Razem z Wami typujemy wkurzających wrogów.
41 557 wyświetleń
(10:34)
27 października 2014
Po redakcyjnym głosowaniu i zestawieniu Waszego odzewu z Facebooka, ułożyliśmy listę przeciwników którzy najbardziej grali nam na nerwach. Co jest gorsze? Cazadory z New Vegas czy wilki z Gothica? Oceniamy! (4917)
Jakiś czas temu Frozi odwiedził siedzibę Blizzarda, gdzie miał okazję zagrać w Lord of Hatred - nowy dodatek do Diablo 4. W tym materiale postanowił podzielić się swoimi doświadczeniami.
tvgry
9 marca 2026
Thomas Mahler ze swoim No Rest For The Wicked chce narzucać kierunek ewolucji gatunku hack’n’slashy. Może jednak się nie wyrobić, bo pod szyldem Moonbeast ojcowie izometrycznego action RPG wracają do gry z Darkhaven. I istnieje szansa, że pozamiatają.
tvgry
5 marca 2026
Zapis rozmowy redaktorów serwisu GRYOnline, którzy analizują archiwalne wydanie czasopisma New Secret Service z listopada 2000 roku. Łosiu i T_bone wspominają początki branży gier w Polsce, porównując ówczesne standardy recenzji, kontrowersyjne reklamy oraz specyficzny język tamtej epoki. W tekście pojawiają się wspomnienia o kultowych tytułach, takich jak Baldur’s Gate 2 czy Diablo 2, a także techniczne anegdoty o podkręcaniu starych procesorów. Uczestnicy dyskusji zauważają, że wiele dzisiejszych problemów branżowych, jak narzekanie na brak innowacji, było obecnych już ćwierć wieku temu. Całość stanowi nostalgiczną podróż do przeszłości, ukazującą ewolucję mediów gamingowych oraz zmianę mentalności graczy na przestrzeni lat. Rozmowa podkreśla również historyczne znaczenie magazynu, który kształtował polską kulturę cyfrową u progu nowego tysiąclecia.
tvgry
5 marca 2026
Czy Control Resonant może wnieść świeżość do formuły otwartych światów? Materiał powstał na bazie tekstu Huberta Sosnowskiego pod tytułem "Psychodeliczny Manhattan zamiast kolejnej mapy Ubisoftu - dlaczego wierzę w Control 2", który znajdziecie w naszym dziale Opinii.
tvgry
3 marca 2026
Nasza odpowiedź na reportaż TVP o złych grach co zniszczą Cię. W tym materiale poruszamy temat negatywnych skutków oglądania telewizji, szczególnie jak wpływa na nasze zdrowie psychiczne. Zastanawiamy się, czy telewizja prowadzi do depresja i jakie ma to konsekwencje dla zdrowia mentalnego, zwłaszcza wśród seniorów. Omawiamy, jak telewizja może wywoływać stres i jakie są objawy depresji związane z nadmiernym konsumowaniem negatywnych informacji.
tvgry
26 lutego 2026
Wobec wielomiesięcznych kryzysów na rynku podzespołów gamingowych coraz bardziej kusząca wydaje się alternatywna ścieżka oparta na abonamentach oraz graniu w chmurze. Czy to zwiastun niepokojącego trendu, który z czasem zmieni oblicze gier?
tvgry
27 lutego 2026
Od premiery Uncharted 4 minęło 10 lat. Jak po dekadzie trzyma się produkcja studia Naughty Dog?
tvgry
24 lutego 2026
Materiał omawia kontrowersyjną strategię promocyjną Thomasa Mahlera, szefa Moon Studios, który promując grę No Rest for the Wicked, ostro krytykuje rynkowych gigantów takich jak Diablo 4 i Path of Exile 2, nazywając ich fundamenty archaicznymi. Mahler forsuje wizję nowoczesnego action RPG opartego na precyzyjnej, souls-like’owej walce, fizyczności animacji i odrzuceniu tradycyjnego sterowania „point and click”, co ma rzekomo wyznaczać nowe standardy w gatunku. Autor nagrania punktuje jednak butę i egocentryzm twórcy, który stawia się w roli branżowego autorytetu przed ostatecznym sukcesem swojej produkcji, zauważając jednocześnie, że Mahler nie rozumie specyficznej, relaksującej natury klasycznych hack’n’slashy opartych na statystykach i łupach. W rezultacie materiał sugeruje, że choć sama gra zapowiada się na świetną fuzję gatunków, to agresywny PR Malera może jej zaszkodzić, alienując graczy przywiązanych do sprawdzonych rozwiązań konkurencji.
tvgry
16 lutego 2026
Materiał wideo analizuje przyczyny, dla których gracze często odczuwają niechęć do samouczków, wskazując, że źle zaprojektowane wprowadzenia potrafią skutecznie zniechęcić do dalszej rozgrywki poprzez wybicie z immersji lub nadmierną inwazyjność. Autor podkreśla, że największym wyzwaniem dla twórców jest połączenie nauki mechanik z budowaniem narracji, co zilustrowano kontrastem między krytykowanym, przeładowanym informacjami samouczkiem z Wiedźmina 2 a chwalonym wprowadzeniem w Wiedźminie 3, gdzie trening wpleciono w naturalny kontekst fabularny. Kluczowe dla sukcesu jest znalezienie „złotego środka” – tutorial musi być zrozumiały dla nowicjuszy, ale nie może traktować doświadczonych graczy w sposób protekcjonalny, co wymaga ścisłej współpracy scenarzystów i projektantów już na wczesnym etapie prac. Ostatecznie materiał konkluduje, że choć nie istnieje samouczek idealny dla każdego, to pierwszy kontakt z grą jest decydujący dla zaangażowania odbiorcy, więc nie powinien być on traktowany przez deweloperów jako element drugorzędny.
tvgry
22 lutego 2026
Analiza skupia się na nietypowej filozofii projektowania gier przez Bennetta Fody’ego, który celowo tworzy produkcje o frustrującym i topornym sterowaniu. Autor materiału wyjaśnia, że te irytujące mechanizmy nie są błędem, lecz świadomym eksperymentem psychologicznym opartym na naukowej wiedzy twórcy o uzależnieniach i wolnej woli. Gry takie jak Getting Over It stanowią bunt przeciwko współczesnym, ułatwionym tytułom, oferując graczom autentyczne poczucie ryzyka oraz surową lekcję pokory. Narracja Fody’ego towarzysząca porażkom nadaje cierpieniu głębszy kontekst, zamieniając złość w formę terapeutycznego doświadczenia. Dzięki brakowi systemów zapisu, każde zwycięstwo w tych „śmieciowych” z pozoru produkcjach smakuje znacznie lepiej niż w wysokobudżetowych hitach. Ostatecznie źródło ukazuje Fody’ego jako wizjonera, który poprzez cyfrowy ból uczy odbiorców odporności psychicznej i wytrwałości.
tvgry
14 lutego 2026
wilki z Gothic'ów hmm, bardziej wkurzające były Zębacze - szybkie i zabójcze
Kompletnie nie rozumiem tego pierwszego miejsca, zwlaszcza gdy mowimy o D3. Jest tam co najmniej kilku innych przeciwnikow, ktorzy irytuja bardziej.
Jordan idzie do przodu:) Uważam, że zmiana jego statusu w TV-GRY wyszła na dobre. W materiałach z serii "Redakcyjne" widać, że się odnalazł. Mniej leje wodę a pomysły (jeśli są jego) są naprawdę bardzo fajne.
Oby tak dalej!
Jack Norman z Resident Evil Revelations PC. bardzo irytujacy, flustrujacy, odciski od klawiatury i myszy na palcach gwarantowane X/. chcialem nawet uzyc chetow oO, by miec to *cos* za soba. ale udalo sie, ta poczware to ja sobie na dlugo zapamietalem...
Video not found: [link]
Jak poruszacie Fallouta Nev Vegas=Ulisses w dodatku do FNV, spróbujcie na 20 poziomie, mając w zaopatrzeniu najlepsze bronie jakiekolwiek. Gwarantuje że 100podejść nie zapewni zwyciestwa.
Drugim takim widmem był ostatni boss Z Batelfield Bad Comapny 2, lecisz i w odpowiedniej chwili musisz wcelowac w tego łysola, szczególnie na konsoli ta ostatni misja była h.......
Trzeci boss(przeciwnik który sprawił mi problemy to stado maszkar przy obronie zbiornika bodajzę chapter 3??? z gry Prototype.
Czwarty przeciwnik który przyprawił mnie o ból głowy to ten nom ostatni boss z gry Rayman Origins, problem polegał na tym że nie mogłeś podczas biegu popelnic ani jednego błędu.
A gdzie... Struś z Risen 1 ? Tuż to szatan koniec gry postać niszczy świat wszystko co napotka ludzie uciekają przed graczem panika... I nagle on, skurczybyk ukryty w krzakach wyskakuje i zadziobuje nas na śmierć nie można sparować ciosu a jak zacznie atakować to nie przestaje... Przez te cholerne strusie uważam że seria Risen to naprawdę przeciętniak.
Zdarzają się w grach takie "opory", na szybko przypominam sobie jakiegoś przeciwnika z Life Litchem (wysysanie HP) z Loki albo Titan Quest, skubaniec gdy tylko do nas podchodził dość szybko wysysał z nas życie, do tego stopnia, że jeśli graliśmy postacią budowaną pod mniejszą ilość HP to leżeliśmy praktycznie z automatu i to przy jednym przeciwniku, a potrafili chodzić w grupach... W moim przypadku skończyło się na tym, że musiałem całkowicie przebudować postać na Tanka, a mimo to skubańce wciąż sprawiały ogromny problem.
Spirit Demigody w Skyrimie na modzie monser mod. Często po niezliczonej ilości wczytań w akcie desperacji zabijam ich komendą kill bo można się nieźle wku..(piip)..ć jak Ci zabierają pełno życia i magii na raz (bo używają takiego czaru który bierze mane a mój gość to głównie magik więc wiadomo).
W Blacku wkurzali mnie tacy goście, wiecznie nosili prawie niezniszczalne osłony (nazywałem to śmietnikami, tak wyglądały te osłony :D). W jednej ręce ultra pancerna osłona a w drugiej Mac 10 inaczej mówiąc Uzi). I biegli do ciebie, a ty nic nie mogłeś zrobić. Były 3 rozwiązania:
-rzucić granatem (raczej słabo, bo jak był blisko to też ginąłeś)
-strzelać do niego Shotgunem (średnie, bo a) nie zawsze nosiłeś shotguna, b) bo znowuż jak był daleko to Shotgun był na nic)
-na pałę [biec do niego sprintem i tłuc go karabinem jak jakiś psychol - z reguły działało, tylko trzeba było mieć zimną krew i szybką reakcję ;) ]
Jest jeszcze jedna seria, w której zawsze denerwowali mnie przeciwnicy - FIFA xDDDDDDD
Jordan jeszcze tu pracuje?
Wilki z Gothic 3 ? Jak się nie potrafiło gtrać, tylko bezmyślnie klikać w myszkę, to i wilk był trudny. Wystarczyło odskakiwać na bok... Zgadzam się tymi latającymi głowami meduzy z Castlevanii - baaardzo irytujący przeciwnik.
Latające Głowy Meduzy z Castlevani,
https://www.youtube.com/watch?v=BR0fZpwbmKs oto jednen z przykładów
Mnie przypomina się pierwszy Medal of Honor. Strzelało się do całej masy niemieckich żołnierzy, ale najtrudniej było trafić w zaalarmowanych pracowników technicznych. Skakał taki raz w prawo, raz w lewo, fikał i jeszcze strzelał. Niby nikt groźny, ale przy niejednym musiałem się nagimnastykować. Najbardziej irytują mnie przeciwnicy w FIFA 14 i 15. Można im odebrać piłkę niemal w każdej części boiska. Za to, gdy wchodzą z boku pola karnego, jest to czasami niemożliwe. Taki cholerny skrypt, złośliwość programistów.
Pająki z Grimrock :
Skrzekacze z TES III to zło w najczystszej postaci ;__;
Pierwszy irytujący przeciwnik jaki mi do głowy przyszedł to Samael z Darksiders 2. Życie można mu było szybko zabrać, ale o ile dobrze pamiętam trzeba było w między czasie unikać jakiegoś ognia na arenie. Na apokalipsie męczyłem się z nim do jakiegoś 7 podejścia, Absalom o wiele łatwiejszy, a jest na końcu:-) Ogólnie też nienawidziłem tych ogników z Obliviona, potrzeba było na nich tylko czarów albo zaklętej broni (niekoniecznie naładowanej:-) ), na dodatek znikały co chwilę. Warto jeszcze wspomnieć o tych lodowych trollach czy tam goblinach z Ice Wind Dale II, ale Samaela nic nie przebije chyba:-)
długi klocek w tetrisie
Bezapelacyjnie Jack Benton z Flatout 2 i Ultimate Carnage. Jakbyś idealnie nie jechał, tej fajansiarz w żółtej kurtce zawsze siedział ci na zderzaku.
Przeciwnicy, którzy regenerują zdrowie oraz ci, którzy ,,wypluwają'' z siebie mniejszych odpowiedników.
Z Demon Souls- Mind Flayer (tacy magowie z 3 krainy). Byli w lochach gdzie jest mało miejsca do manewru i mieli mnie na 1 hit, oj umęczyłem się z nimi. Na dystans mieli super strzały, a na krótki dystans obszarowy czar.... ach miłe wspomnienia.
;3
Mantykora Dark souls I ( bo znajomy się na mnie gapił ).
3 strażnicy zamku z Dark Souls II i nieumyślnie podkręcona do NG+2 (przy pierwszym podejściu do gry) Kapłanka z Dark Souls II. Irytowali? Ja ich za to kocham. No i jeszcze czarne wilki na brzegu rzeki z World of Warcraft :) bo nie pozwalały mojej postaci na 8 lvlu pozwiedzać świata warcrafta ( to było jeszcze przed tym jak poznałam termin corpse crawling - trzy lata temu na pierwszym lvlu przeszłam raz z Stormwind do Ogrimarru i potem do Stratholme okrężną drogą :) ginąc chyba z 5-30 razy w każdej lokacji po drodze.)
Kleer Sceleton z Serious Sam. Zawsze ich było multum i były podstawowym przeciwnikiem w grze oraz taka zapchaj dziurą. Zawsze mnie irytowały bo rzucały tymi kulami na łańcuchu, szybko dobiegały i osaczały gracza a w dodatku były dosc mocne. W starciu z rakietami nie ale gdy je oszczedzalismy na innych przeciwników to wytrzymywały dwa strzały z jedno nabojowej strzelby oraz jeden strzał z dwururki. Niby nic ale gdy miało sie ich z 20 dookoła lub więcej to juz nie było wesoło.
Wszystko co lata w mało skoordynowany sposób, gdy trzeba w nie czymś trafić.
sukkuby sa fajne, nagie cycki im widac wiec maja ode mnie plusa ;).
Ja nie lubię przeciwników którzy atakują trucizną albo innym efektem (np. podpalenie), który stopniowo opróżnia pasek życia. Poza tym irytują mnie tacy którzy przewracają postać na ziemię. Wtedy trzeba patrzeć jak bohater gramoli się z powrotem na nogi... No i naturalnie wilki z Gothica 3 to już klasyka. :D Hehe już trolle były łatwiejsze do pokonania. Wystarczyło ciągle naparzać LPM.
Skrzekacze mnie jakoś nie irytowały, cieszyłem się wręcz, że wreszcie w grze jest jakiś latający przeciwnik.
Skrzekacze w Morku to królowie poirytowania i wkurzenia. I to nie dlatego, że były trudne w pokonaniu, tylko ze względu na ich ilość w świecie gry.