@up
Tak, mój błąd. Zdążyłem jeszcze zmienić, uff.
XIII jest moim ulubionym KoF-em po '98 i '02 (w XI nie miałem okazji zagrać, ale kiedyś muszę - ach, te postaci z Garou (które co prawda były w '03 - najbardziej znienawidzonej przeze mnie części - poza XII ofkors)). Jest tytułem, który zwraca mi nadzieje na to, że SNK nadal potrafi robić gry. Styl graficzny faktycznie jest gorszy niż za czasów Neo-Geo, ale złym go zdecydowanie nie nazwałbym - zresztą, to akurat jest całkowicie kwestią gustu. Ograniczone movelisty - boli, ale nie czuje jakiejś większej pustki. Na niektórych pokrzywdzonych (właściwie to dwóch... Kyo i Iori) przygotowano DLC. Ale fakt, szkoda DP+K Terry'ego i chyba połowy movesów King. Ale za to system... EX-y okazały się strzałem w dziesiątkę a HD Mode nadaję gierce ku*ewskiej głębi. Z początku, oglądając filmiki z walk myślałem sobie "ależ ta gra jest złamana, overkille na każdym kroku, żegnaj SNK". Okazuje się jednak, że nie dość, że kombole są niesamowicie trudne (trial mode z takiego SFIV to mocno kiepawy żart w porównaniu z KoF-owym) to jeszcze są mocno meter dependent i te najmocniejsze można wykonać jedynie mając w zapasie tylko jednego fightera, kiedy to mamy 5 barów. Poza wymienionymi przez Ciebie wadami poprawy wymaga również balans, ale moim zdaniem gierka jest najbardziej miodnym 2d obecnej generacji. Wcale nie obraziłbym się, gdyby SNK spróbowało jeszcze zreanimować jakąś serię w podobnym stylu, np. takie Samurai Shodown, które i tak zostało już zbezczeszczone przez VI i Sen.
Nie ma to jak dobry offtop.
Zgadzam się z oceną. Gra dobra, ale 100 razy gorsza od KoF-a XIII. Co do tematu DLC - Crapcom zdążył mnie już przyzwyczaić do podobnych taktyk. Goście mają pewność, że takie dodatki się sprzedadzą - fani pokręcą nosem, ale i tak zakupią dodatek - scena zawsze nadąża za wszelkimi aktualizacjami.
BTW. Kto wyłapał nawiązanie do Terry'ego Bogarda w Tutorialu - palec do budki!
@up
Tak właściwie to obydwie wymienione przez Ciebie gry to zabawki dla dzieci w porównaniu z konkurencją.
Akira jak najbardziej pasuje do DoA jak do żadnej innej bitki - ten sam układ klawiszy (P,K,G), zresztą sam Itagaki nie ukrywał, że gdyby nie zainspirował go VF to nie stworzyłby serii. Mam nadzieję, że w grze pojawi się Kokoro - będzie idealny tag team.
Może Ougon Musou Kyoku? Chociaż wątpie, skoro piszesz, że nie miała super grafiki.
W ogóle to prawie na pewno jakiś doujin... albo MUGEN.
Grę odpalałeś przez jakiś emulator, czy zwykłym *.exe?
Nie zgadam się z minusem "kompletny brak sensownego samouczka". Z tego co sobie przypominam, to jedyną bijatyką z tutorialem był VF4EVO. IMO Training Mode w zupełności wystarczy. Takie gry zawsze cechowały się tym, że system trzeba obczajać własnoręcznie. Urok gier rodem z arcade. Poza tym - wierzcie mi - ta część i tak jest wystarczająco noob-friendly.
Co do sporu Tekken vs Street Fighter to na prawdę trudno powiedzieć który tytuł wymaga większego skilla. Niby pierwszy rzut oka na move listy z poszczególnych gierek mówi nam, że TK ma kilkakrotnie więcej ciosów do opanowania, jednak supery w SF dzielą się na light, medium, hard i ex-ataki. Poza tym gracze Tekkena wcale nie wykorzystują całego wachlarza ciosów. Jeśli chodzi o system: 3d a 2d to zupełnie dwa światy, do tego stopnia, że po prostu nie sposób ocenić co łatwiej wymasterować. Oczywiście mówimy tu o zawodowej grze, w której nie ma miejsca na masherowanie. Aha, jeszcze słówko o obu tytułach: co do diabła się tam dzieje z balansem?
Nieźle, będziemy mogli przetestować SF-owe postacie w systemie 3d, a Tekkenowe w 2d.
Ciekawi mnie, jak Namco poradzi sobie z projectile'ami, oraz jacy będą bossowie.