LoL, World of Tanks i inne gry które wyssały z nas pieniądze jak kasyno
27 073 wyświetlenia
(13:11)
25 maja 2014
Free-to-play są dla wielu idealnym modelem biznesowym, a dla niektórych bezczelną próbą wyciągania od nas mamony. Dlaczego Kwiść wydał 300 zł w League of Legends i co sprawia że Gambrinus jest stałym klientem jeśli chodzi o boostery do Hearthstone? Rozmawiamy dlaczego i na jakie "darmowe" gry wydaliśmy małe fortuny (4493)
Jakiś czas temu Frozi odwiedził siedzibę Blizzarda, gdzie miał okazję zagrać w Lord of Hatred - nowy dodatek do Diablo 4. W tym materiale postanowił podzielić się swoimi doświadczeniami.
tvgry
9 marca 2026
Thomas Mahler ze swoim No Rest For The Wicked chce narzucać kierunek ewolucji gatunku hack’n’slashy. Może jednak się nie wyrobić, bo pod szyldem Moonbeast ojcowie izometrycznego action RPG wracają do gry z Darkhaven. I istnieje szansa, że pozamiatają.
tvgry
5 marca 2026
Zapis rozmowy redaktorów serwisu GRYOnline, którzy analizują archiwalne wydanie czasopisma New Secret Service z listopada 2000 roku. Łosiu i T_bone wspominają początki branży gier w Polsce, porównując ówczesne standardy recenzji, kontrowersyjne reklamy oraz specyficzny język tamtej epoki. W tekście pojawiają się wspomnienia o kultowych tytułach, takich jak Baldur’s Gate 2 czy Diablo 2, a także techniczne anegdoty o podkręcaniu starych procesorów. Uczestnicy dyskusji zauważają, że wiele dzisiejszych problemów branżowych, jak narzekanie na brak innowacji, było obecnych już ćwierć wieku temu. Całość stanowi nostalgiczną podróż do przeszłości, ukazującą ewolucję mediów gamingowych oraz zmianę mentalności graczy na przestrzeni lat. Rozmowa podkreśla również historyczne znaczenie magazynu, który kształtował polską kulturę cyfrową u progu nowego tysiąclecia.
tvgry
5 marca 2026
Czy Control Resonant może wnieść świeżość do formuły otwartych światów? Materiał powstał na bazie tekstu Huberta Sosnowskiego pod tytułem "Psychodeliczny Manhattan zamiast kolejnej mapy Ubisoftu - dlaczego wierzę w Control 2", który znajdziecie w naszym dziale Opinii.
tvgry
3 marca 2026
Nasza odpowiedź na reportaż TVP o złych grach co zniszczą Cię. W tym materiale poruszamy temat negatywnych skutków oglądania telewizji, szczególnie jak wpływa na nasze zdrowie psychiczne. Zastanawiamy się, czy telewizja prowadzi do depresja i jakie ma to konsekwencje dla zdrowia mentalnego, zwłaszcza wśród seniorów. Omawiamy, jak telewizja może wywoływać stres i jakie są objawy depresji związane z nadmiernym konsumowaniem negatywnych informacji.
tvgry
26 lutego 2026
Wobec wielomiesięcznych kryzysów na rynku podzespołów gamingowych coraz bardziej kusząca wydaje się alternatywna ścieżka oparta na abonamentach oraz graniu w chmurze. Czy to zwiastun niepokojącego trendu, który z czasem zmieni oblicze gier?
tvgry
27 lutego 2026
Od premiery Uncharted 4 minęło 10 lat. Jak po dekadzie trzyma się produkcja studia Naughty Dog?
tvgry
24 lutego 2026
Materiał omawia kontrowersyjną strategię promocyjną Thomasa Mahlera, szefa Moon Studios, który promując grę No Rest for the Wicked, ostro krytykuje rynkowych gigantów takich jak Diablo 4 i Path of Exile 2, nazywając ich fundamenty archaicznymi. Mahler forsuje wizję nowoczesnego action RPG opartego na precyzyjnej, souls-like’owej walce, fizyczności animacji i odrzuceniu tradycyjnego sterowania „point and click”, co ma rzekomo wyznaczać nowe standardy w gatunku. Autor nagrania punktuje jednak butę i egocentryzm twórcy, który stawia się w roli branżowego autorytetu przed ostatecznym sukcesem swojej produkcji, zauważając jednocześnie, że Mahler nie rozumie specyficznej, relaksującej natury klasycznych hack’n’slashy opartych na statystykach i łupach. W rezultacie materiał sugeruje, że choć sama gra zapowiada się na świetną fuzję gatunków, to agresywny PR Malera może jej zaszkodzić, alienując graczy przywiązanych do sprawdzonych rozwiązań konkurencji.
tvgry
16 lutego 2026
Materiał wideo analizuje przyczyny, dla których gracze często odczuwają niechęć do samouczków, wskazując, że źle zaprojektowane wprowadzenia potrafią skutecznie zniechęcić do dalszej rozgrywki poprzez wybicie z immersji lub nadmierną inwazyjność. Autor podkreśla, że największym wyzwaniem dla twórców jest połączenie nauki mechanik z budowaniem narracji, co zilustrowano kontrastem między krytykowanym, przeładowanym informacjami samouczkiem z Wiedźmina 2 a chwalonym wprowadzeniem w Wiedźminie 3, gdzie trening wpleciono w naturalny kontekst fabularny. Kluczowe dla sukcesu jest znalezienie „złotego środka” – tutorial musi być zrozumiały dla nowicjuszy, ale nie może traktować doświadczonych graczy w sposób protekcjonalny, co wymaga ścisłej współpracy scenarzystów i projektantów już na wczesnym etapie prac. Ostatecznie materiał konkluduje, że choć nie istnieje samouczek idealny dla każdego, to pierwszy kontakt z grą jest decydujący dla zaangażowania odbiorcy, więc nie powinien być on traktowany przez deweloperów jako element drugorzędny.
tvgry
22 lutego 2026
Analiza skupia się na nietypowej filozofii projektowania gier przez Bennetta Fody’ego, który celowo tworzy produkcje o frustrującym i topornym sterowaniu. Autor materiału wyjaśnia, że te irytujące mechanizmy nie są błędem, lecz świadomym eksperymentem psychologicznym opartym na naukowej wiedzy twórcy o uzależnieniach i wolnej woli. Gry takie jak Getting Over It stanowią bunt przeciwko współczesnym, ułatwionym tytułom, oferując graczom autentyczne poczucie ryzyka oraz surową lekcję pokory. Narracja Fody’ego towarzysząca porażkom nadaje cierpieniu głębszy kontekst, zamieniając złość w formę terapeutycznego doświadczenia. Dzięki brakowi systemów zapisu, każde zwycięstwo w tych „śmieciowych” z pozoru produkcjach smakuje znacznie lepiej niż w wysokobudżetowych hitach. Ostatecznie źródło ukazuje Fody’ego jako wizjonera, który poprzez cyfrowy ból uczy odbiorców odporności psychicznej i wytrwałości.
tvgry
14 lutego 2026
A co myśli cie o Team Fortress 2 wydałem około 350 zł
Atlantica Online 800 zł, Royal Quest też coś koło tego. Hearthstone jakieś 100 zł.
Ja jeden jedyny raz zapłaciłem w Battlefield P4F, które, w przeciwieństwie do WoTa, jest prawdziwym klasycznym przykładem P2W. To tak apropos postu [1].
Kupiłem za SMSa jakieś punkty, które następnie wydałem na karabin w promocji, który był tak zajebisty, że nikt nie był w stanie mi podskoczyć (za wyjątkiem ogarniaczy w samolotach :P). Później "poprawili" "balans gry" i po jakimś czasie całkiem to rzuciłem. Jednak głównie dla tego, że gra jest średnia. Ogólnie kosztowało mnie to nie więcej jak 20zł, a w tamtym czasie miałem fortunę na telefonie, więc nie było mi aż tak żal tych pieniędzy.
I jeszcze w sprawie WoTa. Nie chcę go bronić, bo ma wady, za które go nienawidzę, ale P2W to to nie jest. Nigdy za nic nie musiałem płacić. Konta premium i złoto zdobywałem z zadań i kodów promocyjnych. Czołgi premium miałem za darmola z jakiejś okazji (to te "cudowne" tiery 2, które wywala się po dwóch bitwach), super pershinga zdobyłem w evencie, ale słaby on jest jak na T8. Kasy mam prawie 19mln, ale dla tego, że wszystkie moje czołgi to max T7 i jedna arta na T8. Jak za szybko wchodzi się na wyższe tiery to chyba oczywiste, że kasy będzie mało. Trzeba to równoważyć i trzymać też te maszyny, którymi będzie się zarabiać. A nowe czołgi kupuję tylko w promocjach :P Teraz jak była promocja na wszystko i nawalałem expa na pershinga kupiłem chyba 10 nowych czołgów na T6 i 7 a srebra mam tyle samo, co przed całą akcją. I co? Da się grać bez karty kredytowej? Oczywiście, że tak, tylko exp wolniej wchodzi, ale to ma też ten plus, że na spokojnie można wyszkolić załogę. Oczywiście, to strategia tylko dla cierpliwych.
Ja najwięcej wydawałem na Silkroad Online... przez rok buliłem na prymkę plus z petem i innymi dopalaczami średnio 80 zł/miesiąc. Na szczęście rozpocząłem przygodę w WOW-em i niemal połowę z tej sumy pozostawało w mojej kieszeni ;) Ale to było z jakieś 5lat temu... Obecnie unikam wszelkich opłat comiesięcznych (niezależnie czy to jest p2p czy abonament) wole za to nowa grę wciągnąć (singleplayer) - gdzie w każdej chwili mogę zakończyć zabawę i wrócić do niej kiedy mam czas i ochotę...
A ja w ogóle nie tykam, nie tykałem i nie tknę gry w modelu płatności free to play, tak samo, jak nie tknę gry płatnej w której są mikro płatności np. czyt. nowa Forza 5, Battlefield 4 ( teraz wprowadzili opcję bycia lepszym za pieniądze - krzywdzi to graczy, którzy musieli sporo się nagrać, by dojść do tego, co mają ) itp tytuły. Aha każda PŁATNA gra, która będzie oferować mikro transakcje automatem na metacritic dostaje ode mnie 1/10 ( zer nie wstawiam :) __ )
[41]
To powiedz mi na co mozesz tam wydac kase aby "wygrac". Czekam.
To sie nazywa chyba buff a nie nerf :/
A widzial "nerf" w cudzyslowiu? Widzial. To trzeba bylo sie domyslic, ze jest to ironia.
WoT - opłacone 3 miesiące premium
SWTOR - 2 miesiące
D&D Online - 2 miesiąc
I szczerze powiem, że WoT nie zobaczy już mojej kasy, natomiast do dwóch pozostałych tytułów jestem skłonny opłacić subskrypcję, jeśli najdzie mnie ochota by w nie zagrać.
Ja wolę Star Wars: The Old Republic to jedyna gra na którą wydałem trochę kasy zaczynając od dnia kiedy miała premierę. Innych nie toleruje
[39] To APB jeszcze nie upadło?
Zamiast BF:P4F proponuję przesiąść się na darmowego aktualnie BFa trójkę :)
3--> WoT jest P2W i nikt mi nie powie, ze tak nie jest.
"Poza superpershingiem poprzedni "nerf" premki dotknął type59... nie obcięto mu ŻADNEJ statystyki a 5 podniesiono " To sie nazywa chyba buff a nie nerf :/
Ja wydalem kasy na lola, lepiej nie mowic ile.
Dopóki gra nie jest P2W i nie ogranicza zasadniczo przyjemności z grania gratis wszystko jest ok.
Jest jeszcze jeden warunek. Gameplay i płatności nie mogą prowadzić do uzależnienia.
Dobry przykład to czołgi. Chcesz to płacisz, nie chcesz -nie płacisz. Na polu bitwy szanse są równe.
Przejście z premium na normalsa obcina dochody ale nie upośledza gracza.
Inny przykład, z "komórek" candycrush. Najgorszy przykład gry uzależniającej i wyciągającej kasę.
Choć NIE TRZEBA płacić więc tu są fair.
A poza tym jak w grę za 150zł gra się 30 godzin, a w grę F2P na którą wydało się 1000zł 500 godzin to ta druga wychodzi taniej, nieprawdaż?
Wszyscy tutaj gimbazowi albo co gorsza dorośli pieniacze wyzywający ludzi, którzy wydają kasę w grach od no-lifów chbya są troszeczke za głupi żeby zoabczyć ,ze sami się obrażają jeszcze bardziej - bo jeżli wydać kasę to bycie no-life-em itp. to jak nazwać gridowanie 100 razy dłużej żeby osiągnąć ten same efekt co za 50 zł np. to dopiero no-life i przy okazji nieudacznik bo ja tam wole sobie iść do roboty i w dzień zarobić tyle, że grind takiej "dniówki" w grze zająłby z 2 tygodnie. Kasa czyni mnie właśnie wolnym bo mam o wile więcej czasu na wszystko i na gry i na życie poza nimi - wy macie tylko grind (bo to nawet cięzko nazwać graniem). Matołki :D
gram w kilka takich gierek: BF:P4F, Planetside 2, Warface, APB Reloaded, Ghost Recon Online, Hawken i ile wydałem pieniędzy?? aż 0zł.... czemu?? bo są darmowe więc po co mam płacić heh wole się uczyć i wymiatać podstawowym ekwipunkiem który jest dostępny w grze
Na skórkę Ashe Heartseeker :D.
[34] Miałbyś za to NG albo dobrego pieca :D.
Nie wydałem nigdy ani złotówki na gry F2P. Może dlatego, że nigdy nie kręciły mnie gry typu Dota2, LOL. Jedynie pogrywałem w fpsy typu Battlefield Play4Free, ale ten zabił mnie swoją topornością i od tamtej pory gry kupuję i gram ;)
Ja "poległem" na Guild Wars 2 :) ale za to miałem wszystko na maxa :)
[28]
Faktycznie, tez kupilem Proto Excalibura. Musialem :D Jest słitaśny!
[25] SabaruPL
Gdyby tak było to taki tytuł nie był już rozwijany i by umarł po pół roku.
Większość gier F2P jest ciągle rozwijane, dodają nowe postacie, mapy czy czołgi w WOT, albo samoloty w WT.
Na X360 była jakaś moba z Władcy Pierścieni i już dawno padła, by było tak jak pisałeś.
Mnie w kurza jedno w takich grach. Dawniej jak się kupowało grę za 100zł to miało się to wszystko za darmo. A w dzisiejszych tego typu grach to trzeba dać 100zł za jakieś gówniane buciki żeby odblokował się następna misja, w której też trzeba wybulić 100zł żeby przejść dalej. Bez sens.
Ja regularnie wydawalem na premium w Lineage 2 i WoT, to sa 2 gry gdzie gra bez premium mija sie z celem, zwlaszcza jak gramy z ludzmi co te premium maja. ;)
Bylo jeszcze kilka mniejszych wplat w innych grach, jednak L2 i WoT najwiecej kasy odemnie wyciagnely.
Ja na wszystkie gry f2p wydałem całe 0,00zł, a spędziłem przy nich trochę czasu. Myślę, że z parę godzin w całym moim życiu poszło na takowych produkcjach.
Nie przypominam sobie zadnej gry f2p, na ktora wydalem jakies pieniadze, ale wjdzie Heroes of the Storm, to pewnie sie to zmieni.
Ja to chyba jestem jakiś odporny na tego typu "płacenie". W co bym nie grał to żadna siła mnie do tego nie zmusi. Co prawda grywam tylko w single + jedno MMO ( aktualnie świetny GW2 ) ale po prostu wydaję na grę jednorazowo pieniądze i tyle - basta. Jeszcze parę lat temu będąc w technikum jeszcze grywałem w tego typu gry i wydałem troszkę zł czy to na LoLa czy to na WoTa ale w pewnym wieku postanowiłem że mam i tak za dużo rzeczy do roboty za które mogę bulić jednorazowo :D. Jednak nie uważam że Ci co płacą to kretyni - niby czemu ? Bo wydają pieniądze na przyjemności ? Czy wirtualne czy nie - nieważne. Kretynami bym mógł nazwać tych wydających setki miesięcznie na papierosy i alkohol ( nadmierną ilość ) - ale to już kwestia strony patrzenia :). Bo Ci dają kasę za coś co jeszcze rozwala im organizm.
[16]
Przeciez on mowil o grach F2P. Wiekszosc gra za "free" dlatego ze mniejszosc placi. Z drugiej strony dobre gry F2P wymagaja balansu pomiedzy graczami free i placacymi. Warframe ma bardzo ciekawe podejscie: ten, kto kupuje platyne (waluta premium) moze wymienic ja za przedmioty z gry u innych graczy. Czyli jak ktos farmi super-moduł moze go wymienic za platyne. Niby jest topay2win, ale z drugiej strony - w grze jako takiego PVP nie ma. Wiec ciezko mowic o P2W w grach pve.
@avandril "Co do osob, ktore komentuja, ze na gry F2P szkoda wydawac kase: gdyby nie bylo tych co placa to nie mielibyscie w co grac"
xD Czyli dzięki temu że gimbaza wydaję kasę na wot, lol, dote i inne pedały, ja mogę cieszyć się Dark Souls 2, Wiedźminem 3, Risenem 3, Farcry 4 :D Bo mam to gdzieś że dzieciarnia płaci za pierdoły, skoro i tak w ten syf p2w nie gram, a jak by LoL padł to bym się jeszcze cieszył. Więc ja nic z tego nie mam, niczego nie tracę heh. Ale serio jak można przepierdolić tyle hajsu OMG! W sumie fajnie że takie nolajfy są, zarobiłem na was 1000zł sprzedając itemki z Diablo 3 i TF2.
btw nie bylo nic o gold ammo, zmienili to? bo o ile pamietam to wlasnie byl klasyczny przyklad p2w;)
z 1,5 roku temu...
Ja wydalem troche na premki WOT-a, w ktorego juz nie gram, ale sie swietnie i dlugo przy nim bawilem, nie zaluje(@komenty i wlasnie dlatego po 5k bitew mialem to co Ty, bez object 212 zamiast tego GWE, t95 i tier X USA+T34 premium,+BatChat, wiec uwazam, ze kupno premium w tej grze to podstawa) . btw nie bylo nic o gold ammo, zmienili to? bo o ile pamietam to wlasnie byl klasyczny przyklad p2w;)
Najbardziej zaluje wtopione jakies 500zl w kaszane Neverwinter Online. Nauczylo mnie to paru rzeczy: nigdy nie grac w gry P2W, trzymac sie od Perfect World Enterteinment z daleka, odczekac zanim sie zainwestuje jakas wieksza kase.
Bardzo do mnie przemawia model The Secret World Online, gdzie za kase mozna sobie kupic tytuly, ubrania i odblokowac glownie singlowe misje.
Co do osob, ktore komentuja, ze na gry F2P szkoda wydawac kase: gdyby nie bylo tych co placa to nie mielibyscie w co grac, co doskonale podsumowal Arasz. A od paru lat widac zdecydowany trend w kierunku F2P, ktory sie raczej predko nie zmieni ( tak jest jeszcze B2P, ale zazwyczaj z mikroplatnosciami w stylu F2P)
Jedyną grą na która wydałem dodatkowa kasę (było to jakieś 8 lat temu) Magic the Gathering Online. Jakieś 500 - 1000 zł wydałem dokładnie nie pamiętam, oczywiście na karty. Bosterów nie kupowałem, handlowałem z innymi graczami, pamiętam, że były jakieś Tixy które kupowałem za prawdziwą kasę na allegro. Gram dużo, ale nic nie przebije radości rozwalenia przeciwnika własną, w pocie czoła złożoną przetestowaną talią (ja rozwalałem fungusami - w jednym z rozszerzeń był taki rodzaj stworków, gracze traktowali je raczej jako podstawę fundeków, więc zaskoczenie po mojej wygranej było duże). Obecnie unikam takich gier, bo są zbyt uzależniające.
trzeba być kompletnym idiotą, żeby wydawać prawdziwe pieniądze na jakąś głupią grę, żeby dostać jakieś pierdolone ulepszenie. Pozdro dla takich pojebów.
eee co to za jakiś eee
Nigdy nie wydałem ani złotówki. A w WoTa rozegrałem swojego czasu jakieś 9,5 tys. bitew. Potrafiłem cały weekend spędzić grając w to od rana do wieczora. I dorobiłem się w ten sposób czołgu 10 poziomu - IS-4. A do tego artylerii Object-212, jakichś czołgów średnich i niszczycieli gdzieś na 5-6. poziomie. Więc da się i bez pieniędzy. Ale może lepiej zapłacić niż spędzić kilkaset godzin zbierając srebro i doświadczenie.
Mnie irytuje to że po zakupie gry musimy płacić jeszcze żeby uzyskać nowe możliwości lub lepsze wyposażenie. Dla przykładu Diablo 3 i Guild Wars 2 - w Diablo wyszedł nowy dodatek dzięki któremu mozna grać nową postacią, jest nowy akt wszystko fajnie i wgl. ale za sam dodatek trzeba zapłacić tyle co za gre co jest bezsensu. W GW2 dobrym przykładem są zamknięte skrzynie które mozemy otworzyć po uzyskaniu klucza, a taki klucz mozna zdobyc poprzez jego zakup za prawdziwe pieniądze lub wymienić złoto w grze na te diamenty, ale ta opcja odpada bo są one bardzo drogie.
Osobiście, tylko parę razy wysłałem smsy w LoLu, jeśli na koniec miesiąca coś mi zostało, a prawdziwych pieniędzy nie wydałem na żadnego F2Play'a, a kilka ich było (LoL, Dota2, Hearthstone, Hawken). Do P2Winów w ogóle się nie zabieram.
A ja wydałem najwięcej kasy na Dote 2 jest to ponad 200zł i szczerze mówiąc nie żałuję tego bo jak na 1000h przegranych w tą grę to jest warto. Uważam że jest to dużo lepsza inwestycja niż kupno CoDa za 160zł w którego grałem tylko 83h. Anyway podsumowując - w Docie 2 mikropłatności są takie jak powinny być - płacisz za dodatkowy ubiór bohatera lub innego komentatora lub inny wygląd interfejsu. Wiele przedmiotów można dostać tutaj kompletnie za darmo tylko grając - co mecz losowym osobom zawsze wypadają przedmioty + zawsze dostaniemy losowy przedmiot za kolejny poziom doświadczenia naszego konta.
O proszę, ktoś wspomniał o Duel of Champions :)
Sam nie wydałem kasy na żadną grę F2P. Grywam dużo w DoC jednak oferowane tam ceny są po prostu nieadekwatne do tego co się dostawało w zamian. Jeśli bardziej to zbalansują to może się skuszę tylko po to by wesprzeć producentów i podziękować za świetną grę.
[1]
Ehhh kłamliwy żuczku:
Akurat WoT to klasyczny przykład P2W, na wyższych tierach bez czołgów premium albo bez konta premium kasa znika szybko i nie sposób ją nadrobić.
Prawie non-stop w grze sa eventy w stylu 50 000 golda za 5k expa, 100 000 credsow za 10 wygranych itp. Wymagania? Czolg tier4+. Jesli nie jestes w stanie wypelnic tych bajecznie prostych wymagan to może czas wyłączyć bota?
A nadrobić "jest sposób" - wystarczy grać dobrze a nie używać bota. System doskonale odsiewa ludzi, którzy korzystająz dodatkowych programow.
Co do samej rozgrywku denerwujące jest to, że jak kupisz czołg premium to on jest super i fajnie się sprawdza w bitwie ale w następnym patchu dostaje nerfa i albo kupujesz kolejny czołg premium albo się męczysz.
Ostatni nerf czołgu premium to superpershing i z tej okazji jeśli chciałeś się go pozbyć mogłeś go sprzedać za PEŁNĄ cenę a następnie kupić inny, nieznerfiony. Poza superpershingiem poprzedni "nerf" premki dotknął type59 ("nerf" był tak mocny, że nie obcięto mu ŻADNEJ statystyki a 5 podniesiono). No i od okolo roku wogole nie tykano czołgów premium jesli chodzi o balans.
Anyways back on topic
Sam do tej pory wydalem kase tylko na Warfame'a - ceny sa niskie a jestem "kolekcjonerem" wiec dodalem sobie kilkadziesiat slotow na bron. I szaliczek. Szaliczek jest zajebisty :D Ah i kolorki :P
Nigdy nie kupowałem nic za real money dla darmowej gry, bo nie miałem takiej okazji.
Poza tym nie wiedziałem że niektóre questy w MMO są płatne ?
O co mi chodzi ? już mówię...
Kiedy grywałem w Metina 2(tak wiem głupia gra, ale wtedy się na nią nadziałem bo nie miałem w co pograć), było take zadanie i pod koniec questu że trzeba iść do kogoś tam odebrać od niego przedmiot i wrócić do osoby co dała nam quest proste nie ?
A gdy wróciłem po kilku latach do tej gry, zrobili ten quest płatny, ano w tym zadaniu gdy trzeba dostarczyć ów przedmiot, tutaj nie tyle co trzeba iść do podanej osoby ale kupić za prawdziwą kasę i wtedy odebrać.
Akurat WoT to klasyczny przykład P2W, na wyższych tierach bez czołgów premium albo bez konta premium kasa znika szybko i nie sposób ją nadrobić. Co do samej rozgrywku denerwujące jest to, że jak kupisz czołg premium to on jest super i fajnie się sprawdza w bitwie ale w następnym patchu dostaje nerfa i albo kupujesz kolejny czołg premium albo się męczysz.