Zdecydowanie nie stoi klimatem obok Underground czy Most Wanted.
Fabularnie rzecz jasna nie powala. Audiowizualnie nie jest źle, choć pojawia się trochę błędów, szczególnie związanych z niedoczytującymi się teksturami (w przeciągu jakichś 8 godzin gry trafiłem 4x). To, co jednak najwięcej odrzuca, to model i fizyka jazdy rodem Mario Kart. Gra oferuje rozbudowany system tuningu (zarówno wizualnego jak i mechanicznego), które w sporej części przypadków nie mają sensu. Prawie każda zmiana części drastycznie wpływa na zachowanie się pojazdu podczas jazdy, podobnie jak i paski ustawień. To niestety sprowadza się do tego, że więcej czasu spędza się na dopieszczaniu ustawień w garażu niż na samej grze - nawet będąc szczerym, to nigdy się nie dochodzi do perfekcji i nadal ma się wrażenie, że driftujemy tankowcem podczas wyścigów. Rozwiązanie break-2-drift jest dość dziwne, choć da się jakoś przyzwyczaić. Niestety nie da się przyzwyczaić do wachlarza różnych zachowań pojazdów po każdej najmniejszej zmianie ustawień tuningowych. Również dostrzegłem spore (dość śmieszne na swój sposób) problemy z kontrowaniem toru jazdy podczas driftu, gdzie zwyczajnie niczym tankowca na morzu ściąga w bok lub zwyczajnie auto nie chce skręcać. Także ubogi zestaw pojazdów trochę dobija. Brak możliwości chatu także wydaje mi się nielogiczny i śmieszny jak na "multiplayer". HUD (a w szczególności minimapa) jest dość nieczytelny. System GPS obiera najdziwniejsze trasy (jak tory kolejowe), które są kompletnie nieintuicyjne i raczej powinny być traktowane (jak za dawnych lat) jako skróty i zakamarki, które gracz sam musi odkryć. A jeśli już o mapie mowa, to Ventura Bay jest dość mało klimatycznym miastem - zdecydowanie widać próbę wpakowania klimatów z m.in. Underground, Underground 2, Most Wanted oraz Carbon, która w całości jakoś specjalnie nie powala ani rozmiarem, ani estetyką. Także poczucie prędkości trochę pozostawia do życzenia. No i osobisty, duży minus za "swobodny" Drag Race, który całkiem traci urok. Myślę mimo wszystko, że najgorszym problemem tej gry jest zbyt mocne nastawienie twórców na efekciarski drift w mechanice jazdy, który dosłownie jest esencją tej gry, niezależnie od rozgrywanej kategorii czy rodzaju wyścigu.
Grę testowałem zarówno na Klawiaturze jak i GamePadzie w wersji PC; oraz (okazjonalnie grywałem) na PS4.
Ogólnie rzecz biorąc, Need For Speed to gra z potencjałem, który został niestety dość mocno zmarnowany (podobny przypadek dotyczył Most Wanted (2012) ). W moim osobistym odczuciu seria strasznie spadła jakościowo i jedynie trzyma się w hypie wykreowanym przez (równie kiepskimi już jakościowo) Szybcy i Wściekli, ale także i siebie samych (NFS).
Wciąż uważam i będę się tego trzymać, że Underground 2, Most Wanted (2005) oraz (*RIP*) NFS:World to wciąż najlepsze części tej serii, a do grupy grywalnych zaliczam wszystkie części aż do Carbon włącznie.
Właśnie się bawię w NFS Most Wanted (2012) z Origin. Mam opinię, że NFS Most Wanted (2005) był ostatnią dobrą częścią serii NFS, więc nie oczekiwałem jakiejś rewelacji. Mimo wszystko NFS MW (2012) zrobił na mnie pozytywne pierwsze wrażenie - dobra grafika, przyjemny dla ucha OST, ciekawa mapa (choć troszkę mała)... Cóż... Pierwsze wyścigi nawet przyjemnie się grało, choć od razu odczułem toporne sterowanie w grze za pomocą klawiatury. Nie mniej jednak przywykłem do tego i gram dalej. Niestety, ale sterowanie za pomocą klawiatury nie jest jedynym minusem, który odczułem w tej grze. Przede wszystkim "tuning" (jeśli to można tak nazwać), a w końcu z tego najbardziej słynie seria NFS. Pomysł z punktami naprawy jest fajny, aczkolwiek brak możliwości customizacji pojazdów jest w mojej opinii ogromną wadą tej produkcji. Również można się przyczepić do systemu kolizji, ponieważ często lekkie muśnięcie powoduje kompletną utratę panowania nad pojazdem - podobnie była ze zniszczeniem pojazdu (eliminacja). Także SI Policji jest bardzo dziwna. Pomijając już fakt, że chcą zabić kierowców w wyścigu, to momentami odczuwałem, jakby mnie nie widzieli, a innym razem jakbym tylko ja się ścigał. Również moim zdaniem dużym błędem było rozrzucenie wszystkich aut do znalezienia, by móc je prowadzić. Jako gracz nie odczuwam przez to żadnego nagradzania ze strony gry za ukończone wyścigi (czyli najważniejszego aspektu gry). Podsumowując Need For Speed: Most Wanted (2012) jako następca NFS:MW (2005) wypadł bardzo słabo. Gra z wyścigowej bardziej stała się grą, w której liczą się bardziej osiągnięcia (odszukane pojazdy, bilbordy, etc.). Jedynym aktualnie ratunkiem dla tej gry jest darmowa wersja na Origin, bo mocno bym się zastanowił, gdybym miał zakupić ją. Moja ocena to (6,5/10).