Wachu_90

Wachu_90 ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

30.05.2019 18:55
odpowiedz
Wachu_90
13

Idzie gdzieś w sieci znaleźć wersje cyfrową? czy jedynym sposobem jest kupno na allegro wersji pudełkowej?

09.05.2017 18:46
odpowiedz
Wachu_90
13

1:06 to PORTAL 2? a nie POSTAL 2? ;)

25.01.2017 21:03
odpowiedz
Wachu_90
13

mam nabite w tej grze ponad 800h i na 1/3 gliczy z prezentowanych nigdy nie natrafiłem , 1/3 nie uważam za glicze a 1/3 jestem w stanie wybaczyć ;)

glicz z polonizacją jest dziwny, podstawowa wersja gry jest dobrze przetłumaczona, problem z polonizacją zdarzają się w modach do których nie powstało oficjalne spolszczenie.

ale mimo wszystko materiał spoko bo ta gra nadal wymiata mimo tylu lat ;)

post wyedytowany przez Wachu_90 2017-01-25 21:04:16
30.12.2016 23:04
1
odpowiedz
Wachu_90
13

Mi odpowiada zapis z Fallout 4 na poziomie hardcore, zapisujemy kimając w łóżkach, jest ich całkiem sporo, wystarczy poszukać bandytów lub jakieś zabudowania, ale nie są też tak gęsto rozstawione że było by to samo co klikniecie F5.

20.12.2016 17:16
odpowiedz
Wachu_90
13
5.0

Ja Arcanie wspominam nawet dobrze, mimo że nie miałem do czynienia z dodatkiem z przyczyn technicznych ;/. Czy bolało mnie że bezimienny oszalał? nie, wiele przeszedł i to był nawet dobry motyw, ale za bardzo spłycili, scenarzyści zawalili. W poprzednich częściach fabuła się wokół czegoś kręciła tutaj tego jakoś tak nie czuć. Gra poszła bardzo w grafikę na czym niestety utracił mroczny klimat bo racja, wszystko jest jakieś(może przez zbyt ładną grafikę)...inne oraz w dynamikę, ale toporność pozostała. Najbardziej w tytule bolało mnie to że to już nie był sandbox, wszystko było wielkim tunelem w którym wyrzynało się wszystko z przerwa na kilka questów pobocznych. Mała ilość pancerzy boli, ale akurat wpasowuje się w inne gothici. Osobiście za lepszy twór gothico podobny uważam Risen 1...i tylko pierwszą część pozostałe trochę przypominają tą arcanie ale są jednak lepsze. Twórcy strasznie zagrali na sentymencie do serii. Grę oceniam na 5-10 mimo masy gliczów grało się nawet sympatycznie, po prostu było tego wszystkie tam mało a jak już coś było to było zrobione po macoszemu, mimo to nie uważam grę za słabą, raczej zaniedbany przeciętniak.

post wyedytowany przez Wachu_90 2016-12-20 17:19:04
23.10.2016 21:30
odpowiedz
1 odpowiedź
Wachu_90
13

Gdzie Mount&blade 2, Guild 3 czy też SpellForce 3? Nikt nie czeka za moimi faworytami przyszłego roku ;)

-Co do Kingdom come mam takie same obawy co Pan Łosiu, aby nie zmarnowali potencjału czegoś co tak fajnie wygląda w tych wszystkich zapowiedziach. Oby ten system walki nie popsuł rozgrywki.
-Elex jest moim zdaniem przekombinowany, najlepiej jak by Pirania spróbowała wrócić do Universum gothica, orki itp, elex będzie tak samo udany jak Risen "niby gothic, ale brakuje mu tego czegoś"

Pozostałe tytuły wyglądają spoko :)

post wyedytowany przez Wachu_90 2016-10-23 21:36:45
24.07.2016 16:19
odpowiedz
Wachu_90
13

free to Play w Gw2 wyglądało troszkę inaczej. Można sobie pograć za darmo, ale rozgrywka jest trochę okrojona, nie można handlować z innymi graczami na targu, nie można używać chatu ogólnego i kilka innych niby mało znaczących rzeczy które na dłuższą metę są strasznie uciążliwe dla graczy którzy się wkręcili. Kupno dodatku odblokowywało to.

Jeśli ktoś z f2p nie kupi dodatku nie może się cieszyć cała zawartością i wszystkimi opcjami gry z tego co mi się wydaje.

post wyedytowany przez Wachu_90 2016-07-24 16:20:36
22.02.2016 18:45
Wachu_90
13

W pewnych kwestiach masz rację, budowanie osad jest zapchaj dziurą, i wykonywanie misji polega na wybiciu wszystkiego co się rusza.

Jednak nie mogę zgodzić się z tym zachwalaniem NV
-ciekawe frakcje - RNK i Legion? obie były słabe z czego Legion wytrzaśnięty nie wiadomo skąd. Jedyne co było fajne że było kilka pomniejszych frakcji które miały wpływ na zakończenie, ale każda miała po 3-4 misje które też polegały na idź przynieść , wybij pozamiataj.
-misje w których jest kilka rozwiązań, było ich kilkanaście, ale czy to miało jakieś znaczenie? nie ważne co zrobiliśmy i komu oddaliśmy przedmiot misji i tak nie miało to na nic wpływu. Zauważalne to było w przypadku wyboru głównej frakcji, reszta mini misji dawała nam wrażenie ze mamy wybór i nic więcej. Tutaj chyba niektórym brakuje samego poczucie ze mają wybór nie zależnie od tego że na końcu i tak ten wybór był bez znaczenia. Po za tym tez są tutaj takie wybory np. pomagamy właścicielce sklepu obronić się przed dilerami, pomagamy dilerom wyciągnąć od niej dług jej syna za prochy lub dogadujemy się bez walki i namawiamy jedna ze stron aby odpuściła. Niby takie nic, ale w poprzednich częściach wybory nie wybiegały po za taką sytuacje, wiec nie rozumiem tego przytyku że kiedyś były a teraz nie ma.
-co do tej średniej grafiki to zacytowałem ogólnych hejt na grę który pojawiał się często na forach irp. moim zdaniem grafika jest w porządku, są gry lepsze, ale jest o wiele gier z gorszą grafiką.

Płatne DLC i reszta sposobów na wyciągniecie z nas kasy no tu masz rację, jest to smutne, ale to akurat choroba rynku a nie wydawcy, oni wpasowali się w to co już od dawna robi ubisoft czy też inne większe firmy.

Nie uznaje F4 jako krok wstecz, też nie mogę uznać że gra jest na tym samym poziomie co 3 i NV bo ta podoba mi się bardziej, jednak jest to tylko moja opinia, bo widząc nienawiść w innych komentarzach polemika na temat gry nie ma sensu. Zdobywam osadę, potem z niej napadam wszystkie pobliskie lokacje czyszcząc je ze wszystkiego z czego rozbudowuje bazę a gdy już jest czysto idę dalej, niby prosta toporna rozgrywka, a mnie bawi to plądrowanie i budowanie, być może to ja jestem dziwny ;)

Brakuje mi tu tylko wyższego poziomu trudności i systemu survival w którym musimy jeść i pić (bardziej wymagającego niż w NV) fajniej by było gdyby gra była o wiele trudniejsza.

17.02.2016 18:24
odpowiedz
2 odpowiedzi
Wachu_90
13

Denerwujący już jest ten hejt na F4, nie wiadomo czego się ludzie spodziewali, fabuła w każdej odsłonie wyglądała jak wyglądała, F4 tylko to kontynuuje, po za tym jest to KAWAŁ dobrego sanboxa. Ludzie pograją max 2h na niskim lub średnim poziomie trudności w systemie one step, one save i obrażają dobrą grę. F4 bije na głowę poprzednie części mimo innego rozwoju postaci. Gra zmieniła się z RPGa w strzelanke? grałem tylko w 3 i NV ale moim zdaniem dobrze to im wyszło. mimo wszystko ludziom się nie podoba....dlaczego?....bo tak i już kropka.

Redakacja też się nie popisała w swoich materiałach o tej grze, wolą grać kłębkiem włóczki "i to jest fajne!" ale kontynuacja dobrej marki już jest blee bo grafika średnia, toporna mechanika, budowanie osad i inne podobne przytyki do gry.

Jeśli ktoś lubi sanboxy to mu się to zapewne podoba, a jak ktoś nie lubi no to hejtuje no a co ma robić.

ceny DLC wysokie to prawda, dlatego kupno przepustki teraz jest najbardziej ekonomicznym wyjściem.

03.12.2015 22:29
odpowiedz
Wachu_90
13

Ekonomia przedstawiona w formie nieustannie zmieniających się cen u kupców spowodowanych różnymi bodźcami jest fajna i realistyczna tylko czy potrzebna? Gracze nie docenią tego systemu nie wspominając o jego użyciu. Kto będzie się bawił w kupowanie tanio w jednej wiosce i sprzedawanie trochę drożnej w innym mieście? Mało kto pewnie to zauważy. Grałem bardzo dużo w M&B Werband gdzie taki system po części istnieje i jest jedną z dróg do zarobku, lecz nie użyłem tego za wiele razy bo zysk jest niezauważalny w porównaniu do łupów wojennych. Tak się robi tylko w grach typowo ekonomicznych (Patricians 3)gdzie jest to jedyny sposób zarobku, w grach RPG zarabia się na questach i na znajdowanych przedmiotach jak zostało to wspomniane w materiale, więc jeśli ekonomia z dynamicznie zmieniającymi się cenami ma mieć sens trzeba zrezygnować ze stosu znajdowanego złomu i hojnych wieśniakach płacących nam krocie za pozbieranie rzepy. Zarobek tylko przy pomocy handlu mógł by nieźle odstraszyć cześć graczy.

Z absurdów nie zostało wspomniane sytuacje w których okradamy kupca po czym sprzedajemy mu jego dobra, lub gdy rzeźnik kupuje od nas tony mieczy i innych nie związanych z jego fachem przedmiotów mimo wszystko można przymknąć na to oko bo sprzedawanie określonych przedmiotów określonym kupcom tylko rozjuszy graczy i zrodzi fale hejtu.

Największym problemem z którym się zgodzę bo został poruszony jest pytanie "po co ja to wszystko zbieram i sprzedaje?" jaki jest sens zbierania kasy skoro nie ma co z nią zrobić. Twórcy coraz bardziej olewają ten system skupiając się na znajdźkach i innych zapychaczach, a zapominają o rzeczy którą gracze robią niemal cały czas czyli zbieraniem przedmiotów. Jeśli zbieranie nie będzie miało sensu, grę ukończy się nie w 50h tylko w 10h bo nikt nawet nie przeszuka trupa wroga no bo po co?. Czyli zaniedbanie systemu nawet absurdalnej ekonomi może pogrzebać dobre tytuły. Ładowanie sporej ilości drogich przedmiotów do kupców nie jest dobrym pomysłem bo grindowanie w poszukiwaniu golda jest domeną MMO (mam przynajmniej taka nadzieję). Moim zdaniem dobrym rozwiązaniem było by zwiększenie wartości znajdowanej waluty. Takie coś zaobserwowałem w Dragon Age 2 gdzie uzbieranie 50 sztuk złota wymagało sporo czasu, a gdy już mieliśmy 10 sztuk było już co z tym zrobić u kupców. Rozwój twierdzy w Pillars of Eternity (który mi się nie podobał) też jest pomysłem na zbieranie kasy w jakimś celu, treningi postaci jak w gothicu, płacenie żołdu i kupowaniu prowiantu dla armii jak w Werbancie, nawet odblokowywanie skinów i skórek ekwipunku jak to jest w GW2 ma jakiś sens im więcej pomysłów tym podchodzenie do tematu handlu, zbieractwa i craftingu będzie przyjemniejsze a o to chyba w tym chodzi.

Dlatego omawiana ekonomia stosowana w np. skyrimie może ma wady (chociaż i tak jest dobra , bo kradzionego nie sprzedaż wszędzie, kupcy mają limit złota i nie kupią każdej rzeczy daje trochę realizmu) jest ok, grunt by miało to jakiś cel który będzie gracza motywował do robienia tego......znajdźki nie mają....śmierć Znajdźką! :D

01.09.2015 23:08
odpowiedz
Wachu_90
13

Szkoda ze nie wspomniałeś o Gameboxie który był emitowany od 5 października 2003 roku do 2005 roku. Ten wspominam najlepiej.

15.06.2015 15:41
odpowiedz
Wachu_90
13

Sporo komentarzy jest dość surowych lub sceptycznych, ja osobiście nie mogę się doczekać. Sandbox, crafting, budowanie oraz RPG czegóż chcieć więcej? Zjechane jest to z z innej gry? No i co z tego? Assasinowi nikt tego nie wypomina, a on to już grubo przesadza. We wcześniejszej części (3 lub NV nie pamiętam) też można było mieć psa więc nie widzę w tym plagiatu. Z poprzednich cześć pamiętam ze straszną radochę sprawiało wchodzenie do jakiś stacji benzynowych lub innych budynków nie powiązanych questem tylko po to by je ograbić, bo czułem ze muszę to zrobić by przetrwać,a bunkry to już wymiatały(grając w skyrima nie miałem takiego odczucia, a wręcz przeciwnie, byłem znudzony ciągłym przekopywaniem ruin które były zamknięte od setek lat a i tak płonęły w nich pochodnie).

Super by było gdyby zrobili z tego jeszcze hardcorowy survival, czyli jak w poprzednich częściach (picie jedzenie,sen itp) tylko żeby to było na prawdę hardkorowe, żeby pójście na wyprawę zmuszało nas do zgromadzenia zapasów na drogę bo widmo odwodnienia, choroby lub głody bardziej by nam zagrażały niz bandycie czy bestie. Grafika spoko, nie każda gra musi wyglądać jak wiedźmin, grunt by ta część miała lepszą fabułę niż 3 i new vegas bo na tym polu byłem zawiedziony (super by było gdyby jeszcze frakcje były jakieś normalne, współcześni rzymianie,byli słabi)

07.06.2015 12:16
odpowiedz
Wachu_90
13

Zgadzam się z tym że po pewnym czasie w skrzyniach nie ma nic ciekawego do znalezienia(mimo to mam mentalność hieny cmentarnej i czyszczę wszystko), ale podobny problem jest również w skyrimie. Osobiście rozwiązał bym to tak, aby zmusić gracza do zbierania tego słabego lutu na handel, ale żeby to miało sens pieniądze musiały by mieć jakieś konkretne zastosowanie. Na początku gry odczuwałem potrzebę zbierania kasy, ale teraz mam ponad 30 tysięcy i nie mam co z tym zrobić. Wprowadzenie czegoś na co można by je wydać po za nowym eq który i tak robi się za grosze było by super. Pierwsze na myśl przychodzi mi budowanie zamku itp, to było by fajne, chociaż nie trafione do koncepcji wiedźmina, może jakieś questy np od Zoltana który możemy rozpocząć dopiero po udzieleniu mu pożyczki na 50 tysięcy, lub najnormalniej w świecie podnieść ceny rzeczy podczas kupowania,a zmniejszyć podczas sprzedaży, aby Gerald po pewnym czasie nie dysponował większym majątkiem niż Novigrad czy Emhyr.

26.03.2015 20:10
odpowiedz
Wachu_90
13

Fajny był by materiał na temat wizualnego wyglądu postaci. Gra w których robimy własne postacie , począwszy od twarzy, fryzury i postury na ubraniach i tatuażach kończąc zawsze w moim odczuciu są fajniejsze niż z góry narzucona postać. Chodzi o wpływ na rozgrywkę , czy widząc scenkę w której biegnie zrobiona przez nas postać odczuwamy większą satysfakcję niż to jest w grach z gotowym skinem. Jak już w kilku materiałach było wspomniane że wiele godzin spędza się na tworzeniu postaci , ja mam tak samo z tym że kolejna godzinę tracę na tworzeniu jej wyglądu. Nie kiedy gry dają możliwość dostosowania ubioru na określony styl, np: jak gram zabójcą to wiadomo założę platynowej zbroi tylko jakiś czarny skórzany uniform , by wzbogacić klimat. Było wiele gier których decydowałem się dochodzić w bardzo słabym pancerzu tylko dlatego bo fajnie wyglądał(uzasadniałem sobie to że zwiększam sobie poziom trudności) robiłem tak być może przez rozwinięty instynkt wizualny...albo przez jego zaburzenia ;) tak czy inaczej uważam że taka niewielka opcja daję sporo dodatkowej frajdy ponieważ uwielbiam się utożsamiać z graną postacią, a obecne edytory wyglądu postaci robią się coraz bardziej szczegółowe i imponujące pod względem graficznym.

13.12.2014 01:27
odpowiedz
Wachu_90
13

Firestorm Johna Debneya z gry Lair na PS3. Grę samą w sobie uważam za przeciętną ponieważ nie jest to mój ulubiony gatunek, a fabuła nie wciągnęła mnie tak za bardzo, lecz muzyka utkwiła mi w pamięci nawet po tylu latach. W zasadzie wiele utworów z tej produkcji wpada w ucho dając wrażenie epickiej przygody budując klimat ostatecznej bitwy. Większość utworów z gry Lair nadaję się na utwory walki z głównym bossem, budują napięcie i trzymają w nim przez długi czas. Często miałem chęć rzucenia padem i dobycia prawdziwego miecza. Utwór z epilogu lub menu głównego potrafi nawet wzruszyć. Firestorm lub pozostałe dwa utwory są zaledwie ułamkiem świetnie dopasowanej muzyki do gry akcji w takim klimacie, niestety nie zawsze najnowsze produkcję mogę się pochwalić takim dopasowaniem. Jestem skłony ustawić te utwory razem na półce z takimi twórcami jak Hanss Zimmer czy mój ulubiony Colin Frake, gdyż tej muzyki nie powstydziły by się produkcje Hollywoodzkie w filmach o takiej tematyce, którą uświadczmy w grze.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl