Wspominamy noce spędzone przy Neverwinter.
28 203 wyświetlenia
(3:31)
3 marca 2013
W dzisziejszym odcinku wracamy do jednej z klasycznych gier studia Bioware, która spełniła marzenia fanów D&D. (3189)
GRYOnline
Gracze
Jakiś czas temu Frozi odwiedził siedzibę Blizzarda, gdzie miał okazję zagrać w Lord of Hatred - nowy dodatek do Diablo 4. W tym materiale postanowił podzielić się swoimi doświadczeniami.
tvgry
9 marca 2026
Thomas Mahler ze swoim No Rest For The Wicked chce narzucać kierunek ewolucji gatunku hack’n’slashy. Może jednak się nie wyrobić, bo pod szyldem Moonbeast ojcowie izometrycznego action RPG wracają do gry z Darkhaven. I istnieje szansa, że pozamiatają.
tvgry
5 marca 2026
Zapis rozmowy redaktorów serwisu GRYOnline, którzy analizują archiwalne wydanie czasopisma New Secret Service z listopada 2000 roku. Łosiu i T_bone wspominają początki branży gier w Polsce, porównując ówczesne standardy recenzji, kontrowersyjne reklamy oraz specyficzny język tamtej epoki. W tekście pojawiają się wspomnienia o kultowych tytułach, takich jak Baldur’s Gate 2 czy Diablo 2, a także techniczne anegdoty o podkręcaniu starych procesorów. Uczestnicy dyskusji zauważają, że wiele dzisiejszych problemów branżowych, jak narzekanie na brak innowacji, było obecnych już ćwierć wieku temu. Całość stanowi nostalgiczną podróż do przeszłości, ukazującą ewolucję mediów gamingowych oraz zmianę mentalności graczy na przestrzeni lat. Rozmowa podkreśla również historyczne znaczenie magazynu, który kształtował polską kulturę cyfrową u progu nowego tysiąclecia.
tvgry
5 marca 2026
Czy Control Resonant może wnieść świeżość do formuły otwartych światów? Materiał powstał na bazie tekstu Huberta Sosnowskiego pod tytułem "Psychodeliczny Manhattan zamiast kolejnej mapy Ubisoftu - dlaczego wierzę w Control 2", który znajdziecie w naszym dziale Opinii.
tvgry
3 marca 2026
Nasza odpowiedź na reportaż TVP o złych grach co zniszczą Cię. W tym materiale poruszamy temat negatywnych skutków oglądania telewizji, szczególnie jak wpływa na nasze zdrowie psychiczne. Zastanawiamy się, czy telewizja prowadzi do depresja i jakie ma to konsekwencje dla zdrowia mentalnego, zwłaszcza wśród seniorów. Omawiamy, jak telewizja może wywoływać stres i jakie są objawy depresji związane z nadmiernym konsumowaniem negatywnych informacji.
tvgry
26 lutego 2026
Wobec wielomiesięcznych kryzysów na rynku podzespołów gamingowych coraz bardziej kusząca wydaje się alternatywna ścieżka oparta na abonamentach oraz graniu w chmurze. Czy to zwiastun niepokojącego trendu, który z czasem zmieni oblicze gier?
tvgry
27 lutego 2026
Od premiery Uncharted 4 minęło 10 lat. Jak po dekadzie trzyma się produkcja studia Naughty Dog?
tvgry
24 lutego 2026
Materiał wideo analizuje przyczyny, dla których gracze często odczuwają niechęć do samouczków, wskazując, że źle zaprojektowane wprowadzenia potrafią skutecznie zniechęcić do dalszej rozgrywki poprzez wybicie z immersji lub nadmierną inwazyjność. Autor podkreśla, że największym wyzwaniem dla twórców jest połączenie nauki mechanik z budowaniem narracji, co zilustrowano kontrastem między krytykowanym, przeładowanym informacjami samouczkiem z Wiedźmina 2 a chwalonym wprowadzeniem w Wiedźminie 3, gdzie trening wpleciono w naturalny kontekst fabularny. Kluczowe dla sukcesu jest znalezienie „złotego środka” – tutorial musi być zrozumiały dla nowicjuszy, ale nie może traktować doświadczonych graczy w sposób protekcjonalny, co wymaga ścisłej współpracy scenarzystów i projektantów już na wczesnym etapie prac. Ostatecznie materiał konkluduje, że choć nie istnieje samouczek idealny dla każdego, to pierwszy kontakt z grą jest decydujący dla zaangażowania odbiorcy, więc nie powinien być on traktowany przez deweloperów jako element drugorzędny.
tvgry
22 lutego 2026
Materiał omawia kontrowersyjną strategię promocyjną Thomasa Mahlera, szefa Moon Studios, który promując grę No Rest for the Wicked, ostro krytykuje rynkowych gigantów takich jak Diablo 4 i Path of Exile 2, nazywając ich fundamenty archaicznymi. Mahler forsuje wizję nowoczesnego action RPG opartego na precyzyjnej, souls-like’owej walce, fizyczności animacji i odrzuceniu tradycyjnego sterowania „point and click”, co ma rzekomo wyznaczać nowe standardy w gatunku. Autor nagrania punktuje jednak butę i egocentryzm twórcy, który stawia się w roli branżowego autorytetu przed ostatecznym sukcesem swojej produkcji, zauważając jednocześnie, że Mahler nie rozumie specyficznej, relaksującej natury klasycznych hack’n’slashy opartych na statystykach i łupach. W rezultacie materiał sugeruje, że choć sama gra zapowiada się na świetną fuzję gatunków, to agresywny PR Malera może jej zaszkodzić, alienując graczy przywiązanych do sprawdzonych rozwiązań konkurencji.
tvgry
16 lutego 2026
Analiza skupia się na nietypowej filozofii projektowania gier przez Bennetta Fody’ego, który celowo tworzy produkcje o frustrującym i topornym sterowaniu. Autor materiału wyjaśnia, że te irytujące mechanizmy nie są błędem, lecz świadomym eksperymentem psychologicznym opartym na naukowej wiedzy twórcy o uzależnieniach i wolnej woli. Gry takie jak Getting Over It stanowią bunt przeciwko współczesnym, ułatwionym tytułom, oferując graczom autentyczne poczucie ryzyka oraz surową lekcję pokory. Narracja Fody’ego towarzysząca porażkom nadaje cierpieniu głębszy kontekst, zamieniając złość w formę terapeutycznego doświadczenia. Dzięki brakowi systemów zapisu, każde zwycięstwo w tych „śmieciowych” z pozoru produkcjach smakuje znacznie lepiej niż w wysokobudżetowych hitach. Ostatecznie źródło ukazuje Fody’ego jako wizjonera, który poprzez cyfrowy ból uczy odbiorców odporności psychicznej i wytrwałości.
tvgry
14 lutego 2026
z tego co usłyszałem muliti było świetne
wytrwałem dwa razy podchodząc do gry aż do wyjścia z miasta; nuda, schematyczność(rozwalanie skrzynek), łatwość i tylko 1 towarzysz(było ich zbyt wielu ciekawych) mnie odrzuciły :)
Trudno mi się tutaj zgodzić z tym co Koniu mówi.
"Była ona (kampania single) wystarczającym powodem aby kupić grę" Taaaa.... Była wystarczającym powodem, aby ŻAŁOWAĆ zakupy gry. Dla single player nie warto było NN ruszać nawet kijem - przejście kampanii wspominam jako drogę przez mękę. Fabuła była okropnie przewidywalna, naciągana i zwyczajnie nudna. Przynieś to, przynieś tamto, zabijając kogo tam spotkasz. Serio. Grałem w większość cRPG "tamtych" czasów i NN mocno od nich odstaje - niestety w negatywnym znaczeniu. Nawet IWD uznawany przez konserwatywnych RPGowców za H&S miał o wiele lepszą, bardziej klimatyczną fabułę i miodną rozgrywkę.
"pełną pobocznych zadań" - niestety tutaj też nie bardzo. Owszem, zadań było więcej niż w IWD, ale generalnie wszystkie sprowadzały się do jednego oklepanego schematu. I nie przypominam sobie, żeby "jak na tamte czasy" było ich jakoś specjalnie dużo. ;)
"Gra była dużo przystępniejsza i łatwiejsza do ogarnięcia dla graczy nie nawykłych do babrania się zawiłych kartach postaci" - czy aby na pewno graliśmy w tę samą grę? ;) Przecież to właśnie tutaj gracz dostawał mnóstwo statystyk, zdolności specjalnych, klas, podklas i dróg rozwoju. W NN początkujący gracz mógł poczuć się o wiele bardziej zagubiony niż w BG, gdzie rozwój ograniczał się do przydzielenia 1 czy 2 punktów co kilka poziomów.
"Interfejs był wygodniejszy" - to już kwestia gustu, ale nikt mi nie wmówi, że okrągłe menu składające się z kilku poziomów jest wygodniejsze od prostego paska, gdzie wszystko było wygodnie ułożone i łatwo dostępne.
"Niewiele gier dało fanom tyle za ich wydane pieniądze" - chyba chciałeś powiedzieć "tyle frustracji/rozczarowania" ;) A tak poważnie, to można z miejsca wymienić wiele spośród tych "niewielu" gier, które dostarczyły fanom rozrywki na dłużej.
z_kosmosu_ajatoo też miałam ten problem. Ściągnij sobię patch 1.69 zwany także jako critical rebuild i zainstaluj według instrukcji. Będziesz mieć wtedy filmiki.
[13]
land of nordock dobry mod byl, ale tego drowa to miales kiepskiego :>
[13]
podobnie, strasznie się w to zagrywałem, tworzyło się jakieś dziwne hybrydy klasowe, wybijało lokacje dla xp, coś tam w edytorze się robiło... Sam fabuła i element roleplayowy jest na niskim poziomie w podstawce(tu w ogóle gra cierpi na syndrom bardzo długiego i kiepskiego początku) i pierwszym dodatku, za to mechanika gry jest powalająca i w Hordach jest to wykorzystane w pełni(tak, wiem h'n's, i bardzo dobrze!)... chyba trzykrotnie przeszedłem ten dodatek. W multi nie grałem, jak już miałem neta w końcu, to nie wiedziałem co i jak :P
Szkoda, że dragon age nie został zrobiony do multi i modowania jak nwn, bo też ma niezłą mechanikę.
Kiedyś to nawet single robił wrażenie i mi się podobał. I chyba nawet kilka razy przechodziłem sinle w raz z dodatkami. Dziś z perspektywy czasu wygląda to słabo i niewiele pamietam szczegółów fabuły, za to do dziś pamiętam muzykę. Świetny soundtrack. Za to multi był genialny, masę godzin się w to grało, a pewnie są ludzie, którzy nadal grają. Co do grafiki to wtedy i może była czymś nowym, ale ogólnie pierwsze gry 3d były naprawdę bardzo brzydkie, taki baldur's gate 2 jest znacznie ładniejszy :D
Neverwinter Nights wspominam bardzo miło (9/10), choć fabuła w podstawce była strasznie oklepana. Najbardziej mi w pamięci utkwiła genialna muzyka Jeremego Soula. Z dodatków ukończyłem tylko SoU, który był taki sobie, w HotU zacząłem co prawda grać, ale niespodziewany format mnie zatrzymał, na szczęście zapisy pozostały. W multiplayera nie grałem, więc nie będę się na jego temat wypowiadał, ale podobno stał na wyższym poziomie niż singiel.
zainstalowałem sobie NWN na w7 i żadne filmiki mi nie idą
Ehhhh stare dobre czasy, kiedy byliśmy młodsi i wogóle :)
Mnie akurat singiel podobał się, pierwszy dodatek - Cienie Undrentide w sumie taki sobie, ale drugi - Hordy Podmroku - to już był bardzo dobry - i ta muzyka :-) (moim zdaniem oczywiście).
To co naprawdę było esencją gry to narzędzie do tworzenia światów - to już była rewelacja. Skopali to w 2 części i już takiego sukcesu nie odniosła.
W żadną inną grę nie przegrałem tyle co w NWN1 :)
Pamietam te gre jako jedna z najdluzszych. Zaczalem ten tytul w 2004 r. potem przerwa I rozdziale do 2007 r. 2 i 3 rozdzial wtedy ogarnalem a potem znowu przerwa do 2010 i w listopadzie 2010 r ukonczylem podstawke. Dodatki poszly juz szybciej. Wszystkie przerwy przez nauke albo awarie kompa ale ciagle te same savy mialem. Podobnie sie maila sprawa z Icewind Dalem II ale tam pogubilem savy i ostatnie 6 miesiecy przechodzilem ja na nowa.
Ha! Milion godzin w to "przegrałem". Kiedyś to były czasy. Człowiek miałem jedną gierkę i zagrywał ją do upadłego. Sprawdzał wszystko, każdy loszek i kącik i nigdy się nie nudził. Tworzył setki postaci i przechodził grę od nowa i od nowa. Właśnie tak pamiętam NWN. I grafa rzeczywiście wtedy wymiatała. A później cdp kupił ich silnik...zrobił Wiedźmina...i pozmiatał! :D
singiel faktycznie cienki i nudny jak flaki z olejem. nigdy go nie skończyłem, ani w nvn1 ani w nvn2.
co innego multi w którego przegrałem grubo ponad +2k godzin ^^
Niestety co do singla muszę zgodzić się z Child of Pain. Jedyna naprawdę dobra kampania w serii NWN to Maska Zdrajcy. Polecam w ogóle olać podstawkę NWN2 i zacząć od tego dodatku, "traci się" mnóstwo godzin nudy. Natomiast powodu dla którego ktoś miałby dzisiaj sięgnąć po NWN1 nie widzę żadnego.
[5]
Co z zasadami skora sama gra byla beznadziejna jezeli chciales pograc w nia jak w rpga prawdziwego czyli Baldura, Planescape, Fallouta a Hack and Slash tez jest z niej marny. Przebijaj sie przez potworki i znajdz 4 zwierzeta, amulety czy inne bzdury zawsze w czworkach dla kazdego aktu. Juz lepiej mi sie gralo w Icewind Dale 2 jezel chodzi o nowsze zasady D&D w grach i hack&slash zamiast rpg.
Taa, w końcu posiadanie jednego pomocnika nad którym nie ma się żadnej kontroli ani możliwości rozwoju i doboru ewkipunku to "wolność"! Ta wspaniała fabuła, która w każdym akcie polegała na znalezieniu kilku ważnych przedmiotów, każdy w innej lokacji.
Popłuczyny po Baldurs Gate, Icewind Dale i Planesape: Torment, smutny przykład "ewolucji" gier.
Moim zdaniem Neverwinter Nights jest najlepszą grą (mechanika gry) w oparciu o system Dungeons and Dragons.
Poprzednie systemy były zbyt "sterylne" i ograniczone, a w NVN czuło się tę wolność i "swobodę".
[3] przeciez to biedny hack and slash z zasadami d&d. A, ze DA2 czy ME3 to kaszanka to swoja droga.
I właśnie dlatego jest tak genialna bo nadal jest to D&D a nie jest to H&S.
Spójrz na to jakie teraz masz solo rpg - 3 w 1 - miecz/łuk/magia.
Ten wasz player to porażka. Miało być płynnie i dobrze, a tak nie jest - filmy zacinają się co 3 sekundy. I jeszcze brak jakości HD.
Jeden z gorszych rpgow singlowych, multi to inna sprawa dzieki modulowi mistrza gry i serwerom ale nie mialem okazji tego sprawdzic niestety.
[1][2]
Nie mam pojecia jak mozna o mowic o tej grze, przeciez to biedny hack and slash z zasadami d&d. A, ze DA2 czy ME3 to kaszanka to swoja droga.
swietna gierka kilka klas wyzej niz Dragon Age 2 czy ME jesli chodzi o system RPG - moze wybory nie mialy tak wielkiego wplywu, ale czlowiek czul przynajmniej ze robi swoja postac a nie zbawiciela wszechswiata :)
Cudowna gra, stare dobre czasy