Abyś mógł obejrzeć ten film, musimy zweryfikować twój wiek.
Wprowadź swoją datę urodzenia:
Horror, horror.
679 wyświetleń
(6:59)
9 grudnia 2014
Dead State w produkcji było od 2010 roku, ale 4 lata przy tak ambitnym RPG-u jednak nie wystarczyło. Zarządzanie grupą ludzi, którzy przeżyli apokalipsę zombie, taktyczna, turowa walka, rozbudowane dialogi i postacie... Brzmi pięknie, ale co nie gra w produkcji studia DoubleBear? (5019)
GRYOnline
Gracze
Steam
Jakiś czas temu Frozi odwiedził siedzibę Blizzarda, gdzie miał okazję zagrać w Lord of Hatred - nowy dodatek do Diablo 4. W tym materiale postanowił podzielić się swoimi doświadczeniami.
tvgry
9 marca 2026
Thomas Mahler ze swoim No Rest For The Wicked chce narzucać kierunek ewolucji gatunku hack’n’slashy. Może jednak się nie wyrobić, bo pod szyldem Moonbeast ojcowie izometrycznego action RPG wracają do gry z Darkhaven. I istnieje szansa, że pozamiatają.
tvgry
5 marca 2026
Zapis rozmowy redaktorów serwisu GRYOnline, którzy analizują archiwalne wydanie czasopisma New Secret Service z listopada 2000 roku. Łosiu i T_bone wspominają początki branży gier w Polsce, porównując ówczesne standardy recenzji, kontrowersyjne reklamy oraz specyficzny język tamtej epoki. W tekście pojawiają się wspomnienia o kultowych tytułach, takich jak Baldur’s Gate 2 czy Diablo 2, a także techniczne anegdoty o podkręcaniu starych procesorów. Uczestnicy dyskusji zauważają, że wiele dzisiejszych problemów branżowych, jak narzekanie na brak innowacji, było obecnych już ćwierć wieku temu. Całość stanowi nostalgiczną podróż do przeszłości, ukazującą ewolucję mediów gamingowych oraz zmianę mentalności graczy na przestrzeni lat. Rozmowa podkreśla również historyczne znaczenie magazynu, który kształtował polską kulturę cyfrową u progu nowego tysiąclecia.
tvgry
5 marca 2026
Czy Control Resonant może wnieść świeżość do formuły otwartych światów? Materiał powstał na bazie tekstu Huberta Sosnowskiego pod tytułem "Psychodeliczny Manhattan zamiast kolejnej mapy Ubisoftu - dlaczego wierzę w Control 2", który znajdziecie w naszym dziale Opinii.
tvgry
3 marca 2026
Nasza odpowiedź na reportaż TVP o złych grach co zniszczą Cię. W tym materiale poruszamy temat negatywnych skutków oglądania telewizji, szczególnie jak wpływa na nasze zdrowie psychiczne. Zastanawiamy się, czy telewizja prowadzi do depresja i jakie ma to konsekwencje dla zdrowia mentalnego, zwłaszcza wśród seniorów. Omawiamy, jak telewizja może wywoływać stres i jakie są objawy depresji związane z nadmiernym konsumowaniem negatywnych informacji.
tvgry
26 lutego 2026
Wobec wielomiesięcznych kryzysów na rynku podzespołów gamingowych coraz bardziej kusząca wydaje się alternatywna ścieżka oparta na abonamentach oraz graniu w chmurze. Czy to zwiastun niepokojącego trendu, który z czasem zmieni oblicze gier?
tvgry
27 lutego 2026
Od premiery Uncharted 4 minęło 10 lat. Jak po dekadzie trzyma się produkcja studia Naughty Dog?
tvgry
24 lutego 2026
Materiał wideo analizuje przyczyny, dla których gracze często odczuwają niechęć do samouczków, wskazując, że źle zaprojektowane wprowadzenia potrafią skutecznie zniechęcić do dalszej rozgrywki poprzez wybicie z immersji lub nadmierną inwazyjność. Autor podkreśla, że największym wyzwaniem dla twórców jest połączenie nauki mechanik z budowaniem narracji, co zilustrowano kontrastem między krytykowanym, przeładowanym informacjami samouczkiem z Wiedźmina 2 a chwalonym wprowadzeniem w Wiedźminie 3, gdzie trening wpleciono w naturalny kontekst fabularny. Kluczowe dla sukcesu jest znalezienie „złotego środka” – tutorial musi być zrozumiały dla nowicjuszy, ale nie może traktować doświadczonych graczy w sposób protekcjonalny, co wymaga ścisłej współpracy scenarzystów i projektantów już na wczesnym etapie prac. Ostatecznie materiał konkluduje, że choć nie istnieje samouczek idealny dla każdego, to pierwszy kontakt z grą jest decydujący dla zaangażowania odbiorcy, więc nie powinien być on traktowany przez deweloperów jako element drugorzędny.
tvgry
22 lutego 2026
Materiał omawia kontrowersyjną strategię promocyjną Thomasa Mahlera, szefa Moon Studios, który promując grę No Rest for the Wicked, ostro krytykuje rynkowych gigantów takich jak Diablo 4 i Path of Exile 2, nazywając ich fundamenty archaicznymi. Mahler forsuje wizję nowoczesnego action RPG opartego na precyzyjnej, souls-like’owej walce, fizyczności animacji i odrzuceniu tradycyjnego sterowania „point and click”, co ma rzekomo wyznaczać nowe standardy w gatunku. Autor nagrania punktuje jednak butę i egocentryzm twórcy, który stawia się w roli branżowego autorytetu przed ostatecznym sukcesem swojej produkcji, zauważając jednocześnie, że Mahler nie rozumie specyficznej, relaksującej natury klasycznych hack’n’slashy opartych na statystykach i łupach. W rezultacie materiał sugeruje, że choć sama gra zapowiada się na świetną fuzję gatunków, to agresywny PR Malera może jej zaszkodzić, alienując graczy przywiązanych do sprawdzonych rozwiązań konkurencji.
tvgry
16 lutego 2026
Analiza skupia się na nietypowej filozofii projektowania gier przez Bennetta Fody’ego, który celowo tworzy produkcje o frustrującym i topornym sterowaniu. Autor materiału wyjaśnia, że te irytujące mechanizmy nie są błędem, lecz świadomym eksperymentem psychologicznym opartym na naukowej wiedzy twórcy o uzależnieniach i wolnej woli. Gry takie jak Getting Over It stanowią bunt przeciwko współczesnym, ułatwionym tytułom, oferując graczom autentyczne poczucie ryzyka oraz surową lekcję pokory. Narracja Fody’ego towarzysząca porażkom nadaje cierpieniu głębszy kontekst, zamieniając złość w formę terapeutycznego doświadczenia. Dzięki brakowi systemów zapisu, każde zwycięstwo w tych „śmieciowych” z pozoru produkcjach smakuje znacznie lepiej niż w wysokobudżetowych hitach. Ostatecznie źródło ukazuje Fody’ego jako wizjonera, który poprzez cyfrowy ból uczy odbiorców odporności psychicznej i wytrwałości.
tvgry
14 lutego 2026
@Up
Ponieważ byłaby to zupełnie inna gra. Humor musiałby się zmienić, gdyż nie wykorzystywałby stereotypowych zombiaków
No właśnie, humor. PvZ to jest jajcarski TD, typowego klimatu zombie nie ma tam wcale. Grałem i wiem ;).
W "Jestem Legendą" również możesz wstawić kosmitów.
Nie do końca (rozwinięcie w następnym punkcie), choć zasadniczo dałoby radę (przy zachowaniu wszystkich cech oryginału, co mogłoby być dosyć kłopotliwe).
Wychodzi na to, że nie ma dobrej gry/filmu/książki o zombie - przecież w każdej produkcji możemy wstawić coś innego i również to będzie jakoś wyglądać.
Zombie mają 2 unikatowe cechy, których nie da się niczym zastąpić:
1. Są to "byli ludzie". Nic tak nas nie przeraża jak kompletne zdehumanizowanie i zezwierzęcenie jednostki ludzkiej, poprzez sprowadzenie jej do poziomu krwiożerczej bestii. Można zabijać kosmitów, demony czy orków, ale co człowiek to człowiek. Nie wiem czy grałeś w Stalkera, ale był tam taki przeciwnik który nazywał się Snork. Został on (poprzez głosowanie) uznany najstraszniejszym (chociaż w gruncie rzeczy wcale nie najgroźniejszym) przeciwnikiem grze. Powód był prosty - jego aparycja, pochodzenie i zachowanie (patrz obrazek):
http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20100321172650/stalker/images/5/5d/Xr_cop_screen_006_1680w.jpg
Snork to mocno zmutowane i bardzo agresywne zwierze, które jednak kiedyś było rozumnym człowiekiem.
2. Można łatwo (chociaż to zależy od uniwersum) stać się jednym z nich. W większości światów zombie, przemianę powoduje jakiś wirus, który przenosi się przez krew, ślinę itd. To z kolei sprawia, że:
a) Cały czas trzeba się mieć na baczności, bo o ugryzienie czy zadrapanie nietrudno. W TWD scenarzyści korzystają z tego aspektu ale raczej sporadycznie (z sezonu na sezon coraz mniej) i raczej bez większych emocji. Fajnie było to zrobione w "28 dni i tygodni", gdzie w ciągu kilku sekund zaraza potrafiła się rozprzestrzenić w postępie geometrycznym! Zagrożenie było na prawdę ogromne. Gdyby w TWD byli tacy przeciwnicy, to nawet jeden zbłąkany zarażony byłby w stanie powalić całą grupę Ricka (nawet tak liczebną jak obecnie) poprzez zaskoczenie i efekt domina.
b) Istnieje ryzyko, że zarazi się ktoś z bliskich osób i trzeba będzie podjąć trudną decyzję o jej ewentualnym unieszkodliwieniu (zabiciu). I znowu, w TWD jest to dosyć marnie zrealizowane. Zarażony umiera samoczynnie. Śmierć następuje raczej w spokoju, po kilku lub kilkunastu godzinach (i można jej zapobiec przez szybką amputację). Przeobrażenie w żywego trupa zachodzi już po faktycznej śmierci chorego (i rzadko dzieje się natychmiastowo). Dlatego też dobicie (powtórne zabicie?) takiej osoby nie niesie ze sobą aż tak dużego dramatyzmu i ładunku emocjonalnego (wszak ta osoba już umarła, poruszają się jedynie jej bezmyślne zwłoki. Jest też trochę czasu na pogodzenie się z jej śmiercią, pożegnanie itd).
"28 dni i tygodni" także i to robi lepiej. Gdy ktoś zostaje zarażony, reszta ma nie więcej niż 30 sekund na reakcję i podjęcie cholernie ciężkiej decyzji. Za dosłownie moment, ukochana osoba zmieni się w krwiożerczego potwora, z którym reszta może sobie nie poradzić. Co robić? Uciekać? Zabić go jeszcze przed przemianą (co jest opcją bezpieczną) czy poczekać na mutację i liczyć na szczęście? Już nie wspominając, że w każdej z tych sytuacji tą osobę trzeba realnie i własnoręcznie uśmiercić (bo samo zarażenie śmierci nie powoduje).
Zabiłbyś własną matkę, np. tłukąc ją gazrurką po głowie albo odrąbując jej głowę maczetą? Ubiłbyś ją od razu czy poczekał aż się "przemieni"? Takie decyzje musieli podejmować bohaterowie w realiach tamtych filmów (choć nie twierdzę, że ten potencjał został wykorzystany)... TWD do takiego dramatyzmu bardzo daleko.
Za to w "28 Dni Później" i "28 Tygodni Później" masz mutantów.
Z technicznego punktu widzenia zgadza się. Niemniej posiadają one wszystkie cechy jakie powinny posiadać "modelowe żywe trupy", także nie widzę problemu.
Bo? Jakieś argumenty? Aha, rozumiem, nie bo... nie. Bardzo konstruktywne.
Ponieważ byłaby to zupełnie inna gra. Humor musiałby się zmienić, gdyż nie wykorzystywałby stereotypowych zombiaków. Zdawało mi się, że jednak samo "nie" wystarczy, gdyż każdy kto grał, ten wie co najbardziej buduje klimat w tej grze.
W TWD również nie ma typowych zombiaków - w gruncie rzeczy w serialu/komiksie/grze nie pada słowo "zombie". Są za to zarażeni, którzy budują klimat.
W "Jestem Legendą" również możesz wstawić kosmitów. Za to w "28 Dni Później" i "28 Tygodni Później" masz mutantów.
Wychodzi na to, że nie ma dobrej gry/filmu/książki o zombie - przecież w każdej produkcji możemy wstawić coś innego i również to będzie jakoś wyglądać.
@Up
Nie. Nie mogłyby.
Bo? Jakieś argumenty? Aha, rozumiem, nie bo... nie. Bardzo konstruktywne.
Wstaw zamiast zombie np. demony z piekła i będziesz mieć obronę domu przed złem... Jaka to różnica dla rozgrywki? Żadna.
A jeżeli jednak uważasz, że mogłyby, to w serialu/komiksie/grze The Walking Dead również mógłbyś ich tam wstawić na identycznej zasadzie.
Bo dokładnie tak jest. Zombie w TWD stanowią jedynie tło dla całej opowieści, ewentualnie "przeszkadzajkę", czy też pomniejsze, sytuacyjne zagrożenie. Opowieść ta - przynajmniej teoretycznie - skupia się na dramatach bohaterów i próbie przetrwania w zdewastowanym i zdziczałym świecie, w którym ludzie zatracają swoje człowieczeństwo na skutek upadku cywilizacji. Gdyby chodziło o atak kosmitów, to nie miałoby to większego znaczenia dla całości (może poza akcentami rodem z SF).
=====
Uprzedzam ewentualnie pytania. Przykłady sytuacji, w których przeciwnik ma znaczenie:
1. "Jestem Legendą". W filmowej wersji są to niby zombiaki (w komiksie wampiry), ale dosyć dziwaczne. Boją się światła, więc groźne są tylko nocą. Inaczej niż większość filmowych truposzy, są bardzo szybkie, silne, zwinne i odporne (nawet jeden stanowi śmiertelne zagrożenie). Dodatkowo cechują się pewną dozą inteligencji (potrafią działać w grupie, planować, uznają także przywództwo), może nawet tworzą coś na kształt wspólnoty plemiennej.
2. "28 Dni Później" i "28 Tygodni Później". Podobnie jak wyżej, duże znaczenie mają tu sami przeciwnicy. Nie są to typowe zombie, bo nie mamy tutaj do czynienia z powstaniem człowieka z martwych, a raczej z wpadnięciem w pewien rodzaj bezmyślnego szału na skutek działania wirusa. Zarażony staje się silniejszy, szybszy i przede wszystkim bardzo agresywny (gryzie i drapie jak oszalały). Kluczowe znaczenie ma sposób i szybkość przenoszenia się choroby. Wystarczy kontakt ze śliną, krwią lub innym płynem ustrojowym zarażonego, by - w dosłownie kilka sekund - stać się jednym z nich.
Właśnie o to chodzi, że PvZ to nie jest gra "o zombie" tylko gra "z zombie"
PvZ to gra o obronie domu przed zombie.
Równie dobrze mogłyby to być demony, mutanty albo kosmici
Nie. Nie mogłyby. A jeżeli jednak uważasz, że mogłyby, to w serialu/komiksie/grze The Walking Dead również mógłbyś ich tam wstawić na identycznej zasadzie.
@Tuminure
Właśnie o to chodzi, że PvZ to nie jest gra "o zombie" tylko gra "z zombie"... Różnica jest taka, że w grze "z zombie" truposzy używa się po prostu jako tła i wypełniacza. Równie dobrze mogłyby to być demony, mutanty albo kosmici. Ot twórcy wybrali sobie taki a nie inny typ przeciwników i tyle. Dodatkowo PvZ to - wspomniana przeze mnie - stylistyka "na wesoło", bez jakiegokolwiek klimatu, wczuwania się itd. W grze "o zombie" zdechlaki muszą jednak stanowić integralną część świata przedstawionego, budować atmosferę grozy i upadku, wpływać na fabułę itd.
Brawo Arasz. Zrobiłeś w pełni profesjonalny materiał i pokazałeś jak gramy powinno wyglądać. Bez bezsensownego latania po świecie i tekstów typu "o czymś zapomniałem...", albo "co wam tu jeszcze pokazać". Brak też nudnego dochodzenia do celu. Konkrety z dobrym montażem, a na koniec podsumowanie. Mam nadzieje, że to nie ostanie gramy. Brawa!
Z tego co widzę to w tej grze wczuwamy się w bohatera jak w jakiegoś niewolnika który jest takim posłańcem który wszystko musi robić by zadowolić swoich towarzyszy a im jeszcze coś nie pasuje xd to jest nudne nawet po tych sześciu minutach filmiku gra mi się znudziła i dalej nawet nie chciało mi się oglądać choć sam materiał jest bardzo dobry. Gra zrobiona została bez przemyśleń i jest po prostu kiepska 2/10
Jak słyszę narzekania w stylu "łeee, kolejna gra o zombie, ile można?!", to mam ochotę udusić takiego ignoranta! Owszem, gier z truposzami pojawia się dosyć sporo, ale ile z nich jest ciekawych, udanych i wartych uwagi? Nie trzeba być wielkim znawcą tematu by zauważyć, że dobre produkcje tego typu można policzyć na palcach jednej ręki...
Co powinna mieć dobra gra o zombie? Niewiele:
- Otwarty świat
- Ciężki klimat
- Poczucie zagrożenia
- Konieczność walki o przetrwanie
Niestety jak do tej pory nikt na to nie wpadł (co powinno być wręcz oczywiste!). Zamiast tego mamy - przeważnie - proste sieczki (gdzie zombie są tylko tłem) albo bzdety w stylistyce "zdechlaki na wesoło"...
dobry materiał ... gra bardzo ambitna ale nie wyszło ... bywa
To radzę Ci nauczyć się angielskiego, wtedy świat stoi Ci otworem bez wyjątków.
jak by był przynajmniej język Polski to jeszcze bym pograł ale gra jest tak nie jasna nudna dziwna ze po angielsku to tragedia