ocena redakcji
9.5
oceń grę
więcej
zobacz więcej

Thief w morderczym wydaniu - recenzja gry Dishonored

Dishonored zachwyca klimatem i swobodą metod realizacji misji. Steampunkowe przygody zabójcy Corvo okazały się godnym spadkobiercą serii Thief i Deus Ex.

13 października 2012Adrian Werner (gry-online.pl) 9.5/10
• strony: 123

Wygląd miasta Dunwall zaprojektował Viktor Antonov, czyli ojciec City 17 z Half-Life 2.

1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
PLUSY:
  • olbrzymia wolność;
  • dopracowany system walki i skradania;
  • pomysłowe moce;
  • rozbudowane i zróżnicowane misje;
  • nagradzanie kreatywności graczy;
  • fascynująca wizja świata;
  • wspaniały styl artystyczny i muzyka.
MINUSY:
  • trochę za krótka;
  • główny wątek fabularny nie zaskakuje;
  • pocięcie lokacji na małe poziomy.

Kiedy w połowie zeszłego roku zapowiedziano Dishonored, mało kto spodziewał się, że kolejne dzieło twórców Arx Fatalis i Dark Messiah of Might and Magic zostało zbudowane na bazie anulowanego wcześniej The Crossing. Początkowo nowy produkt studia Arkane nie wzbudził wielkiego zainteresowania, ale wszystko zmieniło się, gdy w sieci pojawiły się pierwsze fragmenty rozgrywki. Filmy prezentujące wyczyny zamaskowanego zabójcy zwróciły uwagę fanów ambitniejszych gier akcji i rozbudziły oczekiwania. Czy Francuzom udało się je spełnić? Jak najbardziej.

Dishonored to historia Corvo Attano – Lorda Protektora imperium Gristol i osobistego ochroniarza Cesarzowej. Opowieść zaczyna się od jego powrotu do domu po wielu miesiącach poszukiwania u sąsiadujących państw pomocy w zwalczeniu śmiertelnie niebezpiecznej plagi pustoszącej Dunwall, czyli miasto będące stolicą Gristol. Gdy Corvo zdaje relację ze swojej wyprawy Cesarzowej, znienacka pojawiają się zabójcy i pozbawiają monarchinię życia. Szybko okazuje się, że ich usługi wykupiła grupa szlachty, która przejmuje władzę, a winą za morderstwo obarcza naszego bohatera. Były Lord Protektor ucieka z lochu i rozpoczyna metodyczną zemstę na wszystkich biorących udział w spisku. W realizacji tego celu pomagają mu nadnaturalne moce podarowane przez tajemniczą istotę znaną jako Outsider.

Ekskluzywny dom publiczny to jedna z najbarwniejszych lokacji w grze.

Dishonored równie dobrze sprawdza się jako skradanka i jako czysta zręcznościówka, w której trup ściele się gęsto, a bohater z uśmiechem na ustach wskakuje w tłum wrogów. W prawej ręce Corvo dzierży krótki rozkładany miecz, nadający się zarówno do pojedynków szermierczych, jak i cichego podrzynania gardeł. Natomiast lewa dłoń służy do aktywacji mocy lub wykorzystywania broni palnej, granatów i kuszy. Oznacza to, że nie możemy jednocześnie używać mocy i np. pistoletu, ale podczas przełączania lewej ręki czas ulega znacznemu spowolnieniu, więc takie rozwiązanie sterowania nie jest w żaden sposób ograniczające. Sam system walki został opracowany wyśmienicie. Corvo nie jest niezniszczalny i kilka celnych ciosów wystarczy, aby pozbawić go życia. Również sieczenie na oślep najczęściej kończy się tragicznie. Zamiast tego trzeba odpowiednio wycelować każde cięcie i starannie dobierać moment bloku, gdyż tylko w ten sposób uzyskujemy możliwość wyprowadzenia śmiercionośnej kontry. Broń palna i kusze pomagają w przeżyciu, a kilka rodzajów bełtów (w tym podpalające i usypiające) ułatwia poradzenie sobie z przeciwnikami. Jednocześnie wolne tempo przeładowania powoduje, że gra nigdy nie zmienia się FPS-a.

Dishonored zwiastun na premierę

Dishonored zwiastun na premierę [1:23]

Materiał video przygotowany na premierę gry Dishonored - nowej produkcji studia Arkane.

Uzupełnieniem arsenału Corvo są jego nadludzkie moce. Zaczynamy od tej nazwanej Blink, a pozwalającej teleportować się na krótkie dystanse. Przy okazji zdobywamy upiorne nieumarłe serce, które podczas misji pozwala odnaleźć runy. Za nie kupujemy kolejne zaklęcia oraz ich ulepszenia. Wśród nich znajduje się m.in. przywoływanie szczurów, spowalnianie czasu, opętywanie innych żywych istot, używanie wiatru jako broni i mroczna wizja, umożliwiająca dostrzeganie przeciwników przez ściany. Dostępne są też moce pasywne, zwiększające zwinność, wytrzymałość na rany, skuteczność w szermierce oraz zmieniające ciała zabitych w pył, co okazuje się bardzo przydatne dla miłośników skradania. Do tego dochodzą zbierane w trakcie misji wykonane z kości wielorybów talizmany, które zapewniają dodatkowe bonusy do zdolności. Godne pochwały jest to, że te wszystkie atrakcje można wykorzystywać na wiele sposobów. Przykładowo, aby przeżyć upadek z dużej wysokości, wystarczy przed uderzeniem w ziemię wskoczyć w ciało innej osoby. Natomiast poruszających się na mechanicznych szczudłach tallboyów najprościej zabić, podskakując Blinkiem do ich gardeł. Po kilkudziesięciu minutach zabawy nabiera się takiej wprawy, że płynne łączenie zwykłych ataków i mocy staje się bardzo naturalne.

Stawiając na podejście skradankowe wiele czasu spędzimy na dachach i gzymsach.
Tekst przygotowany na podstawie wersji PC.
inne
Recenzja drugiego epizodu gry Hitman - niemal perfekcyjna włoska robota

Recenzja drugiego epizodu gry Hitman - niemal perfekcyjna włoska robota

Agent 47 po krótkich wakacjach otrzymuje kolejne zlecenie, tym razem w słonecznych Włoszech. Jeśli komuś dłużyło się czekanie na drugi epizod, misja „Świat jutra” powinna wynagrodzić to z nawiązką.   recenzja gry

Recenzja gry Hitman - krótki epizod z życia Agenta 47

Recenzja gry Hitman - krótki epizod z życia Agenta 47

Seria Hitman powraca wraz z całą gamą dobrych i sprawdzonych pomysłów ze starszych odsłon. Z drugiej strony wprowadza też coś zupełnie nowego – epizodyczny model wydania: jeden miesiąc – jedna misja. Czy można tak długo bawić się pojedynczym zleceniem?  recenzja gry

Recenzja gry GTA V na PC - Los Santos piękne, jak nigdy przedtem

Recenzja gry GTA V na PC - Los Santos piękne, jak nigdy przedtem

Kiedy Grand Theft Auto V debiutowało niemal dwa lata temu, wielu okrzyknęło ją grą praktycznie idealną, ale konwersja na konsole obecnej generacji, pokazała że może być jeszcze lepiej, przynajmniej w kwestii graficznej.  recenzja gry

ocena vs oczekiwania

Według naszych czytelników gra Dishonored w wersji PC jest rozczarowaniem – oczekiwania przed premierą były wyższe niż aktualna średnia ocena użytkowników.

8.6

ocena czytelników

4159 ocen czytelników

9.3

oczekiwania przed premierą

554 głosów czytelników

Dishonored - screen - 2013-03-14 - 257725Dishonored - screen - 2013-03-14 - 257724Dishonored - screen - 2013-03-14 - 257723Dishonored - screen - 2012-11-28 - 252548Dishonored - screen - 2012-11-28 - 252547Dishonored - screen - 2012-11-28 - 252546Dishonored - screen - 2012-11-28 - 252545Dishonored - screen - 2012-11-28 - 252544Dishonored - screen - 2012-10-26 - 250420Dishonored - screen - 2012-10-19 - 249730
Fragoria

Fragoria

Zagraj za Darmo!

Drakensang Online

Drakensang Online

Zagraj za Darmo!

Overwatch: Origins Edition PL + DLC - PC - 204,90 zł

kup w sklepie

PC 204,90 zł

Tom Clancy’s Rainbow Six Siege - PC - 148,90 zł

promocja

PC 148,90 zł

Dying Light: The Following Edycja Rozszerzona PL - PC - 104,90 zł

kup w sklepie

PC 104,90 zł

Komentarze Czytelników (239)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
18.10.2012 15:15
odpowiedz
_Luke_
168
Death Incarnate

Wonder_Boy -> to moze jeszcze trzeba zwiazac sobie jedna reke z tylu zeby gra byla trudniejsza? Skoro tez twierdzisz, ze nie bylo w Thiefie systemu swiatlo/cien to moze w oglole w ta gre nie grales? Z checia tez dowiem sie z ktorych to wielu przedmiotow rezygnowalo sie podczas gry (oprocz miecza jak mniemam)?

Zgadzam sie z Karrde, Dis nie ma absolutnie zadnego startu do Thief'a.

18.10.2012 15:20
odpowiedz
ozoq
59
Generał

Dajcie spokój z tym "za krótka". Wolicie 15h Władcy Pierścieni czy 100h Na Wspólnej? Miarą są emocje jakie wyciągamy po zakończonej rozgrywce.

18.10.2012 15:26
odpowiedz
.:Jj:.
79
New Order      Evil Dust

Do Thiefa nie ma startu, najmniejszego, ale i tak nic innego lepszego się nie pojawiło.

+1, jednak zaznaczam że niedługo, wraz z premierą Absolution, druga część zdania straci sens :>

18.10.2012 15:30
odpowiedz
Wonder_Boy
30
Konsul

_Luke_ [ gry online level: 126 - Death Incarnate ]

Wonder_Boy -> to moze jeszcze trzeba zwiazac sobie jedna reke z tylu zeby gra byla trudniejsza? Skoro tez twierdzisz, ze nie bylo w Thiefie systemu swiatlo/cien to moze w oglole w ta gre nie grales? Z checia tez dowiem sie z ktorych to wielu przedmiotow rezygnowalo sie podczas gry (oprocz miecza jak mniemam)?

W T1 i T2 cienie nie alarmowały rywali. W trójce nie pamiętam ponieważ była słabawa ( w porównaniu ) i nie warto w ogóle przytaczać jej do dyskusji.

Z jakich przedmiotów ? Hmm, może wszystkich ? Ok niech będzie, używało się "pałkę i strzały wodne" a resztę marginalnie. Zresztą na "expercie" gdzie nie można było nikogo zabijać a to jedyny słuszny poziom trudności w Thiefie ( dodatkowe zadania ) z automatu wypadało z użycia 70% ekwipunku służącego do mordu. Kolejne 20% używało się sporadycznie i 10% pozostaje nasza "pałka i strzały wodne" : )

Zgadzam sie z Karrde, Dis nie ma absolutnie zadnego startu do Thief'a.

Jeśli chcesz pisać takie zdania nie poparte niczym to na kolejne twoje posty nawet nie odpisuję. Zresztą moim zdaniem porównywanie tak całościowo Dishonored do Thiefa to duży błąd ponieważ gry się za dużo różnią.

18.10.2012 15:50
odpowiedz
MarcoV86
53
Generał

Ja na bardzo trudnym jako Duch ukończyłem pierwszą misję w 20-30 minut. 6h? Lol...

18.10.2012 16:20
odpowiedz
Karrde
107
Senator

Wonder Boy
Sugerujesz że gram a'la rambo? Nic bardziej mylnego - każda misja z Ghost i Didnt Kill Anyone. 90% strażników po prostu omijam, bo jest to bajecznie proste - sądzę że gdybym zabijał wszystkich mogłoby to być trudniejsze.

W Dishonored nie jest wcale tak,że nigdy cię ktoś nie zobaczy w górze. Bardzo wysoko owszem ale trochę niżej i już mogą cię dojrzeć.

Na lampie jakieś ~2.5 metra nad ziemią nie widzą, ani jak są dalej, ani jak przechodzą dokładnie pod. Strażnik na balkonie w pierwszej czy drugiej misji nie widział mnie jak siedziałem na lampie przed nim (ten sam poziom), a ja mogłem go spokojnie kuszą uśpić.

Wybacz ale brednie. Bactraking to minimum i tak pomyślany,że praktycznie nie musisz się wracać po swoich śladach tylko innymi drogami. Wszystko logicznie, realistycznie pomyślane.

Daj spokój, poboczny quest wysyła na drugi koniec mapy, potem z powrotem, a potem jeszcze raz. Tą. Samą. Drogą. No, może na inna lampę/rurę/półkę mogę dla odmiany Blinknąć. Latania w kółko po swoich śladach jest masa i jest to nudne z tego względu że nie ma w tym żadnej trudności. Ot znów przeblinkujesz strażnikom nad głowami.

Lepiej sobie przypomnij co się wyrabiało w Thiefie jeśli już ponoć ci to przeszkadza. Bieganie w kółko po jednej rezydencji na misję

Sądzę że odległość jest tutaj własnie w kluczem. W Dishonored jest to po prostu nudne.

>i nie ma żadnego systemu światło/cień
W Thiefie również nie było

Ty na pewno w Thiefa grałeś? Chyba że innego niż ja. Przecież tam cień (i światło) odgrywał kluczową rolę.

18.10.2012 16:32
odpowiedz
Bombadil
27
Centurion

@U.V. Impaler - wymieniłem najgłośniejsze najbardziej reklamowane tytuły. Ja nie grywam we wszystko a o takich tytułach jak Rage, Hunted, Brink ledwo co słyszałem. Poza tym połowa z tego co wypisałeś do dodatki DLC. Nawet Fallout: New Vegas mozna by nazwać samodzielnym dodatkiem do Fallout 3.
To twoje podsumowanie jet żenujące kolego!!!

18.10.2012 16:39
odpowiedz
Wonder_Boy
30
Konsul

Karrde [ gry online level: 107 - Visual Effects Artist ]

Ty na pewno w Thiefa grałeś? Chyba że innego niż ja. Przecież tam cień (i światło) odgrywał kluczową rolę.

Zrozumiałem teraz, tobie chodzi o chowanie w ciemności. Mnie chodziło o to ,że nie rzuca się cieniów które alarmują strażników. Wracając jednak do ukrywania w mroku. To chyba dobrze ,że Dishonored ma własną tożsamość i zrezygnowało z tego aspektu a nie na żywca skopiowało z Thiefa. W Złodzeju to często przybierało groteskowe nierealistyczne formy gdzie stajesz się niewidzialny w byle "cieńku" pod parapetem. Ale ok, ktoś może to poczytywać jako wadę. Każdy ma prawo do swoich preferencji. Jak dla mnie to nie brak ponieważ w zamian dostajemy coś innego : )

Daj spokój, poboczny quest wysyła na drugi koniec mapy, potem z powrotem, a potem jeszcze raz. Tą. Samą. Drogą. No, może na inna lampę/rurę/półkę mogę dla odmiany Blinknąć. Latania w kółko po swoich śladach jest masa i jest to nudne z tego względu że nie ma w tym żadnej trudności. Ot znów przeblinkujesz strażnikom nad głowami.Sądzę że odległość jest tutaj własnie w kluczem. W Dishonored jest to po prostu nudne.

Nudziło cię to ? Przecież to krótkie fragmenty i to występujące sporadycznie. Mnie krążenie po mieście na różne sposoby sprawiało dużą satysfakcję.

Na lampie jakieś ~2.5 metra nad ziemią nie widzą, ani jak są dalej, ani jak przechodzą dokładnie pod. Strażnik na balkonie w pierwszej czy drugiej misji nie widział mnie jak siedziałem na lampie przed nim (ten sam poziom), a ja mogłem go spokojnie kuszą uśpić.

Masz rację, są "suchary" ale moim zdaniem i tak jest lepiej niż w Thiefie. Tam to był ogrom kuriozalnych sytuacji : )

Sugerujesz że gram a'la rambo? Nic bardziej mylnego - każda misja z Ghost i Didnt Kill Anyone. 90% strażników po prostu omijam, bo jest to bajecznie proste - sądzę że gdybym zabijał wszystkich mogłoby to być trudniejsze.

Gram tak samo i owszem trudno nie jest ale również często idzie load gdy ktoś mnie zauważy. Są miejsca ( szczególnie by zdobyć cały loot ) gdzie trzeba się troszkę pomęczyć. Tak czy siak zgadzam się ,że gra mogłaby być trudniejsza. Osobiście spowolnienie czasu i wnikanie w umysły mi się niezbyt podoba i ich nie używam. Mam wybór : )

18.10.2012 16:48
odpowiedz
_Luke_
168
Death Incarnate

Wonder_Boy -> Jeśli chcesz pisać takie zdania nie poparte niczym to na kolejne twoje posty nawet nie odpisuję. Zresztą moim zdaniem porównywanie tak całościowo Dishonored do Thiefa to duży błąd ponieważ gry się za dużo różnią.

Po pierwsze, swoje zdanie wyrazilem juz na poczatku tego tematu, co mi sie nie podoba w tej grze. Po drugie, sam umiesciles Dis w jednym szeregu z "panteonem gwiazd, legend" (w tymThiefem), stad porownania. Po trzecie nie musisz mi odpisywac, wystarczy juz postow osob z przerostem ego (patrz swoj nick).

18.10.2012 17:16
odpowiedz
Wonder_Boy
30
Konsul

@up

Tak jak sądziłem wyszczególniłeś tylko jedno mniej ważne zdanie + wycieczki osobiste i nawet jakaś wyliczanka, słodkie. Zostajesz wyłączony z jakiejkolwiek dyskusji ze mną. Chyba ,że chcesz sobie popisać w próżnię i mieć tą pseudo satysfakcję ostatniego postu: )

: PS Nie zrozumiałeś, Dishonored to gra która bierze to co najlepsze z ww gier + dodaje sporo od siebie. Porównywanie całościowo do którejś z nich to błąd. Za bardzo się różnią wieloma elementami. Bywaj.

18.10.2012 19:47
odpowiedz
Paranoja
39
Centurion

Ok, może w Thiefie było sporo kuriozalnych sytuacji (dało się ogłuszać od przodu, mikroskopijne kropki cienia, które nas ukrywały itp), ale ile lat ma ta gra a ile Dishonored? Skoro teraz w grach mamy taką technologię, to nic dziwnego, że powinny być bardziej realistyczne.

Poza tym, może faktycznie jeśli ktoś przechodził Thiefa na normalu, to rezygnował z większości ekwipunku, bo i po co go używać skoro można wszystkich zabić mieczem od tylca? Ale na najwyższym poziomie trudności tak naprawdę prawie każdy przedmiot robił różnicę i ułatwiał rozgrywkę (no, może, że ktoś grał metodą quick save/load "5h" w jednym miejscu a nuż się wreszcie uda prześlizgnąć).

Nie będę jeździć po Dishonored, bo sama nie grałam, ale sądząc z recenzji i wypowiedzi na forum to gra faktycznie ma niewielkie lokacje. Wada? Zaleta? Nieistotne, ale Thief miał naprawdę ogromne lokacje i liczbę sekretów, więc nie wiem o co chodzi z "bieganiem po jednej rezydencji w kółko". Może, że mówimy o T3, ale ta gra to dla mnie w ogóle niepełnoprawna odsłona serii (choć fabułę miała bardzo zacną i może ze 2 naprawdę fajne misje) WŁAŚNIE ze względu na małe, pocięte lokacje, idiotyczny system "celów" i jeszcze z paru innych powodów.

Thief był rasową skradanką (jak ktoś przeszedł "na chama" z mieczem w ręku to współczuję, bo musiał się nudzić), a wszystko wskazuje na to, że Dishonored ma tylko (albo właśnie) dużo elementów skradankowych, a to jest ogromna różnica, więc nie wiem po co w ogóle takie porównanie w tytule.

18.10.2012 20:18
odpowiedz
Wonder_Boy
30
Konsul

Paranoja [ gry online level: 32 - Centurion ]

Poza tym, może faktycznie jeśli ktoś przechodził Thiefa na normalu, to rezygnował z większości ekwipunku, bo i po co go używać skoro można wszystkich zabić mieczem od tylca? Ale na najwyższym poziomie trudności tak naprawdę prawie każdy przedmiot robił różnicę i ułatwiał rozgrywkę (no, może, że ktoś grał metodą quick save/load "5h" w jednym miejscu a nuż się wreszcie uda prześlizgnąć).

Powyżej napisałem ,że nie na normalu a expercie rezygnuje się z ekwipunku ponieważ na tym poziomie nie wolno zabijać, zatem odpada duża część sprzętu przeznaczona na ten cel ( miecz, strzały, miny, strzały ogniowe ). Tak samo w Dishonored tyle ,że tutaj mamy wybór a nie napis "Mission Failed" po zabiciu kogoś. Dali możliwość decyzji "w locie to źle. Mieli dać poziom trudności na którym nie wolno używać mocy ( jakieś czujniki ; d i zabijać ) to wtedy może by nie było narzekań. Jest jak jest jednak i przystosuje styl gry do swoich upodobań a nie będę brnął dalej w stylu który mi się nie poda a później narzekał : )

Nie będę jeździć po Dishonored, bo sama nie grałam, ale sądząc z recenzji i wypowiedzi na forum to gra faktycznie ma niewielkie lokacje. Wada? Zaleta? Nieistotne, ale Thief miał naprawdę ogromne lokacje i liczbę sekretów, więc nie wiem o co chodzi z "bieganiem po jednej rezydencji w kółko".

Może i mniejsze ale w Dishonored jest ten realistyczny myk,że trzeba sobie zazwyczaj samemu dojść np do danej rezydencji. Czyli często jest miasto + budynek docelowy. Chociaż się zgodzę,że w T1 i T2 lokacje były bardziej rozbudowane i zakręcone. Jednak i tutaj absolutnie nie jest źle. To ostatnie zdanie trochę półserio. Oznaczało ,że moim zdaniem w Thiefie wcale nie ma mniejszego backtrakingu niż tutaj. Więcej w powyższych postach.

Ok, może w Thiefie było sporo kuriozalnych sytuacji (dało się ogłuszać od przodu, mikroskopijne kropki cienia, które nas ukrywały itp), ale ile lat ma ta gra a ile Dishonored? Skoro teraz w grach mamy taką technologię, to nic dziwnego, że powinny być bardziej realistyczne.

I moim zdaniem jest ale czy wystarczająco ? Pewnie nie ale na tym polu już od dawna nie było rewolucji. Jak dla mnie się pozytywnie wyróżnia w tym aspekcie. Dodatkowo myślę ,że kwestia tego ,że nie widzą nas na wysokościach ( zależy jakich i gdzie ) to celowy zabieg.

18.10.2012 20:31
odpowiedz
Wonder_Boy
30
Konsul

Thief był rasową skradanką (jak ktoś przeszedł "na chama" z mieczem w ręku to współczuję, bo musiał się nudzić), a wszystko wskazuje na to, że Dishonored ma tylko (albo właśnie) dużo elementów skradankowych, a to jest ogromna różnica, więc nie wiem po co w ogóle takie porównanie w tytule.

Moim zdaniem Dishonored również jest rasową skradanką jeśli tylko chcemy by był rasową skradanką : )

Jeśli chcemy może również być strzelanką z elementami stealth. Ten właśnie wybór i dowolność to duży plus.

Ok, chyba już napisałem co chciałem w temacie. Póki co dziękuję za dyskusję i może za niedługo znowu się włączę w jakieś ciekawe kwestie : )

18.10.2012 20:33
odpowiedz
Malaga
45
ma laga

Gry Bethesdy ocenione przez GOL-a z ostatnich trzech lat:

(...)
Rage - 7

yyy że co? przeciez Bethesda jest jedynie wydawcą Rage'a a nie Developerem, bo tym jest id Software...
i pisze to Redaktor gry-online...

18.10.2012 20:45
odpowiedz
Paranoja
39
Centurion

Wonderboy:

Myślę, że masz rację w wielu kwestiach. W Dishonored na bank zagram gdy ciut stanieje, a tak na marginesie myślę, że wiele narzekania na tę grę bierze się właśnie z różnych nietrafionych porównań do Thiefa i tego, że na dobrą sprawę od długiego czasu seria ta nie miała żadnego prawdziwego następcy, a ile można ciągle grać w te same gry skoro wszyscy fani serii znają je już pewnie na pamięć. Szkoda tylko, że większość osób troszkę narzeka na fabułę w Dishonored, gdyby gra miała jakieś ciekawe zwroty akcji i naprawdę porywającą historię, może więcej osób przymknęłoby oko na różne elementy, które ich zdaniem tu nie pasują. Byłoby pewnie podobnie jak z Bioshockiem, który chociaż miał być spadkobiercą Systemshocka, oferował przecież inny model rozgrywki a i tak trafił w gusta większość "sceptyków" właśnie ze względu na oryginalną fabułę. Oczywiście, to kwestia subiektywnych opinii, bo zawsze się można do czegoś przyczepić, ale wydaje mi się, że w tym leży jakaś część problemu.

Tak czy siak, zagram to zobaczę, na pewno gra kusi ciekawym projektem świata, najważniejsze, żeby nie przechodziła się sama jak 90% współczesnych produkcji. No i ciekawe, kiedy wreszcie pojawią się jakieś newsy o tak długo zapowiadanym Thiefie 4!

18.10.2012 21:00
odpowiedz
_Luke_
168
Death Incarnate

Paranoja, w Thiefa 1 i 2 (w pewnym stopniu rowniez 3) mozna grac praktycznie bez konca bo ciagle powstaja do nich nowe, niczym nie ustepujace oryginalom - fanmisje. Nie trzeba wcale siegac po gry typu Dis. i udawac, ze to "prawie jak thief, tylko nie mozna uzywac tego, tamtego itd itp). Mozesz je sciagnac np. stad:

http://www.ttlg.de/de/download/navigation/FM-Download.xml

18.10.2012 21:13
odpowiedz
Paranoja
39
Centurion

Właśnie kiedyś coś czytałam, że jest praktycznie cała nowa gra zrobiona z nowym bohaterem, misjami, fabułą, wszystkim tylko jakoś o tym zapomniałam. Dzięki za info, chyba muszę odświeżyć w wolnej chwili tę grę.

18.10.2012 21:24
odpowiedz
_Luke_
168
Death Incarnate

Kampanii do Thiefa 2 jest kilka, ale pewnie chodzi Ci o ta, Thief 2 X:

http://www.thief2x.com/

ps. jeszcze jedna strona z fanmisjami:

http://www.keepofmetalandgold.com/fmarchive.htm

ps2. nie zapomnij o instalacji najnowszych latek:

http://www.ttlg.com/forums/showthread.php?t=140085

18.10.2012 21:41
odpowiedz
Paranoja
39
Centurion

Rozumiem, że to są łatki do starej, oryginalnej angielskiej wersji?

18.10.2012 22:30
odpowiedz
abesnai
35
Centurion

Skoro Deus Ex HR otrzymał 9.0 to w sumie czemu Dishonored nie miałby dostać zasłużonej imo 9.5. Właśnie się zastanawiam, czy przypadkiem Dishonored nie jest bliżej do Deus'a niż Thiefa i czy nie bardziej adekwatnie byłoby zestawiać właśnie te tytuły.

18.10.2012 22:32
odpowiedz
.:Jj:.
79
New Order      Evil Dust

Hehe, stawienie go koło DX:HR... :>

Bardzo zgadzam się z opinią w TAF #90. Dobra gra, ale żaden element do końca nie porywa.
http://epicbattleaxe.com/profiles/blogs/the-axe-factor-090-things-you-can-t-unhear

18.10.2012 22:54
odpowiedz
_Luke_
168
Death Incarnate

[232] Tak, to sa latki do angielskich wersji, nie wiem czy dzialaja z polska wersja, musialbys poszukac czegos na ten temat.

18.10.2012 23:21
odpowiedz
abesnai
35
Centurion

.:Jj:. obejrzyj lub przeczytaj wywiad z Julienem Roby "The Spirit of Deus Ex". Pozwolę sobie zacytować fragment: "Zaraz na początku wiedzieliśmy, że chcemy stworzyć grę z klimatem jak Deus Ex" który jest dosyć wymowny. Chociażby sam system rozgrywki, wybór odnośnie stylu gry (skradanie się bądź atak bezpośredni), system podejmowania decyzji (zabójstwo bądź pozbawienie przytomności) jest dość analogiczny do Deus Ex HR. W przypadku Dishonored "dylematy" natury moralnej mają dodatkowo wpływ na samo zakończenia gry. Nie da się również pominąć owych "nadludzkich mocy" Corvo o których wspomniał obecny recenzent, zamiennie do implantów Adama ;)
http://www.3news.co.nz/Dishonored-developer-Julien-Roby-interview/tabid/418/articleID/269359/Default.aspx
http://www.youtube.com/watch?v=ldc9w3QVQ0o

18.10.2012 23:41
odpowiedz
Karrde
107
Senator

abesnai
Klimat, klimatem, ale sama rozgrywka jest diametralnie inna i właśnie najbardziej pasuje do Thiefa. Co tu niby masz z Deus Exa? Ekwipunek? Dialogi? Wybory? Fabułę? Nie, nie ma nic z tych rzeczy - system rozgrywki jest prosto z Thiefa, kolejne misje z jasno określonym celem a jedynym generalnym wyborem jest to czy zabijać czy nie.

