Czasy prawdziwych gier BioWare przeminęły wraz z czasami gdy developerzy nie byli jedną wielką korporacją która ma na celu zmaksymalizować zyski z produkcji nawet jeśli ma ucierpieć na tym całokształt odbioru wrażeń z gry, oczywiście nie chcę generalizować są jeszcze na szczęście takie studia jak między innymi CD Project RED, Pyranha Bytes, THQ Nordic itp które tworzą gry na wysokim poziomie
Gdyby tylko Bioware wyciągnęło wnioski po ich ostatnich produkcjach i tych które wypuszcza EA i zrobiło piękny RPG jak za czasów DA:O a nie coś w podobie RPG + MMO + mikrotransakcje to zakupiłbym bez wachania edycję kolekcjonerską ale wiem że to najprawdopodobniej niemozliwe
Jeśli Bioware mnie zaskoczy jakością gry to kupuje bez gadania edycję kolekcjonerską ale to raczej się nie stanie patrząc na to ze nie wyciągają razem z EA żadnych wniosków po mass effect andromedzie jak i anthem i paru innych tytułach tylko cały czas próbują tworzyć gry do których można wcisnąć mikrotransakcje.
Marzenia GORDIOS niestety to tylko marzenia, dostaniemy coś zapewne w stylu inkwizycji ala multiplayer + mikrotransakcje
Jako zagorzały fan zwłaszcza pierwszej części DA:O chciałbym powiedzieć i wierzyć w to że będzie tym razem inaczej ale po tym co sam w swoim komentarzu wypisałeś też mam złe przeczucia i nie spodziewam się czegoś fajnego to już nie ta sama ekipa co 10 lat temu która robiła gry dla graczy co oczekują po grze czegoś więcej niż wydmuszki jak anthem w którym nie ma nic ciekawego.
Gra przypomina mi mocno dragon age inkwizycje tylko takiego bez EA więc czekam z niecierpliwością
Najgorsze jest to ze oni nie chcą stworzyć gry multi która będzie trwać latami z wieloma patchami tylko tak jak w przypadku Battlefrontów im więcej tym lepiej i nie może oczywiście zabraknąć płatnych DLC których stosunek ceny do zawartości jest absurdalny no i oczywiście nie można zapomnieć o mikrotransakcjach które wpływają nie tylko na wygląd ale na statystyki bohatera...
Obawiam się tylko że zamknął studio BioWare, zamiast dać im wolną rękę w tworzeniu gier sterują nimi narzucając im priorytety podczas produkcji a ja bym pragnął z całego serca jako fan Dragon Age Origins żeby dali im tworzyć samodzielnie.
@MrocznyWędrowiec Wystarczy choćby sobie przypomnieć jak Geralt opisuje Yen przy ich pierwszym spotkaniu i w dalszych przygodach jak bardzo ją ubóstwia a argument o nieodwzajemnionej miłości ze strony Yennefer też jest nieuzasadniony wystarczy przypomnieć sobie że w pewnym momencie wyznała mu o tym jak bardzo by chciała się wyrwać od tego wszystkiego zapomnieć o problemach świata i zamieszkać w jakimś odległym państewku z Geraltem i się wspólnie zestarzeć.
Mimo to dla mnie ten wybór jest trudny bo Triss też jest świetną kandydatką na kochankę i żonę ale jednak Yen była tą pierwszą tak mocną miłością i wydaje mi się że Geralt mimo wszystko wybrałby ją z uwagi na fakt jakie wybory podejmuje w książkach odnośnie miłości.
Gdybyś czytał książki i bardziej uważał na to co mówi Yennefer to byś wiedział o momentach w których mówi że chciałaby zamieszkać w jakimś odległym państewku w domku z Geraltem, dziećmi i zestarzeć się razem. Wymieniłem ten najważniejszy argument było ich więcej aczkolwiek nie uważam że Triss jest zła tylko Yennefer była jego prawdziwą miłością o czym świadczył dodatkowo opis przy ich pierwszym spotkaniu w książce.
Ta powiedz to ludziom takim jak ja którzy nie mają dostępu do normalnego łącza internetowego i muszą wybierać mniejsze zło :D
Smutne że zniszczyli tak dobre studio pomimo tylu świetnych tytułów jak Baldurs gate albo Dragon age origins zaczynają iść w strone mikropłatności i pół produktów bez duszy tylko opakowanych świetną grafiką służącą do pokazania na trailerach czy innych prezentacjach i nic więcej .
Raczej nie problem w tym ze nie pracuje tam tylko że są uzależnieni od EA które chce robic ostatnio gry tylko pod zarobek nie patrząc jak niszczą zawartość i immersje płynącą z grania w ich gry zamiast skupić się na porywającej historii, charyzmatycznych postaciach i spójnej zawartości wolą dowalić extra grafike narobić na niej trailerów a gameplay polega tylko na tym że zabijasz mobki powtarzalne i nużące zamiast epickich dialogów i walk z konkretnymi przeciwnikami dostajemy pare mobków prującyh z karabinków bez żadnej duszy tylko kolejne puste skorupy które trzeba odstrzelić. Ile ja bym oddał żeby wrócili do gier typu Dragon Age Origins i stamtąd czerpali pomysły na budowanie świata i postaci zamiast świetnej grafy.
Zabawne jest to że stare tytuły są jakościowo lepsze bo mają dusze takie gry jak Gothic żyją wiecznie dzięki klimatowi, masie ciekawej zawartości i dobrze zbudowanego świata a przykładem tego starego nurtu może być choćby wiedźmin który nadal kroczy ścieżką o jakiej każdy twórca gier mógłby tylko pomarzyć, zwłaszcza w przypadku BioWare które jest uzależnione od EA przez co nie ma mowy o produkcji zgodnej z ich koncepcją.
Wydaje mi się że serial będzie odbiegał od klimatu gier CD Projektu i książek Sapkowskiego, mam wrażenie że będzie to coś w stylu serialu dla wszystkich choćby ze względu jaką obsadę aktorską wybrali Fringilla czarnoskóra i paru innych ale ona najbardziej mnie boli ze względu na jaką rolę odegrała w książkach.
A może nam ta cała chciwość twórców wyjdzie na dobre? W końcu coś musi się zakończyć aby ludzie zrozumieli co właśnie stracili głosując swoimi portfelami i wspierając skrzyneczki które były dzięki nim opłacalne a gry które stawiały na emocje i świetne przeżycia z gry odeszły przez ich podejście.
Mam tylko nadzieję że będzie podobny do Dragon Age: Origins jeśli chodzi o klimat i fabułę.
Wiesz co jest najbardziej smutne w twojej wypowiedzi? To że uznajesz to jako produkcję w ogóle zaliczającą się do porównywania gothiców i risenów już nie mówiąc o tym że ta gra była tworzona kilka miesięcy a przynajmniej na taką wygląda przez co zawartości, wyborów i w zasadzie wszystkiego w niej brakuje choćby nieliniowości którą cechuje każdy gothic i risen ponadto uważam że tak jest to miła, prosta, liniowa przez co przyjemna i łatwa do przejścia ale tylko raz i bez myślenia gra po prostu robisz co Ci każą i koniec idziesz dalej bez jakichkolwiek decyzji, wydaje mi się że jedyne co całkiem dobrze im wyszło to był system walki a poza tym brakuje choćby otwartego świata, modelów postaci (huj wie ile razy spotykasz chłopa lub babe z tą samą mordą nie mówiąc już o posturze), dialogów miło mi się słuchało ale chciałbym móc dokonać jakiegoś wyboru, różnorodność w przedmiotach woła o pomstę do nieba, lokacje są tak małe jakby twórcy nie wiedzieli czy robią wychodek czy miasto pełne żyjących NPC, tunele to słowo opisuje eksplor w tejże produkcji. Przyjemnie mi się w tą grę grało ale tylko dlatego że jest tak prosta, łatwa, niewymagająca używania mózgu i posiadająca przyjemny system walki który towarzyszy przez całą podróż i na dowód tego co napisałem podaję że grę przeszedłem z pełnym eksplorem z wyzbieraniem wszystkiego w 26godzin co jest żartem względem długości innych produkcji kochanej Pirani Bytes.
Moja gra dzieciństwa czyli nie mogłem ocenić inaczej niż 10/10, ponieważ wyobraźnia robiła wtedy swoje i klimacik dzięki temu był. ;D
Gra jest tak krótka że nie ma tu czego oceniać w grze a za to można ocenić czego nie ma a powinno być jest to po prostu liniowy gameplay bez myślenia co może się podobać jedynie ludziom nie posiadającym organu odpowiadającego za przetwarzanie informacji i użycie ich aby przejść grę i poczuć satysfakcję że za łączenie faktów własnoręcznie posunęliśmy akcję do przodu.
Moim zdaniem jest to za krótka gra aby mówić o jej zaletach bo ukończyłem ją z pełnym ekploringiem i wyzbieraniem znajdziek w 26 godzin co w przeciwieństwie do gothicka 2NK czy gothic 3 o wiele mniej przez co gra się łatwo, prosto i krótko przez co otrzymujemy złudzenie przyjemności pomimo ubogiego zróżnicowania wśród przedmiotów i innych części zawartości nie mówiąc już o dialogach których nigdy sobie nie przypomnimy po przejściu ponieważ nie wywołują one zbyt dużo emocji gra jest po prostu słaba mimo iż wydaje się przyjemna ze względu na krótkość zabawy.
Grę z pełnym eksploringiem i wyzbieraniem wszystkiego przeszedłem w 26 godzin co jest dla mnie żartem zgadzam się ze wszystkim co napisałeś ale mimo wszystko całkiem znośnie grało mi się w tą grę pomijając fakt że nie mogłem znieść nierealności świata przez np: wielkość tego nieszczęsnego Stewark czy ilość wyborów jakichkolwiek w dialogach. Gra była krótka a misje łatwe i proste przez co miło mi się ją przechodziło pomimo tak nikłej zawartości jeżeli można to tak nazwać.
Wymieniłeś tyle rzeczy że musieliby poświęcić na tworzenie tego wszystkiego pewnie kolejny rok albo dwa lata, tutaj nie ma praktycznie zawartości przez co grę przechodzi się płynnie ponieważ misje są przyjemne bo krótkie i proste ponadto przejście gry z wyeksplorowaniem wszystkiego zajmuje ok 26 godzin jak dla mnie to jest żart brakuje tu chociażby jeszcze różnorodności w przedmiotach a żeby zrobić otwarty świat musieliby robić nową grę bo to co tutaj stworzyli nie nadawałoby się na większą produkcję.
Wiesz jak jeszcze mogę zrozumieć że liczysz na mroczną stylistykę i też miałem nadzieję że będzie dużo mroczniej ale najpierw trzeba się dowiedzieć jaką twórcy chcą przekazać historię, jeżeli byłoby to coś w stylu Observer to jestem pewien że zrobiliby odpowiednio mroczną stylistykę ale jeżeli to ma być bardziej gra akcji to jak najbardziej mi to pasuje, mimo iż też bym chętnie pograł w coś mrocznego to nadal nie mogę nic powiedzieć ani tej gry ocenić bo nic o niej jeszcze nie wiemy poza stylem graficznym.
Moim zdaniem zbyt szybko podejmujesz decyzje podczas przedstawiania swoich oczekiwań i oceny tego co przedstawili na trailerze, może twórcy chcieli pokazać grę od jaśniejszej strony żeby zrobić lepszą reklamę.
Gdyby tylko była wersja na PC ;/, na PS4 nie stać mnie a bardzo chciałbym przeżyć przygody w świecie mitologii jak za dawnych lat kiedy byłem dzieckiem zagrywałem się na PS2 w jego starsze części. Pozostają mi gameplaye na youtube.