Precyzyjne cięcia kataną.
11 551 wyświetleń
(12:00)
8 lutego 2017
Team Ninja, deweloper znany z Ninja Gaiden, uderza ponownie – tym razem z grą, która bywa określana mianem klona Dark Souls. NiOh, bo tak nazywa się nowa produkcja, rzeczywiście czerpie garściami z dzieła From Software, ale dorzuca od siebie sporych dobrych pomysłów, w tym fascynujący i wymagający system walki.
(6934)
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
Jakiś czas temu Frozi odwiedził siedzibę Blizzarda, gdzie miał okazję zagrać w Lord of Hatred - nowy dodatek do Diablo 4. W tym materiale postanowił podzielić się swoimi doświadczeniami.
tvgry
9 marca 2026
Thomas Mahler ze swoim No Rest For The Wicked chce narzucać kierunek ewolucji gatunku hack’n’slashy. Może jednak się nie wyrobić, bo pod szyldem Moonbeast ojcowie izometrycznego action RPG wracają do gry z Darkhaven. I istnieje szansa, że pozamiatają.
tvgry
5 marca 2026
Zapis rozmowy redaktorów serwisu GRYOnline, którzy analizują archiwalne wydanie czasopisma New Secret Service z listopada 2000 roku. Łosiu i T_bone wspominają początki branży gier w Polsce, porównując ówczesne standardy recenzji, kontrowersyjne reklamy oraz specyficzny język tamtej epoki. W tekście pojawiają się wspomnienia o kultowych tytułach, takich jak Baldur’s Gate 2 czy Diablo 2, a także techniczne anegdoty o podkręcaniu starych procesorów. Uczestnicy dyskusji zauważają, że wiele dzisiejszych problemów branżowych, jak narzekanie na brak innowacji, było obecnych już ćwierć wieku temu. Całość stanowi nostalgiczną podróż do przeszłości, ukazującą ewolucję mediów gamingowych oraz zmianę mentalności graczy na przestrzeni lat. Rozmowa podkreśla również historyczne znaczenie magazynu, który kształtował polską kulturę cyfrową u progu nowego tysiąclecia.
tvgry
5 marca 2026
Czy Control Resonant może wnieść świeżość do formuły otwartych światów? Materiał powstał na bazie tekstu Huberta Sosnowskiego pod tytułem "Psychodeliczny Manhattan zamiast kolejnej mapy Ubisoftu - dlaczego wierzę w Control 2", który znajdziecie w naszym dziale Opinii.
tvgry
3 marca 2026
Nasza odpowiedź na reportaż TVP o złych grach co zniszczą Cię. W tym materiale poruszamy temat negatywnych skutków oglądania telewizji, szczególnie jak wpływa na nasze zdrowie psychiczne. Zastanawiamy się, czy telewizja prowadzi do depresja i jakie ma to konsekwencje dla zdrowia mentalnego, zwłaszcza wśród seniorów. Omawiamy, jak telewizja może wywoływać stres i jakie są objawy depresji związane z nadmiernym konsumowaniem negatywnych informacji.
tvgry
26 lutego 2026
Wobec wielomiesięcznych kryzysów na rynku podzespołów gamingowych coraz bardziej kusząca wydaje się alternatywna ścieżka oparta na abonamentach oraz graniu w chmurze. Czy to zwiastun niepokojącego trendu, który z czasem zmieni oblicze gier?
tvgry
27 lutego 2026
Od premiery Uncharted 4 minęło 10 lat. Jak po dekadzie trzyma się produkcja studia Naughty Dog?
tvgry
24 lutego 2026
Materiał omawia kontrowersyjną strategię promocyjną Thomasa Mahlera, szefa Moon Studios, który promując grę No Rest for the Wicked, ostro krytykuje rynkowych gigantów takich jak Diablo 4 i Path of Exile 2, nazywając ich fundamenty archaicznymi. Mahler forsuje wizję nowoczesnego action RPG opartego na precyzyjnej, souls-like’owej walce, fizyczności animacji i odrzuceniu tradycyjnego sterowania „point and click”, co ma rzekomo wyznaczać nowe standardy w gatunku. Autor nagrania punktuje jednak butę i egocentryzm twórcy, który stawia się w roli branżowego autorytetu przed ostatecznym sukcesem swojej produkcji, zauważając jednocześnie, że Mahler nie rozumie specyficznej, relaksującej natury klasycznych hack’n’slashy opartych na statystykach i łupach. W rezultacie materiał sugeruje, że choć sama gra zapowiada się na świetną fuzję gatunków, to agresywny PR Malera może jej zaszkodzić, alienując graczy przywiązanych do sprawdzonych rozwiązań konkurencji.
tvgry
16 lutego 2026
Materiał wideo analizuje przyczyny, dla których gracze często odczuwają niechęć do samouczków, wskazując, że źle zaprojektowane wprowadzenia potrafią skutecznie zniechęcić do dalszej rozgrywki poprzez wybicie z immersji lub nadmierną inwazyjność. Autor podkreśla, że największym wyzwaniem dla twórców jest połączenie nauki mechanik z budowaniem narracji, co zilustrowano kontrastem między krytykowanym, przeładowanym informacjami samouczkiem z Wiedźmina 2 a chwalonym wprowadzeniem w Wiedźminie 3, gdzie trening wpleciono w naturalny kontekst fabularny. Kluczowe dla sukcesu jest znalezienie „złotego środka” – tutorial musi być zrozumiały dla nowicjuszy, ale nie może traktować doświadczonych graczy w sposób protekcjonalny, co wymaga ścisłej współpracy scenarzystów i projektantów już na wczesnym etapie prac. Ostatecznie materiał konkluduje, że choć nie istnieje samouczek idealny dla każdego, to pierwszy kontakt z grą jest decydujący dla zaangażowania odbiorcy, więc nie powinien być on traktowany przez deweloperów jako element drugorzędny.
tvgry
22 lutego 2026
Analiza skupia się na nietypowej filozofii projektowania gier przez Bennetta Fody’ego, który celowo tworzy produkcje o frustrującym i topornym sterowaniu. Autor materiału wyjaśnia, że te irytujące mechanizmy nie są błędem, lecz świadomym eksperymentem psychologicznym opartym na naukowej wiedzy twórcy o uzależnieniach i wolnej woli. Gry takie jak Getting Over It stanowią bunt przeciwko współczesnym, ułatwionym tytułom, oferując graczom autentyczne poczucie ryzyka oraz surową lekcję pokory. Narracja Fody’ego towarzysząca porażkom nadaje cierpieniu głębszy kontekst, zamieniając złość w formę terapeutycznego doświadczenia. Dzięki brakowi systemów zapisu, każde zwycięstwo w tych „śmieciowych” z pozoru produkcjach smakuje znacznie lepiej niż w wysokobudżetowych hitach. Ostatecznie źródło ukazuje Fody’ego jako wizjonera, który poprzez cyfrowy ból uczy odbiorców odporności psychicznej i wytrwałości.
tvgry
14 lutego 2026
1 Taa, bo fabuła w slasher'ach to jest najważniejszy, kluczowy wręcz element...
2. Chyba świat się skończy, gdy ludziska przestaną wreszcie bezmyślnie odnosić siekane action adventure do którychś z "Souls". Że niby to się zaczęło od Soulsów, a może toto jakoś zrewolucjonizowało ten model zabawy? Ludzie, pls.
Ale Hed jest nawiedzony ;) Oczywiście jak najbardziej w pozytywnym tego słowa znaczeniu :D
System osłon wku#%ia gdy połowa postaci wystaje zza osłony albo bezczelnie wychyla głowę a przeciwnik po drugiej stronie 2 metrowej skrzyni udaje, ze nas nie widzi.
Boże, a już myślałem, że nigdy nie zgodzę się w jakiejś sprawie Danuelem.
Jakoś gdy wszyscy zaczęli zrzynać z Girsów system osłon, to nikt nie płakał.
Czemu - tak jak przy Lords of the Fallen - nikt nie płacze, że "gra zżyna z Soulsów"? Eh te podwójne standardy...
A Nioh wydaje się dosyć ciekawe. Setting to na pewno spory plus.
Bo Soulsy już utarły się jako "model" rozgrywki i nioh będzie entą grą w takiej stylistyce.
Bo Lords of the Fallen niewiele wnosiło do tej mechaniki (i ogólnie było dość przeciętną produkcją), a Nioh ma naprawdę bardzo dużo autorskich rozwiązań, część zaczerpniętych z Ninja Gaiden i w efekcie oferuje całkiem nową jakość. Równie dobrze można by zarzucić każdemu klasycznemu RTS-owi, że jest kalką Dune, Warcrafta czy pierwszego C&C albo Starcrafta, bo w każdym zbiera się surowce, buduje bazę i walczy wyprodukowanymi jednostkami.
Równie dobrze można by zarzucić każdemu klasycznemu RTS-owi, że jest kalką Dune, Warcrafta czy pierwszego C&C albo Starcrafta, bo w każdym zbiera się surowce, buduje bazę i walczy wyprodukowanymi jednostkami
Dokładnie i to samo mówiłem wtedy napinaczom, oskarżającym LOTF o zżynanie z Soulsów. Oczywiście, że Lordsy kopiują Soulsy i nawet się z tym nie kryją, ale co w tym złego?
Raz na jakiś czas pojawiają się takie gry, którą przynoszą elektronicznej rozrywce jakiś nowy standard (np. Gears of War i system osłon, Assassin's Creed i "tryb detektywistyczny" czy właśnie Soulsy i specyficzna struktura świata oraz wysoki poziom trudności). Co jest złego w powielaniu fajnych rozwiązań? Moim zdaniem fani jakiejś mechaniki powinni się cieszyć, że znajdą ją w większej ilości produkcji, a nie psioczyć.
A LOTF wcale nie był 100% kalką, bo trochę wnosił też od siebie. Między innymi inaczej podchodził do odzyskiwania "dusz" po śmierci (tam ich ilość malała z czasem, więc trzeba było się spieszyć), dodawał też specjalne mnożniki dusz, jako nagrodę za ryzyko związane z niezapisywaniem gry (im dłużej walczyło się bez zapisywania, tym mnożnik był większy). Dla mnie to całkiem niezłe pomysły w obrębie tej samej mechaniki.
No a poza tym, była to jednak gra znacznie przystępniejsza. O ile Soulsy podnoszą poziom trudności względem typowej, współczesnej gry o jakieś 300%, w przypadku LOTF jest to powiedźmy 150-200% Nadal znacznie trudniej od średniej, ale nie AŻ TAK bardzo :). Ja po ukończeniu Lordsów dałem Soulsom drugą szansę i bawiłem się wtedy znacznie lepiej (inna sprawa, że za drugim razem grałem w wersję na PS3 a nie PCtowy, gówniany port...). Soulsy to rzut na głęboką wodę, a LOTF to takie "miękkie" wprowadzenie do tego podgatunku i choćby za to należy mu się pewne uznanie.
Hed, bardzo dobrze się Ciebie słucha, ale jak mówisz o "stancjach" w domorosłym tłumaczeniu to aż żeby trzeszczą, po co na silę kombinować i mówi o mieszaniach na wynajem skoro można po prostu powiedzieć "postawy" co brzmi nie dość ze bardziej naturalnie to też poprawnie przy tym. Pomijając ten detal to materiał bardzo sympatyczny choć sama gra mnie prawie nie interesuje.
Pozdrawiam Xsaw
Nie musieli kupować, bo projekt postaci jest z 2004 roku.
Geralt? zaraz, kiedy oni kupili licencje?