Czy jest możliwość odzyskania pracy? (Jestem z Krakowa).
Nie wygrała, a szkoda by mi było, gdyby miała leżeć gdzieś porzucona. Tak to sobie chociaż nad łóżko powieszę
Nie spodziewałam się, że seria Yakuza stanie się dla mnie jedną z ważniejszych serii gier w moim życiu.
Wielce mnie cieszy fakt, iż SEGA zdecydowało się na rozkręcenie marketingu serii poza Japonią! Może niedługo dostaniemy i Kiwami 2?
Atmosfera w kraju była nieciekawa. Po raz pierwszy w historii tego kraju wybrano kogoś na prezydenta… Nowy tytuł, brzmiący tak obco. A trzeba pamiętać, że po ponad stu latach niewoli, naród mógł być wrogi do wszystkiego, co obce.
Informacja o wyborze Narutowicza rozeszła się po mieście wyjątkowo szybko. Wraz z nią, zaczęły pojawiać się oferty. Poważne kwoty, nie ma co. Wielu polityków chciało pozbyć się głowy młodego państwa jak najprędzej.
Nie zawahałam się nawet przez moment. Wiedziałam, że to mi pisane jest ciche morderstwo pierwszego prezydenta.
Wszystko było idealnie zaplanowane. Zwracałam uwagę na każdy szczegół jego życia- to w jakich godzinach sypia, jakimi drogami przejeżdża stolicę, jak często spożywa posiłki. Musiałam poznać całość ofiary. Musiałam wiedzieć, kiedy straci czujność.
Nadszedł w końcu ten dzień. 16 grudnia 1922 roku. Wizyta Gabriela Narutowicza w warszawskiej „Zachęcie”- salonie sztuki.
Otwarcie salonu zaplanowane na samo południe. Idealnie.
O 12:30 planowałam zaatakować.
O 12:10 prezydent zajechał przed gmach. Wszedł do środka. Witał się z gośćmi. Narutowicz zatrzymuje się przed obrazem „Szron” Teodora Ziomka. Jednak było tutaj zbyt wielu ludzi. Trzeba było poczekać na ten idealny moment, gdy prezydent odejdzie na bok. Jednak ktoś był ode mnie szybszy.
Wystrzały rewolweru.
Poczułam, jak wszystkie mięśnie w moim ciele napinają się. To nie ja byłam zamachowcem. Ktoś był ode mnie szybszy.
W całym tym zamieszaniu, czym prędzej opuściłam „Zachętę” tylnym wyjściem. Czułam gorzki smak porażki. Ktoś był ode mnie szybszy. Ktoś wykorzystał okazję.
Następnego dnia dowiedziałam się, kto mnie wyprzedził. Eligiusz Niewiadomski.
Jednak po wielu latach zdałam sobie sprawę, że Niewiadomski uratował mnie i moje sumienie. W 1922 roku myślałam, że ja, wraz z moim ostrzem, poprzez zabicie prezydenta, który rzekomo „rozbijał kraj”, uratujemy Rzeczypospolitą i ludzi, którzy nie chcieli być ciemiężeni przez kolejne władze. Jednak po śmierci Gabriela Narutowicza ucierpiał polski honor- honor ludzi, którzy nie zawsze kochali swoich władców, ale z pewnością ich szanowali. Gdybym to ja odebrała życie Narutowiczowi tamtego grudniowego dnia, gdy z największym spokojem ducha wpatrywał się w „Szron”, nie miałabym prawa nazywać się już asasynem, a jedynie mordercą.
Najbardziej wyczekiwaną przeze mnie premierą miesiąca jest z pewnością NiOh, który doczekał się swej PCtowej wersji.
Grę tę miałam na oku już od dnia jej premiery na PS4, ale niestety nie posiadałam i wciąż nie posiadam konsoli. Od wielu miesięcy kusił mnie ten klimat XVI-wiecznej Japonii, wysoki poziom trudności, będący świetnym wyzwaniem, no i sam William, siekający swych przeciwników jak cebulkę do pierogów. :D
Najbardziej wyczekiwana przeze mnie gra w tym miesiącu? Odpowiedź jest tylko jedna!
D la mnie i mojego teamu tysiące godzin przegranych,
E kstra map, broni i wrogów ześwirowanych!
S panie po długich dniach w szkole nie raz uniemożliwiająca,
T ak wspaniała rozgrywka, wiecznie nakręcająca!
I War Beasty, i Psionu, i legion czerwony,
N ie można się oderwać, póki człowiek nie wykończony!
prz Y jaźnie zawarte w części pierwszej trwają po dziś dzień
D latego tak bardzo marzy mi się tytuł ten!
W raz z mymi online kompanami chciałabym się znów połączyć,
A z mym teamem o lepszy dzień kolejny walczyć!
Destiny dwójeczka, ot według mnie gra miesiąca. :)