Problem w tym że to co się podoba nielicznym nie koniecznie będzie się sprzedawać milionom. Też mnie kłują niektóre sceny ale boję się że jakby zrobili kropka w kropkę to może i by się film spodobał prawdziwym miłośnikom ale skończyłby się na pierwszym sezonie jak Warcraft: początek i koniec zarazem.
Jeden z niewielu mądrych komentarzy jakie przeczytałem w związku z serialem. Też czytałem, grałem i oglądałem serial. Książka, gra czy film to zupełnie różne środki przekazu których porównywanie mija się z celem. Książka daje autorowi nieograniczone możliwości tworzenia bo napisać można wszystko a czytelnikowi możliwość nieograniczonej interpretacji zgodnie z własną wyobraźnią. Film narzuca te interpretację i pozwala jednie na analizę przedstawionej treści. Nie da się nakręcić filmu w oparciu o książkę w pełni zawierając wszystkie informacje i jeszcze tak aby zadowolić każdego czytelnika. Powiedzmy sobie szczerze ten serial jest odzwierciedleniem interpretacji pani show runerki przedstawiony za pomocą dostępnych jej środków. Gdyby ktoś inny się tym zajmował to wyglądałby pewnie inaczej. Moim zdaniem też 7/10.