Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Wild West Online Przed premierą

Przed premierą 22 września 2017, 15:08

autor: g40

Gra we wszystko na wszystkim. Fan retro gratów i gier w pudełkach, które namiętnie kolekcjonuje.

Graliśmy w Wild West Online – pierwsze wrażenia z Dzikiego Zachodu

Twórcy Wild West Online tak bardzo nie mogli doczekać się pecetowej wersji gry Red Dead Redemption, że postanowili zrobić własną wersję wirtualnego Dzikiego Zachodu. Czy coś z tego wyjdzie? Na razie jest więcej pytań niż odpowiedzi.

Zapowiadana premiera gry: jeszcze nie ogłoszona.

Artykuł powstał na bazie wersji PC.

Trochę to dziwne, że tak popularny setting jak Dziki Zachód jest tak słabo eksploatowany w grach wideo. W latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku trafiały się od czasu do czasu produkcje pozwalające poznać życie kowboja czy trapera, jak na przykład pamiętne dzieło studia Silmarils zatytułowane Colorado. W dwudziestym pierwszym wieku, wraz z rozwojem technologii, na rynku pojawiło się więcej interesujących tytułów, w tym Dead Man’s Hand, fantazjujący Darkwatch, Gun czy w końcu gra Red Dead Revolver autorstwa Rockstara, która po kilku latach doczekała się następcy i opus magnum siódmej generacji konsol, czyli Red Dead Redemption.

Red Dead Redemption na PC

Przygody Johna Marstona z RDR nie przestawiły jednak branży na taśmową produkcję westernów. Wpływ RDR na innych deweloperów pozostał raczej niezauważony. Można się zastanawiać, czy stało się tak dlatego, że przebicie dzieła Rockstara było w zasadzie niemożliwe, bo jego poziom technologiczny okazał się wówczas niedościgniony, czy też inni deweloperzy doszli do wniosku, że kolejna tego typu gra przeładuje rynek i zwyczajnie zaliczy klapę. Mimo wszystko tytuły z Dzikim Zachodem w tle to nie współczesne strzelaniny, które po wydaniu Call of Duty: Modern Warfare zaczęły pojawiać się na sklepowych półkach niczym grzyby po deszczu.

Red Dead Redemption ominęło pecety, których właściciele już od siedmiu lat nie mogą doczekać się portu tej gry na posiadane urządzenia. Jeśli wierzyć twórcom ze studia 612 Games, był to właśnie jeden z powodów, dla których postanowili oni zaangażować się w produkcję Wild West Online – tytułu oferującego rozgrywki PvE i PvP w otwartym świecie Dzikiego Zachodu.

Graliśmy w Wild West Online – pierwsze wrażenia z Dzikiego Zachódu - ilustracja #1
Spotkanie klonów. Alfa nie pozwala na zmianę wyglądu postaci (z wyjątkiem koloru skóry).

Kilka dni temu rozpoczęły się testy alfa owej pozycji, w których mieliśmy okazję wziąć udział. Życzeniem twórców było podkreślenie w mediach, że udostępniony kawałek kodu nie reprezentuje ostatecznego kształtu gry, a rzeczone testy są jedynie próbą sprawdzenia kilku mechanik mających znaleźć się w pełnej wersji oraz próbą obciążeniową dla serwerów. Czyli standard w tego typu przypadkach – deweloperzy liczą na zdrowy rozsądek bawiących się takim półproduktem osób.

Zawartość alfy

W alfie trafiamy do niewielkiej dolinki, w której znajdują się dwa miasteczka i kilka farm. Dostępny świat bardziej pozwala poczuć klimat gry: pofałdowane pustkowie ze spaloną słońcem trawą i rosnącymi gdzieniegdzie krzakami – typowy widoczek Południowego Zachodu. Wokół majestatyczne góry, do których jednak nie da się dojść.

ROZWÓJ GRY

Wild West Online to jeden z tych tytułów, które rozwijają się pod okiem fanowskiej społeczności. Przed sobą macie wrażenia z pierwszych testów wersji alfa, a ta nie zawiera wszystkich elementów, które znajdą się w pełnej odsłonie gry. Będziemy się bacznie przyglądać WWO, a do tematu wrócimy może jeszcze w październiku (pod warunkiem, że w beta-testach pojawi się coś ciekawego).

Graliśmy w Wild West Online – pierwsze wrażenia z Dzikiego Zachódu - ilustracja #2
Siedząc na koniu, nie da się wyciągnąć broni.

Postać, którą możemy podziwiać z perspektywy trzeciej osoby (lub przełączyć się na widok FPP), nie zawsze respawnuje się z bronią i kilkoma dodatkowymi przedmiotami, takimi jak mapy skarbów i kilof. Mapa wskazuje miejsce, w którym można kopać w poszukiwaniu złota. Wielkie kamienie poprzetykane żyłami złotego kruszcu nie przynoszą jednak wiele dochodu i dość długo trzeba się namachać, żeby móc w miasteczku wydać pieniądze. Zresztą w bardzo ograniczonym zakresie, bo u stojących jak kołki w sklepikach czy saloonie sprzedawców kupić da się niewiele. Pewne zdziwienie może wywołać fakt, że złoto tak po prostu leży sobie na łąkach i wcale nie trzeba przeciskać się kopalnianymi szybami, aby spróbować tam swojego szczęścia. Kopalń zresztą w alfie nie ma (i nie wiadomo, czy będą w pełnej grze), ale hej... to alfa.

W miastach nikogo nie zastrzelimy, bo obowiązuje tam strefa ochronna i kule po prostu przelatują przez inne postacie bez żadnych konsekwencji. Poza nimi jest już wolna amerykanka i rywalizacja, kto kogo szybciej pośle do piachu. Zabijanie, podobnie zresztą jak kradzież, wiąże się z utratą reputacji. Nad notorycznymi złoczyńcami pojawia się odpowiednia ikona sugerująca, że mamy do czynienia z bandziorem, ale na razie ta mechanika poza samym suchym opisem w żaden sposób nie przekłada się na warunki zabawy. Zresztą aktualnie biuro szeryfa świeci pustkami, więc nawet nie ma kto zatroszczyć się o biedne ofiary. W pełnej wersji w przybytku stróżów prawa będziemy zaopatrywać się w listy gończe, co deweloperzy zaprezentowali na jednym z filmików reklamujących ich produkt.

Graliśmy w Wild West Online – pierwsze wrażenia z Dzikiego Zachódu - ilustracja #3
Sklepy oferują kilka rodzajów broni, którą dodatkowo można modyfikować.

W alfie jedynymi środkami transportu są własne nogi i wierzchowiec, który po wezwaniu pojawia się w najbliższej okolicy. Gra chyba jeszcze nie doczekała się mechaniki walki z siodła, bo o strzelaniu z grzbietu szkapy nie ma mowy.

Alfa, jak to alfa, tylko sporadycznie wydaje z siebie jakieś dźwięki. Przez większość czasu towarzyszyła mi głucha cisza. Pewnym pocieszeniem był sprawnie działający czat głosowy, więc jak ktoś bardzo się uprze, to nawet w pozbawionym zawartości niewielkim świecie alfy może zebrać bandę klonów. Na krótką metę jest to dość zabawne, ale dopiero pełna wersja ma szansę zabłysnąć.

Graliśmy w kampanię gry Star Wars: Battlefront II – brak Mocy w singlu?
Graliśmy w kampanię gry Star Wars: Battlefront II – brak Mocy w singlu?

Przed premierą

„Mam złe przeczucia”. Ta myśl rosła w mojej głowie w trakcie ogrywania pierwszych trzech misji kampanii fabularnej do gry Star Wars: Battlefront II.

Graliśmy w Assassin's Creed Origins – czas rewolucji
Graliśmy w Assassin's Creed Origins – czas rewolucji

Przed premierą

Po roku przerwy od Assassin’s Creed firma Ubisoft wprowadza wyczekiwane od paru lat zmiany w skostniałej formule serii. Czy Origins faktycznie jest rewolucją? Podejmujemy się wstępnej oceny po 4 godzinach spędzonych w otwartym świecie.

Graliśmy w Scorn – horror, przy którym Obcy wymięka
Graliśmy w Scorn – horror, przy którym Obcy wymięka

Przed premierą

Scorn studia Ebb Software to gra, którą mógłby wymyślić Hans R. Giger, twórca ksenomorfa z filmu Obcy: Ósmy Pasażer Nostromo. Zapowiada się horror straszny i... mięsisty (dosłownie!).

Komentarze Czytelników (26)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
22.09.2017 18:21
13
odpowiedz
3 odpowiedzi
Novameh
18
Chorąży
3.5

Ta gra to jeden wielki scam. Polecam zainteresowanym przyjrzeć się bliżej. Próbują to zatuszować ale większość ich zespołu to ludzie odpowiedzialni za pamiętne WarZ (później Infestation). Zresztą nawet taktyke marketingową mają bliźniaczo podobną. Żerują na popularności RDR2 i braku zapowiedzi pctowej wersji.

22.09.2017 15:18
22
mgr. Kuba
71
-

Przestańcie to określać "PC'towym Red Dead Redemption" bo to jest żenujące

post wyedytowany przez mgr. Kuba 2017-09-22 15:19:05
22.09.2017 16:05
19
odpowiedz
2 odpowiedzi
dj_sasek
77
Freelancer

Chciałem tutaj wejść i to samo co przedmówca napisać. Co wyście się tak uczepili tego stwierdzenia PC-towe RDR?

22.09.2017 16:27
WildCamel
46
gry-online.pl

No bo gier o Dzikim Zachodzie nie ma zbyt wiele, więc RDR naturalnie się nasuwa jako porównanie.

post wyedytowany przez WildCamel 2017-09-22 16:27:53
24.09.2017 02:21
2
topyrz
47
pogodnik duchnik

Jeździ się na koniu. Naturalne skojarzenie: Symulator Farmy albo Wiedźmin.

post wyedytowany przez topyrz 2017-09-24 02:22:03
22.09.2017 16:33
2
odpowiedz
.:Jj:.
97
     Frank Sinatra     

Jak coś na to by zasługiwało to na pewno nie MMO.

Z westernami niewiele lepiej niż z grami z akcją w antycznej, greko-rzymskiej Europie.
Są GUNy, Hard Westy, ale pomijając fantastyczne Call of Juarez 2 i bardzo dobre Gunslinger i CoJ1, to ostatnim szałem dla mnie jest... Outlaws z 1997 roku.

22.09.2017 17:34
odpowiedz
PEEPer
35
Pretorianin

Jak na pecetowego exa to grafika jest generacje z tyłu względem konsolowego RDR2

22.09.2017 17:47
2
odpowiedz
Dinopo
1
Chorąży

Czy Wild West Online to jeszcze jedna gra, której zadaniem jest zebranie pieniędzy od naiwnych, a potem porzucenie projektu?

Oczywiście, że tak wystarczy popatrzeć na DayZ czy też Playerunknown's Battlegrounds obie te gry nie są warte swojej ceny patrząc na to co oferują, a właściwie czego nie oferują patrząc na to, że za taką cenę jeszcze kilka, kilkanaście lat temu gry nie posiadały masy błędów i nie stały wiecznie w wersjach Alpha, a przytaczam te dwa tytuły ponieważ moim zdaniem Wild West Online ma dużo wspólnego z tymi tytułami. Nie ma się co oszukiwać ten Western jeżeli przetrwa początkowy okres to będzie stał przez kilka najbliższych lat w wersji Beta, a być może i nawet Alpha ale co to za różnica, jak i tak nie wiadomo czy dzisiejsze gry sprzedawane za 200 zł to końcowy produkt czy też wczesna beta.

post wyedytowany przez Dinopo 2017-09-22 17:49:39
22.09.2017 17:55
odpowiedz
lolek546
3
Junior

Określenie "Red Dead Redemption na PC" to oksymoron ^^

22.09.2017 18:21
13
odpowiedz
3 odpowiedzi
Novameh
18
Chorąży
3.5

Ta gra to jeden wielki scam. Polecam zainteresowanym przyjrzeć się bliżej. Próbują to zatuszować ale większość ich zespołu to ludzie odpowiedzialni za pamiętne WarZ (później Infestation). Zresztą nawet taktyke marketingową mają bliźniaczo podobną. Żerują na popularności RDR2 i braku zapowiedzi pctowej wersji.

22.09.2017 20:01
1
g40st
110
Big Bad Wolf

Wszystko to, o czym piszesz, znajdziesz w powyższym tekście.

22.09.2017 20:23
3
Novameh
18
Chorąży

Faktycznie, komentarz napisałem po przeczytaniu 1wszej strony.
Co nie zmienia faktu, że cała sprawa brzydko pachnie i nigdy nie złożyłbym pre-ordera na grę pochodzącą od tych panów i szczerze polecam innym zrobienie tego samego ;)

24.09.2017 02:20
1
topyrz
47
pogodnik duchnik

Preorderów się nie składa na żadną grę.

22.09.2017 20:01
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
sebogothic
100
Senator

Te postacie wyglądają jakby nie znajdowały się w grze, a zostały wklejone wprost do obrazka. Tak jakoś dziwnie odstają od otoczenia.

23.09.2017 02:39
LamPL
5
Junior

Jak dla mnie to grafika w tej grze wygląda jak połączenie pierwszej części Mafii oraz pierwszej części Wiedźmina w dodatku na ustawieniach niższych niż "Low". Już po samym screenie można dostrzec że świat jest pusty, a mechanika toporna. Nawet jeżeli ta gra kiedykolwiek wyjdzie, to nie odniesie nawet minimalnego sukcesu, chyba że twórcy dadzą ja za darmo, albo lepiej dopłacając graczom za wzięcie jej.

23.09.2017 09:32
3
pabloNR
39
Pretorianin

Jakby grę robiła Piranha Bytes to byś inaczej gadał.

25.09.2017 17:01
Amazing_Maurice
76
Pretorianin

Bo nie rzucają cieni na podłoże.

22.09.2017 21:08
4
odpowiedz
maciokoki
31
Konsul

ta gra jest tak drewniana że nawet nie postawił bym jej na półce z RDR

23.09.2017 00:28
3
odpowiedz
1 odpowiedź
swiki
48
Pretorianin

Nie ma to jak kłamstwo na początku i w linku do artykułu.
" "Red Dead Redemption" na PC"
A potem sprostowanie, że tylko tak sobie celowo mylili czytelników i jakąś inną grę nazwali pecetowym RDR. Clickbaity i przekłamane tytuły... wszystkie szmatławce i miernej jakości portale czy filmy na YouTube mają taki element, więc chyba autor postanowił nie odstawać.

23.09.2017 10:23
WildCamel
46
gry-online.pl

Przecież masz na obrazku, w który kliknąłeś (na jego środku) wielkie logo z nazwą gry (Wild West Online), a Red Dead Redemption nie bez przyczyny jest wstawiony w cudzysłów...

23.09.2017 00:32
odpowiedz
2 odpowiedzi
Ernest1991
5
Konsul

No czymś trzeba się pocieszać skoro rdr2 nie będzie na pc.

23.09.2017 10:29
hennepin
21
Pretorianin

Jaka platforma, takie RDR ;)

23.09.2017 13:13
Hydro2
111
Senator

Zdrajca platformowy :|

post wyedytowany przez Hydro2 2017-09-23 13:13:45
23.09.2017 14:28
2
odpowiedz
frycek18
10
Chorąży

Eee sieciówka to do bani. Można dać od ręki 1/10.

23.09.2017 15:31
4
odpowiedz
hasati1337
2
Legionista

MMO i wszystko jasne... BADZIEW.

24.09.2017 03:13
odpowiedz
yadin
93
Senator

Nie wygląda zachęcająco.

24.09.2017 09:23
odpowiedz
menththethuethe
9
Legionista

Na C64 jest sporo westernów. Grałem w pierwszej klasie :D

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze