Naprawdę świetny system walki, ciekawe lokacje i boskie animacje. Na początku irytuje backtracking i nie zawsze czytelna holomapa, przez co zdarzało się błąkać przez długą godzinę, by znaleźć jedyne słuszne przejście, ale po wsiąknięciu w historię i obyciu z lokacjami takie mankamenty nie przeszkadzają, a gubienie się przytrafia się coraz rzadziej. Fajna historia, sporo gwiezdnowojennych smaczków. Po kiepskich Battlefrontach i niezbyt udanych filmach gra trafiła w moją nostalgię i na nowo rozpaliła uwielbienie dla świata SW. Po Kotorze i Jedi Academy doczekaliśmy się udanych Star Warsów.
Mówcie co chcecie, ale z nostalgii do Pokemonów z Game Boya będę miał drugi powód, by jednak kupić Switcha. Pierwszy to oczywiście Zelda :)
Dzięki, dodaję do ulubionych! Bardzo przydatne info.
Jeszcze tylko znajdę dziewczynę...
Nie trzeba być badaczem aby dojść do takich wniosków. Przez ten tryb rzuciłem FIFĘ, bo bez kasy i nałogowego grania szanse na konkurowanie z ludźmi, którzy płacą są minimalne. Co ciekawe - najlepiej i tak wychodzą na tym nie ci, którzy otwierają paczki, lecz ci którzy kupują coinsy z lewych źródeł, czyli golda nabijanego botami (które też swoją drogą psują zabawę graczom).
Vampyr wygląda najciekawiej. To pierwszy raz, gdy stykam się z tym tytułem i spośród wszystkich premier wygląda najbardziej oryginalnie. Krwi przodków moich, to może być ciekawa roz(g)rywka!