Gaming to moje przeznaczenie,
więc nigdy tego nie zmienię.
Wiosną zagram w Wiedźmina,
wzrośnie u mnie dopamina.
Hormonem szczęścia zwana,
właśnie Gaming’iem wywoływana.
Latem włączę Gothica,
słuchając jak mysz klika.
Jesienią zagram w Dying Light,
pożerając tak kolejny gigabajt.
Gdy śnieg spadnie, będzie zima,
odpalę sobie wnet Skyrima.
A więc właśnie oto ja,
z krwi i kości Człowiek-Gra.