W takim razie najwidoczniej ze mną jest coś nie tak. Grałem w soulsy niejednokrotnie i nie miałem takich problemów jak tutaj. Najwidoczniej gra nie dla mnie olewam temat, kasę wydaną traktuję jakby nigdy nie istniała
To prawda. Nie pamiętam kiedy ostatni raz tak się nawku.. Ja tu prawie włosy rwałem z głowy. 5 dych wydałem, nie zbiednieje, ale czegoś takiego się nie spodziewałem. :D
Ta gra to jest jakiś żart. Nie rozumiem tego zachwytu nad nią... Zaraz pewnie zostanę pojechany jak bura suka, ale cóż. System walki to jest jakaś abstrakcja, dwa strzały i leżę z kolei oni mogą biegać za mną przez 20 minut i w ogóle się nie męczą, parowanie nie istnieje. Po 13 godzinach już mam kompletnie dość i odechciało mi się grać, myślałem że przejdę przez to trochę podciągnę postać i będzie git, ale niestety nie.. Zwrotu oczywiście już nie zrobię, bo grubo poleciałem z czasem gry. Questy: idź do Mariki, wróć do ojca, wróć do Mariki i tak w kółko ????.
Bardzo dużo osób ma z dym problem. Ja tez przez to nie mogę grac, bo dostaje białej gorączki. Tu zobaczysz coś na ten temat [link] [link]
Może mi ktoś powiedzieć, dlaczego przy stałych 60 klatkach na full, gra chodzi jakby miała czasem z 20 klatek??