Odświeżę temat, bo sam szukałem rozwiązań i komuś może się przydać.
Żeby usunąć bujanie kamery przy chodzeniu, trzeba w pliku "user.ltx" (ścieżka: C:\Documents and Settings\All Users\Dokumenty\stalker-shoc) znaleźć linie wpisu "cam_inert" i zmienić wartość na 0.
... do strefy Zony i pograć znowu w wyjątkowym klimacie. O boże - nie wyobrażam sobie gry bez poprawionych tekstur do realnego Kałacha czy innych dodatkowych broni i wielu zabawek w ekwipunku w takim oryginalnym klimacie. Od gry można spodziewać się mocnych wrażeń i stoczyć kilkadziesiąt epizodów w kontakcie z dość zmiennym AI dla pełnej gamy krążących po mapie NPC-ków. Nawet korzystając z modów nigdzie nie widać głupiego wpływu producenta, żeby produkcja zaniżała kategorię wiekową. Dlatego warto jest się wybrać do Zony i toczyć własną opowieść mimo drobnych i wybaczalnych błędów gry w trakcie zabawy. Po prostu według mnie, to dla każdego lubiącego militaria taka gra, to jazda obowiązkowa. Czekam z utęsknieniem na STALKERA 2 - może twórcy odważą się i prace wznowią po ukończeniu Survarium co byłoby miłą niespodzianką. Pozdrawiam.
Cieszy oko, że ktoś ma w opiece pamięć dla tej wyjątkowej gry i miło było zobaczyć opowieść w odświeżonym wydaniu. Polecam również książkę "Ołowiny Świt" o której nie ma mowy w materiale. Dla fanów – jazda obowiązkowa. Podobnie jak książka, gra STALKER: Cień Czarnobyla dla całej reszty będzie miłym wprowadzeniem, które najprawdopodobniej zaowocuje chęcią dalszego eksplorowania świata łowców artefaktów. Próbujcie – być może nie trafi w wasze gusta tak jak w moje ale mimo to uważam, że naprawdę warto. STALKER jest po prostu świetny i genialny podobnie jak późniejszy Prequel i Sequel. Jeśli czujecie się skrzywdzeni przez serwowane obecne dzieła i gdyby wasz mózg posiadał tyłek i ten bolałby niemiłosiernie, to sięgnijcie wtedy po STALKERA. Majstersztykiem dla mnie jest użyczony głos Mirosława Utty dodający smaczku grze oraz niespotykana ścieżka muzyczna wciągająca dodatkowo widza w mroczny klimat. Po prostu gra jest ucztą dla oka - przynajmniej mojego oka. Dla zuchwałych, polecam odwiedzić portale społecznościowe fanów gry, gdzie istnieje pełna gama modów pod preferencje graczy, które po wstrzyknięciu do gry powodują, że chętnie wraca się po pewnym czasie przerwy by wstąpić ponownie do strefy Zony i pograć znowu w wyjątkowym klimacie. O boże - nie wyobrażam sobie gry bez poprawionych tekstur do realnego Kałacha czy innych dodatkowych broni i wielu zabawek w ekwipunku w takim oryginalnym klimacie. Od gry można spodziewać się mocnych wrażeń i stoczyć kilkadziesiąt epizodów w kontakcie z dość zmiennym AI dla pełnej gamy krążących po mapie NPC-ków. Nawet korzystając z modów nigdzie nie widać głupiego wpływu producenta, żeby produkcja zaniżała kategorię wiekową. Dlatego warto jest się wybrać do Zony i toczyć własną opowieść mimo drobnych i wybaczalnych błędów gry w trakcie zabawy. Po prostu według mnie, to dla każdego lubiącego militaria taka gra, to jazda obowiązkowa. Czekam z utęsknieniem na STALKERA 2 - może twórcy odważą się i prace wznowią po ukończeniu Survarium co byłoby miłą niespodzianką. Pozdrawiam.