Fotel dla gracza za sto lat? Technika za sto lat nie osiągnie takiego poziomu, aby przeciętny człowiek mógł sobie pozwolić na fotel z możliwością wejścia w świat wirtualny nie tylko w sferze wizualnej, ale i odczuć. Do tego będą potrzebne maszyny o kształcie i rozmiarach łóżka dla jednej osoby. Niczym skrzynia. Natomiast fotele będą tego namiastką. Będą miały kształt współczesnych foteli sportowych samochodów, tyle że będą głębsze. Wyłożone gąbczastym materiałem z dostosowaniem do prawidłowej sylwetki pleców człowieka i z możliwością częściowego dostosowania kształtu do użytkownika. Oparcie będzie miało funkcje masażu pleców. Podłokietniki z możliwością regulacji w pionie i poziomie, wyłożone tym samym materiałem co siedzisko, oraz z półkulą do sterowania zamiast myszki komputerowej. Z podręczną klawiaturą z drugiej strony. Oczywiście w wersji dla prawo i lewo ręcznych. Fotel będzie miał bezprzewodową ładowarkę dla pada i gniazdo do okularów trójwymiarowej rzeczywistości. Do fotela będzie można przymocować na wysięgniku monitor wygięty w łuk i ustawić go w dowolnym płożeniu. Dodatkowo sam fotel będzie można przypiąć do podstawki z wielo-przegubowym wysięgnikiem, umożliwiającym poruszanie się tego zacnego mebelka w każdym kierunku i jego obrót w zakresie 360 stopni. Oczywiście to za dodatkową opłatą i po zapięciu pasów bezpieczeństwa. Dodatkowe elementy wyposażenia, takie jak podgrzewacz do pojemników z płynami uzyskamy za drobne dopłaty.