Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 15 kwietnia 2024, 13:27

Larian Studios okazało wielką szczodrość. Autorzy Baldur's Gate 3 wsparli twórców Blasphemous finansowo i nie wzięli nic w zamian

Jeszcze przed ogromnym sukcesem Baldur's Gate 3 Larian Studios wsparło twórców udanego Blasphemous sporą sumą.

Źródło fot. The Game Kitchen.
i

AKTUALIZACJA:

Co ciekawe, informację podaną przez Enrique Colineta skomentowali w serwisie X twórcy gry Solasta: Crown of the Magister, ujawniając, że Larian wsparł również ich dzieło.

Oryginalna wiadomość

Studio Larian osiągnęło sławę, o jakiej wielu innych samodzielnych (by nie powiedzieć: niezależnych) deweloperów może pomarzyć. Jednak już wiele lat przed swoim największym sukcesem twórcy Baldur’s Gate 3 niejako po cichu wspomogli twórców Blasphemous.

Larian Studios bynajmniej nie kryło się z tą informacją, aczkolwiek nie ogłaszali się też z tym powszechnie. Enrique Colinet, projektant poziomów w drugiej odsłonie serii „świętokradczych” metroidvanii w stylu soulslike’ów, zwrócił uwagę, że twórcy BG3 byli jednymi z najhojniejszych uczestników zbiórki na pierwsze Blasphemous na Kickstarterze i wsparli kampanię czterocyfrową sumą. Larian nigdy też nie domagało się bonusów przysługujących „osobom”, które wspomogły studio The Game Kitchen tak wielką kwotą.

Nie znamy dokładnej sumy, jaką twórcy otrzymali od Larian Studios, ale firma figuruje jako jeden z trzech „wspierających”, którzy wspomogli kampanię kwotą co najmniej tysiąca dolarów. To drugi najwyższy poziom (tier) nagród, ale nikt nie pokusił się o przeznaczenie 2 tysięcy dolarów, tak więc twórcy BG3 są co najmniej w pierwszej trójce najhojniejszych uczestników zbiórki.

Za to przysługiwało prawo do zaprojektowania własnego bossa, bonusy rzeczowe (koszulki, plakat, itp.) oraz masa prezentów uwzględnionych w niższych „poziomach” wsparcia: cyfrowa kopia gry, statuetka głównego bohatera i własny przedmiot w grze. Najwyraźniej studio Larian nie skorzystało z żadnego z tych przywilejów.

  1. Temu soulslike'owi daleko do świętości, pewnie dlatego wciągnął mnie jak diabli

Jakub Błażewicz

Jakub Błażewicz

Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).

więcej