Na początku zaznaczę, że fallouty 1 i 2 po prostu uwielbiam. Czołówka razem z gothic i planescape torment.
Wrażenia po 4 godzinach gry w fallouta 3.
-Gdzie są moje kochane opisy przedmiotów??!?, gdzie opisy postaci, gdzie ikonki przedmiotów?? przecież to właśnie był klimat fallouta.
- Muzyka beznadzieja. Same wycie wiatru, poprzednie fallouty miały genialną muzykę w każdej lokacji i to ona budowała nastrój.
- pustkowia... trasa od miejsca do miejsca, beznadzieja strata czasu. Nie mam jak wsiąść w samochód :D
Nie wiem co będzie dalej bo jestem dopiero w 2 lokacji ale jak dla mnie na razie lipa... wolałem 2d fallouty chyba się starzeje....