Źle zrozumiałeś.
Gra jest świetna pod względem fabularnym i opowiedzianej historii ale technicznie leży.
Z opisu opowiadam technikalia i te są skopane.
Odnośnie zrozumienia fabuły, chodzi mi o to że jeśli ktoś spotyka się w Stalker 2 pierwszy raz z zoną to żeby zrozumieć cały lore nie ma takiej opcji by poznał je tylko ze stalkera 2. Musisz zdobyć ten lore z 3 poprzednich części grając w nie, oglądając filmy na yt czy przeczytać wiki stalkera. Inaczej ciężko jest zrozumieć świat. Głupi przykład kto to jest Striełok, Szrama czy nawet włóczęga. Cała ich historia nie jest w ogóle opowiedziana w stalkerze 2.
Narzucanie wizjii gry nie ma tu sensu. Zrozum że jestem weteranem serii. Dla mnie ta gra się nie zmieniła. Mamy te same bronie te same itemy praktycznie takie same artefakty sprzęty itp. nie ma nic dodatkowego bądź jest to bardzo szczątkowe. W Zonie minęło kupę lat od Zewu Prypeci aż do Stalkera 2 i serio nic żadnego nowocześniejszego sprzętu?
To znaczy że nie cierpisz żadnych bohaterów z każdej gry bo każdy ma swój głos nagrany przez innego człowieka? xD wiesz dlaczego to wypunktowałem jako błąd? Gdy postać jest głodna, nie masz NIC pokazane poza malutką ikonką szyneczki nad paskiem hp i staminy. Zdażyło mi się dwa dni w zonie chodzić bez jedzenia a ten nic nie powie. Immersja jest wtedy kiedy bohater i otoczenie zachowuje się tak jak w rzeczywistości. Ktoś jest głodny to mówi że jest głodny albo burczy w brzuchu, kogoś boli kostka to mówi że boli go kostka itp.
Odnośnie tematu z czerwony lootem. W teorii masz rację ale biorąc pod uwagę wersję przed zmianami wyprawy czasami się nie opłacały ze względu na koszt naprawy sprzetu broni czy apteczek itp, a takiej broni nie sprzedasz bo nie. Jeśli masz gnata czerwonego niech zostaną sprzedawane u technika za grosze np 1/5 ceny broni sprawnej w 40% (żółty poziom zniszczenia) bo tak to bez sensu trochę.
Odnośnie emisji, słuchaj emisje w serii Stalker miały bardzo duże znaczenie fabularne. Były rzadkie ale bardzo straszne, bolesne i generalnie były swojego rodzaju rzedkim zjawiskiem. A tutaj "oo emisja, ee tam idę do piwnicy 2 minutki i kolejne kilka dni se pochodzę". Emisje straciły trochę na takiej niebezpieczności i jednocześnie zmarginalizowano ich wpływ na fabułę. I właśnie w takich sytuacjach widać jak mało wiesz o Lore świata Stalker (oczywiście bez urazy, musisz się dowiedzieć jest niesamowicie ciekawa ta historia)
Nie no, skradanie to jest porażka o tym to mi żal cyfrowego atramentu na napisanie epitetów.
Także słowem końca, gra świetna i cudowna pod względem Lore, feelingu prowadzenia ostrzału czy temu miodnemu niekiedy klimacie ale technicznie to dno i splunięcie w twarz graczom, nie nie nie graczom KLIENTOM na których firma zarabia.
Z całym szacunkiem. Gra jest świetna. Bardzo mi się podoba fabuła i te zwroty akcji. Ogólnie stalker 2 bardzo fajnie nawiązuje do poprzednich 3 części fabularnie i jeśli ktoś nigdy nie grał w Stalkera i ta ostatnia część jest jego pierwszą to generalnie nie ma prawa się dowiedzieć wszystkiego co ta gra oferuję w formacie fabuły i historii. Ja jako weteran serii z przyjemnością zachwycałem się tym co zaprezentowało GSC. Ale. Niestety są Ale i to wielkie Ale.
Technicznie gra leży i kwiczy. To nie są problemy jak w Mass Effect Andromeda z dziwną mimiką twarzy czy problemy z respiącą się Płotką na dachu w Wiedźminie 3. Tutaj problemy wynikają z absolutnie złego zaimplementowania najważniejszych funkcji gry! Migające tekstury w taki sposób jakby zostały zdublowane, problemy z systemem ai przeciwników, absolutnie niezrozumiały system ekonomii gry, brak jakiegokolwiek craftingu (no miło by było zobaczyć jak samemu naprawiasz broń czy ubiór) kategoryczne błędy związane z zadaniami i misjami które totalnie uniemożliwiają przejście gry czy to po restarcie czy to po ponownym wczytaniu save. Technicznie gra totalnie leży, nasz protagonista nie potrafi się wspinać na murki 0.8 metra, nasz protagonista jest niemy (to że w misjach gada to tam ciul) on podczas rozgrywki nic nie mówi, mógłby np mówić że źle się czuje z powodu promieniowania czy że zjadłby coś. A on totalnie nic. Upośledzony system uszkodzeń bohatera gdzie mamy tylko krwawienie które podczas potyczki występuje minimum ze 4/5 razy. Ekonomia świata, bronie z czerwonym zniszczeniem nie sprzedasz, jest po prostu do wyrzucenia. Ogromna ilość amunicji apteczek żarcia i broni już w pierwszej startowej lokacji. Bardzo dziwny aystem artefaktów, są rzadkie i mało co dawają poza pojedynczymi przypadkami. W całej serii stalker (3 pierwsze części) mieliśmy emisji koło 10 czy maks 15. Tutaj emisjii mamy praktycznie ile chcemy. Bardzo krótki dzień i dużo dłuższa noc. Skopany system szybkiej podróży. Skopany system odpoczynku. Skopany system sprzedaży i zakupu broni i amunicji. Skopany system napraw sprzetu i broni (wysokie ceny z kosmosu). Bugujące się lunety broni, brak systemu poprawy udźwigu (poza symboliczną poprawą przez artefakty i niektóre trudno dostepne i drogie ulepszenia kombinezonu). Bardzo dziwny system obrażeń dla mutantów. W rekordzie na średnim poziomie trudności w pijawkę wywaliłem 19 strzałów ze srmtrtzelby w korpus. Jakby nie patrzeć trochę jednak za dużo. Trochę mało różnorodnej broni. Mamy kilka karabinów dwa smg z czego jeden to mac a drugi to podróbka mp5 mamy ze 5 strzelb z czego saiga jest poprostu najlepszym wyborem dostępnym dosyć wcześnie w grze. Rzekomo kilka pistoletów ale szczerze nie widziałem różnicy poza pistoletem który dostaniemy na początku gry a sprzętem który pozyskujemy z zony (poza rewolwerem on jest kozak) karabiny snajperskie uważam że są żartem przy takim AI przeciwników. Gdzie są nowe Groty, jakiś karabin na 12.7 mm pociski gdzie są jakieś granatniki ręczne (tak są podwieszane ale amunicja do nich to jakiś horror) gdzie są pistolety takie jak cz-tka, Glock czy nawet zwykły m1911? Gdzie są karabiny fn fal czy fn 2000? Gdzie są bardzo znane i popularne karabiny Scar czy piatolety maszynowe typu g36 ito? Gdzie są karabiny maszynowe typu RPD RPK czy nawet starszej już Ppshk? Wiele pytań mało odpowiedzi. Twórcy zwalają winę na sytuację na ukrainie. Co wobec mnie jest totalną bzdurą. Nie wypuszcza się gry tak niedorobionej i tak nieskończonej. Serio mam wrażenie grając w tytuł jakby został ukończony w maks 60% i szybko wydany bo obiecane było że w listopadzie wydamy. Osobiście głupio mi że czekałem za tą grą. Mody uratują gry jak zwykle i jedyne co pozostało to odpuścić stalkera na 1/1.5 roku i powrócić po kilkunastu lub kilkudziesięciu łatkach by znów cieszyć się Zoną i jej mrokiem.