warto jednak zauważyć, że Stellaris pojawia się w 10-tce 2 razy (nova edition to tylko dorzuconych parę bajerów)
jakby to zsumować to pozycja gry w zestawieniu mogła wyglądać jeszcze lepiej
w jednym z wpisów pokazali mechanizm, ale na pierwszy rzut oka szału niema: w pewnym punkcie gry wydarzy się coś strasznego (podobno tylko 1 takie zdarzenie na grę) co zachwieje imperium gracza, np. bunt AI itp.
https://forum.paradoxplaza.com/forum/index.php?threads/stellaris-dev-diary-30-late-game-crises.921629/
to już było - SotS 1, gdy się wynajdywało coraz lepsze technologie AI można było doprowadzić do rozpadu swego gwiezdnego państwa (bunt AI i oderwanie światów)
pożyjemy zobaczymy
wydaje się, że na początku nie będzie jakiegoś głębszego dna (historii) jak przy Sword of the Stars (wyszła nawet książka), co nie zamyka drogi ani autorom gry, ani modderom bo patrząc na możliwości to ta gra może ewaluować w przeróżne kierunki
gdzie masz 99 PLN? ja widzę 119 PLN, więc może cena wzrosła? a 119 to więcej jak na GOL-u, poza tym w opisie widnieje: "The game does not includes any pre order bonuses." więc lepiej już dać zarobić swojakom
moim zdaniem ciężko serię SR porównywać do serii HoI, choć tu i tu mamy do czynienia z czasem rzeczywistym+pauza, choć w obu grach sterujemy państwem, mamy wynalazki, budowanie jednostek, surowce itd.
ale ogólnie to HoI > SR
choć może po raz pierwszy mechanika SR znajdzie swoje uzasadnienie w paru aspektach i nie będzie wywoływać u mnie odrzutu
niezłe wieści, ale oznacza to, że chłopaki z "Pandora" First contact" mają kłopot i muszą się dosyć pilnie wziąć do roboty nad rozszerzeniami, bo może być za późno na sprzedaż czegokolwiek
wymagania: karta graf. 256 ram? 32 powinno starczyć, a co do samej gry
to może być nawet ciekawy pomysł
tylko czemu uparcie trzymają się tej beznadziejnej grafiki map, tyle fajnych fanowskich map powstało do D3, było zobaczyć co ludziom pasuje i po prostu wdrożyć, a nieee... oni dalej tę 3d koszmarek, który przy pierwszym kontakcie odrzuca na kilometr
smucie mnie po prostu, że tak fajne gry (od strony złożoności, pomysłu, ilości myślenia jakie trzeba włożyć) tak dalece potrafią kuleć na polu interfejsu i grafiki
ja za to najpierw wrzucę tu szczyptę subiektywnego dziegciu, czyli zacznę od tego co jest wg mnie "neee":
- linearność do bólu - nie pamiętam już gry rpg, w którą grałem, a która by miała tak z góry narzucony przebieg, od punkciku do punkciku za rączkę...
- opcje dialogowe - ok, dużo, ale kilka raz zaczynałem grę i przynajmniej w jej początkowej fazie nie ma specjalnie znaczenia, którą się wybierze
- język, przyznam, że nie władam angielskim jakoś rewelacyjne, ale gry nie sprawiały mi dotąd szczególnych problemów, tutaj jest na mój gust zbyt dużo języka przypominającego slang, pewnie daje to lepszy klimat, ale stawia poprzeczkę językową wyżej
no dobra, a teraz plusy:
+ tak mógłby wyglądać i działać Fallout 3 (ten porzucony), jakby powstał kiedy miał powstać
+ klimat graficzny, interfejs tworzenia postaci, mechanika
+ mimo linearności wciągająca fabuła
AssumingDirectControl: "Od czasu MoO nie było chyba tak rozbudowanej pozycji."
Chyba jednak były, żeby tylko wspomnieć Galactic Civilizations II (+ dodatki), nie wspominając o paru nowszych tytułach, które wciąż się rozwijają (np. Endless Space)
Co nie zmienia faktu, że SD wśród maniaków 4X zbiera dużo pozytywnych komentarzy
Solidna podstawa jest, ale pożyjemy zobaczymy co się z tego urodzi w dalszej perspektywie
Z tego wywaru może być dobra zupa.
Ciekawie jak będzie rozwiązana kwestia cyberwszczepów.
wilk -> sterowanie bohaterami na przemian to z pewnością ukłon w kierunku fanów książek RR Martina, gdzie taki jest właśnie styl opowieści.
Observer pisał, że każdy koniec epizodu to jakieś trzymające w napięciu wydarzenie. Podobnie jak w książkach, zazwyczaj od połowy każdego tomu sagi, poszczególne akty kończą się jakimś ciekawym zwrotem, wydarzeniem, informacją.
W grę nie grałem, ale powyższe relacje utwierdzają mnie w przeczuciu, że trzeba będzie w nią kiedyś zagrać. Póki co wracam do lektury drugiej części "Tańca ze smokami" ;)
nie wiem czy to poprawili w patchu gry, ale jesli nie, to aby normalnie korzystać z żołnierzy i wielu innych rzeczy odwiedź http://www.ufo-scene.com/download.php?list.5 i ściągnij paczkę modów Bman's Ease of Use Mod
żołnierzy można rekrutować, zwalniać, a przede wszytskim dobierać w zakresie statów jakie mają
poza tym w jest tam pełno drobnych, a użytecznych modyfikacji
Jak to różnie się losy układają...
Wiedźmin - słaby film i gra, która go rozsławiła
"Gra o tron" - film (serial) który powiększył grono wielbicieli i denna gra
hazek >
co do AI zgodzę się, jest zasadniczo słabe, np. jak wyczyszczę niebo z wrogich myśliwców to często bombowce wroga siedzą cicho po lotniskach do końca scenariusza
ale co do usuwania zbędnych jednostek to się nie zgodzę: wystarczy, że przed rozpoczęciem kolejnego scenariusza w kampanii nie wybierzesz jakiejś jednostki (zostanie w bazie) i na to miejsce możesz dokupić sobie inną bo zostaje ci jeden wolny slot więcej
no i z tym randomem to bym nie przesadzał ;) kiedyś straciłem ulubioną jednostkę, ale nie miałem dobrego save'a więc reload kilka razy i zawsze wynik ataku kilku wrogich jednostek był niemal identyczny
poza tym jest parę smaczków - medale, dowódcy podnoszący statystyki, jednostki elitarne
jeszcze nie grałem, ale wydaje mi się, że mechanika serii gier "Commander..." najbardziej nadaje się właśnie do tej epoki historycznej, w czasach napoleońskich stopień uproszczenia/umowności jest tak duży, że mi było ciężko się przestawić
czytając komentarze musiałem monitor przetrzeć od tego plucia ;)
trzeba sobie jasno powiedzieć, że ta gra jest dla osób, które czują sentyment do tego gier, nie dawno ukazał się podobny (co do zasady) Commander: Great War.
Co ciekawe... widzę właśnie, że jeden z większych krytyków tutaj (=D=2) i tam postanowił przedstawić swe spojrzenie ;) doprawdy podziwiam determinację w tropieniu ZŁA
no i koniec, nazywanie tych gier "g*wnem" jest równie żenujące
ja bym polecił malkontentom udanie się na stronę Airm Chair General (http://www.armchairgeneral.com) lub Wargamer-a (http://www.wargamer.com), poczytanie co sądzą o grze wyjadacze, a potem wylewanie tutaj (lub tam) swoich sików
ps.
[16] ok nie lubisz żetonów, ale wiedz, że jest jeszcze mnóstwo ludzi, którym to wciąż daje radość
gra fajna, to że nie można robić własnych projektów statków w tej grze jest na +
po prostu uważam tę gra za odpoczynek od GalCiv 2, DW itp. gdzie mikro zarządzanie i kombinowanie czasem przegrzewa mój wewnętrzny procesor pod czaszką
gra daje kilka fajnych opcji (kilka można sobie dodać grzebiąc w plikach xml - np. kolonie karne), czytelne i poukładane drzewo technologii, mimo braku własnych statków dostateczną ilość narzędzi destrukcji, a co najważniejsze (oprócz lotniskowców) mamy tutaj rozbudowaną walkę naziemną (kilka typów marines) oddziały specjalne z opcją ukrywania itp.
słowem taki 4X w wersji light, ale zabawa przednia
może spróbować się umówić, że robimy siekę zgodnie ze sztuką wojenną, czyli my nawalamy z dział, a wy grzecznie truchtacie w zwartym szeregu i giniecie z wojenną pieśnią na ustach? :D
tak jest już i recenzja i... miało być inaczej, wyszło jak zawsze, słowem CDProjekt "Ogniem i mieczem", Cenega "Polskie imperium", co będzie następne? może lepiej niech nasi "twórcy" gier zajmą się historycznymi grami... planszowymi?
albo do kurki pieczonej, niech ktoś zrobi porządny MMORPG czy też zwykły BBG w klimacie XVII wiecznej Polski, bo tego brakuje
co do ahistoryczności to się nie zaskoczyłem, jaka okładka ("historyczna") taka i gra
po tym gameplayu to ja nie widzę jakiś specjalnych zmian, przynajmniej nic co usprawiedliwiłoby ciągłe odwlekanie premiery w Polsce
Dzięki Piotr. A zwróciłeś uwagę na pudełko? :D
Czyżby tak im się spodobało dzieło naszego grafika, że trafiło na wersję angielską? :) ciekawe, co prawda swoje zdanie o tej grafice mam, ale miliard much nie może się mylić
:) o ile ją w ogóle wydadzą w PL, bo miała być najpierw chyba w kwietniu, potem w czerwcu, potem w lipcu (na Grunwald), potem w październiku, a teraz w listopadzie... Cenega - bez komentarza, ile osób nad tym siedzi w wolnym czasie (od innych obowiązków)?
swoją drogą, grze chyba daleko do "Knights...", nie ma tego pierwiastka miodności
bo z grą jak z kobietą, gdy ma to coś to nawet nie musi być wyjątkowo urodziwa
Kto ciekawy: ta gra to niemal siostra Knights of Honor - kto polubił KoH to polubi i ją.
(ktoś już zresztą wspominał o podobieństwie do KoH).
Oczywiście to nie jest kopia wprost pomysłów z KoH, ale gdy się patrzy na mapę strategiczną przy rozpoczynaniu gry lub na budowę budynków, specjalności wodzów itp. to pomyślimy: gdzieś to już widziałem.
Na minus (może i nie) to o ile KoH miał jeszcze bitwy w klasycznym RTS, to tutaj bitwy są rozgrywane niczym w Crusader Kings - cyferkowo (screen 9. w galerii przedstawia właśnie walkę) i nie mamy praktycznie na nie żadnego wpływu poza wystawieniem odpowiedniej paczki wojaków.
KoH nie miał multiplayera (z prawdziwego zdarzenia) tu niby jest, ale nie testowałem.
Reasumując:
Zapowiada się przyjemna rozrywka dla oldskulowców ;) Wielbicielom epickich bitew w 3d i graficznych wodotrysków stanowczo odradzam.
ps.
Podobieństwo do M:TW znikome (może jedynie w zakresie "figur" agenta/biskupa/wodza/króla)
ps.2. ktoś się zastanawiał nad wsparciem dla tej gry, z tego co widzę (z "szumu medialnego") to gra chyba trochę przechodzi bez echa, nawet u ruskich. U nas nawet chyba w TV o tym wspominali, ale co z tego jak do jesieni do wszyscy zapomną. Wtopili chłopaki z Cenegi i tyle.
kolega kom-pan dobrze pyta, ale akurat zły przykład wybrał
obie gry różni nieco czas pomiędzy premierą światową i polską
tu doszukiwałbym się głównej różnicy w cenie
dss twierdzisz więc, że np. Company of Heroes (standardowy widok izometryczny) to już przeszłość? i nie wolno się tego dotykać bo się człowiek cofa w pradzieje? :) doprawdy odważne tezy prawisz