Abyś mógł obejrzeć ten film, musimy zweryfikować twój wiek.

Wprowadź swoją datę urodzenia:

Dailymotion
Tvgry na Youtube

1

O przemocy w grach

Dlaczego kręci nas brutalność?

14 854 wyświetlenia

(3:04)

12 listopada 2009

Dlaczego gry tak często są brutalne? Może po prostu lubimy bryzgającą krew i przelewające się wnętrzności? (700)

GOG został sprzedany. Czy to coś zmienia?

GOG został sprzedany. Czy to coś zmienia?

GOG ma nowego właściciela. Ale czy to spowoduje, że będzie gorzej, czy może lepiej? Nad tym wszystkim myśli dzisiaj Kuba Paluszek.

tvgry

20 stycznia 2026

GOG został sprzedany. Czy to coś zmienia?
W 2003 twórcy Mafii mieli swoje, taktyczne Call of Duty

W 2003 twórcy Mafii mieli swoje, taktyczne Call of Duty

Hidden and Dangerous 2 to gra mocno zapomniana przez wielu graczy, a kiedyś podbijała polski rynek. Twórcy Mafii stworzyli sequel, który był wyjątkowy na rynku strzelanek.

tvgry

28 stycznia 2026

W 2003 twórcy Mafii mieli swoje, taktyczne Call of Duty
NAJCUDOWNIEJSZE KOCIAKI W GRACH 2025!

NAJCUDOWNIEJSZE KOCIAKI W GRACH 2025!

Z wyrazami najwyższego szacunku dla "starego" tvgry https://www.youtube.com/watch?v=QeM-5CevgYg

tvgry

21 stycznia 2026

NAJCUDOWNIEJSZE KOCIAKI W GRACH 2025!
Historie z gier, które zmienią twoje życie

Historie z gier, które zmienią twoje życie

Porozmawiajmy o historiach z gier, które miały na nas niesamowity wpływ!

tvgry

30 stycznia 2026

Historie z gier, które zmienią twoje życie
Za co pokochaliśmy Assassin's Creed 2

Za co pokochaliśmy Assassin's Creed 2

To ostatni Paluszek Rusnara więc pogadajmy o jednej z naszych ulubionych gier - Assassin's Creed 2

tvgry

20 stycznia 2026

Za co pokochaliśmy Assassin's Creed 2
Dlaczego od 15 lat gramy w Skyrima?
1

Dlaczego od 15 lat gramy w Skyrima?

Rusnar zabiera Was w swoją ostatnią podróż, do jednego z jego ulubionych światów. The Elder Scrolls V: Skyrim.

tvgry

2 lutego 2026

Dlaczego od 15 lat gramy w Skyrima?
Co fascynuje w Wiedźminie?

Co fascynuje w Wiedźminie?

Premiera najnowszej odsłony przygód Wiedźmina już za nie długo. Co fascynuje w tej postaci? Czym różni się od innych bohaterów fantasy? Brzydki, pełen brutalności świat przyciąga tych, którym przejadła się cukierkowata "wysoka fantastyka". Geralt to zdecydowanie nietuzinkowa postać, z którą gracz może się zidentyfikować.

tvgry

24 marca 2015

Co fascynuje w Wiedźminie?
To koniec serii Deus Ex

To koniec serii Deus Ex

"Deus Exa nie ma bo serią kierują psychopaci" powiedział Elias Toufexis. Porozmawiajmy dziś więc o serii Deus Ex!

tvgry

13 stycznia 2026

To koniec serii Deus Ex
Twórcy Ghost of Yotei zaczynali od szalonej gry o szopie złodzieju - Sly Raccoon

Twórcy Ghost of Yotei zaczynali od szalonej gry o szopie złodzieju - Sly Raccoon

Sucker Punch Productions zapisało się złotymi zgłoskami na kartach historii gier wideo za sprawą gier Ghost of Tsushima i Ghost of Yotei. Dwie dekady wcześniej dostarczyło ono produkcję, która stanowiła doskonały próg wejścia do poważnych skradanek. | Tekst: Krystian Pieniążek, Czyta: Paweł "Frozi" Woźniak | Materiał powstał na podstawie tekstu GRY-Online: https://www.gry-online.pl/newsroom/dzis-sa-mistrzami-otwartych-swiatow-ale-ich-pierwsza-skradanka-to/z82fe29

tvgry

20 stycznia 2026

Twórcy Ghost of Yotei zaczynali od szalonej gry o szopie złodzieju - Sly Raccoon
No One Lives Forever - konkurentka Jamesa Bonda?

No One Lives Forever - konkurentka Jamesa Bonda?

No One Lives Forever to stylowy FPS inspirowany szpiegowskimi filmami, którego próżno dziś szukać w cyfrowych sklepach. Choć agentka Cate Archer wylądowała w licencyjnym piekle, trudno zapomnieć o jej humorze i gadżetach godnych konkurentki samego Jamesa Bonda. | Tekst: Krzysztof Kałuziński, Czyta: Szymon "Rusnar" Rusnarczyk | TEKST: https://www.gry-online.pl/newsroom/za-jednym-z-barwniejszych-fps-ow-w-historii-stoi-zaskakujaca-hist/zc2fa12

tvgry

30 grudnia 2025

No One Lives Forever - konkurentka Jamesa Bonda?

Komentarze czytelników

Dodaj komentarz...
Z
Generał 61
2009-11-26 07:35

Hmm...
Ciekawy poczatek, ale gdzie rozwiniecie ? :)

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
S
Generał 26
2009-11-26 01:26

To prawda gry są brutalne ale to tylko zwykły odstresowywacz lepiej zastrzelic kogoś wirtualnie niż zapie****** kogoś siekierą w realu

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Z
👎
Pretorianin 11
2009-11-16 19:41

Znowu będą mięczaki beczeć że gry brutalne.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
A
Junior 2
2009-11-15 16:35

HEADSHOT

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
ppaatt1
😊
Legend 95
2009-11-14 20:34

Pokazuję jedynie sposób wypowiedzi niektórych obrońców typu - "Ja gram nie zabijam, kolega też, więc problemu nie ma".
Ja tak nie twierdzę :) Problem jest, ale bardziej złożony.

Zapytam z drugiej strony. Daj przykład, że miłość rodzicielska i troska o dzieci, zagwarantują, że dziecko nie będzie przestępcą. Udowodnij to. Bo przykładów, że to nie daje gwarancji mam dużo. Czy to oznacza, że rodzice nie powinni dbać o dobre wychowanie dzieci, skoro nie daje to efektów?
Odpowiadając na Twoje pytanie. To znów zależy od człowieka, no i od otoczenia, koleżeństwa, szkoły. Rodzicie mają ważny wpływ (warto czasem poczytać wypowiedzi np. osób z poprawczaka, dla niektórych rodzicie są czymś najważniejszym). A przykład? Właśnie o to mi chodzi. Wszystko kończy się na teorii i filozofii. Nie da rady przeprowadzić takich badań z jednego prostego względu, to wszystko leży głębiej niż człowiek potrafi to zanalizować. Dusza, świadomość, umysł, whatever.

Dawniej nie było takiego bandyctwa. Pamiętam jak było 10-15 lat temu jak chodziło się wieczorami po ulicach. Dziś nie jest tak bezpiecznie.
Daj współrzędne swojej planety. Naprawdę jestem ciekaw jak to możliwe że kiedyś doświadczyłeś mniej brutalności niż teraz. W sumie nasuwa się pytanie. Czy problem przemocy w jakiejkolwiek odmianie dotknął Ciebie bezpośrednio? Czy czerpiesz swoją wiedzę z wszelakich mediów. Tym bardziej ze jeśli mówisz o dawnych czasach (PRL rozumiem masz na myśli?) to nie wiem jakim cudem umknęła Ci brutalność choćby państwa, policji itd.

Ludzie są źli, i to fakt. Są też i ludzie dobrzy.

W sumie z własnych doświadczeń wiem ze nie ma czegoś takiego jak człowiek dobry lub zły. Każdy ma jakąś cząstkę zła lub dobra w sobie (większa lub mniejszą). Ale dobra, rozumiem co miałeś na myśli. Człowiek ma również dobrą stronę życia, szkoda że niektórzy o tym zapominają.

Dzieci są jak nieuformowana bryła gliny. Dopiero kształtują swój umysł i system wartości.
Prawda. (choć akurat nie tylko dzieci. Wszystko zależy od pewnej granicy dojrzałości psychicznej. Niektórzy kształtują się nawet w wieku 30 lat (w sumie to cały czas się kształtujemy,ale chyba rozumiesz co mam na myśli).

Ludzie robią to dla kasy, bo to dla nich ważniejsze niż dobre wychowanie dzieci.
Ale właśnie, dla kogo oni te gry robią? W sumie nie dla dzieci. Ale to jedna kwestia. Inna to to że często kampania reklamowa jest przystosowana dla przeciętnego mniej inteligentnego nastolatka.

Ja nie mam monopolu. Każdy wychowuje swoje dzieci wg swojego systemu wartości. Ja mam taki, Ty możesz mieć inny, nie chcę Ci niczego narzucać.
:)

Tu się zgodzę. Jednak narkotyki i broń tak samo jak brutalne gry nie są pożądane dla dzieci.
Prawda.

Widzę że dochodzimy do jakiegoś pojednania :)
Dziękuję za rozmowę, bo nie łatwo tutaj znaleźć ciekawszego dyskutanta :)
Jeśli czymś Ciebie uraziłem w poprzednich psotach to przepraszam, nie miałem tego na celu :)

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Z
2009-11-14 18:30

"Tu się zdziwisz. Molestowani w przeszłości często stają się sami pedofilami."
Wcale się nie zdziwię, bo dobrze o tym wiem. Pokazuję jedynie sposób wypowiedzi niektórych obrońców typu - "Ja gram nie zabijam, kolega też, więc problemu nie ma".

"A teraz w takim razie podaj mi przykłady zła wyrządzonego przez gry komputerowe. (nie chodzi mi gdybanie bo coś ci się nie podoba, chodzi mi o czyste konkrety na to iż faktycznie jest problem. Aktualnie gadamy, ale w gruncie rzeczy nie wiadomo o czym). Jeśli znajdziesz takie przykłady to porównaj je z ilością graczy grających w brutalne gry."
Nie ma takiego przykładu, i dlatego wszyscy obrońcy tak chętnie pytają o ten argument.
Zapytam z drugiej strony. Daj przykład, że miłość rodzicielska i troska o dzieci, zagwarantują, że dziecko nie będzie przestępcą. Udowodnij to. Bo przykładów, że to nie daje gwarancji mam dużo. Czy to oznacza, że rodzice nie powinni dbać o dobre wychowanie dzieci, skoro nie daje to efektów?

"Bo chyba nie rozum8iesz co chcę powiedzieć. Gry to pikuś w porównaniu z brutalnością jaka nas otacza."
Ale skądś ta nasilona brutalność się wywodzi. Dawniej nie było takiego bandyctwa. Pamiętam jak było 10-15 lat temu jak chodziło się wieczorami po ulicach. Dziś nie jest tak bezpiecznie.

"Gry tworzą ludzie! To oni mają problem, nie gry! Dlaczego w grach jest tyle "zła"? Bo to zło nas otacza."
Ludzie są źli, i to fakt. Są też i ludzie dobrzy. Dzieci są jak nieuformowana bryła gliny. Dopiero kształtują swój umysł i system wartości. Ludzie robią to dla kasy, bo to dla nich ważniejsze niż dobre wychowanie dzieci.

"Każda gra coś mi przekazała. Podajesz przykład GTA, a dlaczego nie np. Mafii? Bo zawierała przesłanie? (i to dosyć jasne). "
Dlatego pokazuję, bo takie gry istnieją. Nie twierdzę, przecież, że wszystkie gry są złe. Są lepsze i gorsze, złe i dobre. Tak jak w życiu.

"Przesłanie mogą mi nawet nieść obrazki z opakowania żelek. Kwestia człowieka i czy się nad tym zastanowi. Nie musi przesłanie wyjść od autora. Może wyjść u odbiorcy."
Może mieć obrazek z żelek, nie dowodzi to niczego w sprawie np. GTA :)

"Już? Rozumiem że to tylko masz monopol na "dobry" system wartości. Każdy kto ma inny to człowiek zły i niedobry? Powodzianie w wielkim świecie."
Ja nie mam monopolu. Każdy wychowuje swoje dzieci wg swojego systemu wartości. Ja mam taki, Ty możesz mieć inny, nie chcę Ci niczego narzucać.

"Nie da rady ograniczyć, tak samo jak dostępu do broni, narkotyków, materiałów pedofilskich i innych rzeczy. O to muszą zadbać rodzicie. "
Tu się zgodzę. Jednak narkotyki i broń tak samo jak brutalne gry nie są pożądane dla dzieci.

"Akurat w tym wypadku skutek byłby inny. Dzieci ulicy przy komputerach to blade wychodzone nerdy w okularach. Które znają 1001 sposobów na wykończenie wroga, ale nie zrobią tego ze względu na strach."
Właśnie o tym skutku jest dyskusja i ciężko jednoznacznie stwierdzić jaki to skutek wywołuje, bo nie ma jakichś miarodajnych badań.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
ppaatt1
Legend 95
2009-11-14 17:29

Tak samo można powiedzieć, że molestowanie dzieci nie wyrządza u nich szkód w psychice, bo widzieliśmy morderców i innych zboczeńców którzy molestowani w dzieciństwie nie byli. Jedno nie związku z drugim.
Tu się zdziwisz. Molestowani w przeszłości często stają się sami pedofilami.

A teraz w takim razie podaj mi przykłady zła wyrządzonego przez gry komputerowe. (nie chodzi mi gdybanie bo coś ci się nie podoba, chodzi mi o czyste konkrety na to iż faktycznie jest problem. Aktualnie gadamy, ale w gruncie rzeczy nie wiadomo o czym). Jeśli znajdziesz takie przykłady to porównaj je z ilością graczy grających w brutalne gry.

uciekając od tematu do wojen, średniowiecza i starożytności itp.
Bo chyba nie rozum8iesz co chcę powiedzieć. Gry to pikuś w porównaniu z brutalnością jaka nas otacza. Gry to nic w porównaniu z problemami jakich doświadczamy co dzień. Dopóki "dorośli" (mówię tutaj o ludziach którzy widzą zagrożenie w grach mimo iż sami robią często gorsze rzeczy vide politycy) nie staną się mniej brutalni to nikt nie powinien oczekiwać że dzieci będą grzeczne. Gry tworzą ludzie! To oni mają problem, nie gry! Dlaczego w grach jest tyle "zła"? Bo to zło nas otacza. Gdybyśmy żyli w raju nikt by nie tworzył brutalnych gier. I teraz najważniejsze. To nie za gry trzeba się w pierwszej kolejności zabierać! To trzeba się zabrać za ludzi. Jeśli tak się nie stanie, przemoc zawsze będzie czy będą gry czy ich nie będzie. A wychowanie ludzi młodych? To rodzic decyduje. Jeśli komuś życie odmienia gra, to równie dobrze może mu życie odmienić muzyka, film, obrazek, bądź jakaś niejasna sytuacja.

Pokazuje, że wojna jest zła? Chyba masz jakieś wydania specjalne tych gier, bo te w które ja grałem nigdzie tego nie pokazują. One polegają na bezmyślnym uśmiercaniu. GTA IV nie pokazuje, co czuje rodzina zamordowanego przechodnia, jaki jest ból po stracie bliskiej osoby, co przeżywa jego żona, czy dzieci. Nie wiem doprawdy gdzie Ty znalazłeś to w grach o zabijaniu.
Opieram wszystko na swoim przykładzie. Ja mam przemyślenia i zastanawiam się nad wieloma rzeczami, nawet tymi najgłupszymi. Każda gra coś mi przekazała. Podajesz przykład GTA, a dlaczego nie np. Mafii? Bo zawierała przesłanie? (i to dosyć jasne).

jednak stwierdzenie, że gry też mają takie przesłanie jest zupełnie bezsensowne.
Przesłanie mogą mi nawet nieść obrazki z opakowania żelek. Kwestia człowieka i czy się nad tym zastanowi. Nie musi przesłanie wyjść od autora. Może wyjść u odbiorcy.

Azja, to wzór zachowań międzyludzkich i poszanowania praw człowieka. Gratuluję kolejnego świetnego porównania. Może niech zapanuje terror jak w Chinach?
Nigdzie nie napisałem o tym że mi się Japonia podoba. Po chciałem zakomunikować ze takie rzeczy i jakich mówisz to nie są tylko złe "koszmary", to istnieje.

Niestety dzieciaki się w to mocno wczuwają. Dzieci są normalne, dopiero później tworzą się z nich dorośli, którzy albo są dobrzy albo zezwierzęceni. Pytanie, w którą stronę będziemy je nakierowywać?
Jak pisałem wcześniej. Wszystko zależy od rodziców, opiekunów, otoczenia. Jednak zła (czyt. przemocy) nigdy nam się nie uda całkowicie wykorzenić.

Przemoc nie jest czymś dobrym, więc nie powinna być na każdym kroku dostępna
I tutaj pojawia się chyba przeszkoda przez którą nie potrafimy się obydwaj dogadać. Ja filozofuję i teoretyzuję o złu i jego przywiązania do człowieka, Ty gadasz cały czas o grach i ich skutkach. Ja piszę o tym że człowiek nie może uciec od przemocy, Ty piszesz o jakimś zagrożeniu w postaci gier. Broń Boże nie zamierzam się z Tobą kłócić, ja chcę tylko podyskutować o problemie przemocy (i nie chodzi tutaj w żadnym wypadku o coś w postaci gier).

że Ty już masz inny system wartości i sądzisz inaczej...
Już? Rozumiem że to tylko masz monopol na "dobry" system wartości. Każdy kto ma inny to człowiek zły i niedobry? Powodzianie w wielkim świecie.

tylko jak to ograniczyć, żeby dzieci nie miały do tego dostępu.
Nie da rady ograniczyć, tak samo jak dostępu do broni, narkotyków, materiałów pedofilskich i innych rzeczy. O to muszą zadbać rodzicie.

Czy chcemy żeby zamiast ulicy dzieci były wychowywane przez brutalne gry? Efekt takiego wychowywania ma podobny wpływ, tylko dużo słabsze działanie.
Akurat w tym wypadku skutek byłby inny. Dzieci ulicy przy komputerach to blade wychodzone nerdy w okularach. Które znają 1001 sposobów na wykończenie wroga, ale nie zrobią tego ze względu na strach. (oczywiście z wyjątkami).

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
D
Junior 3
2009-11-14 17:22

No materiał mnie zaskoczył.Czy to wina gier że jakiś koleś ją kupił ,zainstalował i grał ?Nie jest też winą gry że wyszedł na ulicę i pozabijał ludzi ?Twórcy gier chyba raczej też nie mają tego na celu.I dla tego stworzono takie małe znaczki co informują co się w grze znajduje.To też zależy od człowieka.Ja grając już w wiele brutalnych gier jescze ani razu nie miałem nawet ochoty zabić kogoś.To już jest wina osoby która zabiła.Przepraszam ale ja trochę się trochę denerwuję gdyż takie gadanie że to przez gre jest głupie.przepraszam ale czy jak grasz wyświetla ci się nagle napis i pisze :Masz teraz wyjść z domu i zabić cywila.Ten film nic nie tłumaczy,lepsza była by narada kilku osób na ten temat i ocena końcowa ,bo czegoś takie tu taj nei znalazłem.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Z
2009-11-14 16:55

no cóż trochę słabo takie gadanie o niczym, w sumie to tuż po obejrzeniu praktycznie nic mi nie utkwiło w głowie z tego feletionu, następnym razem bardziej sie postarajcie.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Z
2009-11-14 12:38

Mattyah

"Otóż wszystkie te krwawe i brutalne gry NIE są przeznaczone dla dzieci. To już nie te czasy, kiedy gry były rozrywką tylko dla milusińskich."
Masz rację (w końcu nie ma odskoczni od tematu). To wina rodziców i to bardzo duża. Pytanie tylko jak to ograniczyć, żeby dzieci nie miały do tego dostępu. Pójdą, do kolegi, którego rodzice się nie interesują w co gra, albo do kawiarenki. Sposoby znajdą. Niestety bardzo duża wina leży w tym, że rodzice nie znają się i nie pilnują w co grają ich pociechy.

"Jeśli pijany kierowca wjedzie w grupę przechodniów, czy ktokolwiek obwinia producentów alkoholu? W Polsce co roku na polskich drogach ginie ok 5000 osób, kilkakrotnie więcej odnosi lżejsze lub cięższe obrażenia."
To na prawdę temat na zupełnie inny temat i inną dłuuuugą dyskusję (znów odskocznia od tematu). Alkohol wyżądza bardzo dużo szkód. Nie tylko powoduje zabijanie niewinnych ludzi przez kierowców, ale i przemoc, przemoc w rodzinie, gwałty, pobicia itp. Alkohol zmienia człowieka, poluźnia hamulce. Dodatkowo częste spożywanie alkoholu niszczy organizm, powoduje choroby. Nie lepiej jest z papierosami.
Niestety tu wszystko rozbija się o kasę. Jest to temat nie do ruszenia. Póki rządy i koncerny które te rządy lobbują mają z tego potężne pieniądze, póty rząd pozwala się ludziom upijać, a te drobne ofiary wlicza w koszta swoich dochodów.

"Z resztą najniebezpieczniejsze dzieciaki to te, które wychowuje ulica, te, które popisując się przed kolegami i koleżankami DLA SZPANU wkładają nauczycielowi kosz na śmieci na głowę lub nagrywają "gwałt" na koleżance i wrzucają wideo na youtube."
Jasne, że tak. Nie piszę, że gry to największe zło. Ale skoro wychowuje je ulica, znaczy, że rodzice nie zadbali o te dzieci, nie wychowały i nie wpoiły im odpowiednich wartości życiowych.
Czy chcemy żeby zamiast ulicy dzieci były wychowywane przez brutalne gry? Efekt takiego wychowywania ma podobny wpływ, tylko dużo słabsze działanie.

Nie wiem ile macie lat, ale z wiekiem pewne poglądy się zmieniają. Jestem pewien, że i Wasze ulegną pewnym zmianom. Ja nie jestem zatwardziałym oskarżycielem gier i zwalania na nich winę za całe zło tego świata, jak niektórzy zacietrzewieni wojownicy gier. Potępiam bezmyślne porównywanie przez prasę i podawanie głupich powodów, np. dzieciak zabił, bo chciał się poczuć jak w GTA (był taki przypadek). Nie można powiedzieć, że gry były jedynym czynnikiem, bo to absurd.
Gry są jednym z wielu czynników. Podobnie jak brutalne filmy. Jednym z czynników który w ostatnich latach coraz silniej pobudza nasze bodźce, pokazując coraz bardziej drastyczne sceny.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Z
2009-11-14 12:20

ppaatt1
"Powtarzam zawsze (słowo kluczowe) byli tacy ludzie, i nic tego nie zmieni."
To co piszesz, to ja już pisałem, ale to wyciąłeś. Ciężko tak dyskutować w ten sposób, wyrywając coś z kontekstu.

"O znalazłem jeszcze jeden przykład brutalności dzieci, wojny plemienne w Afryce i oddziały dziecięce. Idą na pierwszej linii i mordują, czasem bardziej sadystycznie niż dorośli."
Kolejne uciekanie od tematu gier. Czy Wy obrońcy gier uważacie, że to jedyny czynnik zła na świecie. Trzeba być nieźle ograniczonym, żeby tak sądzić. Ja tak nie sądzę. Nie będziemy tu dyskutować o średniowieczu, wojnach, walkach gangów młodocianych itp. Poczytaj co się dzieje np. w Rio. To jest temat na zuuupeeełnie inną dyskusję. To są inne przyczyny, co nie dowodzi, że gry zła w psychice młodocianych nie wyrządzają. Tak samo można powiedzieć, że molestowanie dzieci nie wyrządza u nich szkód w psychice, bo widzieliśmy morderców i innych zboczeńców którzy molestowani w dzieciństwie nie byli. Jedno nie związku z drugim. Tak jak Wasze argumenty nie mają związku z przemocą w grach i filmach.

"Ty również nie masz żadnych konkretów. Ta dyskusja się nie rozwiąże jeśli nie zaczniesz w ogóle zastanawiać się nad tym co napisał do Ciebie rozmówca. Aktualnie jedynie odbijasz piłeczkę uciekając i stawiając nowe pytania. Jak już mówiłem nie jest to problem jednowymiarowy i takie gdybanie jak tutaj nie dotyka nawet połowy złożoności tego problemu."

Właśnie dlatego odskakuję, ponieważ na każdy temat to Wy odpowiadacie w jakiś kosmiczny sposób, uciekając od tematu do wojen, średniowiecza i starożytności itp.

"Pokazuje im w bezpieczny sposób (nie narażając ich życia) że wojna jest zła. Że wojna jest pełna cierpienia?"
Pokazuje, że wojna jest zła? Chyba masz jakieś wydania specjalne tych gier, bo te w które ja grałem nigdzie tego nie pokazują. One polegają na bezmyślnym uśmiercaniu. GTA IV nie pokazuje, co czuje rodzina zamordowanego przechodnia, jaki jest ból po stracie bliskiej osoby, co przeżywa jego żona, czy dzieci. Nie wiem doprawdy gdzie Ty znalazłeś to w grach o zabijaniu.
Np. takie filmy to pokazują z tego młodzi ludzie mogą wyciągnąć pewne wnioski, http://brutalny.net/2009/11/10/ku-przestrodze jednak stwierdzenie, że gry też mają takie przesłanie jest zupełnie bezsensowne.

"Polecam porozglądać się po produkcjach azjatyckich. Lolitki i inne dziwniejsze rzeczy to u nich normalka. I nie trzeba czekać, te produkcje już od dawna istnieją, tylko przeciętny Europejczyk nic o tym nie wie."
Azja, to wzór zachowań międzyludzkich i poszanowania praw człowieka. Gratuluję kolejnego świetnego porównania. Może niech zapanuje terror jak w Chinach?

"Tak, nie ma czegoś takiego jak zabawy dla nienormalnych ludzi. To że ktoś zagrał w tą grę nie oznacza ze jest jakimś chorym człowiekiem, co innego jeśli ktoś w to gra namiętnie i wczuwa się w to."
Niestety dzieciaki się w to mocno wczuwają. Dzieci są normalne, dopiero później tworzą się z nich dorośli, którzy albo są dobrzy albo zezwierzęceni. Pytanie, w którą stronę będziemy je nakierowywać?

"Ty również nie masz żadnych konkretów"
Nie wiem o jakich konkretach mówisz. Przemoc nie jest czymś dobrym, więc nie powinna być na każdym kroku dostępna, chyba, że Ty już masz inny system wartości i sądzisz inaczej...

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
N
Legionista 12
2009-11-14 11:23

Kolejny "urwany" felieton. Chociaż felieton to za dużo powiedziane. Stwierdzenie faktu że w grach występuje przemoc i kropka. Cały sens tego "felietonu" opiera się o to stwierdzenie i nic więcej. A gdy już spojrzę na grę jak Kowalski, z boku to i tak nic się nie zmienia bo tak samo jak i gracz tak samo i Kowalski widzą to samo, przemoc. No i co z tego ? Gdzie puenta ?

Ps.
"Apoteoza przemocy."

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
M
Junior 9
2009-11-13 23:55


"Piszę o dzieciach, u których system wartości jest zachwiany. "
"Jakie wartości to wnosi dla dzieci?"
"Jak sami będziecie mieli dzieci, to zrozumiecie co dla nich dobre"
"Co dobrego jest w przemocy i brutalności, tak dokładnie pokazywanej w którą wcielają się nieletni, i która przynosi im tyle uciechy?"

Otóż wszystkie te krwawe i brutalne gry NIE są przeznaczone dla dzieci. To już nie te czasy, kiedy gry były rozrywką tylko dla milusińskich. W ostatnim dziesięcioleciu średnia wieku statystycznego gracza skoczyła ostro w górę. Brutalne gry - podobnie jak papierosy, alkohol, pornosy etc - są rozrywką dla DOROSŁYCH. Jeśli grają w nie szczeniaki, to jest to wina rodziców/opiekunów, którzy swoje dziecko "hodują" a nie wychowują.

Jeśli pijany kierowca wjedzie w grupę przechodniów, czy ktokolwiek obwinia producentów alkoholu? W Polsce co roku na polskich drogach ginie ok 5000 osób, kilkakrotnie więcej odnosi lżejsze lub cięższe obrażenia. 1/3 z nich to ofiary pijanych kierowców. Co chwila słyszy się o dziecku, które wypadło z okna/udusiło się/zgubiło/zatruło/upiło bo rodzice byli schlani w 3 d**y i nie wiedzieli co się dzieje. Alkohol jest czynnikiem wspólnym dla wielu tragediach rodzinnych (pijany konkubent zadźgał konkubinę, brat zatłukł brata młotkiem). Dlaczego zatem nikt nie weźmie się za "banowanie" alkoholu? Ludzie pod jego wpływem są odpowiedzialni za ZNACZNIE więcej bólu i śmierci niż gracze psychopaci... Otóż alkohol jest zbyt powszedni. Tragedie z nim związane już nie szokują. Poza tym (prawie) wszyscy lubimy sobie od czasu do czasu wypić - czasem mniej, czasem więcej.

Gracze-mordercy to również temat oklepany, ale wiąże się z nimi rzadkość występowania. Ile tak naprawdę jest przypadków, w których można BEZ CIENIA wątpliwości dowieść, że za przestępstwo odpowiedzialne były gry? Jeden-dwa na kilka lat?

Gry są BARDZO poręcznym kozłem ofiarnym... Mamusia i tatuś degenerata z łatwością zwalają winę za swoje błędy/niepowodzenia/głupotę na gry. Często nawet "dobrzy" rodzice potrafią nieświadomie wyhodować potwora. Myślą, że jeśli ich dziecko ma co jeść, ma markowe ciuchy, kompa, kieszonkowe, to oni już mogą sobie odpuścić, zwalić wychowanie na szkołę, kolegów, internet...

Z resztą najniebezpieczniejsze dzieciaki to te, które wychowuje ulica, te, które popisując się przed kolegami i koleżankami DLA SZPANU wkładają nauczycielowi kosz na śmieci na głowę lub nagrywają "gwałt" na koleżance i wrzucają wideo na youtube.
W czasie praktyk nauczycielskich miałem do czynienia z 12letnią Julką, która wkładała dzieciom pinezki do kanapek. Dla zabawy. Zapewniam Was, że nawet nie wie, że monitor i komputer to dwie różne rzeczy...

Ufff... :P

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
ppaatt1
Legend 95
2009-11-13 23:47

O tym mówię. Np. o dręczeniu zwierząt. Zaraz ktoś napisze, że kiedyś dzieci też się znęcały nad zwierzętami. Tak! Lecz kiedyś inne dzieci to przeżywały, a teraz ich to nie wzrusza. To nie jest normalne!
A teraz Panie obeznany w temacie podaj jakikolwiek dowód. Dane statystyczne gdzie zobaczymy porównanie znęcania się nad zwierzętami na początku XX wieku i teraz. A i oczywiście chodzi tylko o tych którzy robili to z zimną krwią. Jakie masz doświadczenie z tym? Skąd wiesz jak było kiedyś i jak ludzie reagowali? Właśnie jesteś "uzależniony" od mediów, myślisz że teraz tylko są katastrofy (choćby te zwykłe naturalne), tylko teraz tyle wojen, tylko teraz ludzie cierpią?. Te rzeczy również kiedyś były, tylko mediów nie było. Po za tym o czym Ty mówisz? Są różni ludzie i ich nie szufladkuj, każdego po trochę musi być tak dla równowagi. O znalazłem jeszcze jeden przykład brutalności dzieci, wojny plemienne w Afryce i oddziały dziecięce. Idą na pierwszej linii i mordują, czasem bardziej sadystycznie niż dorośli. Oczywiście tam też jest duży czynnik propagandy, ale gdzie jej nie ma? My również jesteśmy otumanieni jakimś rodzajem propagandy z różnych źródeł. Dzięki Bogu jest internet, gdzie rzeczywiście można poznać pewne sprawy z różnych perspektyw. Co do znęcania nad zwierzętami. Znam osoby które od dziecka grały w GTA i tym podobne, a nie potrafią patrzeć na meczące się zwierzę, współczują im i często chcą pomóc. Gdzie tutaj związek? Powtarzam zawsze (słowo kluczowe) byli tacy ludzie, i nic tego nie zmieni.

Mówię, o tym, że to jest złe. Co dobrego jest w przemocy i brutalności, tak dokładnie pokazywanej w którą wcielają się nieletni, i która przynosi im tyle uciechy?
To jest tylko i wyłącznie dla Ciebie złe. Każdy ma trochę inny system wartości, i inaczej postrzega kwestie dobra i zła. Dla jednego dobrem będzie zabicie "grzeszników", dla innego pomoc dla babci przechodzącej przesz ulicę.

Może odpowiedzcie co w tym dobrego? Jakie wartości to wnosi dla dzieci?
Pokazuje im w bezpieczny sposób (nie narażając ich życia) że wojna jest zła. Że wojna jest pełna cierpienia? Tylko jedna rzecz, Ty dalej piszesz jakoby to dzieci mogły sobie grać w gry +18 (czyli nie dla nich przeznaczone). Oczywistą oczywistością przecia jest że im młodszy (nie mowa tutaj o dojrzałości fizycznej a oczywiście psychicznej) gracz tym może mu się to gorzej odbić (co nie znaczy że zawsze odbije). Dlatego zaleca się dostosowywanie do PEGI, aczkolwiek mało który rodzic tego chce. Jak ktoś wyżej napisał, to jak papierosy i alkohol. Nadużywając, bądź zbyt wcześnie zaczynając możemy sobie zniszczyć życie.

czy innych tego typach będą gwałty, i molestowanie nieletnich.
Polecam porozglądać się po produkcjach azjatyckich. Lolitki i inne dziwniejsze rzeczy to u nich normalka. I nie trzeba czekać, te produkcje już od dawna istnieją, tylko przeciętny Europejczyk nic o tym nie wie.

Czy powiecie, że to są zabawy dla normalnych ludzi?
Tak, nie ma czegoś takiego jak zabawy dla nienormalnych ludzi. To że ktoś zagrał w tą grę nie oznacza ze jest jakimś chorym człowiekiem, co innego jeśli ktoś w to gra namiętnie i wczuwa się w to. Konsument jak konsument ma 1001 powodów dla których zagrał w to, bardziej zastanów się nad twórcą tej gry.

Wy obrońcy gier jak zwykle bezsensowne przykłady, wojny, kryminaliści, średniowiecze. Niedługo ktoś jako przykład da australopiktów.

Ty również nie masz żadnych konkretów. Ta dyskusja się nie rozwiąże jeśli nie zaczniesz w ogóle zastanawiać się nad tym co napisał do Ciebie rozmówca. Aktualnie jedynie odbijasz piłeczkę uciekając i stawiając nowe pytania. Jak już mówiłem nie jest to problem jednowymiarowy i takie gdybanie jak tutaj nie dotyka nawet połowy złożoności tego problemu.

Swoją drogą mam pytanie do Ciebie. Jak sobie wyobrażasz idealną rozrywkę i jakimi sposobami być chciał ją stworzyć? (mowa o filmach, muzyce i grach itd.).

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Z
2009-11-13 22:44

Aredon

Czy ja napisałem, że to jest główny problem? Mam pisać drukowanymi literami, żeby ludzie potrafili czytać ze zrozumieniem? Może to jakoś pomoże...
Wy obrońcy gier jak zwykle bezsensowne przykłady, wojny, kryminaliści, średniowiecze. Niedługo ktoś jako przykład da australopiktów.

Wojny są od zarania dziejów. Były są i będą. Czy ja piszę, że gry są przyczyną wojen? Ludzie?!
Piszę o dzieciach, u których system wartości jest zachwiany. ZNIECZULICA NA BÓL I CIERPIENIA. O tym mówię. Np. o dręczeniu zwierząt. Zaraz ktoś napisze, że kiedyś dzieci też się znęcały nad zwierzętami. Tak! Lecz kiedyś inne dzieci to przeżywały, a teraz ich to nie wzrusza. To nie jest normalne!

Mówię, o tym, że to jest złe. Co dobrego jest w przemocy i brutalności, tak dokładnie pokazywanej w którą wcielają się nieletni, i która przynosi im tyle uciechy?

Może odpowiedzcie co w tym dobrego? Jakie wartości to wnosi dla dzieci?

Jak sami będziecie mieli dzieci, to zrozumiecie co dla nich dobre i jakie wolelibyście gry dla swoich pociech. Czy zręcznościówki i filmy przygodowe, czy bezsensowne mordowanie na, krew, wypruwane flaki itp.

Tylko czekać jak w kolejnych wersjach GTA, czy innych tego typach będą gwałty, i molestowanie nieletnich.
Wszystko jak piszecie w imię dobrej zabawy!
Super zabawa!

Z resztą już są zabawy i gry pt. zabij niemowlaka. Jedna z nich była dostępna na iPhona, ale została wycofana z AppStore. Czy powiecie, że to są zabawy dla normalnych ludzi?
Czy kiedyś powiecie: OK, tu już pewna granica została przekroczona, to przesada?
Co musi być w takiej grze, żebyście w końcu powiedzieli, że to za duża przemoc, wyrywanie rąk i ukręcanie główek niemowlakom? Rozjeżdżanie ich i rzucanie nimi o ściany?
Czy to też będzie tylko fajna zabawa dla ludzi +18?

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Z
👍
Generał 24
2009-11-13 22:23

Przecież w grach o to chodzi aby robic cos co w zyciu realnym nie jest mozliwe :),mnie relaksuje rozpieprzanie ludzi pila mechaniczna :D

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
K
Legionista 13
2009-11-13 19:58

a o co chodzi z tym kowalskim??-żenujące, a propo to autor tego filmiku mjał troche racji, kiedys słyszałem że jakis dzieciak (ok16lat) wyszedł na ulice z pistoletem i zaczoł zabijac, zabił ok 4 ludzi :(, policja znalazła na jego komp. ces'a i wina na ces'a grał w gre od 16lat i dlatego zaczoł zabijac jest dużo takich przypadków

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Z
Centurion 50
2009-11-13 19:56

Panie Pawlak7

Czy naprawdę uważasz pan, że głównym czynnikiem wpływającym na przemoc i wszelkie zło tego świata jest gra video? Czy największe zbrodnie ludzkości były wynikiem telewizora? Gry? Chyba raczej nie. Często były dziełem jakiegoś palanta, który coś sobie ubzdurał. Często winę ponosił zły system polityczny. Różnice kulturowe.

Parę przykładów:
- II wojna światowa.
- Wielki głód na Ukrainie, wywołany przez Stalina.
- Wojna w Jugosławi - lata 90.

Kiedyś czytałem o jakimś ludzie w afryce, który wymordował inne afrykańskie plemię. Zabijali wszystkich. Nie oszczędzali ani kobiet, ani dzieci. I nie działo się to jakieś wieki temu. Była to druga połowa XX w.

Przemoc zawsze była, jest i będzie.

Nie mówię, że gry, filmy nie wpływają w ogóle na psychikę człowieka, bo tak nie jest. Tej całej "masakry" jest wszędzie za dużo. Dzieciaki to wchłaniają i rzeczywiście ryje im to czachy. Jednak to nie gry sprawiają morderstwa w szkołach. Na pewno są one jednym czynnikiem wpływającym nie nie. Ale znacznie większy czynnik wywiera podejście rodziców do dzieciaka, szkoła, otoczenie. Ważne jest też to, jakim kto jest człowiekiem (nie wszystko kształtuje człowieka, człowiek rodzi się już z pewnymi cechami).

Ludzi zawsze kręciła przemoc i zawsze będzie ich kręcić. Nie można przesadzać i uogólniać z tymi grami. Ważne jest zapamiętanie, że gry to tylko rozrywka. Że jest jeszcze życie prawdziwe.
Ważne jest nie dać się ogłupić przez to wszystko.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
P
Legionista 12
2009-11-13 19:27

fakt jesli przyjmiemy postawe KOWALSKIEGO to w grach mozna dojżeć tzw. krwawą łaźnie ale dla graczy to normalka i nikt nie powinien przenosic swiata z gier do świata realnego te światy powinnismy oddzielic gruba kreska;p

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Z
Centurion 20
2009-11-13 19:03

LOL,nie wiem co ci chodzi z tym kowalski.Ja kupię grę którą chcę zagrać i tyle,jak są ludzie z dużą wyobraźnią i zagra w GTA 4 lub zagra w Spider-Mana.Ubierze się w kostium Spider-Mana wyskoczy przez okno i dalej wiecie co się kończy taki czym.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl