Guuumiś- cieszę się, że się podoba. Raczej czy przebiło, bo już trochę po terminie nadsyłania :D. Jest masa dobrych i starannych prac- trudny orzech do zgryzienia :)
Azakiel- Nie analizuję głębiej Twojej wypowiedzi, bo jeszcze tak, jak Ty, czegoś się doszukam- od siebie powiem tylko tyle, że chyba każdy, kto przestudiował regulamin wie, jak wyglądać będzie głosowanie i wyłonienie zwycięzcy- toteż nie rozumiem tego całego wcześniejszego rozwodzenia się nad tym, jak bezsensowne byłyby głosowania użytkowników itd- przecież wszystko zostało jasno nakreślone. :) Peace.
Jutro wyniki :) Zrobiło się duszno jak mniemam- wszystkim życzę powodzenia!
rhemek- zauważyłem, że w każdym konkursie znajdzie się ktoś od proporcji i anatomii, czegokolwiek człowiek by nie robił- no ale rozumiem, nie zarzucam Ci, że mówisz nieprawdę, a sobie nie przypinam bezbłędności. :) Co do tego "na siłę"- nie "na siłę", ale jednak celowo- napisałem w swoim pierwszym poście, co chciałem osiągnąć. Jestem zadowolony z siebie, że udało mi się tyle wysiedzieć przy pracy, bo to nie byle jakie ćwiczenie, a to, że są ludzie, którzy docenili mój wkład jest niemałym sukcesem. Przynajmniej osobistym. Nie wiem, co masz na myśli pisząc "profesjonalne"- ja bynajmniej profesjonalistą nie jestem, ani z tytułu ani z umiejętności. Tym samym nie przeczę, że jest dużo fajnych i mocnych prac :) Pozdrawiam.
@Tadek[5] - polecam wyświetlanie na większych powierzchniach w takim razie- 5742x5932 to jednak spora rozdzielczość. Na to, że np. krakowiak- kolos, czy Eros nie kojarzą Ci się z Krakowem, już nic nie poradzę. :D

[LINKI DO ORYGINALNEGO PLIKU NA DOLE] Cześć. Steampunkowa stylistyka fascynuje mnie odkąd ją poznałem. Zawsze chętnie sięgam po literaturę, filmy i gry odbywające się w historii alternatywnej- zmechanizowanej erze pary. Równie bardzo ekscytuje mnie epoka wiktoriańska. Kiedy przypadkiem natrafiłem na wzmiankę o konkursie zdębiałem. Zobaczyłem tematykę i specyfikację nagrody. Poziom podniecenia był przeogromny- nie będę się rozwodził na temat tego, co czuję do tej steampunkowej maszyny- wiele osób stąd zapewne doskonale zna ten... stan (hmm). :D Jestem fanem Pana, który montował ten sprzęt. Osobiście sam wziąłem urlop po to, by swoje latające miasto zaplanować i wykonać jak najlepiej :D. Wybrałem Kraków- co prawda nie pochodzę stamtąd, lecz to jedyne z wymienionych miast, które widziałem na oczy. Nad pracą siedziałem około tygodnia- póki co, jest to mój największy projekt. :) Technika, jaką został wykonany, jest mieszana- obraz powstał na bazie kilkunastu moich odręcznych szkicy- później za pomocą programów graficznych całość została naniesiona przy użyciu mojego leciwego tabletu (praise the Bamboo! xD)na około 600 warstwach. Plik jest w bardzo dużej rozdzielczości ze względu na wielką szczegółowość- koniecznością jest oczywiście pobranie pracy w oryginale. Usilnie próbowałem ukazać wnoszące się na niebie miasto jako takie, które tętni życiem- jako takie, gdzie dana organizacja sprawuje pieczę, inna zaś się jej sprzeciwia. Mam nadzieję, że się spodoba, i tym razem coś z tego będzie. Samą pracę chciałbym poprzedzić niejakim wpisem z dziennika jednego z mieszkańców (popis mojego literackiego beztalencia :D ):
Dziennik znaleziony w zachodnich kanałach podmiejskich przy ul. Parkowej- strona 65: "Wspólnie w chmury, wspólnie po zwycięstwo"- tymi słowy niejaki Hyde [[mężczyzna stojący na balkonie wieżowca]] odział swoją dewizę. Mało kto nie uwierzył. Mało kto nie przejdzie przez furtkę gwarantującą ratunek i dostatnie życie- miasto w chmurach? Z pocałowaniem ręki. Szczególnie, że tam, na dole, panuje niemały zamęt. Ostatnie ulice popękały pod naporem krwi i ludzkich ciał. Dzicz. Uciekaj kto może- plaga, która wypełzła z rybackich kutrów nie okazuje litości- nazajutrz zjesz rodzinę, albo i swój łeb, jak mawiał Borys. Poza tym mało kto w dzisiejszych czasach nie posłucha gościa, który mieszka w niezniszczalnym wieżowcu bez okien, strzeżonym przez lśniącą, metalową machinę do krojenia ludzi. Wszyscy wsiedliśmy do sterowców Hyde'a z nadzieją, że zostaniemy ocaleni. Polecieliśmy na Kraków- nie wiem, jak to się dzieje, że dryfuje nad ziemią- korporacja Hydustries zapewnia, że to para- że to jej zasługa. Może i tak jest w istocie, jednak sam Hyde okazał się przeklętym szubrawcem i oszustem- nie wierzę już w nic, co powie. Zyskał ogromne poparcie- nie ma się co dziwić- głupcy maja go za zbawiciela- za Mesjasza, który w cudowny sposób sprawił, że problem z "Dotkniętymi" poszedł w eter. Przecież jesteśmy w niebie... W którym zamiast Boga, po bruku przechadza się bojówka w okutych buciorach. Nie są nawet ludźmi. Metalowe pokrowce na parę. Hyde codziennie serwuje udawaną rozrywkę- opera, teatr, kabarety... Przylecieli nawet Luchadorzy- szkoda tylko, że z pokazu nie wróci co piąty mieszkaniec- albo i gorzej... Minęły dwa lata, a my możemy wciąż tylko spekulować do czego Hyde zmusza, lub co robi z osobami, które porywa. Wraz z Moe [[dama stojąca obok dyliżansu- ta z turkusową apaszką]] uważamy, że trudzi się czymś w rodzaju czarnej magii (*nieczytelny fragment*) coś plugawego bije od tego... człowieka (?). Do tego ten kundel Iwan- czarownik- jego prawa ręka. Jednego dnia wymyśla coś w stylu "Hotelu Lama", a nazajutrz materializuje w kanałach setkę szczurów- wie o nas. Wraz z Moe prowadzimy organizację zwaną Jeckyll. Jest nas więcej. Tu w podmiejskich rurach planujemy rebelię. Trzy dni temu zniknęła Zosia, moja siostra. Znalazłem tylko jej bransoletkę i klamrę z charakterystycznym skrzydłem- znak rozpoznawczy Hydustries. Ojciec nie żyje a matka przestała cokolwiek mówić, przypomina ducha. Poprzysięgłem odwet. Jutro spotykam się z Wojsławskim- przy ul. Długiej jest klub muzyczny- właściciel to dobry gość, który pluje na plakaty z licem Hyde'a. Ma zorganizować nam więcej broni. (*koniec notki, naderwana strona- dalej pustka i brunatne plamy*)
Linki: (różne rozmiary na dwóch serwerach)
http://ah2.pl/kuba/final.png
http://ah2.pl/kuba/final_prev.png
http://o6.pl/kuba/final.png
http://o6.pl/kuba/final_prev.png
Cześć. Wydarzeniem, które POWODUJE (tak, nadal cierpię) u mnie największą frustrację, związaną z grami wideo jest moment, kiedy pokazałem mojej dziewczynie jak grać w World of Warcraft. Początkowo- z głupoty- sam namawiałem ja, by ze mną pograła w WoWa- stanowczo odmawiała, kwitując WoWa określeniami takimi jak "głupie", "głupie" i "głupie". Kiedy w końcu udało mi się sprawić, że sięgnęła po tę grę, zacząłem zauważać, jakim błędem to było- kiedy gdzieś wychodzimy, czekam kilkakrotnie dłużej aż się zbierze (wliczając w to czynności, które one robią przed wyjściem z domu, wyobraźcie sobie, jak zabójczy jest ten kolejny dodatek czasowy...), bo zwykle gra. Kiedy ją odwiedzam, gra. Kiedy ona odwiedza mnie, prosi, bym sprawdził jej drzewko talentów i opowiada, jakiego to słodkiego raptora dzisiaj nie widziała... Osobiście nie mogę dłużej patrzeć na tę grę, a Dark Souls przyda mi się cholernie bardzo, chociażby dlatego, że nie jest WoWem. A może Ewa zajara się DS, ukończy całe i będzie spokój... Albo nie- biorąc pod uwagę poziom trudności, doczekam późnej starości, albo i nawet zgonu, jeśli zechce przejść tę grę kilkakrotnie. Jestem Kuba, mam 19 lat i jestem wowofobem- mam też załamanie nerwowe i niedosyt dobrych gier, ktore WoWem nie są- staję się coraz bardziej nudną personą, która nie opowiada o fascynujących rzeczach w obawie, że ktoś powie/ napisze: "Wow!", bleehh...

Cześć- szczerze: wraz z obserwowaniem podnoszącej się poprzeczki, postanowiłem walczyć dalej, tchnąć w moją pracę trochę więcej życia i nadać jej kolorów- czy wygląda lepiej, ocenicie sami. Poza tym dodałem kilka szczegółów/ elementów. :)
Przesadzam- zapewne macie rację- nocne randez vous ze spaghetti westernami robi swoje. Któryś dzień z rzędu jestem niewyspany. Oczywiście, że chodzi tu też o samą zabawę (nie ujmując znaczenia nagrodzie). Jeśli mi się nie uda wygrać- trudno- na pewno nie będę żałował, że coś narysowałem, bo uwielbiam to robić, a już sam trening to niemała korzyść.
@drasquez- digartów, devaintów już było moich kilka, ale zaniechałem i już nawet adresów nie pamiętam- "mam" też blog, co prawda od daawna nieaktualizowany, ale jest kilka prac. Reszta się kurzy na szafie :D.
Edit: no tak, o samym adresie bloga oczywiscie zapomniałem :D: http://imboynextdoor.blogspot.com/
To teraz kilka słów ode mnie. Nie podoba mi się to, że po wrzuceniu mojej pracy zbudowano mi coś na wzór pomnika z podpisem "Zły człowiek z talentem". :) Wygrać bardzo bym chciał, toteż przesiedziałem nad papierem czas zbliżony do długości trwania doby i postarałem się o niejaki rozmach i staranność. Nie uważam jednak z góry- tak, jak niektórzy- że wygrałem. Bardzo bym chciał, ale to jednak nie ode mnie, ani nie od Was zależy. Wszystkim życzę powodzenia!

Jakiś litr kawy na minusie, nieprzespana noc i obolałe palce. Kurtka świetna, więc warto. Praca wykonana tylko i wyłącznie ołówkiem. Kolory minimalnie odbiegają od oryginału, ale to wina skanera- osobiście uważam, że na papierze wygląda trochę lepiej...
Przedstawiam wszem i wobec Panów z tvgry.pl- nie takich zwykłych, bo.. Pan Koniu, Pan Del i Pan Gonciarz przeszli właśnie... Mutację- oczywiście zmieniony głos, to najmniej widowiskowy efekt. Team powiększony o gościa, o którego kurtałkę walczę- tak, ten też się czegoś najadł. Efekt obok.
Pozdrawiam. Kuba.
Cześć. Myślę, że moja kompania, która pomogłaby przeżyć w wirze walki i nie pozwoliłaby się... nudzić, występowałaby właśnie tak:
1.Stanislas Lefort (Louis de Funes) - wydaje mi się, że panowie z tvgry dobrze kojarzą stary, ale jakże dobry film "Wielka włóczęga"- zapewne więc już wiadomo, dlaczego wybrałem Pana Leforta- Louis de Funes w niemal wszystkich filmach miał tendencję do ładowania się w kłopoty z czego wynikały często bardzo zabawne sytuacje- chcę go w kompanii!
2.Augustin Bouvet (Bourvil) - kolejny bohater z "Wielkiej włóczęgi"- równie "zdolny" jak powyższy, nieodłączny towarzysz w tarapatach. W filmach duet Funes i Bourvil wypadał zazwyczaj świetnie, więc i na wojnie ich nie rozdzielajmy! Chcę go w kompanii.
3.Flash Gordon! Pamiętacie Flasha? To może choć kojarzycie? Na pewno. Pierwsza dwójka w mojej drużynie wpędziła mnie w tęsknotę do ludzi bardziej... zaradnych. Dlaczego nie Flash? http://www.youtube.com/watch?v=uh8KVG8j68I Odpowiedź na wszystkie pytania!
4.Michael... Tak, Michael Knight! Ten z "Nieustraszonego"- jak zresztą można pisać "ten"- przecież każdy oglądał "Knight Ridera" z Husslehoffem! Jeśli można przygarnąć do kompanii pojazd, to KITT jedzie z nami, of course :D.
5.James Bond- chłopak ma głowę do gadżetów i panienek- dlaczego miałbym go nie zabrać?
6.Mr. T (Drużyna A)- w dobrej drużynie potrzebny jest także prawdziwy siłacz- Mr.T wygląda dość groźnie i wiele potrafi- w razie potrzeby zmontowania rowerów... łańcuchy już mamy. :)
7.Tonny Montana (Człowiek z blizną)- nie zaszkodzi także nietrzeźwy umysł- jak wiadomo, Tonny od używek nie stronił... Poza tym, któż nie chciałby usłyszeć na żywo "say hello to my little friend!" ? :D
8.Al Bundy- jeden z niewielu ludzi, którego zrzędzenia słucha się z (co najmniej) uśmiechem na ustach. Chciałbym zobaczyć walczącego Ala- naprawdę. :D
9.Anakin Skywalker- jest gorący ołów i zimna stal... Dlaczego miałoby zabraknąć mieczy świetlnych?!
10. Ostatnim członkiem byłby Max Rockatansky, okrzykniety Mad Maxem. Bohater jednego z moich ulubionych filmów. Skórzana, policyjna kurtka, okulary przeciwsłoneczne zakrywające oczy. Dłoń przyciśnięta do kabury z pistoletem. Gang uzbrojonych po zęby motocyklistów jest coraz bliżej. Asfalt zdaje się topić pod kołami pędzących maszyn. Słońce unosi się wysoko. Widoczność jest słaba. Ktoś zaczął strzelać- reszta mu wtóruje. Krew zalała drogę. Obok nieruchomo stojącego Maxa przejechał właśnie bezzałogowy motor. Jego właściciel porzucił go jakieś 50 metrów temu w imię wylegiwania się z rozwaloną czaszką...
Przepraszam, musiałem. :D
Więc tak wymarzyłem sobie swój zespół marzeń, swój dream team. Pozdrawiam, Kuba. :)
Konkurs:
Myślę, że rozgrywka typu 'tower defence' w realiach... Zaraz, zaraz- realiach? No dobra- Świecie... Hmm, Świecie? Właściwie w Garry's Mod (jeśli mody się nie liczą i piszę nie na temat, to przepraszam) tworzymy wszystko sami, toteż uważam, że tower defence byłoby pomysłem ciekawym i co ważniejsze, możliwym do zrealizowania. Nadal w jakimś stopniu zachwycający silnik Source; świetna fizyka i rozmach z jakim mógłby bawić się uczestnik takiej rozgrywki, brzmi dość ciekawie. Uważam, że na listę gier, którym można by narzucić (jednocześnie nie stawiając ograniczeń) zasady tower defence, Garry's Mod wpisuje się doskonale. Chciałbym tego spróbować. :)

Cześć, to moja praca konkursowa. Postawiłem głównie na 2 barwy- czerń i czerwień- w takiej też tonacji zostało to wykonane (ołówek, markery, cienkopisy)- chociaż wydaje mi się, że o rozróżnienie postaci nie trudno, to na wszelki wypadek wypiszę, jakie sławy (mniejsze lub większe) tu umieściłem- Jest oczywiście główny bohater pierwszej części gry Assassin's Creed opróżniający puszkę... napoju, jest pan z Haze puszczający dymka, jest książę Persji podziwiający cuda techniki, jest śmieszny uszaty stworek z Bunnies, z tyłu 'świeżo' wyciągnięty z wiru walki ork (Dark Messiah of M&M), HAWXowy samolocik, no i Pan Fisher w dość kłopotliwej sytuacji (jak stąd zejść...?). Nie wiem, czy ktoś zechce to czytać, ale wolałem napisać, coby rozwiać wszelkie możliwe wątpliwości. ;)
Pozdrawiam, Kuba

Oto moja praca konkursowa- mapa krainy Gryonlinii- pozwoliłem sobie też narysować Pana Gonciarza- poza tym młodym, pełnym wigoru wojakiem jest jeszcze trochę innych rzeczy. Starałem się nawiązywać, i rysować/pisać na temat, jak tylko mogłem. Jeśli będzie potrzeba, wrzucę lepszą/większą wersję- tutaj niestety jest 270kb limitu. :)
1. Witcher 2: Abandoned Hope/ Wiedźmin 2: Porzucona Nadzieja
2. Witcher 2: Tyrant's Sword/ Wiedźmin 2: Miecz Tyrana
3. Witcher 2: Forgotten Courage/ Wiedźmin 2: Zapomniana Odwaga
4. Witcher 2: The Story of the Maverick/ Wiedźmin 2: Opowieść Samotnika
5. Witcher 2: Awakening of the Past/ Wiedźmin 2: Przebudzenie Przeszłości
6. Witcher 2: Wolf's Claw/ Wiedźmin 2: Wilczy Pazur
Jest w czym wybierać :). Aa, no i jeszcze coś humorystycznego - nie wiem jednak, czy będzie śmieszyło kogoś, poza mną - nic innego nie przyszło mi do głowy.
Witcher 2: Wolf with no Teeth - Retirement of the Hero/ Wiedźmin 2: Bezzębny wilk - Bohater na emeryturze
Niedawno zakupiłem grę TUROK.
Zaryzykowałem mając co do niej złe obawy , które wywarły na mnie nie przychylne komentarze innych użytkowników.
Z czystym sumieniem stwierdzam iż nie zawiodłem się wcale.
Gra na samym początku może wydawać się nudnawa , lecz z biegiem wydarzeń zaczyna wciągać coraz bardziej.Gdyby TUROK posiadał większy obszar działania dla naszego tytułowego bohatera,czy jak kto woli nie był liniowy, zyskałby bez dwóch zdań ogromny sukces.Lecz brak tego atutu nie wykreśla TUROKA z listy gier godnych uwagi.Naprawdę gorąco polecam go fanom dynamicznych strzelanin i wszystkim innym którzy lubią wyzwania i chcą spróbować czegoś nowego.Oczywiście o gustach się nie dyskutuje - w każdym razie dla mnie TUROK jest co najmniej dobrą grą.
Varnagh