Natomiast żeby było jasne - mnie się Dishonored bardzo podoba - "flow" skradania i eliminowania strażników jest zrobiony bardzo dobrze, świetny styl graficzny (specyficzny filtr watercolor). Natomiast nie jest to pod żadnym pozorem gra wybitna. Chyba że przyrównywać ja do dzisiejszych pozycji - wtedy niewątpliwie się wybija.

19.10.2012 00:21
odpowiedz
Paranoja
39
Centurion

Luke: dzięki za pomoc, już mam i gram haha coś czuje, że jutro w pracy będzie przysypianie

19.10.2012 00:22
odpowiedz
abesnai
35
Centurion

Karrde, ekwipunek - dokładniej wyposażenie typu: zasoby, klucze, gadżety, amunicja, ulepszenia . O mocach napomknąłem w kontekście "nadludzkich". Dialogi ze szczątkową możliwością opcji wyboru, faktycznie. Wybory moralne odnośnie podejmowanej akcji, również o tym wspomniałem. Fabułę ? Tak samo mógłbym pytać o którąś z gier z serii Thief. Mechanika rozgrywki wraz z systemem decyzyjnym - analogiczna, pisałem. Nie bagatelizowałbym "klimatu" gry, mając na względzie sam pomysł producentów na jego realizację. Odległość czasowa od ukazania się na rynku (jak sam rozsądnie wspomniałeś w ostatnim zdaniu) radykalnie mniejsza. W Thiefa grałem lata świetlne temu, więc nie będę się sprzeczał. Pozdrawiam :)

19.10.2012 01:07
odpowiedz
Karrde
107
Senator

Jaki ekwipunek? Potiony x/10, bełty x/10, pulapka x/10. Cokolwiek podniesiesz zamienia sie od razu w kase. Gdzie tu masz jakakolwiek analogie do typowo crpgowego ewkipunku z Deus Ex?
Nadludzkie moce sa w co drugiej grze, wiec nie rozumiem dlaczego akurat mialoby to na DX wskazywac.
Dialogi w Dishonored sprowadzaja sie do wyboru "zrobie to teraz/zrobie to pozniej". Wyborow moralnych rowniez nie ma, sa po prostu dwie dostepne sciezki. To tak jakby Hitman czy Splinter Cell mial niby wybory moralne.
Fabula jest prosta i jednowatkowa - typowa dla gry akcji/skradanki. Nie ma nic wspolnego z DX.
Mechanika rozgrywki jest diametralnie rozna i to na poziomie bazowej koncepcji. To ze mozna przejsc cicho, albo zabijac jest kwintesencja kazdej skradanki. Deus Ex natomiast skradanka nie jest i ta mozliwosc wynikala tam z zupelnie innych zalozen.

19.10.2012 02:35
odpowiedz
Mac94
83
Inner Peace

w0o0t

Gdzie ja pisałem cokolwiek, o AC? Co ty bredzisz? AC zły nie jest, ale nowsze części to już to samo przez to samo, jednak nie łapię co AC ma, do mojej opinii na temat Dishonored.

Gry wybitne dla mnie to Half - Life 2, Gothic, GTA IV.

Myślę, że zostanie zapomniany, bo nie wprowadza nic nowego, a czerpie dużo z innych gier. Z niiektórymi elementami widać, że nawet się nie starano, żeby wyglądało, że to ich pomysły. Half Lifem 2, i Bioshockiem pachnie na każdym kroku.

27.10.2012 10:37
odpowiedz
Nolifer
80
The Highest

Trochę szkoda że taka krótka , ale wielokrotne przechodzenie jej nikomu nie zaszkodzi .

31.12.2013 23:44
odpowiedz
Raphael_Alpha
4
Junior

3 gry mojego zycia: Skyrim, Fallout, Dishonored. Dziekuje Bethesdo i Zeni-Maxie

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze