UziRebel

UziRebel ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

12.12.2020 23:09
👍
1
odpowiedz
UziRebel
19

Fear87 Dzięki! I w to zagram z przyjemnością ;)

12.12.2020 15:35
😁
odpowiedz
UziRebel
19

WolfDale Właśnie, co to za gierka? Wygląda bardzo klimatycznie :D

03.12.2020 22:17
odpowiedz
UziRebel
19

Z uzależnieniem się czy uzależnieniem? To "się" jest tutaj kluczowe ;P

24.11.2020 18:46
😉
odpowiedz
UziRebel
19

A to nie na odwrót?

18.11.2020 00:27
odpowiedz
UziRebel
19

Pewnie, mogą dopracować tego typu szczegóły. Mnie najbardziej interesuje ogólne podejście do fizyki, systemu kolizji, generalnie rzecz biorąc - naszej ingerencji w świat :)

18.11.2020 00:23
😒
odpowiedz
UziRebel
19

A ja właśnie nie do końca rozumiem dlaczego ten "hajp" ma dotyczyć fotorealistycznej grafiki. W ogóle całe to rozkładanie na czynniki pierwsze odbić i porównywanie jakości RT jakby to sprawiało, że gra nas wciągnie jak bagno na dziesiątki lub setki godzin. Jak dla mnie to są właśnie głupoty w porównaniu do fizyki, systemu kolizji, animacji i korelacji pomiędzy obiektami. Dlaczego nikt dogłębnie nie sprawdza czy może taki CP2077 będzie miał lepszą fizykę niż HL2 z 2004 roku (sic!), czy ciała wrogów będą "realistycznie" znikać, a drewniana, fotorealistyczna, omieciona RT ławeczka będzie niezniszczalna po jakimkolwiek wybuchu? Eh....

17.11.2020 22:07
😐
odpowiedz
3 odpowiedzi
UziRebel
19

Ludziki niezależne nie tworzą zbyt dobrego wrażenia np. ten grubasek na początku i sposób w jaki zmienia kierunek chodu.. Albo gość biegnący chodnikiem i skręcający nagle pod kątem 90 stopni. Moim zdaniem to psuje immersję - grafika ładniejsza niż fizyka/animacja, niestety zbyt często standard.

15.11.2020 22:57
odpowiedz
UziRebel
19

Ten filmik wygląda jak gra z 2006 roku. No dobra, 2008.

16.05.2020 15:16
odpowiedz
UziRebel
19

Ciekawe jak twórcy poradzą sobie (albo raczej już poradzili) z ograniczeniami kończącej się generacji konsol. Mam na myśli otwarty świat, który jak wiadomo wymaga zasobów żeby nie być wydmuszką..

29.04.2020 11:16
odpowiedz
UziRebel
19

Laterett

Moim zdaniem akurat ostatnia dekada to nie był jakiś gigantyczny postęp, oczywiście jeśli mówimy o grach. W zasadzie wszystko sprowadza się do większych tekstur, większej ilości polygonów, efektów cząsteczkowych - ogólnie rzecz biorąc do jakości wyświetlanego obrazu. W momencie kiedy pochylimy się nad interakcją w tym pięknym świecie to widać, że to wydmuszka, jaki był postęp w czymś tak immersyjnym jak fiyzka, zmieniła się od HL2 z 2004 (!) roku? AI przeciwników jest na jakimś lepszym poziomie niż w 2010? Jak dla mnie gry ostatniej dekady to dążenie do 4k, 60fps przy super hiper efektach wizualnych, reszta (ogromna) leży zupełnie..

16.04.2020 19:15
😱
odpowiedz
UziRebel
19

Ale dlaczego od złodziei? Ludzie mają na**ane w głowach niestety :/

02.04.2020 13:02
odpowiedz
1 odpowiedź
UziRebel
19

Tomb Raider potrafił wyzwolić wszelakie tego typu zachowania. Ja np. tak bardzo chomikowałem wszystko, że zamiast używania flar gdzie było to po prostu niezbędne żeby coś zobaczyć (a tym czymś była najprawdopodobniej kolejna apteczka albo magazynek..) strzelałem cały czas i w tych "rozświetleniach" biegałem i robiłem co się da...

05.03.2020 13:29
odpowiedz
UziRebel
19

Jak dla mnie bardzo widocznym i "miłym dla oka" efektem jest teselacja. Pamiętam, że pierwszy raz zwróciłem na nią uwagę w GTAV chyba zerkając przypadkowo na pnie palm (w trakcie zabawy z suwakami). Tak jakby zwykła tekstura została zamieniona na siatkę polygonów.

03.02.2020 19:13
😱
odpowiedz
UziRebel
19

Patrzycie ze zgrozą w kalendarz premier? :D A powiedzcie mi skąd macie czas być na bieżąco z grami? Bez złośliwości, serio. Myślę, że gdybym siedział skazany na dożywocie we więzieniu w którym mógłbym i chciałbym non stop grać, i żyłbym 200 lat, to nie ograłbym wszystkich wybranych tytułów..

05.12.2019 18:28
odpowiedz
UziRebel
19

Chciałbym dostać grę z "otwartym" światem, ale w której wielkość mapy miałaby drugorzędne znaczenie. Na pierwszym miejscu stałby wpływ naszych działań na szeroko rozumiane otoczenie. Podstawowym założeniem byłaby żyjąca struktura na którą my moglibyśmy niemalże dowolnie wpływać i obserwować efekty naszych działań. Mam na myśli sytuacje, które nie skutkowałyby efektem do momentu aż pójdziemy za róg i następuje reset - nic się nie stało. Chciałbym żeby te efekty działały do końca, żeby nie następowało żadne odnowienie, zapomnienie itp. Wiem, w tym momencie możecie odnieść mnie minecrafta i nie będzie to bezzasadne ;) Tak jak pisałem to tylko życzenia, może za 10 lat na święta będą jak znalazł ;P

23.11.2019 22:35
odpowiedz
UziRebel
19

Komputer kupiony rok temu za 3000 zł. to chyba ciągle niezły sprzęt? ;)

11.11.2019 20:40
1
odpowiedz
UziRebel
19

Dokładnie. Kilka lat później było podobnie. Mój PC z roku 2004 był potężny jak na swoje czasy (P4 Presscott 3,4 GHz, Radeon X800XT i 1 Gb RAMu, cena samej jednostki ~8000zł.) żeby po dwóch (!) latach okazać się już słabiutkim sprzętem bo w międzyczasie weszły jednostki dwurdzeniowe, to były przełomowe czasy i wartość/wydajność podzespołów poleciała na łeb na szyję. Obecnie żyjemy we wspaniałych czasach jeśli chodzi o składanie komputera. No ale pierwsze odpalenie Far Cry'a na tamtym sprzęcie pamiętam do dziś, ten szkielet na początku i wyjście w "świat". Taki miły szok ;)

post wyedytowany przez UziRebel 2019-11-11 20:42:14
07.11.2019 14:48
odpowiedz
UziRebel
19

Ok, dzięki za info. Tak, chodziło mi o nazwy przycisków, ale pewnie skoro pad w stylu xboxowym jest do PS to przyciski też ma odpowiednio oznaczone więc może to nie jest problem. Teraz i tak już poczekam do premiery nowej generacji i zobaczę jak wygląda sytuacja ;)

07.11.2019 12:55
odpowiedz
2 odpowiedzi
UziRebel
19

A ja bym chciał PS4 ze względu na exclusivy, ale za nic w świecie nie mogę się przekonać do padów od PS. Te xboxowe są wręcz dla mnie stworzone (używam ich do kompa, mam od 360 i one), a pad od PS po prostu mi przeszkadza (chociaż od PS4 i tak jest znacznie lepszy niż w PS3). Wiem, że można dokupić pad "w stylu" xboxowym do PS, ale to już nie to samo. Wszystkie ustawienia, informacje są pewnie prezentowane pod pada od PS?

31.10.2019 20:47
1
odpowiedz
UziRebel
19

Również zgadzam się w 100%. Fifę porzuciłem całkowicie może 2 lata temu, pogrywałem w PESa, 2019 wydawał mi się całkiem niezły, niestety po kilku/kilkunastu meczach z rzędu wychodziły różne mankamenty. Wtedy gra szła w odstawkę na kilka dni i tak w kółko. Jeśli chodzi o wersję 20 to naprawdę nie da się grać ze względu na jakieś dziwne problemy silnika gry, AI naszych (przeciwnika z resztą też) piłkarzy jest absurdalne, nieintuicyjne i nielogiczne. Uciekanie od piłki zdarza się notorycznie, samo to wystarczy żeby wyłączyć grę i do niej nie wracać bo to po prostu strata czasu. Od zawsze chwalona taktyka w PESie tutaj nie ma znaczenia skoro istnieją tak kardynalne błędy, brak radości po zdobytych bramkach bo często i tak nie wpadają tak jak to sobie wypracowywaliśmy (wiem, w prawdziwym futbolu tak się często zdarza, ale w moim przypadku w PESie dzieje się to zbyt często). Pomijam już taki dziwny aspekt jak brak odpowiedniego "czucia" strzału i bramki, jak już wpada to jakby jakiś balonik przypadkiem zaplątał się za linią bramkową - jedynie na powtórkach wygląda to dobrze, nie wiem do końca od czego to zależy, jakiejś szybkości, animacji w samej końcowej fazie przy oddawaniu strzału, fizyki piłki, animacji po kontakcie z siatką? Świetne z kolei jest "czucie" rzutów wolnych, żeby nie było ;) Ale to już takie pomniejsze bzdury.. Tak więc mi zostaje niegranie w żadną grę piłkarską bo nie ma to już dla mnie sensu ani nie sprawia radości. :/

30.08.2019 14:52
odpowiedz
1 odpowiedź
UziRebel
19

Hmm.. Do demka podszedłem z bardzo dobrym nastawieniem, szczególnie po dziesiątkach godzin w dywizjach online w wersji 2019 (zaznaczam, że nie ruszam żadnych trybów z mikropłatnosciami). Niestety po rozegraniu kilkudziesięciu meczów online widzę masę koszmarnych, bezsensownych utrudnień/błędów: piłkarz, którym akurat nie sterujemy, a obok którego leci/toczy się piłka potrafi to kompletnie zignorować i poruszać się po jakimś "swoim" torze. Rozumiem w pełni wszystkie zaawansowane taktyki i ich wpływ na rozgrywkę, ale nie może istnieć coś takiego jak olewanie piłki przez graczy sterowanych przez CPU! Irytuje to niemiłosiernie bo decyzje trzeba podejmować w ciągu ulamkow sekund i to często decyduje o powodzeniu akcji. A tutaj nagle widzisz, że gość olał piłkę więc przełączasz się na niego i próbujesz to jakoś nadrobić, ale już jest za późno i okazuje się, że idzie kontra. Ogólnie większość meczów kończę wynikiem 0-0, 1-0, 0-1 i to często po jakichś farfoclach z których nawet nie ma radości albo jest wkurzenie jeśli to ja tracę ;) Wiadomo, że takie durne gole część piłki, ale w tych meczykach bardzo często jest masa dużo lepszych sytuacji i wtedy nie ma gola, albo bramkarz broni wszystko absolutnie albo puszcza szmatę.. Może ja robię coś źle, napiszcie jak to wygląda u Was :)

07.07.2019 19:27
odpowiedz
UziRebel
19

Jednak powinni to wszystko dostosować do relacji gracz - świat gry na ekranie. Na ogół w grach sprintujemy jeśli mamy taką możliwość bo nic nas to nie kosztuje - wciskamy jakiś przycisk i postać biegnie. W prawdziwym świecie bieganie wymaga od nas sporo wysiłku i wytrwałości, a jak to przenieść do gry? Nie pytam retorycznie, naprawdę jestem ciekawy różnych rozwiązań takich dylematów, które powinny zwiększać immersję i jednocześnie nie tworzyć jakiegoś uporczywego, nudnego schematu. W zasadzie żeby być "lepszym" od innych to zostaje grind bo on wymaga od gracza cierpliwości i poświęcenia czasu (tak jak np. w starych pokemonach można było godzinami grindowac żeby później z poczuciem siły i radością pokonywać silne poksy) albo jakieś techniki, które wymagają solidnych umiejętności manualnych i wyczucia (wzorem np. walki w najnowszej Zeldzie). W zasadzie obydwa rozwiązania wymagają po prostu poświęcenia od gracza czasu - problemem pozostaje żeby jak najlepiej wypełnić ten poświęcany czas.

post wyedytowany przez UziRebel 2019-07-07 19:36:47
15.05.2019 16:22
odpowiedz
1 odpowiedź
UziRebel
19

W takim razie w jaki sposób twórcy popełniają takie błędy? Przecież to nie jest napisany w 5 minut na kolanie scenariusz bez sprawdzania, poprawiania, burzy mózgów itd. Niezależnie od budżetu to na pewno końcowy scenariusz jest rozpatrywany przez różne osoby pod kątem sensu, ciągłości, występowania jakichś niespójności itd. A z Waszego opisu wynika jakby ktoś tworzył odcinek jeden po drugim "na żywo", z zerowym czasem na przemyślenie czegokolwiek. To pytam się jak? ;)

13.05.2019 18:37
odpowiedz
UziRebel
19

A kojarzycie taką gierkę I Wanna Be The Guy? Grałem lata temu i pamiętam jedynie kosmiczny poziom trudności.

21.03.2019 16:51
odpowiedz
UziRebel
19

W dodatku z niezniszczalnego betonu.

05.02.2019 17:00
odpowiedz
UziRebel
19

Ja HL2 także przechodziłem w okolicach premiery i mam identyczne odczucia. Nie przypominam sobie również aż takiego hype'u na tą grę i mam wrażenie, że z czasem w jakiś sposób utarło się, że jest grą bardziej wyjątkową niż było to w okresie np. do roku po premierze. Zaznaczam tylko, że piszę o odczuciach na podstawie tego co mi się przewinęło wtedy w czasopismach i necie. Kojarzę również jak zastanawiałem się czemu w HL2 tak bardzo chwali się silnik odpowiedzialny za fizykę podczas gdy wtedy zagrywałem się we FlatOuta i wydawało mi się, że obydwa silniki są podobne. Ostatecznie HL2 nie przeszedłem, a wspomnianego FlatOuta wspominam lepiej.. No ale to tylko wspominki, wtedy miałem 15 lat..

28.10.2018 12:24
odpowiedz
UziRebel
19

To prawda, a takie coś o czym piszesz tworzyłoby świetny klimat i powiększało imersję. Prawdopodobnie bardzo obciążałoby pamięć w wielkich grach z otwartym światem, ale właśnie taka jest chyba cena postępu? A wracając do tematu destrukcji otoczenia to widzę pełno screenów z np. lasu nocą oświetlonego ksěężycową poświatą, a czy można np. rozpalić ogień i wywołać jakiś pożar w takim otoczeniu? Wysadzić coś i zobaczyć, że np. drzewa naprawdę padają. Jakbym grając w ten tytuł wpadł na taki pomysł i udało mi się go zrealizować to wtedy zatopienie w rozgrywce byłoby znacznie większe.

28.10.2018 11:27
odpowiedz
2 odpowiedzi
UziRebel
19

A mógłby ktoś opisać jak wygląda sprawa fizyki w tej grze? Nie mam na razie dostępu do PS4 ani Xone żeby to sprawdzić, a na youtube prezentują raczej jak działa ragdoll. Destrukcja otoczenia zawsze bardzo mnie interesowała w tego typu grach, a pamiętam jak daawno temu wyobrażałem sobie, że w dzisiejszych czasach ten aspekt będzie niesamowicie rozbudowany. Tak niestety nie jest i fantastyczna jakość grafiki nie idzie w parze z poziomem wpływu na otoczenie.

08.10.2018 22:01
😜
odpowiedz
UziRebel
19

Z tym czasem to sama prawda. Masz czas, nie masz pieniędzy -> masz pieniądze, nie masz czasu -> masz czas i pieniądze to jesteś raczej emerytem chociaż wtedy pewnie znowu nie masz pieniędzy ;)

08.10.2018 21:53
odpowiedz
UziRebel
19

@conrad_owl
A ja tak tylko z ciekawości: masz rodzinę i oglądasz ciałka na Kanarach? Bo wyszczególniłeś rodzinę jako coś na co poświęcasz codziennie czas czyli podejrzewam, że chodzi o Twoją rodzinę (żona, dzieci)? Ale to tak pół żartem, pół serio ;)

13.09.2018 17:02
😂
odpowiedz
UziRebel
19

"kupować napój gatorade, aby czasowo zwiększyć statystyki (...), czy nawet kupować samochody, aby poruszać się szybciej po mapie poza meczami w trybie kariery" :o Pełnoprawna, wirtualna gra w koszykówkę, która wprowadza takie rozwiązania po prostu pluje nam w twarz, a my kupując ją mówimy, że to deszcz.

29.08.2018 17:45
odpowiedz
UziRebel
19

Czemu teraz nie ma to już znaczenia? :)

21.08.2018 22:57
odpowiedz
UziRebel
19

@szejk18 100% prawdy, piszę o tym od dawna i nie mogę zrozumieć dlaczego w takim kierunku to wszystko idzie.. śliczna grafika, ale do print screenow :(

14.06.2018 06:04
odpowiedz
2 odpowiedzi
UziRebel
19

Jak dla mnie im mniej ping pongowa rozgrywka tym lepiej, a niestety EA potrafi wrzucić aktualizację, która niszczy rozgrywkę np. względem dema. Kolejna rzecz, której kompletnie nie rozumiem to totalne wywalenie możliwości treningu w warunkach meczowych. Minigierki nie przygotowują odpowiednio do samego meczu, rzuty wolne w minigierkach to też coś innego... A do fify chyba 15 można było w trybie areny ustawiać sobie dowolnie jak chcemy trenować. Później po prostu te opcje zniknęły, możesz jedynie biegać samemu po arenie. Dlaczego EA wywaliło coś co ich nic nie kosztuje, a realnie pomaga Tobie w grze???!!!

23.12.2017 14:00
odpowiedz
UziRebel
19

Nic dodać, nic ująć! Wesołych świąt

09.11.2017 23:19
odpowiedz
UziRebel
19

Hehe, a ja chcę skończyć ostatnie etapy Theme Hospital ;) jak to dobrze, że do przejścia mam (pewnie większość ma) masę gier począwszy od lat 90.. Oczywiście pojawiają się nowsze tytuły (np. najnowsza Zelda), ale generalnie najnowszymi grami nawet nie chce mi się zainteresować właśnie ze względu na zaległości i niedostatki czasu. Jak tak teraz zacząłem sobie przypominać te niedokończone gry to nie wiem kiedy sięgnę po coś nowego (z wyjątkami dla firm dla mnie wybitnych, jak Nintendo): rozgrzebany Tomb Raider 3 a chcę skończyć wszystkie części do 5.. Grim Fandango, kampania SoD z Heroes 3, Planescape Torment, KOTORy -> to tak na szybko zerkając na pulpit. Chyba czas stworzyć świat równoległy w którym nadrabiamy co trzeba, a szef T2 pisze o mikropłatnościach o których nie powinniśmy wiedzieć.. Ja na pewno nie będę wiedział :D

post wyedytowany przez UziRebel 2017-11-09 23:35:25
01.11.2017 23:02
odpowiedz
UziRebel
19

Znakomicie, dokładnie tak jak pisze większość na forum. Dla mnie to są naprawdę świetne informacje bo szczerze uwielbiam gry od Nintendo, a jeśli to co wydają jest doceniane na rynku, zarabiają na swoich pomysłach i wykonaniu to można mieć silne podstawy żeby wierzyć w ich wieloletnie utrzymanie w branży. Pamiętam jak wiele lat temu grając jeszcze na GBC, GBA i później na gacku myślałem o Nintendo jako o firmie która produkuje świetne gry i konsole, trafiające w punkt, wykonane z niesamowitą bezbłędnością. Oprócz Nintendo nigdy nie przekonałem się do żadnej innej konsoli i byłem/jestem zawsze graczem pecetowym. Właśnie z tymi kilkoma wyjątkami tylko dla Nintendo: gameboy color, advance, gamecube, 3ds, wiiu. Dzisiaj o Nintendo myślę identycznie jak kiedyś, ich jakość i poszanowanie klienta nie zmieniło się ani o jotę przez te wszystkie lata, czapki z głów. A dochodzi przecież strasznie silny czynnik nostalgii który "każe" mówić, że kiedyś to było lepiej - ale nie w przypadku Nintendo. Ich poziom się po prostu nie zmienia. Nigdy nie traktują gracza jak idioty, nie idą na kompromisy, sami wyznaczają ścieżkę i na niej budują własną drogę. Oby jak najdłużej!!!

23.01.2017 22:27
odpowiedz
UziRebel
19

Z tego co grałem (a zacząłem gdzieś od pierwszych przygód panny Croft) to od 2004 roku niszczenie otoczenia/interakcja gracza z otaczającym go światem nie zmieniły się praktycznie w ogóle.. Jakość grafiki skoczyła bardzo do przodu, ale to w zasadzie tylko wygląd. Rozwój fizyki w grach jest w jakiś dziwny sposób pomijany, albo opiera się na skryptach. Nie wiem czy jest to związane z jakimiś ogromnymi wymaganiami sprzętowymi, które musiałyby być spełnione aby gra z takim skokiem jakościowym (pod względem interakcji) normalnie działała, ale przecież sprzęt przez ostatnie 13 lat bardzo poszedł do przodu.. Taki Half Life 2 działał na jednordzeniowych prockach :/

18.08.2016 21:56
odpowiedz
UziRebel
19

Konsole nie mają pewnie nawet 25% tego co wymieniłeś ;)

27.03.2016 09:45
odpowiedz
UziRebel
19

Dla kogoś lubiącego grać w piłkę jest dużo różnych, mniejszych lub większych rzeczy do zmiany, ale nie o tym pisałem.. Tutaj chodziło o pozostawienie czegoś co było bardzo dobre, a nie bezczelne wywalenie tego.

26.03.2016 10:55
odpowiedz
UziRebel
19

Oj prawda odnośnie FIFY i pociętej zawartości. Dla kogoś kto skupia się na samej grze w wirtualną piłkę, meczu, mechanizmie rozgrywki to cięcie tej gry jest karygodne. Chcesz sobie potrenować? Włącz minigierki w których nawet nie możesz w pełni swobodnie, od ręki, wybrać sobie kim chcesz grać nie mówiąc już o możliwości ingerowania w zasady. Arena treningowa? Od FIFY 11 do chyba 14 włącznie, można było wybrać sobie granie na boisku w warunkach meczowych przeciwko bramkarzowi, drużynie, mniejszej ilości przeciwników. Można było wybrać dowolny punkt na murawie i z niego wykonywać stały fragment gry. Wszystko w warunkach meczowych. Najlepszy trening. Przecież EA Sports w momencie tworzenia FIFY 15 pojęło wreszcie prawdę, że wie lepiej jak gracz chce trenować, że nie chce zmieniać zawodnika w momencie wyboru minigierki. EA Sports wie lepiej czego chcemy.

13.02.2016 19:19
odpowiedz
UziRebel
19

No to wreszcie kupiłeś ;) nieźle przewidziane :D

08.01.2016 22:55
1
odpowiedz
UziRebel
19

Dokładnie tak jest jak piszesz.. Podobne rzeczy wprowadzili w najnowszym (rocznikowo to już 4-letnim) Hitmanie, ale tam to jeszcze można było wyłączyć chociaż sam fakt, że gra ma takie "bajery" powoduje, że jest pod nie robiona i to wkurza. A w FC upolujesz zwierzaka to pobłyskuje, wszystkie interaktywne elementy się błyszczą: masakra. Wiadomo, że to gra, że nie jest symulatorem życia, że jest bardziej zaawansowana graficznie przez co szukanie przedmiotów jest trudniejsze itp. itd., ale to są jakieś absurdalne uproszczenia, które moim zdaniem dużo więcej psują niż pomagają w rozgrywce. Inna sprawa to fizyka, której rozwój jakimś dziwnym trafem po prostu stoi (tak mi się wydaje).. Jeśli już mówimy o "fotorealistycznej" grafice do której się tak dąży to dlaczego pomijana jest ingerencja w otoczenie? Przecież gra to nie tylko printscreen. Co się stało z pomysłami pionierów takimi jak Red Faction, Soldier of Fortune, Half life 2??? SoF był za brutalny przez swoje strefy? i teraz tylko kukła biega, albo leży (i pobłyskuje bo można ją przeszukać) bez śladów na sobie po wybuchu granatu pod nogami? Przecież wszystkie te gry są od 18 lat.. W takim 16 letnim (!) SoFie można było m.in. wystrzelić przeciwnikowi pistolet z łapek jak się dobrze trafiło, kulał po dostaniu w nogę.. Eh, można by tak pisać i pisać, ale aż dziwne, że to wszystko umarło śmiercią naturalną - tyle, że to był prawdziwy rozwój, a nie podnoszenie rozdzielczości, zagęszczanie trawy i kołysanie liści.. Przesadzam, ale to dlatego, że się irytuję ;)

12.10.2015 21:15
odpowiedz
UziRebel
19

A nikt nie wspomina pisma Input Output..? Jedynie Marcus64 je wymienił, a ja akurat to pisemko darzę szczególną sympatią i sentymentem :) Z tego co pamiętam też zawsze dodawali pełniaki i co miesiąc był to mój stały zakup, a od czasu do czasu dochodziło do niego CDA - w zależności od pełniaka w danym miesiącu. A gry w IO to nie były jakieś hiciory, ale mi jakoś pasowało to co umieszczali na płycie: freeware, shareware, demka, itp. Oczywiście oprócz samych tekstów. Nie wiem czy ktokolwiek kojarzy darmową gierkę Ultimate Tapan Kaikki, którą kiedyś wrzucili - maleństwo, ale ja mogłem się w to zagrywać godzinami, szczególnie w trybie kooperacji. No i ta "muzyka" ;) Nagle zniknęli z rynku chyba wskutek jakiegoś pożaru w ich redakcji i od tamtej pory, ale już bardzo nieregularnie, kupuję CDA. Ostatnio doskoczyło kilka numerów reaktywowanego SS, a teraz PIXELa..

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl