bf zaczalem od dwojki, trojka mnie zachwycila, czworka juz mniej.
jak 2 lata temu włączyłem beta jedynki to się zakochałem od pierwszego strzału. Pogralem w kazdej klasie, snajperski camp, rozwalanie czolgow w Soisines, napieprzanie z CKM czy zabawa w lekarza. Niemal kazda mapa to inna bajka i inny typ grania.
Po włączeniu 5 male rozczarowanie. Może miałem za duże oczekiwania. Klimat WW2 jest mój ulubiony (wychowany na pancernych i psie) a tu widze BF1 na innych mapach i innych broniach ale jakby nieco gorsze. Najbardziej rażą mnie kolory. Jestem w jakiejś kreskówce czy co ? Czekam az zza rogu wyskoczy albo Kaczor albo Donald.