@Vinncent wszystko co wymieniłeś, oprócz krwi ( no może czasem na monitorze ) jest obecne w esporcie. Ile razy zawodnicy płakali na przykład po przegranym meczu finałowym, ile nerwów kosztuje wygranie takiego meczu kiedy jakieś 500 tys ludzi ( jeśli nie więcej ) patrzy ci na ręce. Pozatym 8+ godzin grania nie wyklucza ty ze 2 uprawiania sportu ( nie wieże że sam uprawiasz więcej ale jeśli tak to wybacz ). Z esportem jest tak jak na przykład z szachami, jest to uznawane za sport a nie wymaga wysiłku fizycznego tylko PSYCHICZNEGO. Dlaczego więc esport nie może być sportem ???