RPG rzadko kiedy eksploatują nie fantastyczne klimaty.
Z chęcią bym ujrzał grę w stylu Fallout bądź Mass Effect z dojrzałą fabułą w świecie II wojny światowej. Zamiast jakieś wielkiej epickiej historii bohatera, można byłoby skupić się na wojnie w mikro skali. Wybór jednej z lokacji startowej wiążący się z wyborem narodowości głównego bohatera niczym w Dragon Age początek. Olbrzymia część fabuły mogła by się wiązać z wojną partyzancką, szpiegostwem bądź po prostu próbą przetrwania w świecie, który niewiele się różni od tego co przedstawiają gry z zombie. Stworzenie takiej gry pozwoliłoby na wiele ciekawych questów pobocznych i na sporo płatnych dodatków. Wręcz niewyczerpalne źródło pomysłów branych z historii.
Swego czasu premiera Gothic 3 nieprzypadkowo zgrała się w czasie z wymianą PC. Późniejsze zmiany sprzętu nie były podyktowane już żadnymi tytułami i nawet dla Wiedźmina 3 nie będę wymieniał sprzętu.
Jeśli mi Wiesiek będzie ciął, kupie po prostu konsolę.
Przyznam się, że przez ten dodatek znowu przechodzę Mass Effect.
Dodatek wyjaśnia wiele w uniwersum Mass Effect, które przyznać się muszę bardzo mi się podobało.
Niestety ciężko mi pojąć jak coś tak ważnego jak historia z dodatku lewiatan nie znalazła się w podstawowej wersji gry. (ok wiem, że chodzi o pieniądze ale...)