Poniekąd rozumiem twoją frustracje ale brzmisz strasznie konserwatywnie jak na osobę tytułującą się fanem wybitnie lewicowej serii. Mnie też wiele rzeczy nie odpowiada ale należy pamiętać, że każdy ma wolność artystyczną i wolność wyrazu. Nie oglądamy serialu z myślą, że ma to być identyczne jak w książce tylko z myślą, że patrzymy na tę historię oczami reżysera, który też zostawia tam swój ślad i swoje interpretacje. Tak często przytaczana przez innych Gra o Tron też odbiega od oryginału nawet w tak prostych aspektach jak wygląd bohaterów. To całkowicie normalne i w zasadzie tak powinno być. Średnio by mnie bawiło oglądanie 1:1 wszystkiego jak leci.