Ból tworzenia
2 094 wyświetlenia
(10:52)
26 września 2016
Praca przy grach - marzenie! Problem w tym, że próba stworzenia własnej gry to proces przypominający koszmar. Człowiek się mierzy z oczekiwaniami, znosi krytyków, odpowiada za wsparcie tytułu. Czasem obiecujący pomysł w akcji nie wypada też tak dobrze. O wypaleniu zawodowym i bólu tworzenia opowiada Jordan. (6686)
Nasz najnowszy materiał wideo bierze pod lupę absolutny fenomen branży gier wideo. Dokładnie 26 lat po rynkowym debiucie sprawdzamy, dlaczego kultowe Dungeon Keeper 2 wciąż pozostaje niedoścignionym wzorem dla wszystkich strategii pozwalających nam wcielić się w mrocznego władcę podziemi.
tvgry
25 marca 2026
Najnowszy film bierze na warsztat jedną z najbardziej polaryzujących odsłon w historii cyfrowej rozrywki – Worms 3D. Złota era płaskich map, precyzyjnych rzutów z liny i wybuchających owiec w 2D to dla wielu świętość. Kiedy jednak ekipa Team17 postanowiła wejść w pełen trójwymiar, społeczność pękła na pół.
tvgry
28 marca 2026
Nasz najnowszy film to głęboka analiza Crimson Desert – ambitnego projektu od Pearl Abyss, który próbuje wyważyć otwarte drzwi między gatunkami. To produkcja, która bez kompleksów pożycza patenty od najlepszych: znajdziecie tu genotyp GTA, wspinaczkowe DNA Assassin’s Creed oraz niemal chorobliwą dbałość o detale rodem z Red Dead Redemption 2.
tvgry
19 marca 2026
Nvidia rzuca na stół kolejną kartę, która ma zmienić zasady gry. Zapowiedź DLSS 5 wywołała w sieci prawdziwe trzęsienie ziemi. Zieloni obiecują technologię, która dzięki zaawansowanym algorytmom AI wygeneruje w locie fotorealistyczne oświetlenie i tekstury, wznosząc grafikę na poziom dotąd nieosiągalny dla domowych pecetów. Ale czy to na pewno droga, którą chcemy podążać?
tvgry
19 marca 2026
Jakiś czas temu Frozi odwiedził siedzibę Blizzarda, gdzie miał okazję zagrać w Lord of Hatred - nowy dodatek do Diablo 4. W tym materiale postanowił podzielić się swoimi doświadczeniami.
tvgry
9 marca 2026
W maju 2026 roku stuknie równo dekada, odkąd powrócił DOOM, pokazując całej branży, jak powinno się robić nowoczesne strzelanki. Wielu podchodziło do tego powrotu jak do jeża, obawiając się taniego żerowania na nostalgii. A jednak – id Software połączyło ducha lat 90. z nowoczesnością w sposób naprawdę spektakularny.
tvgry
1 kwietnia 2026
Wraz z redakcją GRYOnline.pl przygotowaliśmy dla Was zestawienie najbardziej nieoczywistych, dziwnych i słabo opisanych mechanik, które ułatwią Wam pierwsze godziny z Crimson Desert. W tym materiale dowiecie się między innymi, dlaczego warto zostawić zwiedzanie świata na później i dlaczego do kradzieży w tej grze potrzebujecie odpowiedniego dress codu.
tvgry
1 kwietnia 2026
Crimson Desert wyrasta na jedną z najbardziej intrygujących, a zarazem zagadkowych premier nadchodzących miesięcy. Najnowsza analiza ucina spekulacje: to nie kolejne MMO, lecz rasowa przygodowa gra akcji klasy premium dla jednego gracza. Twórcy z Pearl Abyss stawiają na odważne rozwiązania, zastępując klasyczny pasek doświadczenia unikalnym systemem artefaktów. Całość napędza autorski silnik, oferujący fotorealistyczną oprawę i zaawansowaną fizykę, a co najważniejsze – produkcja ma być całkowicie wolna od mikropłatności. Mimo technologicznego przepychu, materiał studzi hurraoptymizm, punktując spore wymagania dyskowe, brak pokazów konsolowych oraz bardzo późne embargo na recenzje.
tvgry
19 marca 2026
Analiza bierze na warsztat plagę wysokobudżetowych porażek, gdzie gigantyczne pieniądze topione są w bezpłciowych kopiach rynkowych trendów. Materiał punktuje zjawisko toksycznej pozytywności i zamykania się deweloperów w bańkach informacyjnych, co skutecznie kastruje projekty z rzetelnej oceny jakości na etapie produkcji. Przykłady takich tytułów jak Concord czy skasowane Hyenas dobitnie obrazują, jak fatalne zarządzanie oraz całkowite odklejenie od realiów skutkują tworzeniem gier, których nikt nie potrzebuje. To gorzka lekcja o kryzysie rzemiosła, gdzie brak charakteru i ignorowanie głosu społeczności prowadzą prosto na śmietnik historii.
tvgry
11 marca 2026
Thomas Mahler ze swoim No Rest For The Wicked chce narzucać kierunek ewolucji gatunku hack’n’slashy. Może jednak się nie wyrobić, bo pod szyldem Moonbeast ojcowie izometrycznego action RPG wracają do gry z Darkhaven. I istnieje szansa, że pozamiatają.
tvgry
5 marca 2026
Praca jest dla człowieka, a nie człowiek dla pracy. Zjawisko w którym artysta staje się narzędziem produkcji, zatracając w konsekwencji swą godność jest związane z wyzyskiem ludzi i prawem do wypoczynku. Rozważanie Pana Jordana ułatwia optykę poszanowania człowieka i jego wysiłku. ... Odmienne prace wykonywane przez artystę mają zróżnicowaną wartość przedmiotową, ale główną ich miarą powinna być godność podmiotu pracy, a więc osoby. Najważniejszym czynnikiem decydującym o wartości pracy jest fakt, że wykonywana jest przez człowieka. Nie mniej ważny jest cel pracy. Bez względu na jej charakter i rodzaj, celem każdej pracy jest człowiek.
jak sie developerzy boją o piracenie .. niech wyceniania swoje gry w niższych cenach .. bo jakby sprzedał kilka milionów kopi za 1 dolara nie musiał by się bać o piracenie
po drugie jakby chcieli nasz uszczęśliwić jak to rzekłeś .. gry były by tańsze a nie zdzierał z nas tyle szmalu ...
Tyle energii ludzkiej idzie na tworzenie badziewiastych gier, że aż żal (a przecież stworzenie każdej z nich wymaga sporego nakładu pracy). W tym samym czasie likwiduje się gry dobre, które mają tysiące fanów, jak np. M&M Duel of Champions, nie zwracając uwagi na zdanie swoich klientów. Branża przeżywa zastój, wręcz regres. Nabijanie sprzedaży gier polega na nachalnej, kłamliwej reklamie (w tym kłamliwie pisanych recenzjach) a nie na faktycznej jakości produktu. Polityka: szybko sprzedać za dużą kasę a potem olać tych co kupili (firma U byłaby chyba na 1-szym miejscu).
Poruszyłeś w materiale ciężki temat. Wiadomo, że twórcy są naciskani przez "górę", narzuca się im konkretny termin ukończenia gry, a to w żadnym wypadku nie pomaga. Z drugiej strony w większości firm tak jest, więc nie pozostaje im nic innego jak zakasać rękawy i dawać z siebie wszystko.
Wywalcie tego pajaca jego sie nie da ogladac
Ciebie powinni wywalić. Twoich komentarzy nie da się czytać.
Weź człowieku naciśnij krzyżyk w górnym prawym rogu okna i nie wracaj. Jak się już uwiesicie człowieka to nieważne co zrobi, i tak będzie źle. Nie wszystkie materiały muszą się nam podobać, ale to jest jego ciężka praca i trzeba ją szanować. Jak zaczniesz swoją pracę i ktoś powie coś takiego o tobie to ciekawe jak wtedy się poczujesz. Nikt ci nie każe oglądać tych materiałów.
O nie znowu Jordan. Nie możesz się zająć swoją mangą i przy niej zostać? Jeden materiał na pól roku i będzie dobrze. Twój głos i gestykulacja jest tak irytująca że nie da się oglądać. Kolejny materiał do kosza. Coraz mniej tu do oglądania niestety.
Bardzo ciekawy materiał, choć odnoszę wrażenie, że wrzucono do jednego worka zarówno depresję, jak i wypalenie zawodowe.
Korporacje branży growej nie różnią się od "normalnych", a mechanizmy ich działania, w tym funkcjonowanie i traktowanie pracowników jest identyczne.
Przytoczone skutki pracy w dużych firmach pasuje mi właśnie do wypalenia zawodowego... utrata osobowości, zbywalność, monotonność pracy, grupowe piętnowanie. Ludzie muszą wiedzieć, że "gry" to pieniądze, a korporacje zawsze będą takie same, nie zależnie od branży.
Trochę to wina tego obrazu "spełniania marzeń o tworzeniu gier", pompowanego przez duże firmy, bez świadomości jak naprawdę to wygląda.
Natomiast z częścią dotyczącą indie całkowicie się zgadzam. Ludzie w internecie to piranie, zdolne zniszczyć człowieka, rozochocone iluzoryczną anonimowością. Nie ważne czy i ile się poświęcałeś nad czymś, przyjdą tacy, oceniając i depcząc twoją pracę bez sprawdzenia i zastanowienia (jak w komentarzach).
Trzeba, albo kochać to co się robi, albo mieć nerwy ze stali i przetrwać, i tego ci życzę, Jordan.
https://pl.wiktionary.org/wiki/zajebisty
etymologia
Wstyd, publikować coś niby profesjonalnie, a zniżać się do poziomu jakiegoś Roja czy Pompy. Promujcie dalej wulgaryzmy, a co tam.
Ehh widocznie nie można bez kolokwializmów, pytanie czy to celowy zabieg by przyciągnąć "młodych" czy też chwila zapomnienia Jordana ukazująca jego drugą połowę Sebixa. Naczelny powinien zwracać uwagę na nie tyle co mówicie ale w jaki sposób, jeśli chcecie publikować materiały ze zwrotami +18 radzę porobić oznaczenia, to taka rada gdyż w stanach jakich bezrobotny już by tvgry wytoczył proces.
Nie wiem co w tym momencie chciałeś udowodnić... Może tylko przyczepić się do czegoś w materiale Jordana, ale nie wiedziałeś do czego w kwestii merytorycznej się odnieść... Ww przekleństwo bardzo dobrze odnosiło się do tego co Jordan powiedział i fajnie pasowało w kontekście wypowiedzi. Nie przesadzałbym też z tym zniżaniem się do poziomu jutuberów, bo nie słyszałem jeszcze na tvgry kwestii typu: "kwa zaje mi strzała jebn uj, zaraz mu zapie... " Pozdrawiam
@Nozdro
To nie jest istotne. Liczy się efekt końcowy, który w materiałach filmowych z reguły traktowany jest jako zamierzony w każdym aspekcie.
@Anomandaris
Przeczytałeś chociaż etymologię? Jestem ciut sfrustrowany, gdyż nie pierwszy raz zwracam na problem uwagę. Do materiału merytorycznie nie zamierzam się odnosić, poza tym, że chyba już temat był poruszany. Jednakowoż forma...
Młodzież jeszcze rozumiem z zwyczajnej chęci przesuwania granic w każdym aspekcie (buntowanie się), ale redaktorów już nie. Nie wypada tak mówić i pisać publicznie. Teraz mamy zajebiście bezpośrednio wywodzące się od słowa jebać. Później będziemy mieli k, ch i kamieni kupę. Osoby publiczne winny dawać dobry przykład, a nie zgoła odwrotnie: negatywny. Czy się to komuś podoba, czy nie, media mają ogromny wkład wychowawczy. Język polski ma na tyle bogaty zasób słów, że nie trzeba go "kolokwializować" czy zwyczajnie szmacić. Z redakcji chyba tylko Arasz wtrąca mniej używane wyrazy.
Naturalna kolej rzeczy. Większość z nas to czeka. Trzeba szukać innej rozrywki, tak po prostu. Co poniektórzy chyba niepotrzebnie się wypalają, grając w co popadnie albo w to co jest na świeczniku popularności. Nie trzeba przecież we wszystko pykać co wyjdzie, można selekcje przeprowadzić bardziej skrupulatnie.
Temat chyba nie do końca przemyślany. Moim zdaniem to bez sensu się tak rozdrabniać i skupiać swoją uwagę akurat na developerach. Depresja to depresja, ciężka choroba, która dotyka bardzo różnych ludzi z różnych profesji i branż; developerów - jako ludzi z krwi i kości - także. Mimo wszystko nie są oni narażeni na nią mniej czy bardziej niż inni, a ich praca ma po prostu swoją charakterystykę i swoje bolączki.
Przecież ten cały "crunh" (częściej zwany "dealine" albo "D-Day") nie jest niczym specjalnie nowym czy wyjątkowym i występuje w różnych branżach (zwłaszcza takich, w których pracuje się od terminu do terminu, którego absolutnie przekroczyć nie można). A że jest to zjawisko absolutnie obrzydliwe, nieludzkie i karygodne to zupełnie inna sprawa. Tyle że tutaj wkraczamy już w ogólną tematykę praw pracowniczych, praw człowieka, czy korporacyjnej rzeczywistości, która nie jest stricte powiązana z developerami.
Natomiast druga część materiału - ta dotycząca realiów pracy developera - całkiem ciekawa. W sumie ciężka sprawa - lepiej tworzyć małe gierki, o których usłyszy ledwie garstka, czy wielkie projekty, w które zagrają miliony, ale w których będziesz tylko trybikiem, tworzącym swój malutki, teoretycznie irrelewantny dla całości kawałeczek treści?
Niestety smutna prawda ale raczej dotycząca naszych czasów - nie tylko deweloperzy mają przesrane. W każdej poważniejszej pracy jest podobnie, jak nie chce się być tylko robolem na produkcji to trzeba godzić się na wiele. Może i idzie za tym lepsza wypłata, ale jak wiadomo nic nie ma za darmo. Na przestrzeni nawet ostatnich 20 czy 30 lat można zauważyć jak zmieniło się podejście do pracownika i jak duży nacisk jest kładziony na pogoń za pieniądzem w dniu dzisiejszym.