Wkurzenie, od którego się kamienieje.
2 327 wyświetleń
(18:36)
20 sierpnia 2015
Dobry przeciwnik to podstawa gier RPG. Często jednak trafiają się tacy, którzy bardziej irytują niż cieszą. Czy jednak irytujący przeciwnik to coś złego? Jaka jest różnica między wkurzającym przeciwnikiem, który jest po prostu trudny do pokonania, od tego, który jest niesprawiedliwy? Jakie zdolności przeciwników w grach RPG najbardziej nas irytują? O tym porozmawiamy sobie w najnowszym odcinku Side Questa.
Wszyscy czekają na GTA 6 albo ogrywają Gothic Remake, a po cichu rośnie nam inny, niepozorny kandydat na hit tego roku. Ekipa z Remedy powraca i wrzuca nas w sam środek psychodelicznego koszmaru w grze Control Resonant. Tym razem opuszczamy Najstarsze Domostwo i wychodzimy na ulice wykrzywionego Manhattanu. Wcielamy się w Dylana Fadena, wyklętego brata Jesse, który dostaje drugą szansę i musi posprzątać cały ten bałagan. W dzisiejszym materiale opowiemy Wam o naszych wrażeniach z przedpremierowego dema. Czy Finowie znowu dowieźli?
tvgry
30 czerwca 2026
Koniec gier, jakie znamy? Przemek Bartula i Adam Kusiak nie mają złudzeń: branża gier wideo przechodzi właśnie największą rewolucję od lat. Wydania pudełkowe odchodzą do lamusa, a cyfrowa dystrybucja upodabnia gaming do Netflixa. Sztuczna inteligencja wkracza do produkcji gier, ceny sprzętu rosną tak szybko, że hobby staje się elitarne, a gry-usługi pochłaniają graczy na całe dekady, nie zostawiając miejsca nowym tytułom. Do tego młodsze pokolenie woli oglądać gameplaye na YouTube, niż grać samemu. Czy w obliczu masowych zwolnień rynek gier czeka kryzys? Sprawdź, co czeka graczy.
tvgry
9 lipca 2026
CD Projekt Red wypuściło pierwsze obrazki z dodatku „Krew i wino” do Wiedźmina 3. Odwiedzimy w nim wyjątkowo sielankową krainę. We Fleszu mówimy też o premierze Final Fantasy VI na Steamie i nowej broni w CounterStrike: Global Offensive.
tvgry
9 grudnia 2015
Dzisiejsze gry FPS pełne są kinowych skryptów i filmowego rozmachu, ale nie zawsze tak było. Wszystko zmieniło się w 2002 roku za sprawą pewnej gry o tematyce II wojny światowej, która udowodniła, że pierwszoosobowe strzelanki mogą dostarczać emocji rodem z Hollywood. W dzisiejszym retro-materiale cofamy się w czasie do premiery legendarnego Medal of Honor: Allied Assault!
tvgry
1 lipca 2026
Pół miliona sprzedanych kopii w zaledwie tydzień i świetne oceny na Steamie – Gothic Remake okazał się większym sukcesem, niż niektórzy mogli się spodziewać. To oznacza tylko jedno: nasz powrót na wyspę Khorinis w grze Gothic 2 Remake jest coraz bardziej prawdopodobny. W dzisiejszym materiale analizujemy, jakie lekcje z przyjęcia remake'u pierwszej odsłony powinno wyciągnąć studio Alkimia Interactive, zanim na dobre zabierze się za tę absolutną legendę.
tvgry
29 czerwca 2026
Tworzenie gier w oparciu o realia historyczne to dla deweloperów chodzenie po polu minowym – ułatwia projektowanie świata, ale wystawia na ostrzał historycznych purystów. Zazwyczaj twórcy idą więc na kompromis i stawiają na fantastykę, ale są chlubne wyjątki, które rzucają na kolana dbałością o fakty. W dzisiejszym materiale bierzemy na tapet pięć niesamowitych gier, które nie idą na skróty!
tvgry
30 czerwca 2026
Kiedy po raz pierwszy pojawiły się informacje o pełnoprawnym remake'u Gothica, wielu fanów miało dość uzasadnione wątpliwości. Przecież tak ogromnej, kultowej wręcz w Polsce legendy po prostu nie da się przenieść we współczesne ramy, nie psując przy tym jej duszy. Czy studio Alkimia Interactive podołało temu wyzwaniu, czy Gothic Remake pozostanie jedynie chwilową ciekawostką, o której za chwilę zapomnimy?
tvgry
19 czerwca 2026
Kiedy wydawało się, że marka Stronghold ostatecznie rozmieniła się na drobne, zespół FireFly Studios próbuje raz jeszcze wrócić do czasów świetności i przenieść legendę w trzeci wymiar. Mieliśmy okazję zagrać w przedpremierowe demo Twierdzy 4, w które zresztą zagracie sami już 23 czerwca i dzisiaj opowiemy Wam, dlaczego ta produkcja wywołuje w nas mocno mieszane uczucia. ? DISCORD: https://discord.com/invite/tvgrypl ? TWITCH: https://www.twitch.tv/tvgrypl_ ? INSTAGRAM: https://www.instagram.com/tvgrypl Znajdź nas na: IG Oskara: https://www.instagram.com/oskar.wadowski/ X Oskara: https://x.com/o_wadowski Materiał powstał na podstawie tekstu opublikowanego w serwisie GRYOnline.pl: https://www.gry-online.pl/opinie/twierdza-4-kusi-powrotem-do-korzeni-ale-po-zagraniu-przekonuje-si/z74946 Tekst przygotował: Maciej Pawlikowski | Czyta: Oskar Wadowski | Montaż: Mateusz Popielak
tvgry
19 czerwca 2026
Kiedy mówimy o polskich grach, od razu na myśl przychodzą giganci pokroju serii Wiedźmin, Cyberpunk 2077 czy Frostpunk. Tymczasem nad Wisłą powstaje całe mnóstwo perełek, które nierzadko zdobywają serca graczy na całym świecie i zgarniają "przytłaczająco pozytywne" oceny na Steamie. W dzisiejszym materiale bierzemy pod lupę 6 rewelacyjnych gier z polskim rodowodem, o których być może jeszcze nie słyszeliście.
tvgry
30 czerwca 2026
Dzisiejsza popkultura lubi pokazywać wojnę w dwojaki sposób – albo brutalnie ostrzegając przed jej piekłem, albo fetyszyzując ją widowiskowymi kadrami i patetycznymi historiami. Twórcy Ghostrunnera z polskiego studia One More Level idą o krok dalej i w swojej nowej grze serwują nam prawdziwy, antywojenny body-horror! W dzisiejszym materiale bierzemy pod lupę przedpremierowe demo Valor Mortis. Wskakujemy w kamasze wskrzeszonego Williama, żołnierza Wielkiej Armii Napoleona, by przetrwać w Europie zrujnowanej tajemniczą plagą. Czy Polacy dowożą kolejny hit? ? DISCORD: https://discord.com/invite/tvgrypl ? TWITCH: https://www.twitch.tv/tvgrypl_ ? INSTAGRAM: https://www.instagram.com/tvgrypl Znajdź nas na: IG Oskara: https://www.instagram.com/oskar.wadowski/ X Oskara: https://x.com/o_wadowski FB Huberta: https://www.facebook.com/HubertPisuje IG Huberta: https://www.instagram.com/hubertpisuje/ Materiał powstał na podstawie tekstu opublikowanego w serwisie GRYOnline.pl: https://www.gry-online.pl/opinie/w-tej-grze-zolnierze-napoleona-wracaja-z-martwych-jako-potwory-va/z34942 Tekst przygotował: Hubert Sosnowski | Czyta: Oskar Wadowski | Montaż: Mateusz Popielak
tvgry
11 czerwca 2026
Diablo to raczej 100% gra akcja-nawalanka i 1/3 RPG, a nie 100% RPG. ;)
Side Quest zawsze spoko! :)
Dużo zdrowia psychicznego zabrała mi Wilczyca na początku Wiedźmina 1 :) ... Kilkanaście razy miałem już ją "o piczy kłak" ubitą ... i zgon ( mój oczywiście ;) hehehe). Powstał wtedy nawet cały dział sfrustrowanych graczy na forum CDP .
W Baldurs Gate o ile pamiętam nie było wyboru w przypadku klęski głównego bohatera i trzeba było skorzystać z najpotężniejszego zaklęcia "load game" ponieważ gra się po prostu kończyła.
A najbardziej irytującym potworem był dla mnie skrzekacz w TES 3 Morrowind. To nie był trudny przeciwnik, tylko upierdliwy jak komar. Każdą podróż przerywało kilkakrotnie pojawienie się skrzekacza.
z innej beki, zauwazyliscie ze czesto w tle pojawia sie muzyka z MASS EFFECT? widac umieja docenic fajna muzyke :)
2.58 co to za wersja BG?? Chętnie odświeżył bym wspomnienia w jeszcze lepszej oprawie...
@Planetar -> Cytat: "Jednak był bardzo fanie wprowadzony fabularnie, zbliżaliśmy się do niego przez wszystkie te levele fortecy i wiedzieliśmy, że będziemy walczyć z jakimś starożytnym uwięzionym przez bogów złem. Pokonanie go było wielce satysfakcjonujące." -> [+1] Dokładnie. ;)
Beholdery to mistrzostwo było. Mogły z twoją drużyną zrobić wszystko: zamienić w kamień, zdezintegrować, przejąć kontrolę, wprowadzić chaos, przerazić, sparaliżować i na końcu dziabnąć wielką gębą. Jeden z najbardziej przepakowanych przeciwników-bossów to był dla mnie oczywiście Demogorgon, ale to samo przez się było zrozumiałe. W końcu to Książe Demonów więc oszust jakich mało. Otoczony przez hordę demonów co kilka rund przyzywał dodatkowe demony, ogromna regeneracja, wysoka odporność na oręż, odporność na magię, na żywioły, zatrzymywał czas, zarażał, przerażał, ogłupiał ziomków, wysysał levele, zabijał jednym czarem ... kurczę czego on nie robił. Jednak był bardzo fanie wprowadzony fabularnie, zbliżaliśmy się do niego przez wszystkie te levele fortecy i wiedzieliśmy, że będziemy walczyć z jakimś starożytnym uwięzionym przez bogów złem. Pokonanie go było wielce satysfakcjonujące.
W Diablo 2 w Sanktuarium Chaosu były takie skurwiele, które rzucały klątwy, między innymi żelazną dziewice(odbija na nas obrażenia fizyczne z walki wręcz, które zadajemy). Całe szczęście zostało to w końcu spatchowane ;p
zdecydowanie Kangaxx i obserwatorzy z Baldur's Gate 2. Kangaxx generalnie strasznie wymiatał swoim zaklęciem (bez spojlerów, może ktoś gra) a obserwatorzy w kupie (w lokacji w Podmroku) są jeszcze mocniejsi niż bazyliszki (a też mają petryfikacje)
Phantomy z ME3 multiplayer szczególnie na platynie(ostatnie fale) jak kilka na raz szarżują na ciebie, a w małych pomieszczeniach "instant kill" witało się często.
Bazyliszek w Baldur's Gate dla mnie jest jak najbardziej OK. Zachowuje się jak przystało na prawdziwy bazyliszek. Kto poszedł tam bez odpowiednie przygotowanie jak "ochrona przed petryfikacja", ten sam jest winny. Różnorodne potwory to mocny punkt Baldur's Gate 1-2. ;)
Niektóre przeciwnicy może są denerwujące, ale mają swój urok i nie wyobrażam przygoda bez nich. Bazyliszki, łupieżcy umysłów, mimiki... ;) Inaczej rozgrywka byłoby bardziej monotonny. ;) Jeśli występują w rozgrywki tylko jeden raz lub kilka razy, to jest OK. Ale jeśli są w dużej ilości (np. skrzekacze w Morrowind lub sukuby w Diablo), to na minus. Rozgrywka nie może być denerwująca na dłuższą metę. Liczy się umiar. ;)
Moim typem jest Seymour z FF X - jego forma za lodowymi szczytami. Zamieniał kogoś z pt w zombie i używał full heal oneshotując tą postać (zombie dostawały dmg od leczenia). Kluczem do jego pokonania okazało się holy water, które zmieniało nas z bycia zombie leczyło.. tylko, że do tej pory ani razu nie było wymagane użycie tego itemu. Była to chyba jedyna walka w której był on niezbędny
Króliko-jeże z dark souls 2 najbardziej irytujący przeciwnik wszech czasów.
W starych Falloutach można przyspieszyć ruchy przeciwnika, także walka z wilkami to tylko kwestia kilku serii z pistoletu/karabinu.
W tle muza z Creditsów Mass Effect :)
Na szybko można napisać, że najbardziej wkurza przeciwnik, który nie pozwala graczowi na zadanie ciosu a już definitywnie 'silnego ciosu'. Takie wkurwiacze gdy rzucą się stadem to dopiero wnerw totalny, np Zębacze z ... no każdy porządny gracz wie ;)
Pokonanie irytującego przeciwnika przynosi więcej satysfakcji i to mi wystarcza. Moge się męczyć 2 dni z jednym przeciwnikiem ale wiem że pokonanie go sprawi duża radość.
Nie rozumiem zbulwersowania bazyliszkami z Baldur's Gate. Mikstury ochrony na petryfikacje były, zaklęcie PIERWSZEGO poziomu ochrona przed petryfikacją, po fakcie zwoje zamiany kamienia w ciało... No i chyba jakaś postać mogła się tam do nas przyłączyć na planszy na chwilę, jakiś potwór o ile pamiętam, który mógł skupić na sobie uwagę bazyliszka.
Irytujący przeciwnik to jest w Bf4, serwer knife and pistol only, a taka parówa biega z pm g18.
A z takich normalnych gier to: psy z Dark Souls. Kto nie jest poddenerwowany gdy widzi/słyszy psy w okolicy niech pierwszy rzuci kamieniem. Nie żeby były trudne w zabiciu, po prostu niesmak z początku gry (szczególnie Capra) pozostał.
I jeszcze te mendy --->
Skitra się taki 2 kilometry dalej w ciemnym zaułku, na jakimś rusztowaniu i będzie spamił toksycznymi strzałkami. I to jeszcze ta ulepszona toksyna, na którą trzeba kwitnący mech zużyć. W ogóle w Blighttown jak i w całym Dark Souls co drugi przeciwnik jest irytujący. Mimik jest prosty, są trzy sposoby żeby sprawdzić czy skrzynia jest mimikiem. 1. inaczej ułożony łańcuch 2. mimik jest lekko otwarty na kilka centymetrów (normalne skrzynie są szczelnie zamknięte) i widać zęby, wieko również oddycha 3. prewencyjne uderzenie każdej napotkanej skrzyni. Ale to chyba każdy kto grał, to wie.

Autorzy chyba lubią Mass Effect bo znowu dodali muzyczkę z tej gry =D
Może dla expa i dropionego sprzętu to w porządku, ale podczas długawych i trudnych strać, przywołacze działają mi na nerwy, zabijesz ich przywołane coś tam, chesz zabić przywołacza a ten znów przywołuje, i tak bez końca do puki przywołacz nie padnie czy skończy mu się mana o ile gra na to pozwala.
Taaaak Gothic 3 i wilki... Nic mnie tak nie wkurzało jak te bestie.
Ja chyba nigdy nie zapomnę nieumarłych z TQ. Uwielbiałem nekromantę (chyba klasa duch) i już przy pierwszej grze poznałem uroki wysysania życia, Aż tu nagle trupy, i nie działał na nich żaden skill ducha na początku, i jedynie okładać ich laską. Później druga ścieżka dawała inne skille i wtedy większość przeciwników traciła urok trudów.
Żaby w FF VII zawsze zostaną w mej pamięci, tak samo wilki z gothicu 3.
Żaby z kanałów z DkS. Nie były trudne do zabicia ale pluły gazem, kilka sekund w tym gazie powodowało śmierć i narzucało na gracza klątwe która skracała pasek życia o połowę. Na stałe. Jedynym sposobem na pozbycie się klątwy było kupienie specjalnego przedmiotu u kupca na dachu za gargulcami.
Dodatkowo irytujacym faktem było to, że żab było bardzo dużo w wąskich korytarzach kanałów i czasem ucieczka przed gazem była niemożliwa.
Wszystko zostało podsumowane w materiale. Od siebie dodałbym przeciwników zatruwających i... wilki z Gothica 3. Tak spamują tymi atakami, że mogą pokonać nawet mocne postacie.
@Kazak
Oj tak. Echidny mnie wkurzały. Zwłaszcza na skarpach i klifach, gdzie trzeba było skakać. Oczywiście Geralt w trybie walki nie może skakać i trzeba pokonać najpierw przeciwników. A jako, że ciągle latają, to często po strzeleniu z kuszy spadały na niższe kondygnacje lub do morza i trzeba było czekać aż się podniosą.
Z irytujących przeciwników pamiętam: Lisze w BG2 z Kangaxx'em na czele, na szczęście w tym przypadku jest to przeciwnik, którego pokonanie daje sporą satysfakcję oraz bardzo dobry loot. Następnie mamy gobliny oraz ich nieumarłe wersje w Gothic i Gothic 2, są one o tyle irytujące, że ze względu na ich rozmiary ciężko w nie trafić oraz występują przeważnie w większych grupach. No i nagroda za ich pokonanie była raczej kiepska. No i ostatni przykład irytującego przeciwnika... wszyscy strzelający przeciwnicy w Icewind Dale... Nie mam pojęcia dlaczego Tymora tak łaskawie patrzy na ich rzuty kośćmi ale strzelcy w ID nie mają problemów z udanymi rzutami na trafienie niezależnie od KP naszej postaci. Zupełnie nie ma dla nich znaczenia czy celują w tanka z KP -8 czy w maga z KP 3 i tak w większości przypadków trafią. Jest to irytujące zwłaszcza w momencie gdy dojście do owych strzelców jest utrudnione.
Jeśli chodzi o zgnilce w W3 to one nie wybuchały po śmierci, one wybuchają gdy mają około 20% życia jeszcze...W DIII w III akcie są takie potworki...
Wszystko to, to nic w porównaniu z prawdziwymi graczami w strzelankach multi. To dopiero frustracja :D
Ghule w Risenie 2 i 3. Najgorzej jak atakowała grupa Ghuli. Ciągle spamują atakiem i nic zrobić nie idzie, bo są za szybkie
W Gothic 3 cały czas trzeba było uważać na wilki niezależnie od tego jak silny był Bezi gdyż potrafił Cie taki powalić jedną serią nie pozwalając na jakikolwiek kontratak. :/
Nie wiem czy to tak specjalnie było zrobione czy to jeden z bugów gry. xd
Pamiętam wilkołaki z Disciples II niewrażliwe na obrażenia fizyczne. Można było je zabić tylko magią.
Oprócz wspomnianych Łupieżców Umysłów z Baldur's Gate II, którzy mnie mocno irytowali był jeszcze jeden z Bound By Flame - finalny boss - demon. Kilka dni podejść, mnóstwo godzin, jedna potyczka potrafiła się ciągnąć z pół godziny, trzeba było być cały czas skupionym. Owszem lubię wyzwania, ale tam to było przegięcie. Nie był to najwyższy poziom, chyba normalny albo trzeci do wyboru, ale po prostu była to masakra. Najgorzej się czułem jak już go miałem, ale on wyprowadzał serię ciosów w najmniej oczekiwanym momencie i padałem. Chciało się płakać. Chyba nigdy wcześniej nie spotkałem tak wymagającego przeciwnika w RPG.
Bardzo lubię cały cykl programu, ale z odcinka na odcinek jestem coraz bardziej przekonany, że nie jest to seria o grach rpg ogólnie, lecz bardziej o serii Baldur's Gate oraz M&M. Kompletnie pomijane są natomiast nowe serie (oprócz Wiedźmina oczywiście, o Geralcie trzeba wspomnieć). Wyjdźmy trochę poza schemat i powiedzmy coś więcej o oryginalnych irytujących przeciwnikach, jak np. pijawkach, poltergeistach z serii S.T.A.L.K.E.R lub o przeciwnikach używających grab attacków, takich jak mind-flyerzy z Demon's Souls. Na klasycznych RPG świat się nie kończy drodzy panowie.
Jak tylko przeczytałem "irytujący przeciwnicy" to od razu przyszli mi na myśl przeciwnicy, którzy są strasznie prości do zabicia i zawsze jak tylko Cię zobaczą to cię atakują, zmuszając Cię do walki która niepotrzebnie zabiera czas. Za przykład posłużę się wieśkiem pierwszym gdzie "wychodzenie" z walki zajmowało dużo czasu i często gdy czekałem aż w końcu będę mógł pozbierać resztki utopca, drugi utopiec już podbiega po swoją śmierć i tak jeszcze z pięć razy. Także w MMORPG, a dokładnie w Terze zdarzają się takie sytuacje, gdzie np. mam pozbierać kwiatki wokół których roi się od przeciwników z typu jedno-strzałowych i trzeba ich wszystkich wybić bo w walce kwiatków zebrać nie można, a takich kwiatków mam zebrać dajmy na to 9 czy 10... krew zalewa... A tak bardziej w temacie to dla mnie najbardziej irytujący są przeciwnicy którzy potrafią ogłuszyć naszą postać, nic mnie tak nie irytuje jak czekać 5 sekund, aż boss naładuje atak i mnie "łanhituje" :P
Arasz nawet się nie przywita jak siedzi na piwie - i udaje że się nie znamy !
18:15 aż po same kule.
[2] --> +1 do nienawiści wobec mimików.
Specjalnie założyłem konto żeby skomentować. Otóż Panowie - bazyliszek jest najłatwiejszym przeciwnikiem w całej grze, wystarczy rzucić na kogoś czar 'ochrona przed petryfikacją' (o ile mnie pamięć nie myli), z pewnością mieliście kogoś w drużynie kto taki czar pamięta. A wtedy wysyłacie zbuffowaną postać która choćby i samymi pięściami ze zwierzem upora się bez problemu, a drużyna ma praktycznie darmowy exp.
Aaa, o tym nie wiedziałem.
Arasz obczaj Emperor Battle For Dune