Fable 2 i New Vegas... ehh dobre czasy byli
Kurde, oczekiwałem następcy Baldur's Gate, a mam wrażenie, że wymyślanie strategii wyjdzie na drugi plan a walka to będzie po prostu nawalanie czym się da. A przy okazji to serio postacie będą miały tylko po cztery skille w tym zwyczajny cios? Pierwszą część oraz Przebudzenie przeszedłem całe i bawiłem się przednio. Dwójki nie skończyłem. Porobiłem trochę misji i w końcu myślę "To nie może być Dragon Age!" Walka niby taktyczna a jednak nawalanie czym się da, nie da się zmieniać ekwipunku towarzyszy, mapy niezbyt ciekawe (zwłaszcza jaskinie, każda z nich wygląda mniej więcej tak samo), wkurzający interfejs ( z tego co pamiętam, to był bardzo mały), a najbardziej zabolało mnie to czego w Baldurze nie było. Pochodzenie postaci! Nie mówię o rasie, tylko jak się cała historia zaczyna. W DA I każda rasa miała różne początki gry, a w DA II zmienisz tylko klasę i wygląd. Jak dla mnie Inkwizycja mimo otwartego świata nie będzie miała aż tak różnych ocen od DA II. Ale wszystko okaże się dopiero po premierze...