Dlaczego zarywamy nocki w Dark Souls i Diablo oraz jak kończy się przedawkowanie Starcrafta.
35 165 wyświetleń
(9:50)
19 lipca 2014
Gry nie powinny dezorganizować naszego harmonogramu i niszczyć naszych priorytetów. Czasem jednak zdarzają się tytuły dla których zapominamy o bożym świecie i gramy do świtu. Co sprawia, że wysiadujemy przy tych tytułach do godzin porannych? Dlaczego nie możemy spać przez gry? (4662)
Nasz najnowszy materiał wideo bierze pod lupę absolutny fenomen branży gier wideo. Dokładnie 26 lat po rynkowym debiucie sprawdzamy, dlaczego kultowe Dungeon Keeper 2 wciąż pozostaje niedoścignionym wzorem dla wszystkich strategii pozwalających nam wcielić się w mrocznego władcę podziemi.
tvgry
25 marca 2026
Najnowszy film bierze na warsztat jedną z najbardziej polaryzujących odsłon w historii cyfrowej rozrywki – Worms 3D. Złota era płaskich map, precyzyjnych rzutów z liny i wybuchających owiec w 2D to dla wielu świętość. Kiedy jednak ekipa Team17 postanowiła wejść w pełen trójwymiar, społeczność pękła na pół.
tvgry
28 marca 2026
Nasz najnowszy film to głęboka analiza Crimson Desert – ambitnego projektu od Pearl Abyss, który próbuje wyważyć otwarte drzwi między gatunkami. To produkcja, która bez kompleksów pożycza patenty od najlepszych: znajdziecie tu genotyp GTA, wspinaczkowe DNA Assassin’s Creed oraz niemal chorobliwą dbałość o detale rodem z Red Dead Redemption 2.
tvgry
19 marca 2026
Nvidia rzuca na stół kolejną kartę, która ma zmienić zasady gry. Zapowiedź DLSS 5 wywołała w sieci prawdziwe trzęsienie ziemi. Zieloni obiecują technologię, która dzięki zaawansowanym algorytmom AI wygeneruje w locie fotorealistyczne oświetlenie i tekstury, wznosząc grafikę na poziom dotąd nieosiągalny dla domowych pecetów. Ale czy to na pewno droga, którą chcemy podążać?
tvgry
19 marca 2026
Jakiś czas temu Frozi odwiedził siedzibę Blizzarda, gdzie miał okazję zagrać w Lord of Hatred - nowy dodatek do Diablo 4. W tym materiale postanowił podzielić się swoimi doświadczeniami.
tvgry
9 marca 2026
Crimson Desert wyrasta na jedną z najbardziej intrygujących, a zarazem zagadkowych premier nadchodzących miesięcy. Najnowsza analiza ucina spekulacje: to nie kolejne MMO, lecz rasowa przygodowa gra akcji klasy premium dla jednego gracza. Twórcy z Pearl Abyss stawiają na odważne rozwiązania, zastępując klasyczny pasek doświadczenia unikalnym systemem artefaktów. Całość napędza autorski silnik, oferujący fotorealistyczną oprawę i zaawansowaną fizykę, a co najważniejsze – produkcja ma być całkowicie wolna od mikropłatności. Mimo technologicznego przepychu, materiał studzi hurraoptymizm, punktując spore wymagania dyskowe, brak pokazów konsolowych oraz bardzo późne embargo na recenzje.
tvgry
19 marca 2026
Zapis rozmowy redaktorów serwisu GRYOnline, którzy analizują archiwalne wydanie czasopisma New Secret Service z listopada 2000 roku. Łosiu i T_bone wspominają początki branży gier w Polsce, porównując ówczesne standardy recenzji, kontrowersyjne reklamy oraz specyficzny język tamtej epoki. W tekście pojawiają się wspomnienia o kultowych tytułach, takich jak Baldur’s Gate 2 czy Diablo 2, a także techniczne anegdoty o podkręcaniu starych procesorów. Uczestnicy dyskusji zauważają, że wiele dzisiejszych problemów branżowych, jak narzekanie na brak innowacji, było obecnych już ćwierć wieku temu. Całość stanowi nostalgiczną podróż do przeszłości, ukazującą ewolucję mediów gamingowych oraz zmianę mentalności graczy na przestrzeni lat. Rozmowa podkreśla również historyczne znaczenie magazynu, który kształtował polską kulturę cyfrową u progu nowego tysiąclecia.
tvgry
5 marca 2026
Analiza bierze na warsztat plagę wysokobudżetowych porażek, gdzie gigantyczne pieniądze topione są w bezpłciowych kopiach rynkowych trendów. Materiał punktuje zjawisko toksycznej pozytywności i zamykania się deweloperów w bańkach informacyjnych, co skutecznie kastruje projekty z rzetelnej oceny jakości na etapie produkcji. Przykłady takich tytułów jak Concord czy skasowane Hyenas dobitnie obrazują, jak fatalne zarządzanie oraz całkowite odklejenie od realiów skutkują tworzeniem gier, których nikt nie potrzebuje. To gorzka lekcja o kryzysie rzemiosła, gdzie brak charakteru i ignorowanie głosu społeczności prowadzą prosto na śmietnik historii.
tvgry
11 marca 2026
Thomas Mahler ze swoim No Rest For The Wicked chce narzucać kierunek ewolucji gatunku hack’n’slashy. Może jednak się nie wyrobić, bo pod szyldem Moonbeast ojcowie izometrycznego action RPG wracają do gry z Darkhaven. I istnieje szansa, że pozamiatają.
tvgry
5 marca 2026
Czy Control Resonant może wnieść świeżość do formuły otwartych światów? Materiał powstał na bazie tekstu Huberta Sosnowskiego pod tytułem "Psychodeliczny Manhattan zamiast kolejnej mapy Ubisoftu - dlaczego wierzę w Control 2", który znajdziecie w naszym dziale Opinii.
tvgry
3 marca 2026
Ja tylko zarywam nocki, ale z moim serdecznym kolegom, którzy jak byliśmy mniejsi albo on do mnie, albo ja do niego przychodziliśmy i graliśmy na zmianę w takiego via www mmo o nazwie Runescape. Teraz wiadomo już nie ma kiedy, ani jak siedzieć po nocach, no ale kiedyś to tak, były ku temu okazje. :D
Osobiście nigdy nie grałem w żadną grę później niż do 2:30, ale pamiętam, że jako dzieciak zagrywałem się nocami (choć zbyt późno kłaść się spać nie mogłem, miałem z 9 lat, więc były jakieś zakazy i nakazy - tak więc było to może gdzieś do 0:30) w wersję demo Age of Empires: Rise of Rome. Gry nie ogarniałem, ale mnie niesamowicie wciągnęła (a była chyba tylko jedna misja - pamięta ktoś ją jeszcze?) :)
Widzę że większość jednak nie zarywała nocek albo sporadycznie. Mnie niestety zdarzało się to dość często:
najwięcej nieprzespanych nocy Civilization IV Beyond
poza tym kiedyś: Simcity 3000, Settlers Pod tym względem dużo lepsze było Tropico - tam misje dawało się skończyć w kilka godzin przez co, gdy gra kończyła się ok 2 w nocy nie chciało się już wszystkiego zaczynać od nowa. Gorzej gdy o 18stej startowałem z Cywilizacją...
Skyrim i Fallout 3. Nieprzypadkowo obydwie gry od Bethesdy. Ale nocki zarwalem nie z powodu gry danej przez producenta tylko dzieki modom - co chwile probowalem czegos nowego, ze nie zauwazylem kiedy jasno za oknem sie zrobilo
Jak byłem młodszy to regularnie zarywałem nocki przez gry. Teraz też dużo gram ale tylko raz grałem aż do bodajże 3 nad ranem w Battlefield Bad Company 2 multi na polskim serwerze. Do momentu kiedy skończyłem grę cały serwer był pełen. Teraz regularnie od kilku miesięcy zarywam nocki przez oglądanie tv. Telewizor idzie całą noc i nawet jak się położę nie mogę zasnąć bo w tle słucham telewizora.
Cale nocki to zarywalem chyba tylko na poczatku przygod z WoW'em - to byly czasy! Oczywiscie, zdarzaja sie produkcje z tzw syndromem jeszcze jednej tury/misji/questa, najczesciej sa to gry Blizzarda, ale ze wzgledu na obowiazki zwiazane z praca etc calych nocek juz przy grach nie przesiaduje.
Trochę smutno mi się zrobiło jak usłyszałem że Jordan nie ma przyjaciół do grania. Nie słuchaj hejterów.
no Starcraft 1 = 10/10
Mass Effect 1
reszta z wymienionych gier to smietnik
My ze znajomymi pod wpływem licznych super komentarzy o Diablo 3 złożyliśmy się i chcieliśmy pograć coopa na konsoli xbox360. Sterowanie super, gra na jednym ekranie na 4 osoby (my gramy na 3) itp. I jak dla nas totalny niewypał. Zbieramy bronie, nie czuć ich totalnie, bo i tak walisz jakimiś flarami, efektami, dzwonami. Przy trzech graczach na ekranie w większości czasu nie widać gdzie jest nasza postać po pojawia się tyle wybuchów, efektów itp, że cała gra traci sens. Idziemy więc, zabijamy stworki. Po jakimś czasie wskakuje nam nowy level i automatycznie pojawia się nowa umiejętność, która mało co daje. O znalazłem nową broń. Dostaję +20 większego ataku. Ale co z tego skoro nie czuć nowej broni. Gram mnichem. Znalazłem super miecz. Uderzam z ręki... Ogólnie gra nas bardzo zawiodła i nawet nie wiemy czy ją skończymy. Może to my się zrobiliśmy bardziej wymagający, ale po prostu to już nie to.
Taaa, po imprezie, gralem w Stara i dostalem halucynacji... i znów winne są gry :D Po kim jak po kim, ale po GOLu się tego nie spodziewałem :)
Wstyd się przyznać, ale ja pamiętam tylko jedną zarwaną nockę z którymś Need For Speedem - chyba Undergroundem 1, ale ręki sobie uciąć nie dam. Pamiętam, że potem spałem na lekcjach w LO. Teraz jak pracuję, to też czasem przeciągam, ale powiedzmy do granicy rozsądku.
Najgorsza nocka związana z grami to nocna premiera GTAV. Przed Ultimą na Chłodnej w Warszawie, klimat fajny, ale cwaniaki i ch*** jak wszędzie. Najpierw niby lista, a potem jednak według kolejki i godzina stania. Potem do domu, instalacja i wyszło że tylko na chwilę odpaliłem grę.
Hehe ja praktycznie tylko gram w nocy więc dla mnie zarwanie nocy dla gier to jest norma. A to dlatego, że odkąd sam zamieszkałem ( choć jeszcze się wtedy uczyłem ) to mogłem sobie pozwolić na co tylko chciałem i z drugiej strony granie o 2:00 w nocy jest genialny klimat nie to co za dnia. A, że mi już walnęły 29lat i mam lajtową pracę to i dziś mogę sobie pozwolić na częste granie w nocy.
Jeszcze nigdy nie zarwałam nocki z powodu gry.
Jedynie mogę powiedzieć, że grałam do baaardzo późna w Mass Effect 1 bo nie szło się od tego odciągnąć, ale tak to w nocy zawsze śpię/pracuję.
Zgadzam sie z niektórymi komentarzami dotyczącymi Jordana... gada i gada, a nie może powiedzieć o co mu chodzi.
Pamiętam jak w WoWie, przed drugim dodatkiem miał miejsce event w świecie, dzięki któremu można było zarażać ludzi i NPCów wirusem zombi :D chyba do 4 w nocy wtedy siedziałem zarażając całe wioski i krainy z kumplem :p najfajniejsze, że można było potem zmusić ich do podążania za sobą, przez co całą chmarą atakowało się kolejny wioski :D szkoda że po kilku minutach się rozpadały, tak to dałoby się w nocy cały kontynent roznieść :)
Wszyscy ładnie pieknie do rzeczy do tematu aaaaaaaaa
a Jordan najpierw tłumaczy jak głupim co to znaczy zarwanie nocki.
Potem opowiada ze ma znajomych i grał z nim.
Potem opowiada jak sie grało.
Potem zaczyna płakać.
I się tnie.
Boże człowieku jak chcesz sobie gadac o sobie to załóż bloga.
Ogólnie to nocki nigdy nie zarwałem , ale jednak ma sie te 200 h przegranych w Skyrimie :D
prawie 72 godziny w Diablo2 (podstawka) - pozniej ponad 24h snu :) Worth it!
Pare lat temu...
Heroes 3 z kumplem 2vs 6 cpu (160 badz 200% trudnosci)
Zaczynalismy okolo 19 a konczylismy okolo 7 rano.
Dzisiaj to mi sie nie zdarza z drobnymi wyjatkami
Civilization 1-5 i HofM&M 3...
Szczerze mówiąc to nigdy nocki nie zarwałem jeśli grałem sam. Jasne, zdarzało się grać do późna, ale nie do rana. Jedynie zdarzały się nocki zarwane podczas LAN party. Od wieczora, do rana. Ale to było kiedyś, teraz się tego nie robi kiedy jest powszechny dostęp do internetu.
To ja chyba jakimś "słabym" no-life'm jestem bo przy grach więcej niż 1-1,5h spędzić pod rząd nie mogę. Po prostu już mnie nosi, muszę gdzieś wyjść, poruszać się czy cokolwiek - i to nie tak że 15 minut przerwy starczy, tylko parę godzin. I tak sobie muszę rozkładać gierki na raty :P. W sumie dzięki temu ciągle mam ich nadmiar mimo że cisnę tylko w single.
Jordan for God's sake - to the point!
W sumie każda zagrana grana zasługuje miano, ale najdłużej to przy Dungeon Siege,u.
Otóż znajomy z szkoly mi gadał że w grze są jakieś czołgi, helikopterki, roboty, miniguny i inne cudeńka, ja myślałem że zmyślał i go poprawiałem że takie rzeczy to w Arcanum a nie Dungeon Sige,u.
No i tak w czasie jednej nocki jestem na bagnach, i nagle faktycznie spotykam małe robociki, a za nimi winda do ich bazy.
I na koniec epicka walka z goblinem w gigantycznym mechu :).
Regularnie zdarza mi się grać do późnych godzin nocnych ale z powodu gry nigdy nocki nie zarwałem. Jedyny raz kiedy mi się to zdarzyło to podczas gry w jakieś mmo, ponieważ grałem na serwerach amerykańskich i większe eventy zaczynały się w środku nocy.
Nockę zarwałem dwa razy, razem z kumplem biłem diablo i baala czarodziejką i paladynem Sławkiem i raz grając w Half Life 2. Za to dosyć często potrafię zarwać dzień, gdy mam wolne potrafię łoić w jedną grę cały dzień, od bladego świtu aż do wieczora.
Ja zarwałem noc przy Diablo II dla mnie to najlepszy H&S tak jak i pierwsza odsłona. Te czasy niestety nigdy do nas już nie powrócą.
Diablo II to był taki okres(2000 rok) gdzie w Polsce internet posiadali nieliczni (modemy) i tak się grało i grało w singla godziny leciały. Teraz trzeba czekać na takie gry latami dosłownie, bo mało kiedy jakaś gra nas wciągnie bynajmniej mnie. No a materiał spoko tylko od starych wyjadaczy liczyłem na jakieś bardziej klasyczne tytuły no Grzegorz nie zawiódł bo StarCraft to jednak mocna klasyka i gra którą też miło wspominam.
PS: Jordan się przyznał że nie ma przyjaciół :D wcale się nie dziwie hehehehe.
Nie potrafiłem się odciągnąć od obu części Dragon Age. Całymi dniami siedziałem też przez Skyrim. Pamiętam, ze każda godzina spędzona przy tej grze, coraz bardziej wciągała mnie w jej świat. Mógłbym wymienić tysiące gier, dla których zarywałem nocki, ale powyższe tytuły spędzały sen z moich powiek dniami, tygodniami.
Gram dużo, ale nigdy nie zarwałem nocy...
Ja pamiętam jak graliśmy z kumplem pierwszy raz w coś przez LAN. Jego matka weszła do pokoju rano i pytała się czy już wstaliśmy, a my z czerwonymi oczami jak agrest, że taaak :D.
Gmod Zworld Afterlife albo darkrp jak grałem z znajomymi albo giedyś o ok.22 dzwoni znajomy i mówi że prowadzi sesje po dwóch godzinach wszyscy stwierdzili że to bez sensu bo łazilismy po królestwach i ok skończylismy a potem graliśmy w Hunter:Witch Finders
Jeszcze nigdy nie 'zarwałem' nocki- ani na naukę, ani na czytanie, ani na granie, ani na oglądanie. Z kilku powodów- po pierwsze, wolę po prostu iść spać i grać/oglądać/cokolwiek robić od rana. Dwa- nie po to wydaję 100zł na grę by ją przejść w ciągu jednej czy dwóch nocy. Nawet jak mi się zdarzyło ukończyć tytuł w mniej niż 72h, to miałem dziwne poczucie, że niewiele pamiętam.
Choć mam znajomych, którzy 24h po premierze dark souls 2 mieli powyżej 12 godzin.
Jordan: Nie mam przyjaciół
Liczyłem na wyciemnienie tła, smutną muzyczkę w tle i komputerową, wielką łezkę z oczu Jordana :p
Nigdy nie zdarzyło mi się zarwać dnia :P Nie wiem co ze mną jest ale przed godziną 20.00 nie potrafię się wkręcić w gry. Pogram godzinę i zaraz mi się chcę spać. Ale jak już będzie 21.00 i będzie ciemno to napieprzam całą noc aż do świtu, tak 4-5 rano minimum :P Ostatnio mnie wzięło na Dark Soulsy. Z DS mam to samo co Jordan, a to wbiję aczika, a to zabije bossa, to dojde do ognisko, a to cos i godziny szyyybko leca.W Dark Soulsach mam już calaka, przeszedłem grę na NG++++ i narazie robię sobie przerwe. Teraz biorę się za Fallouta New Vegas, znów nie będę spał :F