Waly98

Waly98 ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

04.02.2016 21:20
odpowiedz
1 odpowiedź
Waly98
2

Wiele osób w komentarzach pod tym artykułem stawia na Dying light The following. Argumentując to tym że to Polska gra. Jednak według mnie bardziej Polskim wyborem jest XCOM 2. Dlaczego ? Ponieważ w jakiej innej grze możemy utworzyć futurystyczny oddział "cichociemnych" i skierować go do walki z nazistami rodem z kosmosu ?

Nie mogę się doczekać. :D

11.11.2015 12:22
odpowiedz
Waly98
2

Zdj:10,19,20

Nie tak sobie wyobrażałem tę robotę. To miał być spacerek. Mieliśmy wejść, zostawić "paczkę" i wyjść. Plan łatwy i przyjemny,niestety wylądował w koszu już za pierwszymi drzwiami.

Naszym zadaniem miało być dostarczenie pojemnika z gazem bojowym do wybranego uprzednio mieszkania na przedmieściachu. Plan zakładał że będzie pusty, jednak nie dawałem temu wiary. Gdyby rzeczywiście był opustoszały, czy dostalibyśmy kamizelki kuloodporne i karabiny szturmowe ? Nasz zleceniodawca najwyraźniej przewidział rozlew krwi.

Najpierw przeprowadziliśmy mały rekonesans. A raczej przeprowadził go nasz zwiadowca Billy "The Kidd" Simmons. Był byłym członkiem SWAT, ale porzucił służbę w poszukiwaniu większych pieniędzy. Nie znam się na ludziach, ale wydaje mi się że byliśmy jedynymi normalnymi osobami w tym oddziale. Ja, podobnie do niego służyłem w jednostce specjalnej, byłem członkiem jednostki GROM, Jednak kryzys gospodarczy sprawił że zamieniłem służbę ojczyźnie na służbę własnemu budżetowi. Bill okrążył budynek. Kiedy wrócił, przekazał nam niepokojące wieści. -Włączone światło, ktoś jest w środku.

Zasugerowałem że to prawdopodobnie cywil, i nie będzie stawiał oporu. Nasi dowódcy nie odpowiedzieli, po prostu skinęli twierdząco głowami.

"Cave tibi a cane muto et aqua silente"- Strzeż się psa milczącego i wody spokojnej. Ten cytat przychodził mi na myśl kiedy na nich patrzyłem. Byli bliźniętami, pochodzili z bliskiego wschodu. Podobno byli synami jakiejś ważnej osobistości w szeregach al-kaidy, i przysłano ich tutaj aby upewnili się że wykonamy zadanie. Rzadko się odzywali, a kiedy się na to decydowali byli oszczędni w słowach.

Spojrzeli w lewo i jeden z nich powiedział "pukaj". Słowo to było skierowane do naszego 007, Pierre-a Vigneron-a, agenta w służbie organizacji terrorystycznej. Kiedyś pracował dla interpolu. Jednak porzucił tę pracę. Ale nie tak jak jak i Bill, dla wyższych zarobków. Kiedyś infiltrował szeregi organizacji terrorystycznych, wysłuchiwał tego idealistycznego bełkotu tak długo że w końcu w niego uwierzył. Wstąpił w szeregi al-kaidy i przyjął imię Muammar Ali al.- Samir. To się dopiero nazywa "wypalenie zawodowe".

Bill i ja stanęliśmy naprzeciw drzwi. Po tym jak nasze milczki ustawiły się przy oknach, Pierre zapukał. Spodziewaliśmy się że gospodarz po prostu otworzy drzwi, jak bardzo się myliliśmy. Zamiast starszego pana przywitał nas strzał ze śrutówki. Z mojej perspektywy widać było jedynie deszcz drzazg i strumień krwi wydobywającej się z szyi Muammara. Padły kolejne strzały, które tym razem ugodziły mnie. Padłem na ziemię czując potworny ból ołowiu wrzynającego się w mój brzuch. Straciłem wolę walki, chciałem tylko żeby to się skończyło. Po kilku chwilach moje życzenie się spełniło i zamknąłem oczy, nieprzytomny.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl