Moim zdaniem nie ma co się nad tym zastanawiać i za długo rozwodzić. Rise of the Tomb Rider jak najbardziej zasługuje na tytuł najlepszej gry stycznia 2016 roku (przynajmniej na to się na razie zapowiada). Oglądnęłam kilka odcinków youtubera Tivolta z tejże gry i od razu mi się spodobała, zasługa m.in. grafiki, ciekawej fabuły (no jakby to powiedzieć, w stylu który mi się podoba). Ponadto uwielbiam Larę już od dawna, fajna postać.