Czas Matriksa.
15 796 wyświetleń
(8:00)
29 marca 2015
Jeszcze 40 lat temu nikt nie wyobrażał sobie, jak skomplikowane mogą być wirtualne światy. W takim razie, czy możemy przewidzieć, co czeka nas za kilka kolejnych dekad? Czy zarzucimy typowe monitory i wyświetlacze na rzecz prawdziwego wejścia w świat gry? (5266)
Nasz najnowszy materiał wideo bierze pod lupę absolutny fenomen branży gier wideo. Dokładnie 26 lat po rynkowym debiucie sprawdzamy, dlaczego kultowe Dungeon Keeper 2 wciąż pozostaje niedoścignionym wzorem dla wszystkich strategii pozwalających nam wcielić się w mrocznego władcę podziemi.
tvgry
25 marca 2026
Najnowszy film bierze na warsztat jedną z najbardziej polaryzujących odsłon w historii cyfrowej rozrywki – Worms 3D. Złota era płaskich map, precyzyjnych rzutów z liny i wybuchających owiec w 2D to dla wielu świętość. Kiedy jednak ekipa Team17 postanowiła wejść w pełen trójwymiar, społeczność pękła na pół.
tvgry
28 marca 2026
Nasz najnowszy film to głęboka analiza Crimson Desert – ambitnego projektu od Pearl Abyss, który próbuje wyważyć otwarte drzwi między gatunkami. To produkcja, która bez kompleksów pożycza patenty od najlepszych: znajdziecie tu genotyp GTA, wspinaczkowe DNA Assassin’s Creed oraz niemal chorobliwą dbałość o detale rodem z Red Dead Redemption 2.
tvgry
19 marca 2026
Nvidia rzuca na stół kolejną kartę, która ma zmienić zasady gry. Zapowiedź DLSS 5 wywołała w sieci prawdziwe trzęsienie ziemi. Zieloni obiecują technologię, która dzięki zaawansowanym algorytmom AI wygeneruje w locie fotorealistyczne oświetlenie i tekstury, wznosząc grafikę na poziom dotąd nieosiągalny dla domowych pecetów. Ale czy to na pewno droga, którą chcemy podążać?
tvgry
19 marca 2026
Jakiś czas temu Frozi odwiedził siedzibę Blizzarda, gdzie miał okazję zagrać w Lord of Hatred - nowy dodatek do Diablo 4. W tym materiale postanowił podzielić się swoimi doświadczeniami.
tvgry
9 marca 2026
Crimson Desert wyrasta na jedną z najbardziej intrygujących, a zarazem zagadkowych premier nadchodzących miesięcy. Najnowsza analiza ucina spekulacje: to nie kolejne MMO, lecz rasowa przygodowa gra akcji klasy premium dla jednego gracza. Twórcy z Pearl Abyss stawiają na odważne rozwiązania, zastępując klasyczny pasek doświadczenia unikalnym systemem artefaktów. Całość napędza autorski silnik, oferujący fotorealistyczną oprawę i zaawansowaną fizykę, a co najważniejsze – produkcja ma być całkowicie wolna od mikropłatności. Mimo technologicznego przepychu, materiał studzi hurraoptymizm, punktując spore wymagania dyskowe, brak pokazów konsolowych oraz bardzo późne embargo na recenzje.
tvgry
19 marca 2026
Analiza bierze na warsztat plagę wysokobudżetowych porażek, gdzie gigantyczne pieniądze topione są w bezpłciowych kopiach rynkowych trendów. Materiał punktuje zjawisko toksycznej pozytywności i zamykania się deweloperów w bańkach informacyjnych, co skutecznie kastruje projekty z rzetelnej oceny jakości na etapie produkcji. Przykłady takich tytułów jak Concord czy skasowane Hyenas dobitnie obrazują, jak fatalne zarządzanie oraz całkowite odklejenie od realiów skutkują tworzeniem gier, których nikt nie potrzebuje. To gorzka lekcja o kryzysie rzemiosła, gdzie brak charakteru i ignorowanie głosu społeczności prowadzą prosto na śmietnik historii.
tvgry
11 marca 2026
Zapis rozmowy redaktorów serwisu GRYOnline, którzy analizują archiwalne wydanie czasopisma New Secret Service z listopada 2000 roku. Łosiu i T_bone wspominają początki branży gier w Polsce, porównując ówczesne standardy recenzji, kontrowersyjne reklamy oraz specyficzny język tamtej epoki. W tekście pojawiają się wspomnienia o kultowych tytułach, takich jak Baldur’s Gate 2 czy Diablo 2, a także techniczne anegdoty o podkręcaniu starych procesorów. Uczestnicy dyskusji zauważają, że wiele dzisiejszych problemów branżowych, jak narzekanie na brak innowacji, było obecnych już ćwierć wieku temu. Całość stanowi nostalgiczną podróż do przeszłości, ukazującą ewolucję mediów gamingowych oraz zmianę mentalności graczy na przestrzeni lat. Rozmowa podkreśla również historyczne znaczenie magazynu, który kształtował polską kulturę cyfrową u progu nowego tysiąclecia.
tvgry
5 marca 2026
Thomas Mahler ze swoim No Rest For The Wicked chce narzucać kierunek ewolucji gatunku hack’n’slashy. Może jednak się nie wyrobić, bo pod szyldem Moonbeast ojcowie izometrycznego action RPG wracają do gry z Darkhaven. I istnieje szansa, że pozamiatają.
tvgry
5 marca 2026
W maju 2026 roku stuknie równo dekada, odkąd powrócił DOOM, pokazując całej branży, jak powinno się robić nowoczesne strzelanki. Wielu podchodziło do tego powrotu jak do jeża, obawiając się taniego żerowania na nostalgii. A jednak – id Software połączyło ducha lat 90. z nowoczesnością w sposób naprawdę spektakularny.
tvgry
1 kwietnia 2026
@[63] JayL
Całkowicie zgadzam się.
Zagrożenia są i myślę że już nawet teraz. Nie tylko od uzależnienia - nawet czysto zdrowotne.
Co by było gdyby osobie, która aktualnie ma założone okulary Oculus Rift/HTC Vive, włączyć stroboskop + pisk na słuchawki, albo nawet niech sobie pogra w grę zupełnie nie adekwatną, np. w Super Hexagon. Myślę że kilka minut to jest maks. dla najbardziej wytrzymałych (a ochotników nie zabraknie - "Ja nie dam rady? Potrzymaj piwo..."), a po zdjęciu okularów nudności i wymioty gwarantowane. A kto wie, może też bardziej trwałe uszkodzenia wzroku/słuchu...
Możliwe też, że właśnie względy zdrowotne (jak zabezpieczyć okulary przed generowaniem potencjalnie szkodliwego obrazu?) hamują producentów przed wypuszczeniem okularków na rynek... Już teraz wszystkie gry mają informację o możliwości wystąpienia nudności, mimo że to dotyka promil grających...
Temat nie powiem, ciekawy, a sama hipoteza jednocześnie fascynująca, ale i straszna. Czemu? Jasne, każdy chciałby w grze móc latać, czy choćby zostać piłkarzem. Przeżyć to, co oni przeżywają na co dzień, te same emocje. I to wszystko wyglądające jak rzeczywistość. Tyle że... kto wtedy chciałby wracać do rzeczywistości? Stawać się znów zwykłym, szarym człowiekiem? Taka sytuacja mogłaby doprowadzić do masowych przypadków depresji. W jednej chwili jesteś kimś niesamowitym, w drugiej siedzisz po prostu w fotelu w swoim domu i znów jesteś - w porównaniu do sytuacji sprzed chwili - nikim. Tak samo nie mogły by mieć miejsca choćby FPSy. Bo serio, kto z nas chciałby faktycznie wpakować komuś kulkę w łeb? Więc albo drastycznie zmieniłyby się gatunki albo w takich grach trzeba by pożegnać się z fotorealizmem. I w sumie ta druga opcja mi odpowiada. Grać w Battlefielda z dzisiejszą grafiką, ale tak jakby własnym ciałem? Wchodzę w to. Choć nawet to w przypadku niektórych ludzi mogłoby mieć złe skutki. Bo w takiej wirtualnej rzeczywistości przez kilka chwil jesteś kimś innym, kimś lepszym. Dla wielu mogłoby to mieć destrukcyjny wpływ na psychikę. Dlatego taki rozwój jednoczesnie mnie fascynuje i przeraża.
Bardzo dobry materiał. Konkretnie, na temat, bez przynudzała i zbędnych pierdołek jak wspomniane 8K.
Tak na dobrą sprawę te wszystkie Oculusy i inne dosłownie platformy do grania nie mają przyszłości, tj. nie będzie rewolucji (tak jak z 3D)
Jeśli już, to dążyć będziemy do jak najbardziej realistycznej grafiki i fizyki. Takie granie na płaskim ekranie (chociaż widząc zakrzywione ekrany, to może nie do końca na płaskim. ;p) będzie się trzymało dość długo i faktycznie tylko coś a'la Matrix, tudzież Incepcja lub Pamięć Absolutna, może zmienić podejście do grania - jednak też na zasadzie takich "gadżetów" (chyba, że mowa o odległych latach rzędu 200-500 lat, gdzie taka technologia może być ogólnie używana)
Tak więc dążenie do jak największej immersji w grze możne nas ostatecznie doprowadzić do czegoś a'la Martix, bo przecież o to właśnie chodzi, stąd mamy coraz ładniejszą grafikę, stawianie na fizykę itd. itd. Taki wirtualny świat w postaci Matrixa, to apogeum możliwości/ewolucji gier.
Nie ma też co rozwodzić się nad zagrożeniami, bo skoro mówimy o takim science-fiction jak Matrix, to i w dobie takich technologii, będą zastosowane pewne normy bezpieczeństwa.
A dopóki nie będziemy posiadać takich "zabawek" to pozostaje nam się samemu bawić z np. świadomymi snami (gdzie komputerem jest nasz własny mózg)
@jaalboja
"Matrix to inna opcja bo nawet nie mamy zaczepienia jak to zrobić. Wiec to takie gdybanie."
Są różne projekty, jak m.in. sterowanie myślami w prostych grach. Jednak jest to póki co cholernie trudne i mało precyzyjne, a gdzie tam do wirtualnej rzeczywistości pokroju Matrixa. Niemniej jednak... czynimy postępy.
P.S. Zgadzam się, że do momentu pojawienia się "martix'a" nic nie zastąpi klawiatury+myszki jeśli chodzi o precyzyjne kontrolery do gier.
@musial3211
Też się zdziwiłem, że w adnotacji jest rodzeństwo (wskazujące różnicę płci) Wachowskich, a nie bracia (którymi wtedy jeszcze byli)
@marek20kce
"Jest kilka poważnych problemów ze stosowaniem technologii ala matrixowych - nawet w filmie była o tym mowa że mózg który odbiera bodźce o śmierci w matrixie umiera też i w życiu rzeczywistym. A więc problem śmierci i jej "odczuwania"."
Miałeś kiedyś tzw. lucid dreams (Świadome sny) ? Jeśli ten "matrix" będzie na takich zasadach, to nic nikomu nie grozi.
@karolck93
Świadome śnienie (ang. LD - lucid dream) a wychodzenie z ciała (ang. OOBE - out of body experience) to dwa różne zjawiska i nie powinno się ich mylić. To pierwsze jest bezpieczne, to drugie już niekoniecznie.
Myślę, że za 20 lat 'gry w Matrixie' będą dopiero raczkowały. Dostanie się grę z dość ograniczonymi możliwościami, coś jak gry z lat 80-tych. Za 50 lat to co innego. Niestety ale postęp jest coraz bardziej hamowany. Już 15 lat temu czytałem o niemal gotowych prototypach, które dziś wciąż są partaczone. Ale może kiedyś się doczekamy.
@Stalin_SAN
Masz rację. Ten materiał nie powstał jako merytoryczna zapowiedź tego, co nas czeka. To po prostu moje przypuszczenia. Film miał pobudzić wyobraźnię i skłonić do własnych przemyśleń. Bardzo możliwe, że za 50 lat będziemy się z niego śmiać tak samo, jak z osiemnastowiecznych wyobrażeń przyszłości : ).
Gdybać można, ale przypomina mi się zbiór ilustracji gdzieś z okolic 1900 roku o tym jak ludzie wyobrażają sobie świat za 100 lat, generalnie dużo sterowców na niebach, nierealne kształty budynków, był nawet jakiś prymitywny projekt telefonu, podobnie mi się skojarzył ten filmik, jak my mamy wiedzieć jak się to potoczy, raczej się nie da, wystarczy jeden mały zapalnik i branża może się odwrócić do góry nogami, przykład: kto rok przed premierą pierwszego iphone'a by się spodziewał, że ten telefon obróci do góry nogami całą tą gałąź technologii? No właśnie.
Się chłopak naoglądał SAO i teraz gada xD
O ile w cały fenomen OOBE nie wierzę (dla mnie to po prostu świadomy sen, w którym wyobrażasz sobie wyjście z ciała, a nie faktycznie to robisz), to raczej masz rację. Granie jak by nie było wymaga uporządkowanego, ukierunkowanego myślenia, podczas gdy sny są jednak 'rozlazłe' i relaksują :>
@Dzialm3X,
No właśnie świadome śnienie może zaszkodzić. Oczywiście jeżeli ktoś naprawdę mocniej się w to zagłębia, eksperymentuje, opuszcza swoje ciało podczas snu i wędruje po mieście/wsi/lesie (a jest to możliwe, znam jedną osobę, co to potrafi) czy kontaktuje się ze zmarłymi (oczywiście o ile jest to prawda). Poza tym zapewniam Cię, że wiele osób po takim śnie nie jest wypoczęta :)
To, że mózg jest aktywny w czasie snu, to nie znaczy, że nie odpoczywa, ta aktywność, o której piszą/mówią naukowcy może być właśnie regeneracją, bo to, co dokładnie się dzieje, nie są w stanie sprawdzić. Ponad to, marzenia senne to coś naturalnego, a nie wysyłanego przez komputer.
Nie jestem żadnym ekspertem, ale wydaje mi się, że podczas takiego grania we śnie mózg musiałby pracować bardziej, bo do tego trzeba by być skoncentrowanym, skupionym i wysilać więcej części mózgu, nie ma tam miejsca/czasu na odpoczynek i regenerację. Jeśli się mylę, to niech mnie ktoś z błędu wyprowadzi.
Może jestem za bardzo sceptycznie nastawiony, ale nie chciałbym tego, mimo iż mam mało czasu na granie, to wolę nie grać, niż w czasie snu to robić. Już wolałbym czas snu przeznaczyć na zdobywanie wiedzy, bo skoro granie byłoby możliwe, to i nauka :)
Pozdrawiam :)
@karlock93
Nie przeczę, że nie może być tak jak piszesz, ale skoro ponoć wg. badań mózg podczas snu jest bardziej aktywny niż w dzień, to gdyby zwyczajnie zastąpić marzenia senne czymś bardziej uporządkowanym, na kształt gry, to efekt powinien być tak jak po zwykłym spaniu :D Świadome śnienie nie szkodzi, a w sumie jest bardzo zbliżone do gry, tyle, że trwa kilka-kilkanaście minut i trudno utrzymać całkowitą kontrolę i spójność ;)
@FanGta,
nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, ale mózg też potrzebuje odpoczynku. Zastanawiałeś się, dlaczego sypiasz? Ano właśnie dlatego. Podczas takiej gry we śnie nasz mózg by nie odpoczywał, ciągle byłby aktywny, pracowałby i sądzę, że po tygodniu, góra dwóch takiego grania, skończyłoby się to tragicznie dla osoby grającej.
Przykro mi, że ode mnie to słyszysz, ale to nie jest możliwe, nawet jakby ktoś potrafił tego dokonać, to nikt nie wypuści, wręcz nie zgodzi się na wydanie takiego 'urządzenia', czy jakkolwiek to nazwać.
I znowu świetnie zrobiony materiał, Drogi Autorze! Obserwuję to, co robisz, z rosnącym zainteresowaniem. Szkoda, że nie pracujesz w telewizji. Masz łatwość w prostym mówieniu rzeczy oczywistych, a wychodzi z tego zawsze niezwykły materiał. Trzymam kciuki i obserwuję. Czekam na więcej.
Co do technologii, to często sam się zastanawiam, jak to jest z rozwojem gier. Wiem kilka rzeczy. Możliwości kreacyjne studiów są bardzo duże, ale produkt musi jednak być zrobiony tak, aby działał na aktualnych platformach. Jak dojdzie do tego konieczność synchronizacji z konsolami starszej generacji, to skala trudności rośnie.
Tak więc zastanawiam się, jak to będzie za 20 lat. Skalą porównania jest zawsze dla mnie to, co sam pamiętam z połowy lat 90. Grając w piłkę na cartridge'ach nie wiedziałem, w jakim kierunku pójdzie technologia. Potem były komputery i gry, dzięki którym widzieliśmy skoki technologiczne. Oprócz technologii coraz bardziej liczyły się pomysły na gry, które też nakręcały technologie. I koło się zamykało stając się kołem zamachowym.
Gdzieś w 2008 roku zauważyłem, że technologia jednak zaczęła kręcić się w kółko i gry raczej nie idą do przodu. Takie zaklamkowanie technologiczne powoduje, że być może niedługo należy spodziewać się kolejnego gigantycznego skoku w technologii gier.
Nie bardzo wierzę w fizyczne współgranie z kierowaną postacią. Ludzie nie będą mieli na to raczej ochoty. Obracanie się z karabinem jeszcze zaakceptują, ale bieganie po polu bitwy w specjalnie zainscenizowanym domowym ringu, już nie bardzo. Sądzę, że klucz leży w mocy obliczeniowej ... naszych domowych urządzeń. Jeśli uda się wyprodukować taką konsolę, która będzie 20-krotnie silniejsza od obecnych konsol, to studio będzie mogło stworzyć grę z realnym światem zeskanowanym jak świat z Google Earth i przemieszczaniu nic nie będzie nas ograniczać. Wydaje że pomimo mocy obliczeniowej, problemem zawsze będzie intensywność i jakość interakcji. Dla przykłada. Gram sobie w GTA V i nadal jest tak, jak było przed laty. Tysiące potencjalnych sytuacji, w których nie można wejść w interakcję, ponieważ studio nie jest w stanie tylu sytuacji "napisać".
Z pewnością wraz z mocą obliczeniową wzrośnie jakość, która przełoży się na rozdzielczość i liczbę klatek na sekundę.
Uważam, że przyszłością są najbardziej niebezpieczne gry, jakie stworzono, czyli gry second-life. Jeśli ktoś po przyjściu do domu będzie mógł uruchomić maszynę, która pozwoli mu eksplorować własną okolicę z niemal 100-procentową interakcją, to będzie chciał robić to, czego nie może zrobić w realnym świecie. Będzie chciał wejść tam, gdzie na co dzień mu nie wolno. Gracz będzie w wolny sposób mógł być tym, kim chce i sam będzie kreował charakter gry.
Tu widzę przyszłość. Jeśli dostaniemy otwarty maksymalnie świat, to sami zdecydujemy, czy zagramy w grę giełdową, romans, zostaniemy policjantem hakerem, złodziejem czy seryjnym mordercą, który będzie próbował zabijać tylko po to, aby go jak najdłużej nie złapano. Świat niebezpieczny, ale chyba najbardziej kuszący.
A gamepady pozostaną. Nie będzie matrixa i fal mózgowych. To chyba za trudne. Gamepady będą inne, jeszcze bardziej ergonomiczne, może dopasowane do większej liczby funkcji manualnych obu dłoni. Reszta bez zmian.
20 lat temu też wyobrażano sobie jakieś cuda a i tak po prostu ulepszono to co jest i moim zdaniem tak samo będzie za 20lat ;) Będziemy grali na klawiaturach i padach tylko innych, ulepszonych a nie z jakimiś śmiesznymi googlami które męczą oczy przy dłuższym użytkowaniu. 3d też podobno miało
być takie rewolucyjne a nie znam osoby która by grała w ten sposób :)
@Alt3ir
Nie ukrywam, że bardzo mnie zbulwersował twój komentarz.
Czym niby są gry, jeśli nie udawaniem kogoś/czegoś innego? Im większa immersja, tym lepsze doznania. To tak, jakby mówić, że latanie samolotem spoko, ale do 200km/h, bo więcej to przesada. Ponadto strasznie mnie irytuje postawa, że co to nie ja, góry zdobyłem, oceany przepłynąłem, a każdy kto ma nudne życie, to tylko ze swojej winy (bo przecież każdy kto pracuje w fabryce albo zbiera herbatę za 0.2$ dziennie chciał się urodzić w danym rejonie i ma szansę na ucieczkę i dostatnie życie)... Jedyne z czym masz rację, to ryzyko kompletnego odcięcia od świata zewnętrznego. Nie ukrywam, że gdybym miał możliwość 100% immersji z każdym możliwym scenariuszem, jaki bym zapragnął, to nie mógłbym oprzeć się pokusie. Powiecie, że to oszukiwanie siebie, bo jak sugestywne by wykreowane światy nie były, nie są prawdziwe. A ja uważam wręcz przeciwnie, bo czym jest nasz wszechświat, jeśli nie bardzo zaawansowaną symulacją, której działania nie jesteśmy w stanie pojąć? Poza tym wygląda na to, że taki jest kierunek rozwoju, zupełnie jak przewidziało wielu naukowców i pisarzy sci-fi - niedługo wgramy się do internetu i stworzymy świadomość zbiorową.
Kacper i Arasz... najlepsze co przytrafiło się TvGry od jakiegoś czasu. Ciekawe materiały i głosy które naprawdę przyjemnie się słucha. A materiał jak najbardziej ciekawy. Podobnie jak większość przede mna napisała... technologia FullDive i tyle. To jest przyszłość (oczywiście z ograniczeniami powinna być - coś jak w SAO)
no tak jak freedommen powiedział słowo noł lajf nabierze wtedy nowego znaczenia
...albo jeszcze później holodecki ze Star treka
Uważam że gry powinny ewoluować, ale do pewnej granic, która jest nadal na tyle widoczna że przeciętny człowiek będzie odróżniał rzeczywistość od świata wirtualnego. W innym przypadku wielu ludzi może zacząć uważać że ich życie w świecie wirtualnym jest bardziej ciekawsze niż w realny. Z resztą film Matrix jest przestrogą a nie zachętą do pójścia w tym kierunku.
przesada 100 nie 30 lat raczej z tym Matrixem
v1sarpl ---> https://www.youtube.com/watch?v=uXKPEeJbJSs
Ja sądzę, że część gatunków pójdzie w kierunku Sword Art'a, a część pozostanie w takiej formie jaką znamy. Bo, powiedzmy sobie szczerze, ktoś wyobraża sobie granie w izometryczne rpg za pomocą urządzenia w rodzaju Nervegeara?
Rozszerzona rzeczywistosc, oculus - sprawdziły by sie tylko fpsy, równolegle muszą zawsze byc komputery z klawą i myszką na wszelkie strategie, gry wymagające klikania, samochodówki (idealny bylby symulator z kierownicą, ale to nigdy się nie rozpowszechni - za drogie, za mało miejsca w domu). Najlepsza byłaby gra we śnie zawsze chcialem zaprogramowac sobie sen jednoczesnie nim kierując - to byłby szczyt zaawansowania gier, do energoszczędnego komputera normalnie bysmy instalowali gre i puszczana by była przez niewiadomo co do mózgu i nie psul by sie wzrok i czas, bo gralibysmy we śnie który zawsze tyle godzin zajmuje, i żeby mozna bylo sejvować i pauzować jak się budzimy - coś niesamowitego. To byłby wynalazek na miare niewidzialności albo teleportacji.
Świetny materiał, świetna wizja i świetne marzenie :) Również uważam, że będzie to ostateczny krok w rozwoju gier... jasne są pewne problemy natury technicznej jak wspomniał MichałPolak, ale wszystko jest do obejścia, przykłady rozwiązań jakie wymienił Ignisfatum to tylko drobny ułamek ;) Ludzie potrafią być bardzo pomysłowi jak wiadomo. Najpoważniejsze problemy nakreślił nieco marek20kce. Co prawda już dziś jest masa przykładów jak prostymi trickami można "oszukać" nasz mózg, ale jak ma się do tego np. psychologia śmierci? Co do problemu przesiadywania w takich wirtualnych światach zbyt długo to czy już dziś gracze nie dzielą się na tzw. no-life-ów i casuali?? Zawsze znajdą się tacy, którzy przy grze będą spędzali większość swojego życia i tacy, którzy grają tylko "od święta", tak było jest i będzie niezależnie od postępu technologii. Na koniec mogę tylko dodać, że bardzo chciałbym dożyć czasów kiedy BEZPIECZNA, 100% imersja będzie już możliwa ;)
Jest kilka poważnych problemów ze stosowaniem technologii ala matrixowych - nawet w filmie była o tym mowa że mózg który odbiera bodźce o śmierci w matrixie umiera też i w życiu rzeczywistym. A więc problem śmierci i jej "odczuwania". Po drugie drugim poważnym problemem są memory leaki i niedoskonałość oprogramowania. Pamiętam jak w GTA3 w wersji 1.0 (a więc niepatchowanej) dało się wylecieć Dodo poza obszar gry, i po pewnym czasie dostawało się memory error i wszystko się zawieszało. Co by się w takiej sytuacji stało z mózgiem?:) Albo chociażby typowy wall czy floorglitch i wpadanie pod mapę. Ciekawe jakie byśmy mieli wrażenia spadając w pustkę :)) A no i najważniejsze, pkt 3 - gry już teraz mają coraz więcej błędów, wychodzą często niedopracowane, a twórcy potrafią patchować je nawet latami. Wcześniej też zdarzały się błędy ale rzadziej. Co za tym idzie - rozwój technologii, niesie ze sobą rozwój czyli coraz więcej błędów. W momencie w którym osiągniemy tak wysoki poziom zaawansowania naważniejsza będzie kwestia bezpieczeństwau organizmu, a konkretniej mózgu i żeby nie dało się sobie zrobić krzywdy, w co bardzo wątpie. Bo samo podłączenie mózgu to jeszcze nic, podłączenie i zapewnienie mu ochrony to o wiele trudniejsza rzecz niż wizje które przedstawiono w filmiku. O gościowi od pstryknięcia palcem mówie - to nie jest takie proste. Mózgu nie da się tak łatwo oszukać. Jak koleś ci w grze wbije miecz w brzuch to nawet jeśli gra będzie zaprogramowana na pstryknięcie palcem mózg może zareagować inaczej (chociażby ze względu na to co widzi). Już nie mówiąc o bardziej poważnych 'wypadkach' i śmierciach. Z drugiej strony nastawianie się że jest się nieśmiertelnym też nie jest sprytne... Potem wyjdziesz na ulice i wejdziesz pod samochód w końcu robiłeś to już 100 razy :D
@mateo91g
Wysyłanie symulacji prosto do mózgu? Nie ma problemu: /watch?v=LW6tcuBJ6-w
Materiał ciekawy aczkolwiek w ogóle nie kręcą mnie takie rzeczy w wypadku gier. Co innego grafika a co innego wbijanie się do mózgu i stuprocentowe udawanie kogoś kim się nie jest. Może dlatego że gry traktuję wyjątkowo lekko ale wręcz odpycha mnie taka wizja. Niektórzy ludzie wtedy zamkną się w czterech ścianach i będą grali bo to będzie ciekawszy od ich szarego i nudnego ( na ich własne życzenie rzecz jasna ) życia. Z drugiej strony - co mnie tacy ludzie obchodzą :P.
Niemniej jednak temat bardzo interesujący.
wydaje mi sie ze to jeszcze bardzo dluga droga, gry tak naprawde od bardzo dawna nie zmienily sie az tak bardzo, postep poszedl w strone grafiki i bardziej zlozonego i otwartego swiata ale to tyle. juz od jakiegos czasu trwaja proby aby ugryzc ten temat z innej strony ale zawsze jest to cos co powoduje ze nie wycodzi do konca. nawet oulusy sprawdza sie tylko w niektorych gatunkach gier, po za tym duzo osob narzeka ze widzac swoje cialo wirtualnie w innym polozeniu niz jest sprawia ze tracimy imersje ze swiatem, tak ze na razie to takie gadzety bardziej niz realny postep. google glas jak najbardziej widzde przyszlosc dla takiej techologii i ona napewno pojawi sie juz nie dlugo w jescze lepszej formie. a sterowanie w grze za pomoca podswiadomosci to juz typowe s-f, wiem ze postep idzie szybko ale sa niestety rzeczy ktore nas ograniczaja, sadze ze pojmowanie swiata w tym momencie przez nas nie daje nadzieji na taka przyszlosc.
A ja zadam pytanie z innej beczki... Co za debil naniósł adnotacje "Andy i Lana Wachowski"?! O ile wiadomo to od 1999 do 2003 trylogię "Matrixa" nakręcili bracia Wachowscy czyli Andy i Larry. Lana "istnieje" dopiero od roku 2012 (nieważne, że to jedna i ta sama osoba).
Co z tego, że technologia idzie do przodu skoro Ubisoft nas cofa?
mateo91g [16]
ale wysyłanie symulacji prosto do mózgu to czyste SiFi
Zależy gdzie się podłączyć, bo np. po co podpinać się pod mózg jak można podpiąć się pod nerw wzrokowy i w ten sposób mamy wysyłany obraz.
Może nie takie proste, ale strzelam, że o wiele prostsze niż wysłać bezpośrednio obraz do mózgu.
A już teraz istnieją ludzie, którym zamiast oka wszczepiono kamerkę i dzięki temu widzą.
Siadamy w fotelu, zasypiamy i gramy całym sobą. To się wydaje najbardziej prawdopodobne.
Takie wynurzenia filozofa z morskiej pianki na poziomie nastolatka. Żałosne...
A ja bardzo tęsknie za starymi grami i ogólnie za tamtymi czasami, teraz dostajemy piękną grafikę, w cudowne detale w wysokich rozdzielczościach. To się zmienia, jak wszystko inne bowiem zmieniają się tez gracze, a w raz z graczami gry które są robione właśnie pod nich.
I tu uważam że dzisiejsze gry i nie tylko nie mają startu do tych z przed laty, po po prostu brak im tej ikry które miały stare gry. Dzisiejsze gry to w 75% wydmuszki tak zwane samograje które niemalże same się przechodzą,
do dziś mam takie cacuszko.....
Długie podłużne coś z kilkoma przyciskami z kontrolerami przypominające podłużną tubkę z kablem. Dziś jest to prymityw ale potrafi dać jeszcze sporo frajdy, a przy okazji mogą się przy tym bawić najmłodsi, bo nawet pięcio latek da rade pokręcać pomarańczową końcówką tubki na lewo i prawo w celu odbicia punktu.
Ja już teraz uważam że gry idą w bardzo złym kierunku, a co dopiero za kilkanaście lat. Owszem dobra, będzie za te 10 lat lepsza wersja Oculusa czy VR (bo na dzień dzisiejszy uważam że to nie przetrwa zbyt wygórowane ma to wymagania, a nie każdego na to stać sprzęt drogi będzie.) to poziom trudności tych gier będzie wręcz banalny, skoro już teraz takie gry jak The Order czy RYSE z obecnie najładniejszymi grafikami na PS4 i XO są po prostu proste i samo to się przechodzi. To wyobraźmy sobie co będzie za 15 lat z takimi VR i jaki poziom trudności będzie miała gra, tu będzie przyjemność z grania kosztem jak najrzadszego uśmiercania.
A uważam że VR czy Oculus nie przejdzie na szeroką skalę bo uważam że gry bedą wychodziły na zasadzie KINECTA czy PS EYE, czyli tylko i wyłacznie na te gadżety. Aby czerpać z Oculusa 100% frajdy trzeba mieć stałe 60 klatek, ktoś kto będzie chciał dążyć do coraz to lepszej oprawy graficznej + takie gogle będzie miał bardzo ciężko pogodzić jedno z drugim.

Szczerze wątpię by to co mówił Kacper w tym materiale było możliwe. Oculusy i inne tego typu rzeczy jak najbardziej, ale wysyłanie symulacji prosto do mózgu to czyste SiFi. Niestety mamy bardzo nikłe pojęcie jak działa nasz mózg i nawet jakiś tam naukowiec w TV wypowiadał się, że lepiej znamy Układ Słoneczny i najbliższe układy gwiezdne niż nasz własny mózg.
A nawet jeśli będzie to możliwe to nie wiem czy tego będziemy chcieli, teraz granie w takiego Battlefielda to tylko zabawa, ale jeśli będzie to wyglądało tak jak mówił Kacper to technicznie niczym nie będzie się to różniło od zabijania ludzi w prawdziwym świecie!
@MichałPolak
Wszystkie problemy, które przytoczyłeś są do rozwiązania już teraz, zwykłymi czujnikami ruchu - jak drzwi zostaną otwarte to dostajesz powiadomienie w grze. Zanim stworzą taką technologię to inteligentne opaski będą bardziej powszechne - wchodzisz do gry i jeśli któremuś z członków rodziny tętno zacznie wariować dostajesz powiadomienie. Co do bólu, każde trafienie w Ciebie odczuwałbyś na przykład jak lekkie dźgnięcie palcem, kwestia zwykłej konfiguracji na początku i tyle, oczywiście byłoby maksymalne ograniczenie.
Matrix to bardzo fajny pomysł ale jest jeden problem. Jeżeli wirtualny świat byłby taki fajny jaką mielibyśmy motywację żeby z niego wyjść? Ludzie całkowicie by wsiąknęli w inną rzeczywistość i nie chcieli by wracać do prawdziwego świata. Inny problem to odczuwanie, nie wiem czy chciałbym czuć jak mnie kula trafia a z drugiej strony nic nie czuć było by dziwnie. I ostatni problem teraz grając w grę jesteś normalnie obecny w naszym świecie, jeśli coś się stanie szybko odchodzisz od komputera a w matrixie? Jesteś w innej rzeczywistości i nawet nie odczujesz, że ktoś Ci się włamał do domu albo, że ktoś z rodziny potrzebuje pomocy. Trochę ponarzekałem ale chciałbym kiedyś coś takiego zobaczyć tyle, że musiało by być to zrobione z głową.
Nawet nieźle.Nie można się doczekać aż takie rzeczy powstaną ,np kładziemy się na łóżku zakładamy urządzenie na głowe zamykamy oczy i przenosimy się w swiat gry.
Film Matrix pokazywał nam że zbyt zaawansowana technika może być niebezpieczna, choć to sf to może być realna sytuacja że zbyt inteligętna technika doprowadzi do zguby. W sumie fajnie by było znaleźć się w innym świecie, ale kto wtedy by odróżniał prawdziwy świat od wirtualnego. W którym chciał by zostać ?
Sword Art Online i FullDive System ;) ale już zostało zauważone- to nie będzie następca pada i klawiatury, tylko po prostu kolejny sposób na prowadzenie interakcji
btw na mojej uczelni, w Instytucie Informatyki już są prowadzone badania w tym kierunku ;p
Miałem przyjemność pobawić się http://emotiv.com/ hehe ogólnie świetna zabawa można za pomocą myśli sterować obiektami. No i napisać parę programów pod to urządzenie :)

Nic nigdy nie przebije myszki, klawiatury i pada. Nic.
No dobra jest jedna opcja: Czujki w mózg i sterujemy ruchami bohatera itd, a cała gra wyswietla sie w naszej wyobrazni a nie na jakichs ekranach.
Ale nic w najblizszym czasie nie zastapi fotela, pada myszki klawiatury itd.
"Prawdziwa sztuczna inteligencja"? Jak coś sztucznego może byc prawidziwe? Inteligencja jest albo prawdziwa, albo sztuczna:D Dla mnie przynajmniej:D
Inna sprawa:
Róznica miedzy grami sprzed 30 lat a dzisiejszymi to grafika, sztuczna inteligencja itd. Zmieniło sie takze to ze sterujemy ruchem głowy a nie ręki albo kamerka szczytuje nasze ruchy.
Tylko problem w tym, że to wciąż: urzadzenie sterujące,elektronika przenosząca ruchy na sygnały, kabelek albo radiowo przesyłane sygnały do kompa,konsoli, pozniej wyswietlanie. Wiadomo. Czy jest to myszka, czy klawiatura, czy pad, czy oculus czy cokolwiek działa to tak samo.
Matrix to inna opcja bo nawet nie mamy zaczepienia jak to zrobić. Wiec to takie gdybanie.
A tymczasem pad, klawa i myszka. nic wiecej:D
Dokładnie, Sword Art Online, Accel World. Mam tylko nadzieję, że dożyje tych czasów.