Żenujące, że taki gry w ogóle mają rację bytu. Tytuł wyglądający gorzej pod każdym względem od CoD 2 sprzed 13 lat(!) jest sprzedawany jako jakieś objawienie na rynku. I na to jest hype!? Zgroza. Żeby nie było, że się czepiam akurat tego tytułu. Po prostu coś mi się robi jak widzę cały czas odgrzewane kotlety bazujące na jakichś klasykach sprzed 15-20 laty. I tak ponarzekam sobie, że kiedyś wydawano FINALNY produkt, KAŻDORAZOWO! nie miał nikt jakichś zbiórek, early accessów, 10 wersji alph, bet ciągnących się latami etc. 99% gier posiadało wersje DEMA, nikt niczego nie kupował jako "kota w worku". Dzisiaj płaci się po 150-200 zł za TESTOWANIE czyjegoś dziurawego, nieskończonego produktu. To tylko świadczy o tym jak niechlujnie i nonszalancko rozrósł się ten rynek. Niestety nie idzie za nim jakość. Dzisiaj zalew szamba, zwłaszcza na steam, bo byle wypierdki które coś tam potrafią programować wypuszczają takie gnioty, że dzień w dzień premiery gier, najczęściej niedokończonych itd.
Chyba coś się nie zgadza ta dzisiejsza data wczesnego dostępu do early access? Z tego co czytam w internecie to dopiero w drugiej połowie 2017 r. pojawi się taka możliwość. Szkoda, zasugerowałem się dzisiejszą datą, podpaliłem, a tu nic z tego
Miałem ból na tą grę przez wiele miesięcy, aż w końcu zakupiłem kluczyk. Wrażenia? Dla mnie na dłuższą metę męczarnia. Nie jestem wielkim fanem grindowania, ale też nie należę do osób co zniechęcają się do gry, bo np. muszą przez kilkadziesiąt godzin robić to samo. Tutaj po prostu męczące jest to, że gra wymusza na nas robienie wszystkiego jak po sznurku, a jedyny progres jaki widzimy to tworzenie i zbieranie w kółko tych samych rzeczy jedynie wyższego tieru. Drugą sprawą jest, że poprzez multiplatformowość (tablety) gra, system walki etc. uproszczony jest do granic możliwości i sprowadza się do klikania po kolei w skille, poczekaniu aż spadnie z nich cooldown po czym zrobieniu tego ponownie, aż do zabicia mobka. Kolejna frustrująca rzecz to przemieszczanie się po lokacjach, skrzynia na przedmioty, która nie jest uniwersalna.. w tym znaczeniu, że jak w jednym mieście zostawimy coś w niej to w innym mieście skrzynia będzie pusta. O nieee, trzeba wszystko mozolnie (zanim uzbieramy na woła, czy konia) przetransportować na własnych barkach do innego miasta, żeby w tamtej skrytce mieć pod ręką zasoby z których chcemy crafcić jakieś tam itemy, bronie, pancerze etc.
Mnie ta gra po prostu zmęczyła, po kilku dniach wszyscy wokół wyglądają jak klony, bo każdy robi to samo. Może się czepiam, może end game ukazuje wyjątkowość tej gry, może tylko wydaje mi się, że grindowanie to jest to co lubię, a widocznie tak nie jest. Po prostu nie mam ochoty wrócić do tej gry, kiedy będzie miała swoją oficjalną premierę.
Ten hucznie zapowiadany hardcorowy system PvP, został obecnie już tak ugrzeczniony, że w zasadzie obecnie nie niesie za sobą większego ryzyka. Ot kilka wyróżnionych map, gdzie może cię ktoś zaatakować i zabrać z ciebie loot, a tak poza tym to cisza, spokój.
@tomash79 Tryb gry: massive online multiplayer, Tryb multiplayer: Internet. Możliwe, że najmniej wiem z piszących tutaj o tej grze, ale czytać potrafię. Dlatego nie wiem kto mnie oszukuje. Ty, wydawca, czy strona gry-online.pl? Co to za argument, że nie można się z nikim komunikować w grze, bo tak rzadko kogoś można spotkać? Jak napisałem, byłby jakiś problem żeby podczas samotnej wędrówki po 3 dniach spotykając kogoś móc napisać do siebie 2-3 zdania? I to tłumaczenie o tym bym poczuł się samotny i malutki we wszechświecie to uważam, że właśnie taki argument mydlący oczy ludziom przed producentów. Nie wierzę w to. Jestem przekonany, że z powodów technicznych, więcej pracy, potencjalnych problemów, obciążeń serwera z tego zrezygnowano wmawiając Ci i Tobie podobnym, że moglibyśmy to zrobić, ale nie zrobiliśmy tego z premedytacją. Jak jeszcze raz powtarzam (tak może to nie jest gra dla mnie, na pewno w takiej formie nie jest) kooperacja, jakiś symboliczny czat pomiędzy graczami będącymi blisko siebie zapewniłoby tej grze masę możliwości i przedłużył żywotność, a tak gwarantuję Ci, że za miesiąc nikt w to nie będzie grał. A przyczyną właśnie będzie to, że nawet najbardziej wytrwali fanatycy samotnego przemierzania wszechświata zanudzą się na śmierć po dwóch, trzech tygodniach (optymistyczny akcent).
Mi się wydaje, że twórcy chcą "trochę oszukać" tą opcją ogromu świata i tego, że przez to tak ciężko będzie kogoś spotkać, że nie będzie też zaimplementowany żaden komunikator w grze. Dlaczego z tego zrezygnowano? Chociażby możliwość napisania do siebie w opcji lokalnej. Nie musiałby być globalny czat zaśmiecony, zaspamowany bzdurami, ale jak już kogoś spotkam raz na 3 dni to fajnie byłoby w obrębie jednej planety móc sobie z nim popisać. Wydaje mi się, że tak ciężko będzie kogoś spotkać, bo będzie nas łączyło do jakichś podserwerów których będzie na początku sporo (z uwagi na zainteresowanie grą) i nie będą wszyscy po prostu na tym samym serwerze. Uwierzy ktoś, że 4 osobowy zespół stworzył grę którą byłby w stanie udźwignąć jakiś serwer, kiedy będzie na nim kilkadziesiąt (kilkaset?) tysięcy użytkowników w tym samym momencie i, że tak naprawdę jedno uniwersum jest faktycznie tak potężne, że pomimo tylu graczy będzie problematyczne spotkanie się? Kurdę chciałbym się mylić i to bardzo, ale niestety pachnie mi to bardzo mocnymi "ukrytymi" uproszczeniami i ograniczeniami o których nam się nie mówi. No, bo dla mnie to trochę nadużycie z tym MMO, kiedy zapowiada się na samotną wędrówkę. Tego właśnie się obawiam najbardziej, że będzie miło i przyjemnie przez dzień, dwa, a kiedy już obyje się człowiek z mechaniką rozgrywki, nacieszy oko po zwiedzeniu 30 planet zacznie doskwierać brak interakcji z innymi graczami. Tego przysłowiowego end game co skłoni, że za dwa miesiące na serwerze nie zostanie 100 graczy.
Pomysł na pewno ciekawy i oryginalny. Nie będę pisał, że podczas bety bawiłem się wyśmienicie, bo najzwyczajniej trochę zacząłem się nudzić po 5-7 grach i dlatego jestem sceptyczny co do ostatecznego werdyktu. Jestem ciekawy, czy po premierze przybędzie trybów, możliwości i ogólnie czegoś co urozmaici rozgrywkę, bo na chwilę obecną jak wspomniałem trochę wieje nudą po kilku godzinach gry.
Jestem wielkim fanem Ufc od lat, który interesował się już tym sportem pod koniec lat 90'. Oglądałem jeszcze wtedy walki na wideo z kaset Vhs :) Ea Sports Ufc 2 na pewno nie jest produktem idealnym, ale przy braku jakiejkolwiek konkurencji na rynku nie ma innego wyboru. Jedyne rzeczy, które nadal mi przeszkadzają (tak samo jak przeszkadzały w pierwszej odsłonie gry) to, że rozgrywka bardziej przypomina tą z serii Mortal Kombat a nie autentyczną symulację zmagań w oktagonie. Nadal rozgrywki online są pełne graczy którzy cały czas (z korzyścią dla siebie) spamują ciosami na nogi, podbródkowymi, chwytami w klincz i po prostu ciężko jest się z tym uporać, bo niekończący się pasek staminy im na to pozwala. Też trochę nierealnie wygląda sytuacja w której zawodnicy na zmianę zasypują się celnymi kopnięciami na głowę, mocnymi ciosami podbródkowymi i nadal stoją kiedy tak naprawdę po jednym takim celnym kopnięciu 90% z nich poszłoby spać. Czepiam się może takich pierdół, których nawet nie zauważy standardowy Kowalski no, ale cóż jak wspomniałem kocham ten sport i dla mnie to są rzeczy ważne :) Podobnie chciałbym, żeby podczas Tko sędzia bardziej interweniował, wkraczał pomiędzy zawodników, odpychał, a nie stał z boku i machał rękami, żeby przestać kiedy ponad 100 kg facet okłada drugiego w dosiadzie łokciami, a tamten już "odpłynął" 5 sekund wcześniej. Parter nadal dla mnie jest mocno niezrozumiały przez co unikam go jak ognia i bronię się zaciekle przed każdymi obaleniami, żeby nie musieć tam walczyć. I na koniec jeszcze taka pierdółka.. jeżeli walczymy (tak się czasami zdarza) w grze online takimi samymi zawodnikami to pasowałoby, żeby chociaż mieli inne spodenki, bo trochę staje się nieczytelna rozgrywka kiedy stoją naprzeciwko siebie takie klony. No, a tak poza tymi moimi narzekaniami na niektóre rzeczy to ogólnie gra się fajnie i na pewno jest to pozycja obowiązkowa dla ludzi co lubią sobie pograć z kolegą\koleżanką na jednej kanapie i po prostu zrelaksować się i nacieszyć oko. Oprawa audio wizualna jest tutaj najwyższych lotów i naprawdę można pomylić grę z autentyczną transmisją telewizyjną. Modele zawodników, refleksje światła na spoconych ciałach, falujące podczas ruchów włosy, brudząca twarz, tors i matę krew cieknącą z rozciętych łuków brwiowych, puchnące policzki wraz z każdą kolejną rundą, czy ślady okopanych nóg i tułowia w postaci purpurowych sińców. Patrząc na to wszystko wręcz odczuwamy, że to wszystko boli, jaką siłę i wagę ma każdy kolejny dochodzący cios i to jest naprawdę super. Rozentuzjazmowany tłum, podniesiony głos komentatorów dodatkowo urozmaicają to wszystko i dopełniają widowiska. Gdyby w jakimś nadchodzącym patchu EA poprawiło te rzeczy o których wspomniałem wcześniej to dla mnie gra byłaby idealna i wystawiłbym jej notę 9.5/10. Na chwilę obecną solidne 8.5/10 :)
Ale zmusza mnie do grania przeciwko niemu w zapewne niejednej walce online. Co ma do rzeczy laiku, że boks to też część MMA. Tyson nigdy nie walczył w oktagonie, więc jego pojawienie się w kolejnej odsłonie jest tak samo logiczne jakby dodali kilku wrestlerów i zawodników sumo, bo przecież Brock Lesnar był wrestlerem. Niech dodadzą jeszcze Kliczkę i Lennoxa zgodnie z Twoją logiką. Także puknij się w główkę i wracaj ogrywać Mortal Kombat.
Małysza jeszcze dodać i Radwańską. Durny pomysł, niech zrobią nowy Fight Night i tam dają takie smaczki, a nie w grze traktującej o Ufc jakieś kombinowanie na siłę.
Diablo 3 to trup. Wieje z tej gry nudą i banałem na kilometr. Start sezonu, dwa dni gry i cały starożytny set na sobie, 600 paragonów i co dalej? Biegać po nic 3 miesiące, dzień w dzień robiąc do wyrzygania jakieś GR+70, czy +90? Takie rzeczy to powinno się zdobywać po 3 miesiącach gry, a nie 3 dniach. To są te super wyzwania? Na start za dziecinnie proste zadania 6 części setu w którym można od razu pójść po wbiciu 70lvl na Udrękę 7? Kostka w której z żółtych przedmiotów można w jeden dzień zrobić wszystko co nas docelowo interesuje? Jedyną alternatywą (chociaż i tak słabą) jest tryb HC. Chociaż jak ktoś jest minimalnie ogarnięty to idzie zrobić takie buildy, że formalnie i tak jesteśmy tam nieśmiertelni. Ja czekam na Grim Dawn, bo trochę pograłem i wydaje mi się porządnym H'N'S ze starym systemem dodawania pkt w atrybuty, drzewku skilli, fajnej mrocznej otoczce i wysokim jak na obecne standardy poziomie trudności.
Nie widzę nigdzie w Playstation store tych "czołgów". Dzisiaj mam rozumieć jest premiera, więc pojawi się gra dopiero później? Czy coś się zmieniło?
Tak jak napisał @sampol Diablo 3 to dogorywający trup. Większość (w tym i ja) wraca do niego przy wydaniu patcha, czy nowego sezonu żeby pograć tydzień po którym ma się wymaxowany docelowy set, siedzi na najwyższej Udręce i zaczyna ziewać z nudów. Reszta może czerpie radość nolifiąc dzień w dzień, żeby przepychać się pomiędzy botami i oszustami, żeby zobaczyć swój nick w jakimś rankingu. Tej grze potrzeba diametralnych zmian, powrotu do starego sprzed dodatku poziomu trudności, przywróceniu handlu pomiędzy graczami, PvP, rozwoju postaci niczym w PoE etc. Blizzard jednak poszedł w nic nieznaczące kosmetyczne zmiany, liczby, żeby casuale dostawali zawrotów głowy widząc, że biją po ileś tam miliardów obrażeń itd. Dodali 2-3 lokacje do których każdy pójdzie raz zobaczyć jak wyglądają, a później z powrotem robić to samo w kółko co zawsze.
Ja też nie wiem co się taki hype zrobił z tym Pesem 2016 i takie pianie, że nie wiadomo jak rewolucyjna piłka się nie pojawiła. Ten sam odgrzewany kotlet z błędami, które wyłapałem po 2 grach (obrońca zwiesił się po tym jak piłka, doleciała do linii autowej. Ugrzązł i nie reagował). Murawa, znowu jak płaska tekstura, kolizje między zawodnikami kuriozalne i przesadzone. Lekkie trącenie barkiem i wywracają się wszyscy jak kukły na crash testach. A sama rozgrywka to niby cóż takiego wprowadziła innowacyjnego czego nie było rok, czy dwa lata temu? Tak samo się strzela, tak samo podaje etc. I nie mówię, że źle, czy coś, ale to już było. I bawią mnie takie plusy z recenzji, że "usprawniona walka w powietrzu". Baju, baju, jeszcze niech napiszą, że siatka się rusza po tym jak piłka wpadnie do bramki i kibice flagami machają. 7/10 max, a i tak babole jeszcze powychodzą.
Napiszę tak, rozegrałem 4-5 misji (gra z zatoki) i jeżeli miałbym teraz kupić tą grę (co zamierzam\zamierzałem?) to mam mieszane uczucia. Niby jest wszystko to na co człowiek czekał. Klimat, mechanika rozgrywki, trochę archaiczna grafika taka typowa dla serii Stronghold. Wiecie, nie jakieś niesamowite animacje, niebotycznie dopracowane rozpadające się burzone mury itd. Jak zwala nam się wieża od ostrzału katapulty to możliwe, że nagle nam kilka tekstur zniknie, gdzieś coś chrupnie, czasami żołnierz się przyblokuje, czasami w irracjonalny sposób pójdzie nie tam gdzie chcemy żeby poszedł, czy w ogóle zniknie nam kursor i nie będziemy mogli kliknąć przez 2 sekundy na przeciwniku, żeby go zaatakować etc. Niby to nie przeszkadza, niby dalej jest miodność z rozgrywki, cieszy żonglujący przy ognisku błazen, cieszy zaglądanie do domu jak kowal kuje miecze, jak w sadzie rosną nam drzewa i powiększają się zasoby spichlerza, czy chmara lecących strzał w kierunku rywala itd. Obawiam się tylko, że to już po porostu było i brakuje tutaj jakiegoś powiewu świeżości. Urozmaicenia. Ciekaw jestem, czy gra będzie stale dopracowywana, czy doczekamy się jakichś patchy. No i rozgrywka multiplayer. Nie grałem, więc nie wiem, ale może tutaj właśnie jest cała kwintesencja dobrej zabawy, a kampania to tylko dodatek na rozgrzewkę?
Mam pytanie, czy po spolszczeniu też macie "krzaczki" zamiast niektórych liter? W miejscu wszelakich ą,ę,ś,ć itd.? Jeżeli tak to ktoś orientuje się, czy to zostanie poprawione?
Pograłem również godzinę i.. jestem grą zauroczony! Dosłownie wszystkim jak na razie. Piękne klimatyczne krajobrazy, bardzo ładne animacje + do tego z tego co widzę naprawdę bardzo duże jak przystało na porządnego rpg'a możliwości rozwoju postaci. Od początku czuć klimat. Wciąga się człowiek od samego startu w to co się dzieje na monitorze. Ciężko oderwać oczy. Bardzo przyjemny interfejs, wszystko czytelne i od razu widać nawet jak się nie przeczytało opisu zakładki, przycisku co to może być. Podoba mi się cała kwestia związana z systemem turowym walki. Zaczyna być intrygująco kiedy zastanawiamy się, czy ostatnie punkty przeznaczyć na podleczenie naszego towarzysza, który możliwe, że w następnej turze wyzionie ducha, czy może jednak zaatakować i postawić wszystko na jedną kartę licząc, że zadając krytyczne obrażenia pokonamy przeciwnika :) Podsumowując jak na razie cieszę się, że zainwestowałem pieniądze właśnie w ten tytuł, bo bardzo brakowało mi solidnego, klimatycznego rpg okraszonego ładną grafiką i chyba poszukiwania dobiegły końca..
@Adexx dzięki za odpowiedź. Bardzo zachęciłeś mnie swoim opisem, dlatego kluczyk już kupiony i ściągam grę :) Mam rozumieć, że oficjalna premiera 30 czerwca? Teraz są jakieś ograniczenia co do rozgrywki? Będzie jakaś przerwa na dniach, czy od razu płynnie gra przejdzie z bety w premierę?
@Adexx możesz napisać od kogo ten klucz kupiłeś na allegro? Czy nie czasami od keygame_pl? Tylko widzę ich wstawkę, a zależy mi żeby było spolszczenie, bo mogę nie wszystko dobrze zrozumieć jak jest sporo do czytania. Z góry dzięki za odpowiedź.
Już się miałem cieszyć, bo w lipcu za darmo będzie do ściągnięcia w Ps plus, ale oczywiście musieli coś spieprzyć i nie dali trybu online przez internet. Nie wiem kto ma w domu 4 pady i możliwości do zaproszenia 3 osób, żeby wycisnąć z tej gry co najlepsze, szkoda..
A no i nie dopisałem, można grę już nabyć, bo na allegro wiele osób zakupiło (w tym i ja) wersje zza oceanu. Ja kupiłem wersję cyfrową za 130 zł i jeszcze za dodatkową dopłatą 50 zł dorzucił mi sprzedawca fifę 14 :)
@SIEDZE 17 czerwca odbyła się światowa premiera.. w sensie, że np. w USA można było już grę nabyć, a w preorderze nawet 2 dni wcześniej w niektórych miastach (podobno w NY), natomiast Europejska premiera będzie 20 czerwca w tym i w Polsce. Sklepowa premiera.
@pavkoo dzięki za objaśnienie, teraz wiem o co biega i chyba zdecyduje się na zakup :) I żeby było śmieszniej, zanim napisałeś swój post właśnie chciałem kupić u tego panoramixa i nawet wysłałem mu te same zapytania co tutaj, ale nie ubiegłeś go i wyjaśniłeś mi to szybciej.
\/\/u, ale to nie o to mi chodzi :) Ja wiem jak wygląda zakup gry, klucza w wersji cyfrowej, bo pełno mam kupionych tak gier na steam z allegro na Pc. I tak jak piszesz, przelew, Payu, dochodzi przelew, 2 minuty i dostaję klucz na maila. Tylko, że na konsolach jest taka opcja podobno, że jedna osoba może kupić grę i udostępnić ją do ściągnięcia np. 4 innym osobom. I dlatego na allegro sprzedają niektórzy Ea sports Ufc właśnie w taki sposób. No, bo podejrzane jest, żeby za 130 zł sprzedawać tytuł który kosztuje normalnie 220 zł. I chodzi mi o to właśnie, czy taka osoba, która sprzedaje taki dostęp, może mi np. "odebrać" dostęp do gry za powiedzmy tydzień, bo coś jej się odwidzi.
Aha mam jeszcze pytanie, bo się nie znam. Na allegro widzę, że ludzie sprzedają wersję cyfrową za 130 zł.. jak to działa? Niby ktoś udostępnia do ściągnięcia itd. Mam rozumieć, że dzieli się z kimś wspólne konto do gry? To jest legalne? Bezpieczne? Może mi ktoś zmienić dostęp do konta i stracę możliwość grania? Dzięki za wyjaśnienie.
Nie wiem jakim cudem, ale widzę, że niektórzy już streamują na necie z pełnej wersji. Jakieś preordery, czy coś? Przecież premiera dopiero za 2 dni..
Dzięki wielkie Maham :) Wziąłem 1 kluczyk. Już miałem na allegeo kupować za 20 zł, zacząłem się wahać, zaglądnąłem tutaj z ciekawości, a tu masz babo placek. Jeszcze raz dzięki za możliwość przetestowania.
Dobra, na spokoju odpaliłem jeszcze raz i pomału zaczynam w pozytywniejszym świetle widzieć ten tytuł. Chyba za bardzo oczekiwałem jakichś cudów :) No i przede wszystkim dopiero pełna kontrola nad tym co się chce zrobić w danym momencie sprawi, że rozgrywka stanie się naprawdę ciekawa. Chyba jednak będę musiał przeprosić EA za zbyt pochopną opinię. A teraz idę poćwiczyć obalenia..
Pograłem pół godziny i jestem totalnie rozczarowany. Wszystkie moje najczarniejsze myśli się potwierdziły. Te same błędy EA Sports popełniło teraz co przy tworzeniu MMA EA Sports (Tylko, że to było 4 lata temu). To co napisało wielu ludzi na wielu forach. BRAK DYNAMIKI, błędy w ruchach postaci, rwane często animacje w stylu otrzymujemy cios mając głowę na wysokości pasa i nagle w ułamku sekundy jesteśmy w wyprostowanej pozycji z innym ułożeniem rąk, całego ciała. KREW! Matko to wygląda ohydnie. Słabej jakości tekstury jak sprzed 5 laty. Po minucie walki często zawodnicy są tak rozwaleni jakby stoczyli 5 rundowy pojedynek w którym trafiali się co 15 sekund przez każdą z rund . Przeciwnik otrzymujący ciosy w twarz nawet z lekko rozbitym nosem nienaturalnie wyrzuca przed siebie z każdym ciosem salwy krwi jak w Mortal Kombat. Całkowity brak realizmu. Oglądając podnoszenie i rzuty o matę ma się wrażenie, że to wrestling jest. Faceci każdorazowo podnoszą się jakby oponent ważył 30 kg i ciska nim o ring jak szmacianą lalką. Dziękuję jedynie EA, że wypuścili demo, bo tak brałbym grę w ciemno i ponad 200 zł do kosza. Matko dlaczego THQ oddało im prawa do tego tytułu. Ból straszny, myślałem, że jak nie Ufc to boks chociaż wyjdzie na poziomie. No, ale jego stworzenie zostało odrzucone i nie ma w planach wydania. Kończąc napiszę, że dla osób co nie śledzą Ufc w telewizji, kojarzą ze 2-3 większe nazwiska i cenią sobie bardziej KSW i freak fighty to ta gra może i będzie wspaniała. Dla reszty, zapaleńców jak już raczej niekoniecznie..
...nie był to i tak będzie lepszy od tego z Undisputed 3. Jakieś ściganie się paskami. Kompletnie rozwalało to klimat podczas grania i człowiek czuł się jakby nagle przez chwilę grał w inną grę nie widząc co dzieje się w tle, tylko skupiał na gonieniu się kolorowymi kreskami :P Dobra dosyć narzekania. Dobrze, że wyjdzie demo to będzie można rozwiać chociaż część z wątpliwości.
Kupiłem konsolę dwa dni temu dla tego tytułu, bo uwielbiam wszelakie sportowe gry (z naciskiem na symulacje boksu, ufc) i obym się nie zawiódł. Z tego co już zaobserwowałem na gameplayach trochę nie podobają mi się przesadzone i nienaturalne rzuty, ruchy postaci widzę, że czasami są nierealistyczne i zbugowane. Np. na tym z walki Jose Aldo vs. Anthony Pettis gość po ciosie upada jakby na brzuch i dziwnym trafem bez pomocy rąk i nóg robi "turlańca" nagle na plecy. Dziwnie to wygląda. Ja wiem, że to takie "pierdółki" są, ale jako zapaleniec i miłośnik jak najdokładniej odzwierciedlonych symulacji dostrzegam takie rzeczy :P Podoba mi się natomiast na pewno piękna grafika, oraz to, że postaci wreszcie balansują tułowiem. To co było w np. w bokserskiej serii Fight Night, a czego nie było w seriach Ufc Undisputed. Jak człowiek przesiadał się z boksu na Ufc to od razu odczuwał strasznie "sztywność" postaci. Nieruchome korpusy bez żadnej możliwości balansu i tym samym uniknięcia ciosu. Jedynie przez blok. W Ea sports Ufc widzę wreszcie poszli o krok do przodu i to jest. Ciekaw jestem jak sprawdzi się ten na pierwszy rzut oka skomplikowany system prób poddań w parterze. Ale chyba jaki by nie był to i tak będzie lepszy od tego z Undisputed 3. Jakieś ściganie się paskami. Kompletnie rozwalało to klimat podczas grania i człowiek czuł się jakby nagle przez chwilę grał w inną grę nie widząc co dzieje się w tle, tylko skupiał na gonieniu się kolorowymi kreskami :P Dobra dosyć narzekania. Dobrze, że wyjdzie demo to będzie można rozwiać chociaż część z wątpliwości.
Aha mam pytanie co do tego bazaru\marketu w grze. Jakie są korzyści z jego posiadania? Widzę, że trafiają tam artykuły ze składowiska, ale nie rozumiem samej idei tego zjawiska. I też nie wiem czemu służy kościół? Wpływa jakoś na morale ludzi? Z góry dzięki za odpowiedź(i).
PS W sumie niby przeczytałem przed chwilą na wiki Banished o tym markecie, ale trochę to pokrętne tłumaczenie. Że niby ludzie stamtąd jak biorą potrzebne dla siebie rzeczy jak jedzenie, opał, narzędzia to tak jakby produktywniej.. ale nie wiem w sumie co za różnica wziąć z jednego miejsca, czy z drugiego.
No ja teraz chyba pierwszy raz dopiero ogarnąłem mapkę na hardzie ;) Tak to mi coś nie szło. Najważniejszy wiadomo start. Jak właśnie dobrze strategicznie umiejscowimy tych leśnych zbieraczy, że mają pełno lasu dla siebie i jeszcze ze dwie chaty myśliwych to powinno się udać. W międzyczasie jeszcze rybak i jest ok. Później tylko (tak myślę) ważne jest ustawienie sobie limitów. Załóżmy, że taka osada 20 osobowa gdzieś przejada za 2000 pożywienia w roku to lepiej żebyśmy ustawili limit, bo jak uzbieramy ile trzeba to nie będziemy niepotrzebnie eksploatować bardziej lasu, czy tam jeziora przez rybaków. Przez tą chwilę dadzą kiedy żarcie będzie się zgadzało odrodzi się trochę las. Gra fajna, ale niestety o czym już pisałem wielokrotnie jak i niektórzy po kilku godzinach robi się nudno. Mam nadzieję, że autor urozmaici nam trochę rozgrywkę z czasem i dorzuci nowe budynki, jakieś wyzwania itd.
Wiesz co, kurdę do końca sam nie wiem, bo np. z tego co pamiętam miałem kilka zbiorów śliwek i chyba brzoskwiń, a później też nic nie chciało rosnąć. Myślałem, że może jakiś czynnik zimna na to wpłynął, bo tak jakby mi zbiory przypadły na zimę. To myślałem, że przemarzły owoce, czy coś. Ale to takie przypuszczenia moje. Może ktoś inny się wypowie jak wie..
Sorry za spam, bo już nie mogę edytować. Teraz dopiero zauważyłem, że przecież można to pole z owocami założyć ;] W ogóle o nim zapomniałem.. chyba znalazłem lekarstwo na moje bolączki.
Jak dla mnie strasznie jest niezbalansowany ten przeskok z medium na hard. A konkretniej brak możliwości posiadania jakichś pól uprawnych na hard, a posiadanie ich z kolei na medium. Na medium wystarczy zrobić od początku ze 2 duże obszary i nie schodzimy z 5-6k zbiorów, głód nam nie grozi, więc po 2-3 zbudowanych wioskach wieje nudą i mija się dalsza gra z celem. Na hard jedynym wyzwaniem jest wieczny brak jedzenia. Nawet jak masz 2-ie przystanie rybackie to nie ma szans wyrobić, bo nędzne ochłapy jakie rzucą 20-30 ryb, a czasami 6-12 znika momentalnie. Jeszcze jak masz wodę nie pod samym nosem to już w ogóle. Myśliwi to samo. Doniosą 100 wartości tego połowu, podejdzie jeden mieszkaniec i bierze od razu wszystko. Chyba już z 15 osadę zakładam i nie idzie wyrobić. Nawet jak mam po 5 myśliwych i dwa domki w różnych miejscach. To i tak tempo ich połowo, a zapotrzebowanie na małą 15 osobową wioskę jest tak duże, że zaczynają w końcu umierać stadnie ludzie. Jeszcze do tego zdarzy ci się nieraz (często), że zwierzyna wyjdzie po za zasięg połowów i mamy pograne. A żeby na hard dojść do tego budynku na przystani i trafić akurat na transport z jakimiś nasionami, żeby założyć jakąś plantację to jest niemal cud. A nawet jak trafilibyśmy na taki transport to i tak kosztuje tyle takie jedno nasionko, że nie mamy szans za niego zapłacić na początkowym etapie rozwoju. Ciekaw aż jestem jak inni sobie radzą na tym hard i czy udaje im się rozwinąć osadę choćby do 30 osób, bo ja już nie mam pomysłu. Chyba tylko jakiś zbieg okoliczności, mógłby mi pomóc przetrwać.
@MarcoV86
Bezsens kompletny. Wszyscy od początku mięli gdzie mieszkać. Założyli rodziny, urodziło im się po jednym dziecku i nic więcej. Mam rozumieć, że tutaj jest tak, że rodzice porzucają swoje 2 letnie dziecko, zostawiają je same w domu i wyprowadzają się do innego, nowego żeby się bzykać i kontynuować prokreację? Mam 4 wolne domy, jakoś nikt ich nie zaludnia. Ludzie zostają w domach do których weszli od początku i teraz w większości to 80 letnie dziadki u których już nie pojawi się dziecko. Skopane to jest, albo czegoś nie rozumiem?
Wciągająca nie powiem, ale po 3-4 godzinach kiedy ma się już wszystko i wszystkich zasobów ciągle przybywa brakuje elementu militarnej potyczki. Niestety brak tego zabija ten tytuł. Swoją drogą chyba większość spotyka się z "bugiem" kiedy umieralność ze starości + jakieś wypadki losowe jest tak wysoka przy znikomych narodzinach dzieci, że zaczyna brakować rąk do pracy. Mi w 30 minut padło chyba z 10 ludzi, że nie było komu wykonywać podstawowych zadań, a reszta mieszkańców w większości (może 15) była w przedziale wiekowym 70-85 lat. I tylko dwoje dzieci w wieku 3-4 lat. Czyli w niedługim czasie z ponad 30 osób, zostałoby może do pracy 4-5. Chyba to coś jest nie tak..
@BoloOlo
Dlatego właśnie nie kupiłem tego tytułu i nie zamierzam, bo przewidziałem, że jest hype (któremu sam uległem przez chwilę) na grę, a w ogólnym rozrachunku wyjdzie, że to wszystko już było 20-cia lat temu! Tak w Settlers I chociażby. Czy sprzed ponad 10 laty Tropico 2 (oferowało znacznie więcej niż Banished dzisiaj) Odgrzewany kotlet tych samych zapożyczonych pomysłów, który daje frajdę na dzień zabawy. Zetnij drzewko, wydobądź kamień, postaw domek rybaka i myśliwego. Było to już wszystko dawno temu. Tą grę szybko pogrąży dodatkowo brak multiplayera i brak jakichkolwiek wyzwań militarnych. Buduj, żeby budować, stawiaj to samo, żeby mieć więcej domków i ludzi na mapie i nic z tego nie wynika. Zobaczycie zaraz jak grzyby po deszczu wyrosną tematy na forum steama, że kasa w błoto poszła i, że po zbudowaniu 2-3 osad nie ma po co w ogóle włączać kolejny raz tej gry, bo nie ma żadnych dodatkowych wyzwań i wieje nudą. Szkoda mimo wszystko, bo liczyłem, że wreszcie po tylu latach od w/w tytułów dostanę jakąś ciekawą grę ekonomiczną w którą będzie można pograć szmat czasu. Nie tym razem.