A nie, czekaj, nic takiego nie miało miejsca, gra się dobrze sprzedała, a jej stylistykę chwalono za wierność oryginałowi. Ale w przypadku HoMM3 na pewno byłoby inaczej.
wygląda gorzej niż gra mobilna
Dewaluuje to tylko zwalczanie rzeczywistego slopu (którego w sieci przecież niemało, jak niemało jest debili), no ale jak małpy zobaczyły, że za napisanie "AI slop" pod czymkolwiek lecą plusiki i wirtualna atencja, to rzucają tym teraz przy każdej okazji.
[4/4]
Czyli Vavra swoją osobą popełnia już trzy grzechy główne, we wszystkich przypadkach stając w opozycji do niepisanych zasad kolektywu, nie tylko nie robiąc tego nieświadomie, ale wręcz celowo i w prowokacyjnej formie, a ty się jeszcze pytasz co napisał źle?
Szczególnie, że nawet opuszczając powyższy psychiatryk, to gościa można po prostu nie lubić, (niezależnie czy pisze akurat prawdę, czy nie), bo czuć, że to typ z wywalonym ego i śliskim podejściem do deklarowanego w danym momencie zdania i poglądów, więc niektórzy wolą się odciąć, bo taka aura nie przysparza poparcia danej sprawie.
[3/4]
W przypadku Vavry dochodzi jeszcze jego dawne wojowanie z twitterowym lewactwem w czasach KCD1, gdzie zamiast pokajać się i przeprosić za swoje bluźnierstwa, to jeszcze dolewał oliwy do ognia odpierając zarzuty o rasizm itd. Jakiekolwiek tego typu zachowania, nie mówiąc już o zwracaniu uwagi na aspekty identyfikowane ze środowiskami antywoke, tworzą z ciebie tzw chuda, wobec którego nie stosuje się zasad netykiety, tylko leci gęstym, wyzywając od inceli, każąc spierdalać itd. Można sobie tak ulżyć do woli (kolejny wentyl), aż nie przyjdzie moderator i nie zbanuje chuda-dysydenta.
[...]
[2/4]
Takie podejście na dłuższą metę kumuluje w użytkownikach frustrację i negatywizm, więc muszą istnieć wentyle, którymi się to spuszcza. W tym przypadku trafiłeś na wentyl AI, które to, masz nie tylko przyzwolenie, ale wręcz obowiązek krytykować, gdziekolwiek nie zobaczysz (w memach, tekstach, filmikach, o komercyjnym wykorzystaniu nie wspominając). Możesz sobie wtedy popuścić lejce i wylać z siebie całą złość, z dumą oglądając jak kolektyw plusuje twoje mieszanie z błotem danego twórcy, lub kolejny, jakże merytoryczny komentarz typu "Ew, AI slop".
[...]
Widać, że nie miałeś styczności z redditem, skoro zadajesz takie pytania. Musisz wiedzieć, że w tym psychiatryku panują uniwersalne, niepisane zasady, których łamanie skutkuje obowiązkowym ostracyzmem kolektywu, zminusowaniem, a najlepiej po prostu perm-banem.
W tym przypadku naruszasz zasadę "albo dobrze, albo wcale" - nie wolno nic krytykować, nieważne czy merytorycznie, czy nie, bo to zachowanie niegodne uśmiechniętego consoomera, więc aby nie zostać hejterem/grifterem, to albo piszesz pozytywnie, albo zachowujesz ewentualne niezadowolenie dla siebie.
[...]

Wojujące lewactwo dorwało się do kolejnego tytułu?
[...] W końcu niektóre elementy zapowiadały się ok, np. wzięcie motywu Bonnie i Clyde. No ale sam motyw się nie obroni, jeśli twórcy popłyną przy jego realizacji, nawet jeśli nie z nurtem środowisk woke, to przynajmniej w jakieś typowo asekuranckie wobec nich, bezpłciowe, ziomalsko-ifluenserskie klimaty. A biorąc pod uwagę analizę z podlinkowanego filmiku to niestety istnieje na to spore ryzyko.
Faktycznie słabo to wygląda. Do tej pory łudziłem się, że te ambiwalentne odczucia co do prezentowanych materiałów to tylko pokłosie osadzenia akcji w nienajciekawszych, współczesnych czasach, co siłą rzeczy (jeśli chcemy je wiernie przedstawić) będzie miało wyczuwalny vibe głównego raka toczącego USA w tym okresie, czyli woke lewactwa. [...]*
spoiler start
*co to za kretyński limit znaków?
spoiler stop