od lat, a mimo to – poświęcając tej produkcji zaledwie 2 godzinki – byłem już w stanie bawić się wspólnie z nim. Jest to absolutnie nie do pomyślenia w kontekście dawnych tytułów MMO – kto grał, ten wie, o czym mówię, i pewnie też pomagał w Tibii swoim młodszym stażem kolegom ze szkoły zabijać Giant Spidera na drodze do Venore.

Główne cechy produkcji istotne z punktu widzenia pojedynczego gracza:

  1. brak barier wejścia;
  2. szybki progres w początkowych etapach rozgrywki;
  3. zadania fabularne na najwyższym poziomie;
  4. łatwe znajdowanie grupy do aktywności wieloosobowych.

Czy grywasz czasami samemu w MMORPG?

79.8%

Tak

20.2%

Nie

The Elder Scrolls Online: Tamriel Unlimited

The Elder Scrolls Online: Tamriel Unlimited

Star Wars: The Old Republic

Star Wars: The Old Republic

Guild Wars 2

Guild Wars 2

World of Warcraft

World of Warcraft

Secret World Legends

Secret World Legends

Czy gry MMORPG nie mają już nic do zaoferowania?
Czy gry MMORPG nie mają już nic do zaoferowania?

Mamy rok 2017, a niegdyś popularny gatunek zaczyna przypominać RTS-y. Od dobrych kilku lat nie dostajemy dużych produkcji. Te zaś, które się pojawią, są średniej jakości. W dodatku nadal króluje World of Warcraft...

Jestem hardkorem – 10 najtrudniejszych gier MMORPG na rynku
Jestem hardkorem – 10 najtrudniejszych gier MMORPG na rynku

Gry MMORPG uchodzą na domenę hardkorowych graczy – żeby coś w nich osiągnąć, trzeba nie tylko świetnie się na nich znać, ale też spędzać setki godzin w wirtualnych światach. Oto nasza lista najbardziej hardkorowych tytułów, w której można teraz zagrać.

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
06.12.2017 20:50
BrzydkiBrzydal
7
Legionista

Nie wiem jak mozna jako zalete w scrollsach wymienic skalowanie swiata, hhmmm moze nie tyle nie wiem jak mozna to zrobic( gdyz jakby sie nad tym zastanowic jest to bardzo proste:
1. Piszemy artykul o "singlowych mmo"
2. Piszemy o skalowaniu w grze
3. Wymieniamy to jako zalete)
co nie rozumiem co jest w tym fajnego

06.12.2017 23:05
1
odpowiedz
MrMUCHA
30
Chorąży

kiedyś grało się razem bo był czas, teraz nie ma czasu więc gra się dla siebie i swoich 5 minut, szkoda ludzi z którymi grasz gdy nagle musisz "wyjść".. dlatego jesteśmy sami.

06.12.2017 23:09
odpowiedz
Sttarki
17
Konsul

@Brzydki

Może ktoś ma inny gust niż ty? Rozważałeś taką możliwość?

post wyedytowany przez Sttarki 2017-12-06 23:09:23
06.12.2017 23:15
👎
odpowiedz
3 odpowiedzi
Bartłomiej Bakcyl
0
Junior

I jako pierwszy MMO dla jednego gracza wymieniacie World of Warcraft podczas gdy Guild Wars 2 jest na samym końcu. Czyżby artykuł sponsorowany przez Blizzard?

06.12.2017 23:32
2
SebeqPLEQ
73
Pretorianin

Serio? Czytałeś w ogóle ten artykuł? :)

07.12.2017 10:58
😉
2
Ohydny Czerwonodupny Pirat
19
Pretorianin

A może właśnie na odwrót - ostatnia, czyli najważniejsza.

08.12.2017 18:41
Zmroku
12
Maciej Rakieta

GRYOnline.plRedakcja

Bartłomiej Bakcyl-> Och stary, jest piątek, godzina 18.40, za chwilę wychodzę do domu po tygodniu pracy, ale zdążyłeś jeszcze rozbawić mnie do łez. Dzięki.

Ps. Mniej gier, więcej czytania. :>

06.12.2017 23:29
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
Soulcatcher
202
ELEX

Secret World Legends jest moim zdaniem słabe.
Pozostałe cztery wybitne i warte polecenia.

BrzydkiBrzydal —> skalowanie daje dostęp do wszystkich lokacji w grze. Poprzednio musiałeś spędzić miesiące zanim tam mogłeś grać. Bardzo dobre posunięcie.

07.12.2017 11:19
2
Selen
16
Centurion

Eee wlasnie dla mnie wydaje sie byc to znakomite, ze nie mozesz pojsc gdzies bo po prostu jestes za slaby.

07.12.2017 11:34
Soulcatcher
202
ELEX

Skalowanie nie oznacza że jesteś w stanie zabić każdego przeciwnika. Otoczenie dopasowuje się do twojego levelu ale pozostają jeszcze umiejętności postaci i ekwipunek.

Poza tym to działa też w drugą stronę. Że masz już super postać i możesz zwiedzać nowe krainy dla niższych poziomów. A kilka takich krain zostało dodanych.

07.12.2017 12:40
1
Selen
16
Centurion

Eee najwyrazniej kwestia gustu. Nie pasuje mi np to ze w GuildWars pojawie sie na poczatkowych lokacjach i jakis robak moze mnie zabic kiedy ja mam legendarne przedmioty, WTF ? Zabiera mi to cala frajde poczucia, ze rzeczywiscie stalem sie potezniejszy.

06.12.2017 23:35
odpowiedz
planeswalker
27
Senator

Wyrzuciłbym z tego rankingu Secret World Legends i na jego miejsce dał Final Fantasy XIV.

07.12.2017 11:33
odpowiedz
1 odpowiedź
DanuelX
75
Kopalny

Skalowanie jest po prostu marnym pomysłem. Gdy dzik z lasu dla 1-10 lv postaci jest tak samo "mocarny" jak demony z endgame to jest coś nie halo. Myślałem, że oblivion raz na zawsze pożegnał tę modę.
Powiedzmy sobie szczerze MmoRPG to gry słabe. Jedyne co jest w nich dobre, to to, że można pograć z innymi ludźmi porobić coś wspólnie i coś tam osiągnąć dzięki zgraniu. Granie w takie gry jako singleplayer to tak jak uprawiać seks bez drugiej osoby.
Co więcej w takich grach obecnie przewagę mają osoby dorosłe, ustatkowane z rodziną pracą psem i rybkami. Nie trzeba rezygnować z aspektu społecznego - wystarczy dobrać się z innymi ludźmi i zamiast tłuc 24/7 progresować grę w 1 - 2 wieczory w tygodniu. Ma to swoją zaletę - wtedy zazwyczaj odpadają inne gry.

07.12.2017 14:04
grabeck666
10
Legionista

Oblivion? W Skyrim też miałeś scalowanie...

Poza tym scalowanie w ESO zostało zrobione na prośbę community. A zrobione jest bardzo dobrze, bo o ile właśnie na początku ten przysłowiowy dzik nie stanowi dla Ciebie żadnego problemu to w późniejszych lokacjach daedry i inne takie są już większym wyzwaniem (gdyż z każdym Twoim wyższym lvlem scalowanie jest 'gorsze'). A eliminuje to debilne rozwiązanie, które powodowało, że za questowanie w danej lokacji nie dostawaliśmy żadnych nagród (tak jak w WoWie, i btw, w następnym dodatku też wprowadzają swego rodzaju scalowanie w początkowych lokacjach).

08.12.2017 08:59
odpowiedz
Sethup
1
Legionista

Po przejściu z TSW na TSW:L nie mogłem się odnaleźć. O ile w TSW przebrnąłem przez Tokio i wszystkie rajdy to już w TSW:L nie miałem nawet ochoty ukończyć samouczka. Jakoś mało intuicyjne wydawało mi się sterowanie.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze