Szczerze mówiąc to bardziej oczekiwałem na grę o terminatorach niż star warsach i w sumie się nie zawiodłem. Dawno nie było dobrej gry w tym uniwersum i w końcu po latach mamy jedną z najlepszych.Nie obyło się bez wad oczywiście ale na szczęście przyćmiewa je satysfakcja z rozwalania blaszanych puszek różowymi laserami!
Wcale nie muszą odkopywać Sheparda ani kontynuować andromedy, która była po prostu kiepska fabularnie i nie wnosiła niczego interesującego do serii. Co mnie by bardziej interesowało to prequel do jedynki z wojnami raknii, wojną pierwszego kontaktu, odkryciem na marsie i dołączeniem ludzi do kosmicznej "unii". Jest tyle potencjału, że możnaby z tego stworzyć kolejną trylogię bez Sheparda, Żniwiarzy i nowej galaktyki...
Todd przedawkował "rum" z plastikowej butelki i na wzrok też mu chyba padło.