Jeden błąd, tyle konsekwencji
2 924 wyświetlenia
(9:25)
8 marca 2016
Permadeath to pojęcie oznaczające permanentną śmierć postaci z gry - nie da się jej wskrzesić i przywrócić do dalszej zabawy. W jaki sposób twórcy implementują w swoich grach tę mechanikę? Które gry robiły to najlepiej i najciekawiej? (6159)
Nasz najnowszy materiał wideo bierze pod lupę absolutny fenomen branży gier wideo. Dokładnie 26 lat po rynkowym debiucie sprawdzamy, dlaczego kultowe Dungeon Keeper 2 wciąż pozostaje niedoścignionym wzorem dla wszystkich strategii pozwalających nam wcielić się w mrocznego władcę podziemi.
tvgry
25 marca 2026
Najnowszy film bierze na warsztat jedną z najbardziej polaryzujących odsłon w historii cyfrowej rozrywki – Worms 3D. Złota era płaskich map, precyzyjnych rzutów z liny i wybuchających owiec w 2D to dla wielu świętość. Kiedy jednak ekipa Team17 postanowiła wejść w pełen trójwymiar, społeczność pękła na pół.
tvgry
28 marca 2026
Nasz najnowszy film to głęboka analiza Crimson Desert – ambitnego projektu od Pearl Abyss, który próbuje wyważyć otwarte drzwi między gatunkami. To produkcja, która bez kompleksów pożycza patenty od najlepszych: znajdziecie tu genotyp GTA, wspinaczkowe DNA Assassin’s Creed oraz niemal chorobliwą dbałość o detale rodem z Red Dead Redemption 2.
tvgry
19 marca 2026
Nvidia rzuca na stół kolejną kartę, która ma zmienić zasady gry. Zapowiedź DLSS 5 wywołała w sieci prawdziwe trzęsienie ziemi. Zieloni obiecują technologię, która dzięki zaawansowanym algorytmom AI wygeneruje w locie fotorealistyczne oświetlenie i tekstury, wznosząc grafikę na poziom dotąd nieosiągalny dla domowych pecetów. Ale czy to na pewno droga, którą chcemy podążać?
tvgry
19 marca 2026
Jakiś czas temu Frozi odwiedził siedzibę Blizzarda, gdzie miał okazję zagrać w Lord of Hatred - nowy dodatek do Diablo 4. W tym materiale postanowił podzielić się swoimi doświadczeniami.
tvgry
9 marca 2026
W maju 2026 roku stuknie równo dekada, odkąd powrócił DOOM, pokazując całej branży, jak powinno się robić nowoczesne strzelanki. Wielu podchodziło do tego powrotu jak do jeża, obawiając się taniego żerowania na nostalgii. A jednak – id Software połączyło ducha lat 90. z nowoczesnością w sposób naprawdę spektakularny.
tvgry
1 kwietnia 2026
Wraz z redakcją GRYOnline.pl przygotowaliśmy dla Was zestawienie najbardziej nieoczywistych, dziwnych i słabo opisanych mechanik, które ułatwią Wam pierwsze godziny z Crimson Desert. W tym materiale dowiecie się między innymi, dlaczego warto zostawić zwiedzanie świata na później i dlaczego do kradzieży w tej grze potrzebujecie odpowiedniego dress codu.
tvgry
1 kwietnia 2026
Crimson Desert wyrasta na jedną z najbardziej intrygujących, a zarazem zagadkowych premier nadchodzących miesięcy. Najnowsza analiza ucina spekulacje: to nie kolejne MMO, lecz rasowa przygodowa gra akcji klasy premium dla jednego gracza. Twórcy z Pearl Abyss stawiają na odważne rozwiązania, zastępując klasyczny pasek doświadczenia unikalnym systemem artefaktów. Całość napędza autorski silnik, oferujący fotorealistyczną oprawę i zaawansowaną fizykę, a co najważniejsze – produkcja ma być całkowicie wolna od mikropłatności. Mimo technologicznego przepychu, materiał studzi hurraoptymizm, punktując spore wymagania dyskowe, brak pokazów konsolowych oraz bardzo późne embargo na recenzje.
tvgry
19 marca 2026
Analiza bierze na warsztat plagę wysokobudżetowych porażek, gdzie gigantyczne pieniądze topione są w bezpłciowych kopiach rynkowych trendów. Materiał punktuje zjawisko toksycznej pozytywności i zamykania się deweloperów w bańkach informacyjnych, co skutecznie kastruje projekty z rzetelnej oceny jakości na etapie produkcji. Przykłady takich tytułów jak Concord czy skasowane Hyenas dobitnie obrazują, jak fatalne zarządzanie oraz całkowite odklejenie od realiów skutkują tworzeniem gier, których nikt nie potrzebuje. To gorzka lekcja o kryzysie rzemiosła, gdzie brak charakteru i ignorowanie głosu społeczności prowadzą prosto na śmietnik historii.
tvgry
11 marca 2026
Thomas Mahler ze swoim No Rest For The Wicked chce narzucać kierunek ewolucji gatunku hack’n’slashy. Może jednak się nie wyrobić, bo pod szyldem Moonbeast ojcowie izometrycznego action RPG wracają do gry z Darkhaven. I istnieje szansa, że pozamiatają.
tvgry
5 marca 2026
slabo i co ty za tytoly wymieniasz jasli rozmawiasz o hardcore to nie mozna nie wspomniec o Diablo 2 I Path Of Exile
Jordan jest strasznie irytujący!!! Dlaczego zamiast niego nie obstawiliście np. Hed'a czy Gambriego !
Przypomniało mi się jak do PS2 jeszcze nie miałem karty pamięci i wyłączenie konsoli równało się graniu od nowa. Niby nie to samo co permanentna śmierć, ale jak zginąłeś to musiałeś tracić cenny czas, przez co nie mogłeś dojść tak daleko jak wcześniej.
Zależy od gry, przyznam gdy byłem jeszcze młodszy utrata :P jakiegoś sima w rodzinie z powodu irytującego komunikatu że nie może podjąć pewnych poleceń kiedy nie jest w nastroju bardzo mnie wkurzała.
Teraz jakoś przywykłem do strat ludzkich ale czasem mam takie odczucia że najlepszych przyjaciół nie powinno się eliminować...chyba że ten owy nasz najlepszy przyjaciel go tylko tak udaje i współpracuje i też dla sił zła.
A wtedy nie ma przebacz :D no i tak wyrwałem nie potrzebnego chwasta z drużyny.
Permadeath w dobie niedorobionych gier, gdzie blad gry, niedokladne sterowanie, kiepska praca kamery tudziez lagi moga nam zabic wykoksowana postac? Nie dziekuje.
Darkest dungeon bym pod to nie podciagal, tam umieranie postaci jest integralna czescia gry.
@sebogothic
No to powiedzmy że gracz sobie założy że będzie grał z takim permadeathem w Skyrima i zginie. Co wtedy? Będzie przechodził i zbierał wszystko drugi raz? Ten przykład jeszcze nie oddaje tego o czym chcę napisać, dajmy na przykład The Walking Dead, to byłby dopiero hardkor. Jeśli gra nie jest specjalnie zaprojektowana pod styl rozgrywki z permadeath to możesz tylko się z tym pogodzić lub szukać innej produkcji.
Do tematu:
Nie pamiętam gry w której byłaby świetnie zrobiona permanentna śmierć głównej postaci którą gramy. Tylko taki tryb gry pozwala w moim przypadku troszczyć się o głównego bohatera, podejmować sensowne i normalne decyzje jakbym był w grze, ale nie było jeszcze takiej gry która z powodzeniem trwale utworzyłaby taką iluzję (Dark Souls chyba z tego tematu wyciągnęło wszystko co miało sens - postać umiera ale nie gra, więc jesteśmy tylko odrobinę cofani z niewielkimi stratami). Póki co to sensowne jest wprowadzenie permadeath dla otoczenia - ginie bliski towarzysz, który był dla nas cenny i z którym się związaliśmy, ale gra toczy się dalej. Właśnie Darkest Dungeon jest tak naprawdę tym - my jesteśmy z boku i rozkazujemy członkom naszej drużyny, śmierć jednego z nich to nie koniec rozgrywki, ale dotkliwa strata.
Zabrakło mi jedynie This War of Mine. Rozumiem, że permadeath jest tym bardziej znaczący im bardziej gra polega na rozwijaniu postaci, a This War of Mine daje w tym względzie skromne możliwości, ale niesamowicie nadrabia to graniem na emocjach i wiarygodności pojawiających się tam bohaterów. Są znacznie bardziej ludzcy niż w wielu innych grach, a to - powiem szczerze - sprawiło, że jak dotąd jest to jedyna gra, od której musiałem sobie odpocząć po stracie postaci. Daje po garach.
Muzyka z FTL <3
Mam bardzo miłe wspomnienia z tą grą, jeden z rogali, który bardziej przypadł mi do gustu :)
Sam materiał dobry, więcej takich tematów
Każda gra może mieć permanentną śmierć, nie musi posiadać specjalnie dedykowanej opcji. Wystarczy, że gracz sam założy sobie, iż gra do pierwszej śmierci. Mnie to całe permadeath jakoś nigdy nie fascynowało, bo przecież często zdarza się, iż ginie się przez przypadek albo błąd gry. Kilkadziesiąt godzin ma iść w piach, bo zginąłem przez jakiegoś buga? Co innego rogaliki, bo to cała esencja tego gatunku, że mamy losowo tworzące się poziomy, a naszym zadaniem jest dojść jak najdalej. Ale gra np. w takiego Wiedźmina 3 na permadeth? Chyba tylko na poziomie łatwym albo normalny, ale i wtedy może się zdarzyć, iż źle wymierzymy skok i spadniemy w przepaść w końcówce gry.
Wg mnie Dark Soulsy świetnie wyważają element ryzyka i satysfakcji z pokonania jakiegoś bossa. Ginąc tracimy całe niewykorzystane doświadczenie, a gdy zginiemy po raz drugi tracimy je na zawsze. Czyli śmierć permanentna nie jest jakaś niezbędna i można wprowadzić inny czynnik ryzyka.
Materiał dno, jordal twoje materiały są żałośnie słabe.
Cóż, w grach z permadeath towarzyszy mi jednak głównie poczucie straty czasu, ale mówi to osoba która nie rozumie fenomenu hazardu. A jak już się za taką grę wezmę to wszystkie postacie (o ile jakieś tam występują) traktuję przedmiotowo, a ich życie przestaje mnie obchodzić, co w pewien sposób psuje mi radość z gry, przez co żadna tego typu gra za długo u mnie na dysku nie zagościła.
Ostatnio grałem w Sunless Sea. Ponad 50 h na liczniku. Wypasiony statek transportowy. Statystyki podbite. Zabijam bez trudu potwory morskie i niszczę statki piratów. Postanowiłem robić kursy na powierzchnię, żeby sprzedawać światło słoneczne - coś w stylu narkotyku tego świata i jedna z najlepiej opłacalnych transakcji. Naładowałem tego z 50 skrzynek... i okazało się że mój kapitan został ćpunem, zaćpał się i zmarł w drodze do klienta. Jak to zobaczyłem zrobiłem rage quit i odinstalowałem grę.
Ostatnio zacząłem grać w lidze hardcore w Path of Exile i znając już mniej więcej naturę gry czerpałem z tego dużo większą satysfakcję, niż z grania w standardowej lidze. Niestety więcej postaci straciłem przez śmiercionośne lagi serwera, chociażby w walkach praktycznie z góry wygranych. Tutaj warto nadmienić, że twórcy dodając permadeath do gry mają jeszcze większy obowiązek upewnić się, że ich gra nie ma żadnych głupich niedoróbek, które uśmiercą postać gracza. Inaczej granie w taką grę to zwykłe frajerstwo, bo nie ścieramy się wtedy ze stawianymi przed nami wyzwaniami, a z samą grą, a nie o to przecież chodzi.
O! Jordan, jaka miła niespodzianka. :| Już wiem że film będzie o czymś na co zwykły każul nie zwróci uwagi.
W materiale użyłeś fragmentu gameplayu z Dark Souls 2, a to gra w której można się odradzać. Perma-death to śmierć permanentna, jakbyś miał stracić postać, nie tylko dusze. W moich oczach zahaczyłeś w tej chwili o hipokryzję.
"Męska duma" - to znaczy że dziewczyny nie grają? Nie wydaje mi się, żeby denerwowały się mniej o stracony czas niż mężczyźni.
The Forest po kilku razach zaczynania od początku daje uczucie gry niezależnej. Krótkiej, z małą zawartością, którą rzucisz w kąt po paru godzinach. Z drugiej strony jeżeli będziesz wybitnie dużo grać, znudzi ci się przez to że wybudowałeś za mocną metropolię przez której mury mysz się nie przeciśnie a godzilla nie tknie.
Jeżeli rzucisz się do bitwy żeby uratować enpeca, który ma duże znaczenie dla fabuły to prawdopodobnie robisz tak jak większości graczy żeby popchnąć fabułę do przodu.
Fajne byłoby uczucie niepokoju jaki daje ci gra, kiedy umierają twoi towarzysze, ty myślisz że jesteś następny(heh, przypomina się gra o tron). Niestety w większości gier jesteś nieśmiertelnym wybrańcem w którego rękach spoczywają losy świata. :/
PS. Jeżeli już tu jesteśmy to mam ważny komunikat dot. serwera tv-gry: żeby film zaczął się odtwarzać musiałem się przelogować i odświeżyć stronę kilka razy. Dźwięk działał, ale nie rozwijała się sekcja z komentarzami a video się nie odtwarzało. Sam dźwięk po kliknięciu. Korzystam z Chrome.