Kraków, 10 lipca 1410 roku
Zawsze przy zleceniach postępujemy tak samo, niezależnie od tego kto ma paść naszą ofiarą. Taką samą wartość ma dla nas życie pucybuta, króla, zakonnika, czy wielkiego mistrza. Zawsze postępujemy identycznie i zgodnie z kodeksem, tym razem jednak mam problem z przeprowadzeniem rzetelnego osądu.
Do tej pory niemalże jawnie wspieraliśmy króla Władysława i jego dwór w dążeniach do odbudowy potęgi Królestwa Polskiego, jednak ostatnie wydarzenia mogą postawić kres naszej dalszej współpracy. Okazało się, że król nie planuje jedynie zniszczyć Zakonu Szpitala Najświętszej Maryi Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie, on planuje przejąć jego wpływy na terenie środkowej Europy i Lewantu. W takiej sytuacji musimy raz jeszcze sprawdzić cały stan rzeczy i przygotować ewentualne kroki.
Zamek Gryfitów, 11 lipca 1410 roku
Po rozmowie ze Świętoborem, księciem szczecińskim, zdobyłem nowe dowody potwierdzające nasze spekulacje odnośnie polskiego króla, planuje on połączyć swoje siły z Zygmuntem Luksemburskim w walce o koronę niemiecką i dalej o koronę cesarską. Następnym ich celem ma być podbój Lewantu z Jeruzalem na czele. Nie możemy do tego dopuścić!
Gdańsk, 12 lipca 1410 roku
Dzisiaj ustaliłem ze swoimi współbraćmi szczegóły planu. Wojska Zakonu, ukrytego pod piękną nazwą w celu ukrycia swoich prawdziwych mocodawców. Za 3 dni wojska mają się spotkać w walnej bitwie na polach pod wsią Grunwald. Wtedy zamierzam uderzyć i odrąbać hydrze obydwie głowy, muszę jednak uważać, aby nie dać zwyciężyć wojskom Zakonu. Będę potrzebował doskonałego planu, aby wyjść cało z tej potyczki, to zupełnie nie w stylu asasyna.
Toruń, 13 lipca 1410 roku
Próbują mnie namierzyć, zabili już kilku moich informatorów, nie mogę się teraz poddać, ale nie mogę też za bardzo się wychylać. Muszę przeczekać.
Ostróda, 14 lipca 1410 roku
Na polach Grunwaldzkich zaczęła się rozbijać obca armia. To na pewno nie Polacy, Litwini czy Krzyżacy. Jeśli mnie wzrok nie myli to wojska Dżalal ad-Dina, syna Złotej Ordy chańskiej. Ich zamiary na pewno nie są czyste, chociaż kiedyś współpracowali z nami.
15 lipca 1410 roku
To dzisiaj, wielki dzień, w którym wypełni się los. Niech moje ostrze będzie moim przewodnikiem wśród zgiełku bitwy. Niech moje strzały docierają do celu. Niech moje myśli będą jasne. Niech moi przodkowie wspierają mnie w godzinie próby.
Spełniłem swoją powinność, teraz muszę uciec w mrok i przeczekać zawieruchę. Polski król uszedł z życiem, ale Ulrich zdążył wyszeptać nazwisko przed swoją śmiercią – Matylda z Canossy. Czyżby Zakon Rycerzy Tau też był zaangażowany w spisek? Muszę wezwać braci do naszej twierdzy i razem postanowimy co zrobimy z nowymi informacjami. Powinniśmy poszukać informacji o Rycerzach świętego Jakuba i wejść w ich szeregi, aby poznać ich rolę w planie nowego ukształtowania świata. Dawniej myśleliśmy, że tylko Templariusze są naszym problemem, jednak ich ostrza sięgają głębiej i są bardziej skryte niż mogliśmy się spodziewać.
Tymczasem jednak moje zadanie dobiegło końca.