Taa... pewnie dlatego bo chce nam sprzedać tą swoją wymyśloną wersję przyszłości. Lepiej żeby miliarder który nie ma pojęcia jak wygląda życzie przeciętnego człowieka nie dyktował jak i co robimy, bo tacy ludzie jedyne co wiedzą to robić profit. Więc jeśli Bezos, Musk czy Zuck mówi nam coś, to tylko po to by jakoś na tym zarobić, by oni mieli zysk. Powinniśmy mieć zasadę że jak miliarder wyraża swoją opinie na jakiś temat powinniśmy jako społeczeństwo robić dokładne przeciwieństwo.
Nikogo nie obchodzi co najbogatsze dziecko na świecie myśli o AI w grach. Jego AI kłamie o faktach historycznych i rozbiera nieletnie dziewczyny, lepiej żeby do gier się nie dotykał. Po tej gówno burzy z PoE 2, nikt nie wierzy że ten troglodyta wie cokolwiek o grach.
Naprawdę wspaniałe napisana oraz bardzo mądra wypowiedź tłumacząca czemu polscy internauci tak bardzo nienawidzą czarnoskórych aktorów w nowych produkcjach amerykańskich dużego formatu. Świetnie nawiązała do ksenofobii ludzi z epoki średniowiecza i nawiązanie do prozy Sapkowskiego jest po prostu bezbłędne. Tutaj podobnie jak w świecie Kontynentu chłop niewykształcony na widok osoby o innym kolorze skóry bez zastanowienia złapałby za widły nie zastanawiając się kim ten człowiek jest, być może jakimś uczonym, magiem albo po prostu oberżystą próbującym rozkręcić interes. Nic nie jest ważne dla polskiego... ekhm... Temerskiego chłopa bo jedyne co widzi to inność a inność jest zła.
Naprawdę szacunek pięknie sformułowana wypowiedź bardzo solidna ja gubię bardzo wątki bo pisze chaotycznie to co leży mi na sercu przez co ciezko mi ułożyć tak składną wypowiedź.
No dobra to jest już może kwestia mentalności Polaków. Choć wiem nawet tutaj po komentarzach że wielu się podobało a jest jeszcze więcej osób którym też, ale nie chciało im się pisać o tym i faktem jest że łatwiej nam jest pisać krytykę i to co nam się nie podoba niż wymieniać pozytywy. Dlatego ta sekcja komentarzy tak wygląda, że negatywne to długie i złożone wyliczanki wszystkiego co mogło byc kiepskie, a pozytywy są w stylu " na razie jest super, bardzo mi się podoba czekam na więcej." I niestety to nie pomaga w wyrobieniu sobie opinni ani w poznaniu zdania ludu gdy najgłośniej krzyczą niezadowoleni. Choć tak jak wyżej zaznaczyłem skupiacie się na najgłupszych elementach to nie da się ukryć że pomiędzy tymi głosami niezadowolenia są przykłady z którymi również się zgadzam, jednak różnica jest w podejściu, wszyscy oglądaliśmy to samo i widzę obiektywnym okiem co jest słabe, to zdecydowałem przymknąć oko, bo końcowy produkt spełnił moje oczekiwania pogodziłem się z tym że nie dostanę to o czym marzę, bo nigdy tak nie jest i wszyscy powinniśmy się z tym pogodzić i choć hejt jest sposobem na wyładowanie tej frustracji to w imię wszystkiego co święte narzekajcie na sensowne rzeczy, a nie na czarnoskórych czy dobór aktorów to są najmniej znaczące i szczerze niskie oraz głupie.
o o o tu są słowa mądre i chwalebne choć powiedziałbym że właśnie krytyków takich jak pan Hubert powyżej to można się słuchać mądrze gada, natomiast nie warto tych znawców w komentarzach którzy znajdą pierwsza rzecz (dobór aktorów) na którą zwrócą uwagę i od razu skreślają całość i psioczą w niebogłosy
Małe zastrzeżenie: Radzę się nie sugerować opinią komentarzy drogi czytelniku gdyż większość faNóW nie wie o czym gada.
Narzekanie na obsadę jest absolutnie mistrzostwem, buhu Triss nie ma rudych włosów, Yen nie jest najładniejsza na świecie (tu akurat Andrej wyraźnie napisał że choć można ją było uznać za ładną to wielką pięknością to ona nie była), a Aktorów nie dobiera się pod kątem czy wyglądają 1 do 1 jak z opisu tylko czy dadzą radę satysfakcjonująco odegrać daną postać, czyli jego jej charakter, sposób zachowania i mówienia oraz przede wszystkim talent aktora/ki i też dodatkowo wygląd, a jeśli nie ma jasnych wytycznych odnośnie wyglądu można tam wsadzić kogoś kto spełnia idealnie pozostałe wytyczne.
A narzekanie o czarnych to już kompletny rasizm, musieli bo musieli ale czy to w jakikolwiek sposób zmieniło cokolwiek? jakiś tam strażnik (ten gruby z Cintry) ok niech se będzie czarny jest sługą i widać że dużym wojownikiem czemu nie, jacyś tam kupcy czy postacie tła - jasne biorąc pod uwagę że różne kolory skóry występują to mogą se być, Driady i tak są dzikuski więc kij z nimi kto się przejmuję (choć ich wątek to zje*li ), a Fringilla no błagam czArNy cHArakTer...? pasuje, a poza tym miała się wyróżniać.
no dobra a teraz kilka faktów odnośnie jak to było z produkcją. Lauren przedstawiła Netflixowi kilka wersji ta dopiero przeszła może dlatego że nie spełniała wszystkich wytycznych poprawności politycznej może nie ale ona od samego początku chciała się skupić na tych 3 postaciach, z których rzeczywiście 66% to kobiety, dlatego bo biorąc pod uwagę sagę jako całość to są główni bohaterowie. Scenarzyści wiedzieli już co się dalej będzie działo i wiedzieli również jak chcą dalej zrobić tą historię bo wiedzieli że będą kolejne sezony.
Jak Lauren i Tomek o\podkreślili w kilku wywiadach że nie boją się mieszania chronologii i nie wyjaśniania wszystkiego jak na talerzu, bo wierzą że widz jest mądry i zrozumie zarówno ten nowicjusz jak i zaznajomiony ze światem. Czytając opinie tutaj sądzę że przesadzili z tym założeniem (Your boos mean nothing! I've seen what makes you cheer!)
Ok jak już zostałem znienawidzony przez całą wspaniałą społeczność tutaj to może powiem co sam sądzę. Jako zapalony fan (w Dziki gon nigdy nie grałem ale resztę i książki po kilka razy) był to istny rollercoaster emocji zarówno z tym co historia prezentowała jak i z tym jakie były moje odczucia do tego. Moim zdaniem było tyle samo momentów które nienawidziłem jak i kochałem dosłownie zmieniających się co chwila, ogólna opinia pozostała pozytywna i pełna nadziei. Obejrzałem wszystko na raz przez co traktowałem całość jako... całość, spójną historię z początkiem w różnych miejscach i finałem podsumowującym to (kim jest Yennefer rozwaliło mnie na łopatki ale o tym za chwilę). Mimo rażących potknięć w adaptacji faktycznych opowiadań (Kraniec świata był porażką a Granica Możliwości mogła być lepsza) to co sami wprowadzili do serii dawało radę (z odrobinę niższym poziomem w kwestii Ciri a końkretnie Brokilon). nie rozumiem właśnie narzekania na Yen, wszystkim nie pasowała, natomiast udało im się wycisnąć z tej postaci naprawdę dużo świetnego materiału bo prawda jest taka że w książkach nie była ona tak ważna i epicka. Rozbudowali jej postać i wprowadzili tą wyjątkowość (ta pożoga) by uzasadnić czemu właściwie mam nam zależeć na tej postaci.
Dobra już i tak pewnie nikt tego nie czyta i już sam straciłem wątek ale moim przesłaniem jest że jest to dopiero początek, Netflix daje man do zrozumienia to solidnie. Mieli bardzo dużo materiału do opanowania- 2 zbiory opowiadań każdy stoponiowo wprowadzający poszczególne elementy świata, nie byli w stanie przenieść tego w całości zachowując format jaki jest. Najważniejsze jest to że najważniejsze motywy oraz punkty fabularne się zgadzają plus twórcy dodali niektóre naprawdę świetne elementy foreshadowingu które mogli zrobić dzięki temu że robili to mając na uwadze to co się będzie działo później. Zmiany w "lore" są albo nieznaczące i czysto kosmetyczne albo mają spełniać jakieś konkretne zadanie, być może teraz nie zrozumiałe ale jestem przekonany że im dalej w las tym lepiej im to wszystko wyjdzie.
PS: a z Grą o Tron pierwszy sezon nie był wcale takim arcydziełem wiekszości się podoba bo nie zna orginału, fani którzy znali pierwowzór też narzekali
Kurdę co wy kompletnie zapomnieliście, czy się obraziliście na naszego Gwinta? Najlepsza (subiektywnie!) karcianka na rynku zdecydowanie free-to-play (obiektywnie!!!), a widzę kolejne zestawienie w którym brak Gwinta a zdecydowanie powinien się znaleźć, serio jak robicie research o grach f2p to sprawdźcie wszystkie bo z tego co wiedzę to wygląda jakbyście od niechcenia wymienili te same gry które wszyscy znają nie zwracając uwagi na jakiekolwiek inne darmowe które mogą zaskoczyć
Kurde jak ja bardzo nie rozumiem, czemu w polskiej społeczności Gwint jest tak olewany a nawet mieszany z błotem. Nikt z redakcji Gry-Online nie poświęcił tej karciance czasu na tyle by pojąć że gra się prężnie rozwija, ma najlepsze community ze wszystkich karcianek, developerzy wkładają w nią całe serce i ma bezdyskusyjnie najhojniejszy model free-to-play na rynku. Wszyscy podchodzą do tego: O Gwint!... eee toż to nawet nie przypomina Wiedźminowego, ale do dupy nie rozumiem. No dobra przyznaje miał kilka potknięć, nie wypalił im pierwotnie Homecoming ale co miesiąc ją ulepszają, z każdym patchem jest jakieś quality of life improvement, co miesiąc gra jest w lepszym stanie i serio mówię do wszystkich co się tu wypowiadają o karciankach, spróbujcie, dajcie szansę, naprawdę warto.
PS zgadzam się z /u/leaven Duel of Champions, najlepsza w historii, nic jej nie przebije, założenie było genialne, szkoda że zdechło
Jeżeli w najbliższym czasie nie pojawi się podróżnik z przyszłości krzyczący, że te firma musi zakończyć badania i nigdy więcej nie próbować tego zrobić to chyba będzie w porządku
Już wiem co tu się zdarzyło, ale nie będę pisał bo bana dostanę...
A z innej beczki gdzie ja się pytam, GDZIE jest Gwint!? Toż to najlepszy możliwy przykład, bo choć mikrotransakcje są używane na karty którymi się faktycznie, gra ale bez najmniejszego problemu można nie wydając złotówki zdobyć cała kolekcję i grać na naprawdę przyzwoitym poziomie.
Życie stary...
Tak jak w normalnym życiu możesz budować zaufanie i strać się osiągnąć wiele ale zrobisz jakąś nieodpowiedzialną błachostkę i wszystko się spieprzy. Tak było w szkole gdy dla żartu ściągnąłeś komuś gacie albo ukradłeś kredki i problem pojawia się wtedy, gdy zrobisz to niewłaściwej osobie. Ta wtedy pójdzie do nauczyciela i będzie wielką ofiarą a ty wyjdziesz na tego złego co dręczy i dokucza innym. Nie liczy się wtedy to że byłeś zawsze normalym i sokojnym dzieckiem. Moim zdaniem nie ma co płakać i krzyczeć "Ja nie jestem taki! Ja nie chciałem! Jestem grzeczny, to był tylko jeden raz!" tylko wziąć to jako nauczkę i żyć z tym.
TAAAK! Wreszcie ktoś to zauważył że to Król Artur był najlepszym filmem tego roku a nie jakieś Spidermany czy inne Logany
AAAAAAAAAAAAA nawet nie wiecie jak się cieszę ostatnie by się wdrożyć w świat wieśka przed wyjściem Gwinta zacząłem czytać sagę i grać od początku w trylogię i powiem tak że idealny moment na na rozdanie kluczy Uwielbiam Was
Odpowiedzieć na pytanie zawarte w temacie można jednym słowem: WSZYSTKO. Nie twierdzę że gna była zła ale jedzyne co miała do zaoferowania to ogromny świat i profity z nim związane nic więcej.
ja tam nie rozumiem czemu miałaby ona konkurować z Hearthstonem, nie rozumiem też czemu zrobili ją z taką samą mechaniką rozgrywki, jakby nie mogli wymyślić coś orginalnego i np. wpasowującego się w klimaty TES. Moim zdaniem Hearthstone jest strasznie mało grywalny a płaceniem za wszystko, co mogłoby uprzyjemnić rozgrywkę nie polepszyli za wiele i właśnie się, dlatego zastanawiam czemu cieszy się on tak wielką popularnością. Ale to moje zdanie mnie np. skradł serce Duel of Champions, oraz Urban Rivals i jakoś inne karcianki nie przemawiają do mnie choć grałem we wszystki, a raczej zaczynałem. Tą pewnie również, ale mam sceptyczne przeczucia.
po cholerę się pytam oni się brali za karcianakę skoro zrobili kolejną gównianą podróbę Heartstona, naprawdę ciężko wymyślić jakąś orginalną mechanikę?
Całkowicie bez sensu poco robić takie materiały powinna być całkowita seria na TVgry w której nie robi się nic więcej tylko narzeka na jakąś grę lub całą serie Medal of Honor były naprawde dobre (chodzi mi głównie o wersje pc) a na każdą jedną psioczysz jakby to nie wiem jakie straszne były bez sensu jest podchodzić do gry jakoby miała od razu być najlepsza a to że ktoś wydawał w podobnym czasie gry które zebrały lepsze oceny i na które był hype to nie znaczy że trzeba je nazywać słabą grą przy każdej części narzekanie że cod lepszy a nie ocena gry i przedstawienie jej w obiektywny sposób