Dużo dobrego się szykuje. Osobiście na pierwsze miejsce nominowałem Bloodborna; giery od FromSofta zarażają jak choróbsko w tym tytule i zostają we krwi na długo. Wiadomo, że na podium będzie Wiesiek więc patriotycznie (i nie tylko) wybrany. Ale to nie jedyny smakowity kąsek. Jako ostatni tytuł idzie Torment, chociaż mam obawy, że nie dorówna legendzie nieśmiertelnego Bezimiennego i paczki. Jeśli chodzi o mnie to ten rok będzie udany. Czekam na wiele więcej niż nominowane przeze mnie gry.
Skłamałbym gdybym powiedział, że jest tylko jedna gra warta wyczekiwania z otwartą paszczą. Jeśli musiałbym wybierać to moim faworytem jest Legend of Grimrock II. Pierwsza część wciągnęła mnie naprawdę mocno. Strasznie dużo frajdy w tym oldskulowym dungeon crwal'erze. Nie pamiętam kiedy ostatnio tak dobrze się bawiłem przy tak z pozoru prostej gierce. Polecam wszystkim.
Ciężko się czyta takie słabe recki czy zapowiedzi. Autor dosłownie gówno wie na temat MOBA czy DOTA, prostaczek od LoL'a w skrócie. Wypadało by coś poczytać przed wylewaniem swoich wypocin do sieci. Łogarnij się Czarny! ;)
Zjadłeś literkę w "Order & Chaos". Prosty przykład: samoloty i samochody. Samoloty niby lepsze ale jednak nie wyparły samochodów. Jestem za tym, że będą koegzystować zapełniając swoje nisze, i tyle. Mnie jakoś nigdy nie było stać na tego typu gadżety więc się nie martwię o to co się z nimi stanie. Może to cię pocieszy, że w Azji przenośne konsole radzą sobie bardzo dobrze pomimo tego, że mają większą konkurencję ze strony telefonii komórkowej bo technologia zaszła u nich kilka kroków dalej. Chociaż . . .
Jak zwykle jakiś Junior zgarnia nagrodę. Nie mówię, że zła odpowiedź bo motyw z kokosem, z Monty Python'a, nawet u mnie zajął by wysokie notki. Problem tkwi w szczegółach. Zwyczajnie ktoś mógł sobie zrobić kilka kont z danymi np babci Jadzi z NiuDżerzej i zwiększać swoje szanse dodając kilka odpowiedzi. Konkursy, mimo że z dobrymi nagrodami, to nie najlepsza strona gier-online. I nie czepiam się, tylko stwierdzam fakt, bo to nie pierwszy taki cyrk. Nawet nie chce mi się słuchać kolejny raz, że założycie mi sprawę w sądzie za pomawianie waszej firmy. Jak by wszystko miało jakieś ręce i nogi to bym nic nie pisał.
Nie będę wchodził ci z buciorami do łóżka ani badał twojej genetyki. Poświęciłeś życie elektronicznej rozrywce, poniekąd, i wydajesz się z tego zadowolony, z reguły, ale czy nie miałeś z tym nigdy problemów? W końcu gry to tylko rodzaj rozrywki, a obcowanie z nimi na okrągło, na dobre i na złe, po czasie wypiera człowieka z wrażeń. Jak się z tym czujesz? Nie boisz się, że za parę lat pozostanie tylko to zimne oko krytyka? Pomęczył bym tvgry, ale nie chciałeś. To nie. Ale dobra rada, jak macie robić coś tak jak ostatnie przeglądy, to po prostu nie róbcie bo szkoda waszego jak i naszego czasu.
No nie wiem. Nie mogę się nie zgodzić z większością ale przyczepię się do cenzury. DB na erteelu nie miał cenzury, pamiętam nagie piersi Bulmy i walkę w finale turnieju Songa z Szatanem Serduszko, który urwał sobie na żywca poparzoną rękę a z kikuta nieźle trysnęło krwią. W DBZ też się zdarzało, że jakiś nameczanin został przebity na wylot ręką, bądź Vegecie ostro wyłamał rąsie C-17. Przykładów mogę mnożyć i wierzę, że w moim domu nie emitowano potajemnie niecenzuralnych bajek jako jedynemu. Wszyscy oglądaliśmy to samo. Co do Hyper'a to tej stacji należy się wielki ukłon. Cowboy Bebop, Neon Genesis, Vampire Princess Miyu, Grobowiec świetlików, (poniekąd też Aeon Flux) to serie, które wywarły na mnie swoje piętno. Nie można też nie wspomnieć o Polonii 1 chociaż to raczej ze względów sentymentalnych.
SO TRUE! SO TRUE! Ta gra to prawdziwa perełka. Nie zapomnę jej nigdy! Zobaczymy co z tego będzie w TOR.
Najsłynniejszy imo tytuł wymawiany niepoprawnie to Tomprajder. Jeśli chodzi o mnie to raczej nie przywiązuję znacznej uwagi do wymowy zagranicznych nazw i głównie posługuję się skrótami w stylu CoD (nie przywołany "kall"). Nie to, że jestem słaby z angielskiego bo uczyłem się równolegle do szkolnych systemów także metodą Callana (główny nacisk na wymowę).
Ja już zamówiłem. Mnie raczej nie interesuje spotkanie, za daleko. Mimo to masz gest, że chcesz tak wyjść do ludzi. Oczywiście tylko się tak śmieję. Wiadomo, promo musi być! Zobaczymy co z tego będzie. A tak z innej beczki: jakie studia skończyłeś i gdzie, że masz taką złą opinię na temat nauczania?
Jedynka była trudna i dawała dużo satysfakcji. Nie mam nic przeciwko 2d a nawet bardzo mnie to cieszy. Mam sentyment do takich platformówek ze względu na młodzieńcze lata spędzone z Captain Claw, Jazz Jackrabbit, Lomax czy właśnie Rayman. Mam nadzieję, że kupię i zagram chociaż różnie to ostatnio bywa.
Właśnie o to mi chodziło. Wstawianie na bloga wykładów. Oczekiwałem tego od początków gameplaya, czy może samych beczek. Chwaliłeś się dawno temu właśnie, że wykładasz. Zaciekawiło mnie to i chciałem bliżej się temu przyjrzeć, posłuchać. Jest dobrze, fajny temat i dosyć dobrze podany. Czekam na więcej i lepiej. Życzę dobrej publiczności w przyszłości. Nie skomentuje szerzej samego tematu bo bez odpowiedniej dyskusji nic z tego nie wyniknie a ty i tak nie odpisujesz nigdy w komentarzach.
@kwiść
Nie zrozumieliśmy się. Nie oskarżam nikogo o ocenianie tej książki po okładce bo to jeszcze niemożliwe. Chodziło mi raczej o to aby odbić od "okładka mi się nie podoba" i skupić się na tym co w tej książce będzie zawarte w przyszłości, i takie tam. Tylko napomniałem jak się nie podchodzi do książki. Jak przeczytałem twój post to aż wybuchnąłem (beczką) śmiechem. To zdanie o ocenianiu okładki... epicka riposta. Pozdrawiam.
Ludzie, odpimpajcie się od okładki. Nie sądzi się książki po okładce. Zwłaszcza, że nie jest to kolorowanka ani książka dla casuali.
Wiedziałem. Już od jakiegoś czasu wrzucałeś w eter różne pytania, które na kilometr śmierdziały jakimś "sondażo-badaniem". Masz błogosławieństwo czytelników blogu i widzów tvgry, czego chcieć więcej? Przecież nie liczysz na komercyjny sukces, hę? Jeśli książka będzie dobra to dorobisz się uznania i prestiżu wśród ludzi z naszego środowiska oraz dostaniesz pieczątką w czoło z napisem: "autorytet games public relations". Osobiście trzymam kciuki a i książkę kupię bo trzeba się wspierać.

Kati rozumiem, że jesteś u siebie (na swoim blogu) i piszesz o czym masz ochotę, ale czy nie mogła byś wykrzesać więcej o Malazańskiej Księdze Poległych? Kocham całą serię i calusieńkie uniwersum więc troszkę mi szkoda, że napisałaś raptem jeden wpis o Nocy Noży, która była dosyć słaba na tle chociażby nowelek o Bauchelainie i Korbalu Broach. Było by o czym popisać, czyż nie? I tak z innej beczułki, czy nie czytałaś rodzimej powieści graficznej zatytułowanej Status 7? Skoro wspominasz, że lubisz i s-f i komiksy, to aż wstyd nie napomnieć o tym dziele. Obrazek Icariums wrath by slaine69 dołączam w prezencie.
Witka Isath & Sirvius! Miło was widzieć na gameplay.pl, życzę poczytnych wpisów i ciekawych komentarzy.
O tak! Czekałem na to. Wreszcie coś się dzieje ciekawego w RE. Ostatnie części były fajne ale to nie to samo co było kiedyś czyli zagadki, klimat i ciekawa fabuła.
Stawiasz dosyć masochistyczną tezę i przygnębiające wizje. Właściwie nie wiem czy dobrze cię zrozumiałem. Rzucasz w eter pytanie czy niedopracowanie może być elementem artystycznym? Pewnie tak, ale pod warunkiem, że jest celowe. Jeśli czytasz książkę, której czcionka rani twoje oczy, częste błędy sprawiają, że nie wiesz czy się śmiać czy płakać a rozmazany tusz i kleksy wołają o pomstę to albo masz do czynienia z geniuszem, albo z kompletnym debilem. Jest tak ponieważ ktoś mógł uznać, że doda realizmu upodabniając książkę do notatek jakiegoś psychopaty być może, o którym właśnie czytasz albo masz do czynienia z brakiem funduszy na personel odpowiedzialny za redagowanie, poprawianie, marketing etc. Za mało rozwinąłeś to pytanie z ostatniego akapitu i właściwie ciężko ci odpowiedzieć. Osobiście nie spotkałem się z grą, która była niedorobiona a przez to paradoksalnie genialna. Pomijając nawet to czy była niedopracowana z premedytacją bądź nie. Jedno jest pewne, bugi często są przyczyną powszechnych kpin i żartów. Bugi mogą zamienić genialny horror w tandetną komedię. Ale to chyba każdy już wie. Chciał bym się doczekać jakiegoś twojego podsumowania Lord ponieważ zacząłeś ciekawy temat i wypadało by abyś zakończył z jakąś pointą.
W pierwszą część grało mi się przyjemnie. Ze względu na widoczki i klimacik. Niestety nie wciągnęła mnie ta giera fabularnie przez co po przejściu 80% bez mrugnięcia usunąłem ją z dysku nawet nie będąc ciekawym jak się to wszystko kończy. Imho strata czasu bo twórcy jechali tylko i wyłącznie na nadziejach fanów Gothiców. System walki po opanowaniu stawał się banalny do bólu, jednak wciąż lepszy od tego z Arkanii. Fajnie, że wychodzi kolejna część ale ja raczej nie kupie. Może zagram jak ktoś ze znajomych będzie miał kupny bądź
spoiler start
pirat
spoiler stop
. Jak sobie przypomnę od kogo miałem pierwszą część to odkopie stare sejwy i dokończę, raczej dla fun'u niż z ciekawości.
Zapowiada się cudownie. Jeszcze tylko żeby cena była na miarę polskiej kieszeni to całkiem bym odleciał ze szczęścia. Czekam na więcej info!
Muza z creditsów w pierwszym ME jest świetna. Ilekroć przechodziłem ( a było tego trochę, bo aż siedem razy) to słuchałem z zapartym tchem do samego końca. Ta nuta kojarzyć mi się będzie z satysfakcją i wspaniałą historią do końca życia. Ogólnie muza z ME i ME oczywiście jest świetna, nadaje cholernie ważną głębię tej wybitnej pod wieloma względami serii. Mam nadzieje, że odejście Jacka nie wpłynie negatywnie na ścieżkę ostatniej części trylogii. A potem tylko czekać na nowe przygody w tym uniwersum, które daje niemal nieskończone możliwości fabularne. *BroFist* z każdym fanem!
W pełni cię rozumiem. Jeśli przejrzysz moje wypowiedzi to zobaczysz, że często staram się napisać jak najwięcej i jak najlepiej. Wiem, że odpowiedzi są bardzo ważne dla was i w gruncie rzeczy nadają sens waszej pracy, tu na tym blogowisku. Niestety ślęczę teraz nad papierami i marzę tylko o ciepłej kołdrze a przede mną jeszcze dobre parę godzin pisania, które wolał bym poświęcić na komentowanie blogów takich jak ten. Mogę dodać ci tylko otuchy i zapewnić, że są ludzie śledzący tę stronę często w "milczeniu", ale z uznaniem dla treści, wysiłku i czasu jaki poświęcacie na znalezienie materiałów, które w ciekawy sposób przekazujecie nam, czytelnikom.
No wreszcie jakiś porządny cykl na gameplay'u. Obie części przeczytałem i czekam na więcej!
Wolał bym jakiś esej poczytać o rozwoju rynku gier i e-sportu w Polsce. O tym co można w tym kierunku zrobić, czego nam brakuje i dlaczego wciąż jesteśmy w tyle. O sposobach na wzmocnienie "rynku pierwszej ręki" i walki z kupowaniem na aukcjach. O tym co poszło nie tak z XLivePL. Dlaczego MMO wciąż jest tutaj za drogie. Dlaczego gry mają uzależniać a nie rozwijać. Co się stało z kultem klienta? Dlaczego ważniejsze są jego pieniądze a nie satysfakcja. Jakiego rodzaju wykłady prowadzisz. I takie tam inne. Byle by coś ciekawego... Nie wiem dlaczego, ale te wpisy o tym co robiłeś w pracy jakoś do mnie nie docierają. Myślę sobie wtedy: przecież każdy ma swoją robotę w której siedzi codziennie, więc poco ma czytać o tym co robiłeś w swojej? Cała magia znika a zostaje... praca. Szkoda bo założenie było takie od początku, ale efekt miał być inny. To są blogi, wiem. Każdy pisze o czym chce. Ale jak widzę gdy któryś z was umieszcza tu reklamy do sklepu, albo wykorzystuje czytelników do nabijania punktów w jakimś konkursie to hmm... to sam nie wiem. Krótki wstępniak do wpisu to za mało. Lepiej żebyś pisał raz na miesiąc a nie co tydzień, byle coś konkretnego. Ale ja nie wiem do czego jest ta strona albo co to jest właściwie blog.
Zapominacie, że Dead Space był swego rodzaju próbnikiem. Był jak ręka szukająca po omacku włącznika światła. Nie mieli pieniędzy i czasu aby dopieszczać w nieskończoność swojego produktu. Z części pomysłów musieli zrezygnować bo tak nakazał zarząd EA. Poza tym odkrywali od nowa gatunek survival-horror-science-fiction! Mogli czerpać garściami z literatury czy filmów ale nie z gier. Co z tego, że kiedyś jakieś wychodziły gdy teraz trzeba było stawiać nie tylko na klimat ale i na technologię. Już nie wspominając o trafieniu do jak najszerszego grona odbiorców - tu się kłania ta schematyczność stworzona aby jakiś grubas w Kentucky też miał frajdę i nie musiał za bardzo wysilać szarej masy. Fakt, kilka niedociągnięć było definitywnie do uniknięcia, ale to nie powinno negatywnie wpłynąć na pierwszy odbiór. To, że kupujesz broń gdzieś gdzie nie powinieneś zauważysz dopiero po głębokim zastanowieniu podczas drugiego czy trzeciego przejścia gry. Moim zdaniem oceny poniżej 8/10 to już gruba przesada, ja bym się obraził na miejscu twórców.
Spodziewałem się podobnej oceny. Często nawiązujesz do tej serii, niewątpliwie miała wielki wpływ na twoje pokolenie graczy. Albo sobie to ubzdurałem. Poza tym to niemalże podwaliny gatunku więc czemu nie. Tak, czy owak zgadzam się, że dzisiaj podobna zagrywka by nie przeszła. A jeśli nawet to nie bez echa, gwizdów i wszechobecnego świętego oburzenia fanów (wszystko oczywiście jak najbardziej słusznie). Pewnie nie zagram, nie jestem świrem necrogamingu, mimo to dobrze wiedzieć co się kiedyś działo na ekranie.
P.S. Nic o muzyce z gry?
Jakim cudem zostały wyprzedane skoro do piątego miała być inwentaryzacja i nie można było zamawiać?
Kupuję, że tak powiem w ciemno. Trzeba niestety zaczekać do 5 stycznia bo jest inwentaryzacja. No a potem aby do premiery.
Rzuciłem po ośmiu latach, paczka dziennie to był standard. W jeden dzień i po sprawie. Nic trudnego. Nie palę już dwa lata. Pozostaje mi się śmiać jak słyszę, że rzucanie palenia to katorga. Z palenia się wyrasta, a kto pali ten dzieciak tyle, że głupi.
Trochę nie fair, że ktoś kto założył konto tylko żeby dokonać jednego wpisu zgarnia nagrodę. Zazdroszczę szczęścia...
Jestem wielkim fanem Dead Space'a. Od pierwszego odpalenia grałem na najtrudniejszym poziomie trudności, z słuchawkami i zgaszonym światłem. Uważam, że ta gra to powiew świeżości w gatunku sh. Miałem już dość opuszczonych miasteczek i zombiaków w klasycznym wydaniu, zwłaszcza po RE5. Umieszczenie fabuły w kosmosie to było wspaniałe rozwiązanie! Tylko jak U.V.I. wspomniał, zabawa z przesuwaniem "the markera" na "wagoniku" to troszkę przegięcie. Oczekiwałem w końcowym etapie czegoś więcej. Ale samiutka końcówka była boska. Już się rozluźniłem, pomyślałem, że jest prawie jak z "Ellen Ripley signing off" a tu, no sami wiecie.
Niesamowite, że do tej pory tylko ja wziąłem udział w tym konkursie. Powinienem otrzymać za to nagrodę specjalną. Takie wyróżnienie! A tak na poważnie to trochę smutne, że ludzie nie doceniają waszej pracy. Nawet jeśli w grę wchodzi odrobina kreatywności w zamian za cenną nagrodę.
To wiem już, że kupię Castlevanie zamiast TFU2. Mimo, że jestem wielkim fanem Star Wars.
Nick z gry: Tormentor8000
Mam nadzieję, że się spodoba:
"W czasach niepokoju zawsze znajdą się ludzie, którzy będą chcieli wykorzystać zamieszanie aby dojść do władzy i bogactwa. Świat pogrążony w wojnie to miejsce gdzie tylko najsilniejsi i najwytrwalsi mogą osiągnąć sukces. Niestety nawet geniusz taktyczny nie jest w stanie sam ustać w miejscu pod naporem wszechobecnego konfliktu. Zawieranie sojuszy i mianowanie jak najlepszego dowódcy to kluczowe wybory mające wpływ na dalsze sukcesy bądź porażki."
Od tych słów zaczyna się wstęp do raportu pewnego zarządcy, który dzięki swojej charyzmie zjednał sobie wystarczające poparcie aby zbudować własną bazę. Dysponując zapleczem wiedzy historycznej i ekonomicznej zdołał w krótkim czasie stworzyć odpowiednie warunki dla rozwoju technologicznego i militarnego. Wojna była jego żywiołem. Już jako dziecko odgrywał wszystkie najważniejsze bitwy w historii, śledził każdy zachowany w przekazach rozkaz. Z czasem także stawał na miejscu dowódcy i te same bitwy rozgrywał na planszach hologramowych po swojemu. Dzięki temu doskonale wiedział czego oczekiwać od człowieka, który będzie stał na czele jego własnej armii. Pierwsze dwa rozdziały poświęcone zostały zabiegom dyplomatycznym i strategii sojuszu, jednakże ta część raportu nie dotyczy tego wykładu i zostanie poruszona w związku z tematyką znaczenia rozwoju dyplomacji w czasach wojen mechów. W dalszej części raportu zarządca bazy o nazwie kodowej Tormentor8000 prezentuje obiektywnie atuty i wady dowódcy, którego wybrał z pośród swoich najlepszych ludzi. Przedstawia argumenty przemawiające na korzyść jego wyboru oraz ewentualne minusy. Raport kończy się sprawozdaniem z faktycznego zdarzenia mającego ostatecznie potwierdzić słuszność jego wyboru.
"Oczywistym jest, że aby zarządca mógł w pełni skupić się na kierowaniu rozwojem bazy musi mianować odpowiednią osobę na dowódcę wojsk. Dobór kandydatów powinien być uzależniony od strategii obranej przez zarządcę. W początkowej fazie baza narażona jest na najazdy okolicznych zarządców, którzy również dążą do objęcia władzy nad danym sektorem. Istotne zatem jest zapobieganie nadmiernym stratom w surowcach i mechach. Aby to stało się możliwe na czele wojsk musi znaleźć się osoba zaznajomiona z taktyką defensywną. Wystarczy aby umiejętności obronne były na średnim poziomie gdyż dowódca wspierany przez odpowiednią ilość Zeusów jest w stanie skutecznie obronić bazę. Dodatkowo dzięki bardzo wysokiej inteligencji będzie w stanie odpowiednio dostosować się do nieprzewidzianych sytuacji. Bierna obrona oczywiście nie jest odpowiednia na te czasy dlatego też dowódca powinien dysponować znajomością taktyki ofensywnej. Wymieniona wysoka inteligencja jest tutaj szczególnie istotna, ponad to prędkość również działa na jego korzyść. Poziom energii na średnim poziomie powinien zaspokoić potrzeby tego uniwersalnego dowódcy. Najlepszym kandydatem posiadającym zestaw tych cech o podanych parametrach będzie dowódca wybrany z pośród zawodników turniejowych.
Osoba spełniająca te warunki w początkowej fazie rozwoju bazy będzie niezastąpiona. Uniwersalność takiego dowódcy sprawia, że bez obaw można powierzyć mu większość zadań związanych z prowadzeniem ofensywy jak i defensywy przez co zyskuje przewagę nad wrogimi dowódcami, którzy specjalizują się tylko w prowadzeniu ofensywy. Jest to istotne ponieważ bazy nastawione na obronę nie stanowią zagrożenia a nastawione na ofensywę będą podatne na nasze ataki nawet jeśli nasz dowódca nie będzie specjalistą w wąskiej dziedzinie zadań bojowych. Jednocześnie baza pozostaje odpowiednio broniona.
Przykładem potwierdzającym założenia jakimi się kieruję z pewnością będzie zdarzenie mające miejsce dwa lata temu. W momencie gdy Tormentor8000 był na niskim poziomie rozbudowy jednocześnie po wkroczeniu w wir konfliktu staliśmy się celem wrogiej bazy z naszego sektora. Dzięki z balansowaniu ilości jednostek oraz doskonałemu dowódcy z łatwością broniliśmy się przed najazdami. Po każdorazowym odparciu wrogich sił, korzystając z faktu iż mój dowódca był szybszy moje wojsko natychmiast wyruszało na łupieżcze misje na bazy agresora. Pozbawiony wojsk obronnych dowodzonych przez dowódcę obronnego był całkowicie podatny na nasze ataki. Szybko staliśmy się górą dzięki czemu droga do dominacji stanęła prze nami otworem."
Był to fragment raportu ze źródeł historycznych opisujących początki ciężkiej drogi jaką odbył zarządca bazy Tormentor8000 zanim stanął na czele wielkiego Imperium. Dzięki wytrwałości, geniuszowi, odwadze oraz wspaniałym oficerom w ciągu wielu lat wojny stał się jednym z najważniejszych graczy na arenie światowej MechRage. To zdumiewające, że wszystko zaczęło się od niewinnych holograficznych gier strategicznych online dostępnych na przeglądarkę sieci internetowej.
Te łyse potwory wyglądają jak chłopaki z okolicznych blokowisk, widać że polska robota. Walczą też jak nasi kibole, którzy są na tyle sławni, że pobili nawet angielskich pod względem organizacji i skuteczności. Zwiastun bardzo fajny, może nie epicki ale aż się testosteron podnosi podczas oglądania takiej walki. Pokazane grafiki na pudełkach też atrakcyjne, nie lubię jak jest sama nazwa gry albo skąpy i niedopracowany obrazek. Ogółem ta gra moim zdanie się przyjmie i odniesie sukces.
Świetny trailer. Twórcy muszą mieć odwagę jeśli robią takie ekscentryczne gry.
Edit: Wstęp rodem z Latającego Cyrku Monty Pythona.
Nie umniejszyło. Z radością ukończyłem ją kilkukrotnie. Wiem, że moja argumentacja jest uniwersalna ale starałem się oddać ironię w jak najprostszy sposób. Twój punkt widzenia jest bardziej pozytywny i wystarczająco trafny dlatego nie będę roztrząsał wpływu piractwa a moralności legalnego nabywania. :-)
W dniu premiery szczęśliwy zakupiłem kolekcjonerską edycję Dragon Age, która zawierała między innymi soundtrack z gry. Szczęśliwy wróciłem do domu i zasiadłem do instalacji. W jej trakcie rozejrzałem się po internecie. Zaskoczony natrafiłem na 90% zawartości owej edycji kolekcjonerskiej udostępnianej za darmo. Tak cały urok padł a ja nawet nie włożyłem do czytnika mojego bonusowego dvd. Zastanawiam się od tamtej pory czy kupowanie rozszerzonych edycji bądź ścieżek dźwiękowych ma sens. Może gdyby te pozostałe 10% to była jakaś klimatyczna figurka a nie średniej jakości mapa na rozklekotanym materiale. Nie chcę tu wylewać żali czy coś podobnego, ot taka smutna i mało śmieszna facecja pośrednio związana z treścią wpisu.
[20]Larone - Moim zdaniem specyfika gry mówi jasno, że chodzi o wywołanie skrajnych emocji przez co dobijanie karą za porażkę powinno być częścią rozgrywki. Specyfika gry także wskazuje odbiorców przez co nadmiernie podatni na stres są wykluczeni i zarazem ci odporni na stres będą mogli się cieszyć jeszcze cięższym klimatem. Możemy o tym dyskutować ale nie widzę w tym sensu.
[33]SJ_pl - Cieszę się, że zwróciłeś na to uwagę. Masz rację odnośnie niesprawiedliwego uogólnienia jednakże to developerzy doprowadzili do tego, że mają związane ręce. Może wina nie leży pośrodku ale umowy są zawierane przez obie strony. Jestem także w pełni świadomy, że inwestycje są bardzo istotne ale można to załatwić w sposób nie przekazujący władzy nad projektem inwestorom. Powinno się zmienić postrzeganie gier. Inwestorzy nie mogą stwierdzić, że gra jest zbyt seksistowska bądź krwawa i zażądać zmian. Taka jest wizja twórców i nic nie powinno stawać im na przeszkodzie w realizacji jej. Moim zdanie powinno się to opierać na podobnych zasadach jak stosunki artysty i jego mecenasa. Jestem jednak świadom, że moje pojedyncze zdanie nie ma wpływu na nieustającą komercjalizację i casualizację, które rozwija się niczym rak. Mógł bym o tym pisać felietony ale miałem się trzymać w tym temacie z dala od biznesu.
A wszystko to przez goniące terminy. Wewnętrzne umowy i rozgrywki grubych świń przy korytach. No i przyzwolenie graczy, którzy zgodnie z powiedzeniem "nie ma co się lubi, to się lubi co się ma" napędzają rynek szrotów. To my powinniśmy wymagać i to nas powinni zadowalać. To nasze zdanie powinno być decydujące a nie szych na górze. To nie oni są nabywcami! Powinniśmy założyć ruch oporu, rebelię przeciwko imperium komercji. Nie taką bojówkę jaką stanowią piraci ale tamę zatrzymującą ten zalew niedopracowanego szitu. Większość gier przetrzymanych pół roku mogło by wyjść w pełni dopracowane i warte naszych pieniędzy.
Doszedłem do oczywistego wniosku, iż nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. To jak prezentuje się ostatnia odsłona Gothica tylko podkreśla jak wspaniałe były początki tej serii dzięki swoistemu kontrastowi. Nie jestem nie wiadomo jakim fanem ale z przykrością stwierdzam, że się owa gra stacza. Smutne jest to, że gry już nie są kierowane do sprecyzowanych odbiorców a do mas. Bu$ine$$ i$ Bu$ine$$.
Pożyczyłem sobie Arcanie od koleżanki. Gra u mnie lata na najwyższych detalach lecz niestety nie prezentuje się dzięki temu jakoś specjalnie pięknie. O dziwo na mniejszej rozdzielczości traci na płynności! Zainspirowany U.V. Im wsłuchałem się specjalnie w ścieżkę dźwiękową i choć nie jest to muzyka epicka na miarę sagi Baldur's Gate to słucha się jej z przyjemnością. Nie wiem jak wypada spolszczenie bo mam pożyczoną wersję z za granicy, więc gram z angielskimi głosami, które wypadają dość nieźle. Fabuły nie skomentuję ponieważ jestem dopiero w połowie. Pozostaje mi się w pełni zgodzić z oceną 60% bo gra zawiodła na każdym froncie, który czynił pierwsze dwie odsłony kultowymi. Fakt casualizacji gier jest niczym nowotwór na rynku gier EU i USA. Powoli zwracam się w stronę gier z wysp Japonii co było dla mnie nie do pomyślenia raptem kilka lat temu.
Nagradzanie za próby jest obecne w każdej grze. To oczywiste, inaczej gry były by dla masochistów. Starasz się pokierować tę "burzę mózgów" w stronę korzyści płynących z powtarzania poziomów itp. Ja myślę, że to zależy od gatunku. Ciężko wymagać aby w platformówce +4 gra karała gracza za powtarzanie poziomu, które samo w sobie może być frustrujące mimo tego, że jesteśmy nagradzani wiedzą o pułapkach etc. Inaczej ma się sprawa z grami typu Amnesia. Śmierć powinna być karana bardzo surowo a jest praktycznie w ogóle nie karana. Gra przez to cierpi, napięcie znika, klimat wyparowuje. Próbowanie może być plusem w produkcjach, w których każde starcie i kolejne podejście jest inne. W grach nieliniowych bądź liniowych tylko w małym stopniu. W grach, w których starcie możemy rozegrać na wiele sposobów oraz w takich gdzie przeciwnika możemy pokonać na kilka sposobów.
Zabawne, że nazywasz to ciosem poniżej pasa. Gry są tak konstruowane aby zmusić gracza do spędzenia przy danym tytule jak najwięcej czasu. Bierze się to z tego, że gry tworzy się coraz krótsze i uboższe w zawartość. Twórcy nie skupiają się na tym co jeszcze mogli by dodać, jak poprowadzić fabułę aby gracz mógł zwiedzić czy zdobyć więcej. Oni raczej myślą nad tym jak zmusić gracza aby zagrał jeszcze raz. Po co mają robić dwa razy dłuższe gry jak mogą sprawić, że gracz zagra dwa razy? Teraz gry to business, a w businessie chodzi o pieniądze. Liczy się dobra reklama aby gry się sprzedały ale całkowicie olewany jest gracz bo lepiej zaoszczędzić na produkcji tyle ile się da. Coraz trudniej o gry, które będziemy wspominać do końca życia. Dla mnie to nie cios poniżej pasa a raczej nóż w plecy.
Myślę, że poza wymienionym Dialbo można jeszcze podać Planescape Torment, który na swój sposób dobrze sobie poradził z zagadnieniem umieralności. Szkoda tylko, że można to obejść zwykłym zapisem stanu gry. Ale jak rozumiem nie poruszamy tu problematyki śmierci samej w sobie a utratę czasu i dorobku. Jak się głębiej zastanowić to każda gra jest w pewnym sensie stratą czasu, pytanie tylko co oferuje nam w zamian za owy czas. Dobrym przykładem moim zdaniem jest większość gier z gatunku, za którym nie przepadam. Mianowicie zręcznościowe wyścigi typu Need for Speed. Za każdym razem gdy nie powiedzie nam się w danym zmaganiu zaczynamy go odnowa ale w pewien sposób bogatsi o znajomość toru czy skrótów etc. Chyba, że chodzi tu tylko o gry akcji. Wtedy powiedział bym, że gry oparte na co-opie są tymi grami, które nie tracą naszego czasu w zbyt wielkim stopniu. W trakcie rozgrywki staramy się odegrać naszą rolę jak najlepiej. Gdy umieramy jest szansa, że reszta teamu osiągnie sukces i ukończy poziom. Wtedy my także jesteśmy na plusie i idziemy dalej. Jeśli cała drużyna padnie to z pewnością będzie bogatsza o to jakich błędów się wystrzegać czy ewentualnie można usprawnić taktykę. Mowa tu o Alien Swarm, LFD czy nawet o docie.
Przy ustawionej ciemnej kolorystyce strony nie widać nazw utworów. Czarna czcionka znika na granatowym(?) tle.
Na nieszczęście też mam za daleko do Krakowa a z chęciom bym z wami po imprezował. Pozostaje życzyć wam udanej zabawy!
Widziałem wszystkie te filmy. Charakterystycznie zagrała moim zdaniem tylko w Narnii. Wychodzi na to, że mam wypaczony gust albo nie dostrzegam tego co ty. Pozostaje mi czekać na "Jestem miłością". Szkoda, że mamy tak ograniczone pole do dyskusji bo dawno nie miałem z kim zamienić paru słów o kinie. Pewnie dla tego mam dziwne wyobrażenia na temat aktorstwa. Pozdrawiam.
Odezwał się największy spamer. Jak tak patrzę na twoją historię postów dziwię się, że jeszcze cię nie zbanowali.
Fajne sformułowanie o urodzie. Jednak nie przekonałaś mnie co do jej aktorstwa. Z miłą chęcią zmienię o niej zdanie jeśli podasz mi tytuł, w którym udowadnia, że jest świetną aktorką jak twierdzisz. Nie jestem kinomanem więc mogłem przeoczyć ten film. "Jestem miłością" się nie liczy bo zdecydowałem zobaczyć go w domowym zaciszu dopiero po wydaniu dvd, a to pewnie nastąpi za jakiś czas.
Nie mogę zrozumieć fenomenu Tildy. Jej wysławiana anielska bezpłciowość jest dla mnie zwyczajnie nieatrakcyjna jeśli nie wręcz odpychająca. Jako aktorka jest średnia i nie miała szansy zagrać jakiejś wspaniałej kreacji. Z chęcią posłucham Papryczko co może być w niej gorącego. Jeśli chodzi o "Jestem miłością" to niestety nie mam z kim pójść na ten melodramat.
Epickie. Trochę za dużo koki ale może to właśnie dzięki temu wokal daje takiego czadu.
Nie "czuję" tej tematyki. Pewnie dlatego, że nie jestem miłośnikiem MMO oraz korzystam z internetu ze zdrowym rozsądkiem. Oba filmy wyolbrzymiają pewne zjawiska. Starają się wmówić widzowi, że sieć przeistacza się bądź już przeistoczyła się w "wirtualną rzeczywistość" rodem z uniwersum Ghost in the Shell etc. gdzie user może dosłownie zanurzyć się w oceanie nieskończonych możliwości. Możliwości, które niechybnie skutkują zatraceniem kontroli nad rzeczywistością. Zatarte granice natomiast są przyczyną tragedii życiowych. To takie liczenie na naiwność odbiorców filmu i podsycanie stereotypów. Nie chcę oceniać tych obrazów zanim nie obejrzę ale słyszę kruki, które mówią mi, że początek kina o tematyce związanej z globalną siecią nie zapowiada się najlepiej. Zaciekawiły mnie te filmy tylko dlatego, że w przeciwieństwie do "Gamer" z 2009 roku, biorą pod lupę głębsze zagadnienia związane z istnieniem człowieka w sieci.
Z przyjemnością pójdę do kina na te filmy. Gwiezdne wojny zajmują pierwsze miejsce na mojej liście ulubionych filmów. Na drugim jest Ojciec Chrzestny a na trzecim Władca Pierścieni. Same trylogie na podium, co za zbieg okoliczności.
Oceniłaś na 98 ale w całym wpisie sugerujesz, że gra jest warta 100. Moim zdaniem powinnaś ocenić bardziej odważnie i jednak sto dać, na które gra w swojej kategorii zasługuje. Chyba, że zarezerwowałaś sobie te dwa punkty dla jakiegoś cudu ale mówiąc o kategorii miałem na myśli nie tylko gatunek ale także przedział czasu.
Dam ci fraga bo mam dobry dzień. To podważy twoje założenia, że nikt nie kliknie w linka dla ciebie za darmo. Witamy w Polsce po tej lepszej stronie. Mam nadzieję, że nie zostaniesz w tej smutnej części gdzie nie można być zwyczajnie bezinteresownym.
Prawie dałem się nabrać. Wszyscy, którzy wykorzystają twój link z tego bloga będą częścią twojego fragu. To bardzo samolubne. No i nieuczciwe skoro nie napisałeś, że tak jest.
Świetny pomysł. Nie wiem co tu więcej napisać. Nawet jeśli ułamek zainteresowanych kupi chociaż po jednej grze to będą do przodu.
Nie próżnowaliście widać. Jak dla mnie Alcatraz ER to świetna sprawa i pewnie przyjęło by się w polskich realiach bo nie brakuje u nas świrów. Może nie na założeniach "ile chcesz" za stówkę. No i pod warunkiem, że nie wpadła by mafia po dwóch tygodniach z ofertą płacenia miesięcznych składek za ochronę. W moim mieście odmowa zazwyczaj kończyła się ogniskiem. Przez to mało kto ma odwagę założyć własny klub, knajpkę czy jazzowy salon. Istnienie podobnych lokali mogło by wyklarować jakąś nową subkulturę z naszych sztywnych "dreso-metali-skejtów"...
Wstępniak udany, drugie zdanie przyprawiło mnie o uśmiech. Zdjęcia są fajne a #2 rządzi. Mogła byś coś napisać o szoku kulturowym bo to podobno uderza każdego obcokrajowca w Tokio. Czekam na resztę!
Jeśli brakuje wam swobody działania jak napisał autor artykułu to polecam ULTIMA Online. Tam macie nieograniczone możliwości i grafika jest strawna.
Nie znam żadnej takiej gry. Nie miałem przyjemności zagrać. Zaciekawił mnie ten temat chociaż pewnie zamknie się na jRPGach i bijatykach. Przeszedłem większość posiadanych gier na najwyższym poziomie trudności ale to raczej dla satysfakcji. Najgłupsza pod tym względem jest seria CoD bo cały trik zawiera się w tym, że przeciwnicy zaczynają widzieć cię przez ściany i nie przestają strzelać nawet jak jesteśmy ukryci za murem. Do tego NPC, którzy mają nam pomagać zmieniają się w umierających statystów uzbrojonych w spluwy na ślepaki. No i koszmarne skrócenie czasu na wykonanie zadania w misjach na czas. Coś pięknego.
edit: Teraz dopiero załadował mi się filmik i według mnie morał z niego taki, że nawet w Tetris można być bogiem.
A więc tifa_lockhart to batalia? Masz ładne piersi nie ma co. No i te nogi w koronce. Ale to chyba już wiesz. Nie szkoda mu płuc a już nie wspomnę o twoim zdrowiu? Jestem wrogiem palaczy jak by ktoś nie zauważył.
Widać nie będę oryginalny ale pudełko jest świetne. Pomysł fałszywej książki można by wykorzystać częściej. Samo pudełko można użyć do ukrycia skarbu! Moneta też świetna, niczym Two Face, rzucać przed każdym wyborem moralnym - to mi się podoba. Fakt faktem nie mam zamiaru kupić.
Pamiętam jak by to było dziś jak zachwycałem się DMC jedyneczką gdy pokazywali tę grę na HYPER'ze. Grafika zapierała dech (zwłaszcza cień głównego bohatera, który dokładnie naśladował jego ruchy) a rozwałka i design bossów poprostu powalał. Szkoda mi czasu na komentowanie tego co stało się z kolejnymi odsłonami. Dodam tylko, że ta najnowsza zwyczajnie wywołuje u mnie torsje. Może to dlatego, że nie jestem tolerancyjny a metroseksualizm uważam za zaprzeczenie męskości.
Już od jakiegoś czasu zastanawiałem się dlaczego nie pojechaliście na TGS. Do dzisiaj pamiętam jak zwiedzaliście z zapałem tą elektroniczną dzielnicę w Tokio przy okazji targów jakiś czas temu. Chyba nigdy nie zapomnę jak wpadliście z kamerą na rozgorączkowanego Dela, który przechodził przez tłum i nie mógł się zdecydować, w którą stronę spojrzeć! Albo sklep retro! To musiały być czasy. Chyba wtedy pierwszy raz widziałem ciebie batalia w ekipie. Kopciłaś szluga w jakiejś alejce. Zazdroszczę wam takich wyjazdów z pełną świadomością tych złych stron także.
Cholera ja też mam taki sam nożyk kuchenny! Badziewie z Reala, które też używam do otwierania wszelakich paczek a tak to leży w skrzynce na narzędzia. Szkoda, że ja nie mam 400zł na gry, a nawet jak bym miał to wolał bym kupić dwie za 200 niż jedną za 400. Kwestia gustu.
Mówiłem ogólnie o esporcie na grach Blizzarda. Owe 5v5 jest na przykład w WC3. Bardziej chodziło mi o zwrócenie uwagi na fakt niszczenia balansu w trakcie potyczek gdzie występuje drużynowo więcej niż 1v1.
Ja sobie spokojnie zaczekam aż cena rozsądnie spadnie. Map hacki to moim zdaniem największa zmora. Często nawet z replayem nie można stwierdzić winy a nowe wersje wychodzą jedna za drugą. Drop hack też wredny zwłaszcza jak gra się 3v3 czy 5v5. Komuś za dobrze idzie to pac i go nie ma. Mogę zrozumieć jedynie bug exploit przypadkowy pod warunkiem, że gracz ogłosi to i poprosi hosta o rmk, oraz powiadomi na odpowiednim forum.
To nie Japonia Lordareon, w polskich sklepach nie ma czegoś takiego jak kult elektronicznej rozrywki. Gracze nie są bohaterami krajowymi, odznaczanymi i honorowanymi jak w Korei. To nie Ameryka, gdzie rynek gier jest kreowany i dopieszczany od wielu lat. W Polsce jeszcze wszystko raczkuje, handlowcy nie są jeszcze przyzwyczajeni do wolnego rynku, jeszcze tego nie czują. Do tego internet jest bezkonkurencyjny jeśli chodzi o zapewnienie dobrych ofert. Czasem lepiej kupić bezpośrednio od samego producenta. Myślę, że musi minąć jakieś dodatkowe dwadzieścia lat aby to nabrało rąk i nóg. Wtedy stare pokolenia ustąpią nowym jak to lubię sobie powtarzać. Poza tym gry w takiej formie jaką znamy dzisiaj są wypychane z gniazda przez elektroniczne wersje. Robisz przelew i już możesz ściągać. Ciekawi mnie czy sklep Gry-OnLine też zaczyna już czuć oddech Allegro na karku bądź Steama etc.
To oczywiste, że nie ma mocy prawnej podobnie jak oznakowanie na kubku kawy: Uwaga GORĄCE! To tylko informacja dla zainteresowanych. Ale skoro jest +18 to chyba nie bez powodu, więc który normalny rodzic daje dziecku takie gry. Zabawna sprawa, że musiało dziecko dopiero ucierpieć aby Fulko zareagował. Czy dziecko musi wypaść z okna aby rodzic zaczął to okno zamykać? Pikanterii dodaje fakt iż owy Fulko powinien posiadać jakąś wiedzę na temat gier i ich oznaczeń, a tu taki psikus. Ten wpis na blogu to Fail tygodnia. No właśnie jeszcze dochodzi fakt iż wpisałeś to na bloga i nie bardzo wiem po co.
Ile by nie miał człowiek, gry zawsze oddziaływają na psychikę. Zwłaszcza gry akcji. Udowodniono, że średnio o godzinę dłużej zajmuje zaśnięcie ludziom po sesji w CoDMW. Nie ma co się dziwić, że dziecko 7 letnie dostaje "palpitacji". Ja w jego wieku grałem w Jazz Jack Rabit i w Lomaxa czy inne platformówki. Siedzisz w "biznesie growym" a nie przestrzegasz PEGI to się nie dziw, że dziecku na psychikę siada i ma kłopoty ze snem.
Nie przyszło by mi do głowy to, że można z tego zrobić takie widowisko na którym ludzie wykonują owacje na stojąco. W sumie troszkę to przypomina kiczowaty "cyrk". Jedyna symfonia, która przypadła mi do gustu to ta ze Star Wars a to co widziałem na tym trailerze w ogóle się nie umywa do niej. Taki sment poleciał więc na rozluźnienie dodam, że zaśmiałem się widząc gitarzystę i typka chyba z wiolonczelą jak próbowali "wymiatać".
Tak, czytałem o tym, że IceFrog dostał posadkę w Valve. Nie był bym jednak pewien tego, że pracuje nad czymś podobnym do DoTy. Jego doświadczenie mogą wykorzystać dosłownie do wszystkiego. Jak już jesteśmy jeszcze w okolicach Valve to moim zdaniem nadają się do tego najlepiej. Takie mam zdanie po wypuszczonych LeftForDeadzie pierwszym i drugim oraz po Alien Swarm. Wszystkie te gry oparte są na co-opie a to właśnie on był kołem napędowym DoTy. Z tego co wymieniłeś czytałem tylko o Demigods ale nie miałem okazji zagrać.
Widzę, że niejako jesteś obcykany w tematach najnowszego dzieła Blizzarda. Nie słyszałeś może o projekcie DOTy na silniku tej gry? WC3 już jest przestarzały (nie mylić z niegrywalnym bo to był by grzech) i fajnie by było aby te plany ktoś zrealizował.
Produkcja zaczyna się od pomysłu a kończy na oddaniu płyty do tłoczni. Zaczynanie od nowa, nadpisywanie, zmiany silnika czy scenariusza etc. to wszystko jest progres produkcji, którego zwieńczeniem jest postawienie produktu na półce. Więc nie zgadzam się z tym co piszesz CTSG.
Jak ta gra może być kiepska skoro poświęcono na jej produkcję dwanaście lat? Jeżeli spełni się twoje krakanie Rock Alone to ludzie przejrzą na oczy i to doprowadzi do bankructwa i wyklęcia tej firmy z branży. A jeśli nie to po raz kolejny zostanie wylana mi na głowę zimna woda z wiadra z napisem: brutalna rzeczywistość XXI wieku. Ostatnim razem bliskie spotkanie z tym wiadrem miałem gdy dowiedziałem się, że Lady Gaga porównana do legend takich jak Queen stała się "królową nastolatków" a jej płyty sprzedają się w najlepsze. Osobiście jestem dobrej myśli, gra nie powinna zawieść oczekiwań.
Ojej. Soul nawet przez myśl mi nie przeszło to abyś miał mi się tłumaczyć z czegokolwiek. To miało być takie żartobliwe wypomnienie. Myślałem, że emotka przy moim poście wyraźnie to zaakcentuje. Nie sugerowałem też, że kradniesz! To miał być taki żarcik. Ale narobiłem. To jest ten ból, że nie można za wiele przekazać za pomocą posta poza potokiem słów, nierzadko niezgrabnym i pełnym błędów ortograficznych.
Chcesz mi powiedzieć, że bez mrugnięcia okiem wydasz ponad tysiąc złotych aby zaliczyć te tytuły? Wygrałeś na loterii? Czy zamierzasz je "nabyć" w jakiś nikczemny sposób? Chyba, że zarabiasz krocie lub twórcy wysyłają ci swoje produkty za darmo. No i raczej nie nazwał bym TW2 cRPGiem w starym stylu.
Zastanawiam się czy krok w stronę czytelników nie zamaże tej niewidzialnej i mistycznej granicy. Z drugiej strony to miło, że okazujecie swoje bardziej ludzkie oblicza, które znaliśmy do tej pory wyłącznie za sprawą działalności firmy GRY-OnLine. Nie jest tajemnicą, że dla wielu czytelników jesteście autorytetami z dziedzin elektronicznej rozrywki i nie tylko. To, że chcecie się dzielić swoimi opiniami w szerszym zakresie wydaje się fajne. Dzięki temu może dacie się poznać trochę bardziej i już nikogo z was nie pomylę w żenujący sposób. Ale prawda jest taka, że ludzie lubią nadużywać cudzej dobroci więc wasza inicjatywa może obrócić się przeciwko wam. Czego wam oczywiście nie życzę.
Dziękuję za wspaniałomyślność. A tak z innej, no może nie aż tak innej beczki: muzyka z gier to twoje hobby? Czy raczej temat, w którym czujesz się swobodnie, lepiej niż w innych i dlatego postanowiłeś poświęcić mu swój blog?
Kawał niezłego artu. Fajnie, że praca to wasza pasja. BTW szczególnie zainteresował mnie fragment "szybka rejestracja, odebranie identyfikatorów" ponieważ zawsze się zastanawiałem na jakiej zasadzie zawsze dostajecie VIP'owskie wejściówki. Możesz to przedstawić bardziej obszernie Del?
Już myślałem, że będę czytał jakieś dramatyczne wypociny. A tu niespodzianka, chyba pierwszy twój felieton, który mi się podobał. Pewnie dlatego, że udzieliła ci się nutka sentymentu. Czytając niektóre fragmenty sam miałem wrażenie, że zakręci mi się łezka w oku mimo, że mnie osobiście nie dotyczyły opisywane w nich wydarzenia.
A tu troszkę zamotałem się. Przecież to nie twój program! Bez obrazy U.V. pomyliłem cię z Von Zay'em. Mam nadzieję, że nie zrobiłem ci przykrości. Ja bym się jednak obraził ale liczę na wyrozumiałość bo siedząc po nocy i pracując a w przerwach pisząc jakieś zbędne komentarze można palnąć jakąś głupotę. No ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Pozdrawiam!
U.V.I. fajnie, że piszesz na takie tematy ale naprawdę brakuje mi Domu Starców. Powinieneś więcej nagrywać bo masz świetny humorystyczny styl. Poza tym spodziewam się też od jakiegoś czasu szerszego opisu przygód z twoim ulubionym studiem i jego perełkami.
No ale wracając do tematu. Osobiście nie jestem zawiedziony bo jakoś do tej pory rzadko zwracałem uwagę na tracki z gier oraz w ogóle na muzykę z nimi powiązaną . W przeciwieństwie do ciebie jak widać bo to już następny z kolei art traktujący o utworach z gier. Do tego dochodzi fakt, że nie grałem w NecroVision. Co tu dużo pisać, twórcy mogą się cieszyć, że gdzieś tam, ktoś podziwia ich pracę. Gdy ja zwracam uwagę na muzykę to albo musi być w niej coś wyjątkowego albo zwyczajnie gra zaczyna przynudzać.
Fajny art. Nie będę się wymądrzał jak większość "komentatorów". Mogę tylko ostentacyjnie napisać: business is business; liczy się tylko ka$ka - co nie jest złe samo w sobie.
Same targi były średnie ale w waszym wykonaniu po prostu udane, jak zresztą zwykle. Wiem, że to będzie kropla w morzu ale serdeczne dzięki za waszą pracę, teraz każdy widz może poczuć ten klimat! Pozdrawiam!
Gra w ogóle mnie nie interesuje. Na drugiej części skończyło się dobre granie. Dalej było tylko gorzej i gorzej. Świetny pomysł z koszulką, to było takie przebiegłe.
Jak rzadko komentuję komiksy, bo wszystkie od Runshin'a są świetne i nie wymagają komentarzy a pozostałe tak słabe, że szkoda mi klawiatury to teraz jednak muszę. Ten odcinek jest genialny! No i ten Kou w tyle, aż nie mogłem przestać się śmiać przez długą chwilę.
Szkoda, że bez nowości ale za to starają się być oryginalni. W pierwszym momencie jak powiedziałeś "kible do grania" myślałem, że chodzi o jakąś nową przenośną konsolkę ale jednak mówiłeś całkiem poważnie. Pozdrawiam z Polski! Miłej zabawy na Gamescom'ie! Nakręćcie dużo materiału!
Ciężko się dziwić skoro na grę ludzie czekali parę dobrych lat. Mam nadzieję, że było warto i choć sam nie kupię i nie zagram to liczę, że Blizzard nie zawiódł swoich fanów choćby w najmniejszym stopniu. Jeśli tak jak obiecują twórcy wspieranie gry będzie trwało latami to można być dobrej myśli, hę?
Zagrałem w demko i muszę przyznać, że mamy tu do czynienia ze świetnie zrealizowaną gierką. Grając na maksymalnych ustawieniach graficznych mogłem podziwiać naprawdę coś niezwykłego. Nowe podejście do oprawy wizualnej sprawia, że to co się dzieje na ekranie nabiera nowego wymiaru. Postacie wykonują ruchy jakich ogólnie się nie spodziewamy patrząc w monitor. Morze szczegółów zapiera dech i choć nie są one renderowane w jakiejś nadzwyczajnej ostrości cieszą oczy jak nigdzie. Efekty świetlne na początku mnie denerwowały ale po chwili już się przyzwyczaiłem i przyznaję, że to dobre rozwiązanie. Efekt kamery jest po prostu udany. Ciągle wydaje się jakbyśmy biegali w centrum wydarzeń z kamerą w ręku. Sam gameplay średni, zresztą tak jak fabuła, która jest zarysowana w demku tylko z grubsza więc nie będę się zagłębiał. System osłon trochę dziwny ale ujdzie w tłoku. Strona audio niczego sobie, chociaż do odgłosów wystrzałów mógł bym się trochę przyczepić. Ogólnie dobra giera z masą dziwacznych ale jednocześnie genialnych smaczków. Mam nadzieję, że płytka fabuła i krótki czas rozgrywki nie wpłyną nazbyt ujemnie na odbiór tej gry.
Zagrałem w demko i muszę przyznać, że mamy tu do czynienia ze świetnie zrealizowaną gierką. Grając na maksymalnych ustawieniach graficznych mogłem podziwiać naprawdę coś niezwykłego. Nowe podejście do oprawy wizualnej sprawia, że to co się dzieje na ekranie nabiera nowego wymiaru. Postacie wykonują ruchy jakich ogólnie się nie spodziewamy patrząc w monitor. Morze szczegółów zapiera dech i choć nie są one renderowane w jakiejś nadzwyczajnej ostrości cieszą oczy jak nigdzie. Efekty świetlne na początku mnie denerwowały ale po chwili już się przyzwyczaiłem i przyznaję, że to dobre rozwiązanie. Efekt kamery jest po prostu udany. Ciągle wydaje się jakbyśmy biegali w centrum wydarzeń z kamerą w ręku. Sam gameplay średni, zresztą tak jak fabuła, która jest zarysowana w demku tylko z grubsza więc nie będę się zagłębiał. System osłon trochę dziwny ale ujdzie w tłoku. Strona audio niczego sobie, chociaż do odgłosów wystrzałów mógł bym się trochę przyczepić. Ogólnie dobra giera z masą dziwacznych ale jednocześnie genialnych smaczków. Mam nadzieję, że płytka fabuła i krótki czas rozgrywki nie wpłyną nazbyt ujemnie na odbiór tej gry.
Standard Przeglądu Tygodnia znacznie się podniósł. To naprawdę wyczyn bo poziom był bardzo wysoki już przedtem. Mniemam, że to dzięki zmianie miejsca pracy. Przyprowadzanie gości związanych z tematyką to świetna zagrywka która moim zdaniem przyczyni się do przetrwania waszego programu przez kolejny rok. Mam nadzieję, że udany oczywiście. Brakuje tylko Owoców Morza z panią prowadzącą, której imienia nie pamiętam, ale za to pamiętam jak była z wami w Tokio! Wracając do tematu Przeglądu to tylko utwierdził mnie on w moich przekonaniach. Mianowicie mając 360tkę Elitkę raczej nie zamierzam kupić odświeżonej wersji. Szkoda mi pieniędzy bo korzyści są znikome. Jeśli chodzi o nowy dodatek do WoW'a osobiście mogę powiedzieć, wow ta gra nieźle się trzyma i dalej walczy o szczyty. Zobaczymy tylko na jak długo ten dodatkowy zaprzęg pociągnie ten piekielnie komercyjny wóz, którym jest WoW.
Brak mi słów. Nie mam PS3 więc nie będę komentował na siłę. Powiem tylko, że 60zł w życiu bym na to nie wydał.
Strasznie mnie denerwował ten detektywistyczny widok bo cała ta piękna grafika była spychana na drugi plan. Człowiek ciągle się rozglądał za zagadkami i nie można się było nią nacieszyć. Zwłaszcza, że na moim piecyku odpalam tę grę na maksymalnych ustawieniach!
To jest ten moment, który zdarza się dość rzadko w moim przypadku. W owym momencie żałuję, że nie mam PS3 tylko 360. Pozostaje się modlić aby kiedyś wyszedł ten tytuł na piecyk albo trzysta-sześćdziesiątkę. Bardzo lubię tego typu klimaty. Dobre gramy!
Szpaner94 <-- A jak ty byś sobie poradził niesprzedanym nakładem bądź chęcią wyrównania zainwestowanych pieniędzy? Poza tym trzeba także zarobić. Biznes to biznes.
BTW APB nieźle sobie radzi.
To nie news dla przeciętnego gracza, a raczej ciekawostka bo zanim to będzie standardem możemy spokojnie wstrzymać się z zakupem okularów do oglądanie\a w 3D przez najbliższe dziesięć lat. Wtedy to może stanie się tak zwyczajne jak internet w domu więc ceny będą również odpowiednie dla polskich graczy.
Von Zay świetne gramy! Oby było więcej. Przydało by się może jeszcze zrobienie Domu Starców z grami ze stajni Raven.
Świetny cykl gramy z APB. Bardzo lubię twoje komentarze i ogólnie styl w jakim prowadzisz swoje wypowiedzi. Czekam na następny filmik.
fsdfg <-- skoro porównujesz DS2 do GTA to wyraźnie masz problemy. GTA to gówniane sbox, które z serii na serię robi się głupsze. A DS to cholerny majstersztyk wnoszący wiele do gatunku. Poza tym nawet jeśli to scenariusz gry jest poważny i dorosły nie znaczy, że gra jest dobra. Widać nie siedzisz w tym tylko trolujesz jak dziecko z podstawówki co zupełnie tłumaczy fakt, że obstawiasz na ten tytuł. Mówisz do mnie cwaniak a ja ci na to, że tak jestem cwaniakiem bo nie obstawiam gry, która subiektywnie mi się podoba najbardziej wedle jakiegokolwiek gusta tylko obiektywnie odpowiadam na pytanie, która gra była najlepsza. I szczerze Mafia nie zalicza się nawet do pierwszej dziesiątki. Po za tym widziałem twoje inne komentarze i naprawdę żal mi cię bo to nie miejsce dla ciebie a próbujesz się wypowiadać co niechybnie kończy się biedackim trolowaniem.
Grey Wolf <-- spinam się bo czasem nie mogę wytrzymać pseudo znawców i casuali. Być może jesteś bliżej prawdy niż ci się wydaje iż "nie wszyscy zrozumieli o co chodzi w tym głosowaniu". Pozdrawiam.
Ale lamerskie typy padły. Jeszcze zrozumiem Wiedźmina bo jest konkretny i może wygrać, ale Mafia II? Kto na to głosował? To niezła gra ale na pewno nie najlepsza z E3, chyba że dla dzieci z podstawówki, które pewnie głosowały na nią. Mój typ to DS2 bo to świetny horror, który wnosi do gatunku wiele świeżości i może się poszczycić wieloma niekonwencjonalnymi rozwiązaniami. Ale Mafia II? Przecież to żenada...
No nie, to jest świetne! Dobre bo polskie! Kurde nie mogę się doczekać aż położę na tym rączki.
Kiepski tytuł ale gry nie przeoczę bo pierwowzór to jedna z moich ulubionych gier w jakie grałem kiedykolwiek. Życzę tej grze i sobie klimatu lepszego od jedynki a to już był by nie lada wyczyn!
Czekam na nią od pierwszej zapowiedzi. Wiedziałem, że to będzie coś i jak się okazuje nie myliłem się. Miałem parę rozczarowań związanych z przesunięciami terminów ale to tyczy się chyba każdej gry.
Spodziewałem się czegoś więcej ale i tak jest super! Super oczywiście pod względem organizacji. Gry troszkę słabe. Jedynie co naprawdę mnie interesuje z tego co zaprezentowaliście to Rage. Świetny jest też ten dinozaur! Kurde zaryzykowałbym i postawił sobie takiego w ogrodzie. Jako, że nie chodzi o treść komentarza to nie będę się rozpisywał aby wygrać fajną bluzę bo będzie losowane bez względu co napiszę. Fajne te panie, aż się miło robi na zakończenie.
Świetny trailer. Przebija wszystkie Blizzardowskie. Mam nadzieję, że gra będzie równie dobra bo chciał bym zagrać nawet mimo, że to MMO.
Trochę się martwię jak to będzie z fabułą ale mimo to czekam z niecierpliwością. Pierwsza część była świetna, dokładnie taka jaką sobie wyobrażałem jeszcze lata przed jej wydaniem. Mam nadzieję, że się nie zawiodę na drugiej części.
Śmiejesz się ze Space Warfare a ja już przecież o tym niedawno pisałem. Dzieje się dokładnie tak jak to przewidziałem i zawarłem to w komentarzach odnośnie wyścigu CoD z MoH. Ameryki nie odkryłeś Dell. Pozdrawiam.
Nareszcie pokazaliście studio. Dzięki za życzenia i nawzajem. Pogodnych i rodzinnych świąt. Miłej zabawy na wyjazdach, czekam na materiały.
Fajny przegląd. Ja mam jeszcze kilkanaście egzemplarzy gazety Reset w szafie - jedna z najlepszych z wydawanych w Polsce. Dell wygląda jak NB z GieTeA IV. Kącik stratega też niezłe.
Nieźle, nie sądziłem, że ktokolwiek tam kupi 360tke. Pokemon 2. miejsce - to mnie powaliło.
Dziękuję Gry-Online. Wiedziałem, że docenicie moją pracę. Świetny prezent na Wielkanoc. Pozdrawiam!
Oto moje dzieło. Oczywiście widać, że to tylko paint ale mimo wszystko robi wrażenie. Pozdrawiam.
Gra rzeczywiście wywołuje wspomnienia. Boje się, że to może być tylko słodka otoczka pusta w środku do tego z syndromem 10 godzinnej rozgrywki. Kiedyś często się grywało w "naparzanki". Zobaczymy. Gramy spoko.
P.S. Lord powinieneś pamiętać, że when you've got a condition it's bad to forget your medicine - to tak odnośnie pieska. Pozdrawiam.
Kiepskie. Kto w ogóle wam to dofinansował? Bo nie mogę uwierzyć, że sam wydałeś własne pieniądze na te bzdety.
A ty Fulko znowu z tymi swoimi "oczywistymi oczywistościami". Owe pojęcia mylą tylko dzieci neo, ale kto nimi się przejmuje? Skoro masz się za takiego znawcę tematu mógł byś pokusić się o coś sensownego. Szydzisz z ludzi, którzy piszą w poczytnych gazetach i serwisach a sam nie osiągnąłeś więcej panie Ol'School Gamer. Za dużo orzeszków i stanowczo za dużo piwa. Alkoholowa wena jest raczej żenująca. Porzuć styl pijanego pióra.
I o co ci chodzi z tymi dresiarzami? Masz kompleks czy uraz? Bo często o nich piszesz.
Wreszcie jakiś ładny i seksowny głos w tym, serwisie. Pomijając już piękny głos pani prowadzącej uważam, że ten program jest najlepszym do tej pory dostępnym na tvgry. Czekam z niecierpliwością na następny odcinek bo dostarczacie tu same interesujące linki.
Nic o wersji na xklocka. W końcu to nowość odnośnie tej serii a nawet nie napisałeś jednego zdania na ten temat. Małe porównanie by nie zaszkodziło. Poza tym Lord nie spodziewałem się, że zakończysz to w taki odstraszający sposób ale chyba zaryzykowałeś szczerość. Teraz się boję kupić bo po pierwsze to by była moja pierwsza styczność z serią a po drugie na ixa. Wiesz, masz kredyt zaufania u mnie za Bayonette więc pewnie zaryzykuję i kupię na następną wypłatę.
Świetny Dom Starców, śmiałem się z tej rąsi jak nigdy. MDK fajnie ale ja bym wolał Lands of Lore Guardians of Destiny.
Ok jestem z wami. Liczę na przednią zabawę. Występuję pod nickiem Tormentor w barwach GOL.
Tak jak myślałem. Od dawna twierdziłem, że to nic specjalnego. Trzy gwiazdki dał bym tylko za jak gra wygląda, nic więcej.
Poco komu gra planszowa na PC? Przecież cała frajda z grania w gry planszowe właśnie polega na graniu rzucając kości ręcznie siedzą razem z przyjaciółmi i rodziną. Żal... bo pewnie są to propozycje dla NOLIFEów niemających przyjaciół, z którymi mogli by pograć.
p.s. Magia i Miecz rządzi!
O! Świetna promocja, fani na pewno już skaczą z radości bo druga opcja jest szczególnie interesująca. MMOsy idą w dobrą stronę. Jeszcze pare lat i pewnie sam zacznę w nie grać. Dobry news.
Jestem w pełni zadowolony z gry. Spełniła wszystkie moje oczekiwania i zgodnie z zamiarem twórców jest godnym następcą Baldur's Gate. Jestem fanem tej gry i z czystym sumieniem oceniam ją na 10/10.
Może wreszcie zaczynają ostrą kampanię reklamową. Odkąd pierwszy raz usłyszałem o tej grze, czekam aż pojawi się w sklepach.
Nie mogę się doczekać aż wyjdzie Dead Space 2. Pierwsza część była boska! Przeszedłem kilka raz i wciąż mi mało, bo ciągle sobie do niej wracam. Ciekawi mnie jeszcze SWTOR ale to MMO więc nie wiem czy będę w to grał.
Komiks pod względem wykonania może konkurować z japońcami! Ba, pewnie by wygrał. STUNING.
Dziękuję za życzenia. Bardzo mi miło, że dbacie o takie szczegóły. Nawzajem! Smacznego karpia dla wszystkich.
Wiedziałem, że ta seria komiksów będzie dobra. Utwierdzam się w tym przekonaniu za każdym razem gdy widzę kolejne odcinki.
Jeszcze nie wyszła? Na tym filmiku grafika jest zacofana i pewnie się nie poprawi. Sama rozgrywka jest śmieszna. Tam gdzie powinny być emocje jest śmiech!
PieCyki to poprostu strata pieniędzy. Nikt nie chce inwestować ogromnych pieniędzy w platformę skoro przez piractwo i tak im się nie zwróci. IMO kiedyś wyjdzie. To, że pracują nad tą częścią ludzie odpowiedzialni za pierwowzór wróży dobrze.
Nie mam czasu i pieniędzy na średniaki. A ta cutscenka położyła mnie na plecy; turlałem się ze śmiechu...
Szkoda, że nie zagram w HR. Przynajmniej do puki nie wyjdzie na PC. Do Dante nie jestem jeszcze przekonany i raczej wydam kasę na Bayonette niż DI. W L4D bym zagrał ale szkoda mi kasy. Kiedyś byłem zainteresowany Rage ale jakoś o nim zapomniałem.
No kilka fajnych tytulików zapowiedziano. Osobiście czekam na TFU2 chociaż liczyłem na JK.
Nieźle się bawicie widać przy kręceniu. Taka praca musi naprawdę być przyjemna. Tylko pozazdrościć. Oby dalej było tak wesoło!
Pamiętam jak się zagrywałem w tego CoD. Bardzo fajna gra nie ma co. Ogólnie ten cykl należy do czołówki. Remake się sprawdza.
wojtas021 <= IMO mówią prawdę bo muszą uderzyć w słabe punkty CoD:MW2. To normalne.
Spaqin <= To przedsięwzięcie na polskie realia jest badziewne ale do czasu bo ma być jeszcze gorzej. Wyobraź sobie co się będzie działo gdy wejdzie PL€. Dla statystycznego Kowalskiego te 50€ to będzie fortuna przy zarobkach ok. 250€. Człowiek zarabiający w okolicach średniej krajowej (ok. 3100zł czyli ok. 700€) będzie miał problem bo jeszcze rachunki no i za coś trzeba przeżyć, dzieci ubrać itp. Wizja nie jest optymistyczna.
CzykiRapMen <= No nie przeczę piekło robi wrażenie. Gra robiona z rozmachem i w ogóle ale mi tu ciągle czegoś brakuje. Nie czuję tego klimatu. Mierzi brak głębi. Sam nie wiem. Być może jak zobaczę osobiście szerszy zarys w demku tudzież zagram w pełną wersję jak jakiś znajomy się zaopatrzy to zmienię zdanie. Puki nie zagram nie wypowiem się ostatecznie.
Na Allegro można zamówić preorder za 199zł. Dla mnie to trochę sporo więc poczekam aż zejdą z ceny. Jeśli w ogóle zejdą...
Po Gramy! z tej gry sądzę, że znajdzie wielu fanów. Styl rozgrywki bardzo old schoolowy ale odświeżenie go to prawdopodobnie strzał w dziesiątkę. Jeśli miał bym wybierać z pośród innych zapychaczy czasu dostępnych na Live stawiał bym na ten tytuł.
Strasznie się cieszę, że wyjdzie na 360tke. Zawsze chciałem zagrać w FF a jakoś nie ten cykl pozostawał poza moim zasięgiem. Tej części nie przegapię!
DLC robią karierę. Widać coraz więcej marek musi sobie w ten sposób dorabiać. Przynajmniej mają pewny 'pieniądz' bo nie ma mowy o piractwie w takim stopniu jak w przypadku pudełkowych edycji.
Jak widze 50$ za Fallouta 3 to ogarnia mnie śmiech. Wogóle ten pomysł jest badziewny. Ja lubię kupować pudełkowe, dzięki czemu mam kolekcję i nie muszę się martwić, że jak coś się stanie z dyskiem to kupa zielonych wyparuje razem z danymi.
Szkoda, że nie mam plejki. Zagrał bym a tak muszę czekać z nadzieją, że wypuszczą na PC albo 360tke.
Bardzo lubię klimaty dzikiego zachodu. Jestem pełen nadziei w stosunku do tej gry!
Te japończyki gdy starają się wypaść 'cool&macho' strasznie mnie rozśmieszają. Gra bardzo fajna.
Bezwarunkowo kupuję wersję kinową na moją 360tke. Od pierwszej części podziwiam dokładność z jaką Bioware zrealizował podkładanie głosów. Nie mogę się doczekać!
To śmieszne, że teraz trzeba płacić za ścieżkę do DAO. Ja pamiętam jak wstawiali mp3 za darmo na oficjalnym forum kilka miesięcy temu i nikt nikogo o kasę nie prosił.
Liczę na poziom spolszczenia jak w Uncharted 2. IMO Wyjdzie na PC na 90%. Przypomnijcie sobie ile razy twórcy się zarzekali, że nie wydadzą po za konsole a nas kłamali. Star Wars TFU to najlepszy przykład. Chłopaki zwęszyli kasę i zaraz zmienili zdanie!
Te odgłosy, jak dziadek na klozecie za przeproszeniem. Fajna recenzja. Gra już taka sobie. Przeciętny człowiek raczej nie ma czasu na takie zapychacze dnia i raczej woli zagrać w coś konkretnego. Ale przypomina stare czasy.
Raczej nie kupię ale sama gra jest ciekawa na swój sposób. Przypomina mi stare czasy kiedy się grało tylko w platformówki i właśnie takie samolociki w labiryntach.
Ależ się ten Artasek zmienił. Fajny nawet ten filmik ale szkoda, że na silniku z gry.
Świetna zręcznościówka. Cieszę się na myśl o jej kontynuacji. Byłem pewien, że prędzej czy później do tego dojdzie!
Emil22 <= Bo w wietnamie amerykanie dostali po dupie, którą teraz żal im ściska więc nie wypada o tym mówić a co dopiero robić grę.
Wybuchnąłem śmiechem jak to przeczytałem. Żałosne! Teraz będą ścigać się w tym kto lepiej przedstawi współczesne pole walki. Gdyby się tak wzięli za wymyślenie czegoś oryginalnego a nie żerowali na sukcesie pomysłu twórców CODMW to może coś by z tego było. Ktoś powie, że to nowe standardy ale to żądza pewnego zarobku. Już widzę, że się nie pomylili bo ludzie wiercą się w fotelach na myśl o nowej gierce TAKIEJ JAK CODMW 1 i 2. Nikomu się nie chce wymyślać. Boją się krytyki i niepowodzenia. Teraz tylko patrzeć jak to się znudzi, potem COD przejdzie na Future Warfare, odniesie "sukces medialny" a za nim jak ksero polecą następne marki wciskając swoje kilka groszy na przetartym szlaku. Chyba się starzeje bo to błędne koło już mnie nudzi, nikt nie wybiera się poza ramy co przepełnia mnie żalem.
Kawał solidnej roboty ta recenzja. Mam nadzieję, że dopracują finalną wersję, ewentualnie szybka łatka po premierze.
Jak przypadkiem wdepnę w taką znajdźkę to ją podnoszę. Proste. Za jedynymi rozglądałem się w Bioshock'u ale nawet nie wiedziałem, że nagrania odsłaniające fabułę i budujące klimat są z tego samego wiadra co gołębie przeznaczone do odstrzału w GieTeA IV. Mówiąc szczerze mi znajdźki nie spędzają snu z powiek, nie przechodzę dziesięć razy pod rząd tej samej gry z uporem maniaka, żeby wszystkie mieć w kolekcji. Żal mi ludzi, którzy odczuwają związany z tym znajdźkowym problemem dyskomfort i w pełni was rozumiem więc podpisuję się pod tą petycją skierowaną do producentów gier. I oby osoba, która zapoczątkowała znajdźki zamarzła w dziewiątym, w lodach Tolommea.
Ja mam ciągle mieszane uczucia. Fakt, że Tormenta i każdego Baldurka czy innego Icewindejla nic nie prześcignie pod względem spolszczenia. Chciał bym się mylić ale nie zapowiada się na zmianę.
Major Doktor Upiorna <= Czysta prawda, "fakt autentyczny" jak to niektórzy powiedzą. Dałem ciała. Musiałem sobie pozrzędzić. Cóż może następnym razem. Będę trzymał rękę na pulsie.
Major Doktor Upiorna <= Z jednej strony fajnie, że nie zasyfiacie strony gradem wpieniających reklam. Niestety druga strona monety, że promocja nie rzuciła się w oczy. Nie chcę wyjść na niewdzięcznika ale jak dasz newsa równo z rozpoczęciem promocji na pewno będzie lepiej niż pod koniec. Wiem, że ciężko jest śledzić każdą promocję w każdym sklepie ale czy nie tym właśnie się zajmujecie? Czy firmy, z którymi współpracujecie o niczym was nie informują? Cóż, jak to mówią: lepiej późno niż wcale! P.S. Fajny nick.
Żal, że dopiero teraz ogłaszacie gdy już prawie koniec. Mimo tak niskiej ceny, pod koniec miesiąc nie mam gotówki więc okazja przejdzie mi koło nosa. Jeszcze z tydzień temu kupił bym Dead Space'a. Już mogliście w ogóle nic nie pisać.
Left 4 Dead 2 jest całkiem niezłe! Lubie gry, które mają dostarczyć mnóstwo zabawy poprawiając jednocześnie samopoczucie specyficznym humorem. Gierka przez neta więc o inteligencję drużyny raczej nie trzeba się obawiać jak w przypadku botów. Nie grałem w pierwszą część ale kto wie, może się skuszę na drugą. W najnowszego S.T.A.L.K.E.R.a też bym zagrał bo pierwsza część była wyjątkowo udaną produkcją. Jak wszyscy się zgadzamy klimat to główny czynnik wpływający na oceny odbiorców, chociaż grafika przecież też jest niczego sobie. Głosy postaci w wydaniu oryginalnym w wersji kinowej również były doskonałym uzupełnieniem jeszcze bardziej umacniając budowany klimat. Wisienką na torcie jest odwzorowanie lokacji. Sprawy CD Projektu ostatnimi czasy mnie nie interesują. Tym bardziej, że gra wiedźmin nie zrobiła na mnie wrażenia i nie wypatruje jej następnych części. Pewnie nawet w nie nie zagram. IMO pierwsza część zawdzięcza sukces promocji i marketingowym zagrywkom. ME to najlepsza gra w jaką grałem na Xboxa do tej pory! Jestem pewien, że ME2 nie zawiedzie, a nawet przebije poprzedniczkę serwując nam następne godziny szaleńczej zabawy w kosmosie. Główny wątek był naprawdę fajny i wciągający a z tego co widać w drugiej części będzie jeszcze lepiej. Strona RPG tej gry także była bardzo dobra. Nowa klasa jakoś mnie nie ciekawi - ot taki zawodnik amerykańskiego footballu biowzmocniony ze strzelbą. Mam tylko nadzieję, że zmienią system zwiedzania planet bo to było męczące gdy po raz setny jeździło się MAKO po tej samej planecie po prostu w innych kolorach szukając anomalii i rożnych takich. BTW główny bohater nosi nazwisko pierwszego amerykanina - Shepard; fajny hołd. Przegląd tygodnia jak zwykle udany. Pozdrawiam!
Ta gra jest taka płytka. Szkoda, oczekiwałem czegoś więcej ale przecież to typowy slasher! Tylko krew i fruwające kończyny się liczą. Jestem pewien, że to dzięki odbiorcom doszło do tego, że gry są banalne, krótkie i nie rzadko porostu nie warte uwagi. Ale ludzie kupują i podjudzają wytwórnie na łatwą ka$iorke. Zagadki w stylu - przekręć to i pociągnij za to - wywołują u mnie tylko poczucie żalu dla odbiorców, u których niegdyś gry miały rozwijać intelekt i wyobraźnie. Czas pokaże z czym w tym wypadku przyszło się nam zetknąć.
Mi co chwilę się zacina a po trzech minutach wyłącza całkowicie. Używam Mozille z najnowszymi uaktualnieniami więc nie wiem o co chodzi. Jakaś rada? Jeśli tak ma to wyglądać, zmiana odtwarzacza wcale mi się nie podoba.
Gdzie mogę ją dostać? O ile mi wiadomo to w Polsce nie wyjdzie, ale skoro tak ją promujesz może postarasz się ją umieścić w sklepie Gry-online? Czy po prostu polecasz jakiś sklep online?
Gramy fajne. Pozdrawiam!
W Empiku w moim mieście była jedna jedyna kolekcjonerka DAO! Co za szczęście, że wpadła w moje ręce!
Dziękuję za info, teraz mogę bez obaw kupić moją kolekcjonerską DAO w Empiku! Skoro można wyłączyć dubbing wszystko będzie cacy.
W te wakacje przeszedłem od nowa wszystkie części Baldurka oraz IWD. Jakoś nie szczególnie mnie nie raziła grafika nawet jeśli w między czasie mieszałem w Wolverina, Fara czy Crajzisa. Szkoda, że jeszcze Tormenta nie przeszedłem, ale nie ma tego złego prawda? Ponad to pewnie wielu mi zazdrości dziewictwa z tą grą od Black Isle. Pozdrawiam fanów.
No i dalej się nie dowiedziałem czy da się włączyć wersję kinową. W piątek premiera więc muszę wiedzieć czy kupić w empiku czy zamawiać amerykańską! Nie zawiedźcie mnie i zróbcie sprawozdanie z wersji językowych.
Kwestia gustu i upodobań. O tym się nie dyskutuje. Statystyki mówią same za siebie więc po co to roztrząsać. Kiepski felieton. Po za tym faworyzujesz PC i podkreślasz to co chwila więc jaki jest sens twojej wypowiedzi?
Mnie ciekawi czy można wyłączyć "pełną polską wersję językową". Preferuję kinową wersję, więc czy to jest możliwe?
Twoja teoria była potwierdzana tysiące razy, że aż dziwię się jak mogłeś nazwać ją SWOJĄ. Wielu psychologów i psychoterapeutów zwraca na to uwagę coraz częściej. Dzisiaj ma się to do gier, kiedy to mała dziewczynka z kolegom dla zabawy katują młodszego braciszka wspomnianej dziewczynki bawiąc się w tekkena (w ameryce bo w ameryce, ale się dzieje). Jeszcze do niedawna (koniec dwudziestego i początek dwudziestego pierwszego wieku) wiele się mówiło o wpływie telewizji na umysły młodych odbiorców. Strzelaniny, skoki z dachu, uliczne pościgi, gwałty oraz ogólna znieczulica. Wszystko to bierze początek w naszej wyobraźni, która dodatkowo jest pobudzana przez media oraz multimedia, a to czy w sposób pozytywny czy negatywny decydujemy sami. Ja sam jestem zwolennikiem wychowywania dzieci bez telewizora, którego dzisiaj używa się jako "niani". Stawiasz dziecko pół metra od ekranu i masz je z głowy. Oczywiście nie można popadać w skrajności i wypędzać dzieciaka z domu zostawiając samopas. Wracając do głównej tezy, winy można się doszukiwać tylko i wyłącznie wśród rodziców ponieważ nie patrzą w co dziecko gra tudzież ogląda a potem z wielkim zdziwieniem patrząc co za zwyrodnialec wpieprzył się na miejsce ich kochanego dzieciaczka. Pewne ograniczenia (PEGI czy godzina emisji) istnieją ale co z tego jeśli rodzic nie czuwa nad ich przestrzeganiem. Co zabawne wszystko właśnie się zaczyna od symptomów, które podałeś na swoim przykładzie. Dlaczego tak się dzieje? Pewnie dlatego, że zaczynamy mylić rzeczywistości. Ludzie, którzy mają problemy zazwyczaj łatwiej temu ulegają ponieważ rzeczywistość wirtualna jest dla nich atrakcyjniejsza. Wiadomo, gry nie są złe. Nie stworzono ich by mieszać ludziom w głowach. Wszystko zaczyna się walić na łeb, na szyję dopiero wtedy gdy się człowiek zapomina i przestaje używać gier tak jak należy, czyli z głową. Najgorsze jest to, że niewiele osób zdaje sobie z tego sprawę i coś z tym robi. Za to pełno jest takich co nie wiedzą do czego gra ma służyć. Jednym z powodów takiego stanu rzeczy jest fakt, że ludziom się nie tłumaczy podstaw. Na grze nie jest napisane do czego ona jest stworzona, nikt się nie wysila żeby poinformować o tym, że gra to tylko jedna z wielu możliwości spędzenia wolnego czasu. Wiadomo, bo po co? Jak by ludzie wiedzieli to by nie kupowali tak wiele jak teraz. Zaczęli by spędzać czas z bliskim na łonie natury albo robiąc coś pożytecznego a nie dali by zarobić wielkim komercyjnym gigantom. Po za tym piwo w puszce jest dobre! Możesz myśleć co chcesz. Ogólnie to felieton na piątkę, ale powinieneś trochę bardziej się wysilić.
Ah te pamiętne noce z Diablo... a Tristram theme wciąż wywołuje łezkę w oku. Czekam z coraz większą fascynacją na DIII.
Super gierka. Z magnum w łapce, fajną sunią u boku i na najwyższych detalach można stanąć na przeciw wszystkiemu co rzuca w naszą stronę RE5. Polecam!
Tylko ostatnia jest ładna i wygląda sympatycznie. Reszty bym patykiem przez szybę nie dotknął bo las by się obraził. Skąd oni biorą takie "piękności"...
Widać, że Bioware zabrało się za stworzenie całkiem nowej marki na potęgę Forgoten Realms. Ta mapka na samym końcu uświadamia wielkość projektu. Głębokość serii jest zadziwiająca, nie przyszło mi na myśl żeby doszukiwać się podobnych rzeczy w architekturze tworzonego świata w DA:O.