Kiedy wybieram gry, rzadko testuję na chybił-trafił, ponieważ zwyczajnie żal mi straty czasu, którego i tak mam niewiele. Znam i lubię Technomancera. Do rzeczy:
Graficznie: 7/10 - nie jest źle
Audio: 2/10 - dźwięki są
Interfejs: 6/10 - pospolicie, napisy się nie skalują wraz z rozmiarem wyświetlacza
Walka: 3/10 - festiwal drewna i miałkości
Eksploracja: 3/10 - wtórne, nieatrakcyjne i pozbawione charakteru lokacje
Sterowanie: 3/10 - drewno albo input lag
Lore i fabuła: 2/10 - sztampowe, co nie miara
Ogółem: ~4/10
Optymalizacja, o poziomie jakości porównywalnym do MHW, raczej dobra. Gra nieco mniej drewniana od Technomancera, ale sam gameplay i lore całkowicie do mnie nie przemawiają, kiedy TM wciągnął mnie na wiele godzin. Mam około 5 godzin rozgrywki, ale chyba na tym się skończy. Chciałbym dać szansę grze, żeby zmienić zdanie na poniższe zagadnienia, jednak... żal mi czasu na udowadnianie sobie jakichś przekonań. Dotychczas:
Graficznie: 7/10 - nie jest źle, ale nie wykracza poza absolutny standard
Audio: 2/10 - dźwięki są; ciekawostką jest dla mnie, że gra wymusza dźwięk przez HDMI kiedy gram na telewizorze, zamiast lecieć z zestawu audio przy PC, niezależnie od ustawień w Windzie
Interfejs: 6/10 - pospolicie, choć napisy pojawiają się chyba Arialem 12pkt, co jest nieprzyjazne podczas gry na dużym ekranie
Walka: 3/10 - festiwal drewna i miałkości (wybrałem maga), porównywanie do Gothica prawdopodobnie szkodzi drugiemu; bardzo mało skillów (na początku gry dwa różne ataki, bo dwa rodzaje broni i jeden aktywowany debuff), mając dalej rozwiniętą postać to się prawdopodobnie zwiększy do 2 ataków i 3-5 aktywowanych. Uniki i odskoki właściwie nie wiem jakie mają zadanie, bo przed dużymi przeciwnikami trzeba chyba ze trzy razy odskoczyć żeby uciec od ich zasięgu. Ta gra może chciałaby być mechanicznym soulslikiem, nie wiem.
Eksploracja: 3/10 - wtórne, nieatrakcyjne i pozbawione charakteru lokacje, naprawdę nie trzeba więcej dodać; utrudnione bieganie z prymitywnych powodów, np. zwisający lampion zawadzając o czapkę nie puści postaci do przodu, podobnie każda inna stercząca przeszkoda i idący/stojący NPC
Sterowanie: 3/10 - nie jestem pewien, czy ta gra aby na pewno miała dobrze się prezentować na padzie; ciągle mam wrażenie, że obserwuję input laga
Lore i fabuła: 2/10 - jest bardzo płytko, jeśli ktoś czyta w życiu książki, będzie przeklikiwał się przez dialogi czerpiąc jedynie z gameplayu, który raczej nie zachęca do czerpania; fabuła jest taka sama jak w każdym casualu; lore, frakcje i postaci są tak sztampowe, że aż boli. Ten podpunkt był moim największym zawodem, bo mógł uratować grę.
Ogółem: ~4/10
WoT lepsze od WT... Może i tematyka podobna, lecz porównanie tych gier wygląda jak porównanie BF4 z ArmaIII. Gra arcade vs. symulator.
Haha nooo. Jeszcze dzisiaj było 35euro za pre, a po wydaniu 49 -_- dafoque. Cena, jak za konsolaka.
Tak czytam te wypociny... tr3mm0r, czy te minusy są odpowiednie do finalnej/obecnej wersji gry? Bo gdzieś czytałem, że można już handlować z graczami i zaimplementowali cargo typu "niewolnicy", żeby wprowadzić możliwość gry łowcą niewolników, etc.
A tak...jeśli cena odstrasza (35e mógłbym dać za grę w ciągłym rozwoju i z wymienionymi przez was minusami...choćby dla samej eksploracji, bo kiedyś czyniłem mapę gwiezdną do mojego systemu RPG i wygląd samej mapy z podglądami systemów mnie urzekł w ED), to co polecilibyście, żeby miało przystępną grafikę i rozgrywkę pod joy'a w kosmosie? Kupiłem joy'a z myślą o ED i War Thunder....co prawda w WT nagle w nic nie trafiam po przejściu z myszki :D ale jestem cierpliwy! Polećcie mi coś! Zastrzegam jednak, że nie chcę serii X, bo Rebirth to bug na bugu, nawet z najnowszym Teladi, a X3 mi się dawno znudziło.
Ręce opadają... Już nawet Talisman na PC/mobile jest lepiej skonstruowany, jeśli mowa o planszówkach w wersji cyfrowej. Mogliby dodać opcję przyspieszenia lub pominięcia obserwacji rozgrywki botów, lub podłączyć z youtube grę, żeby było co robić w trakcie ruchu innego gracza. W końcu ruch przeciwnika ma się nijak do tego co gracz ma do roboty, a tylko zajmuje czas. Gra do przejścia 5 razy: cztery razy, bo każdą postacią i jeszcze jeden, bo Jaskier jest wyjątkowym cieniaskiem pod względem możliwości rozwoju i rozgrywki wobec reszty postaci, więc trza dać szansę na dociągnięcie odpowiedniego combo. Regrywalność? Jeśli dla kogoś ma znaczenie, czy zbiera najpierw czerwone, czy niebieskie żetoniki.....suuuuper. Bo interakcji nie ma żadnej. Serio...nie trzeba wspominać o tym, że można komuś zrobić Wsparcie albo wywalić stworasa lub splugawienie, bo te opcje są tak bardzo "miodne", że aż się ich nie używa. Ktoś mógłby jeszcze dodać, że gra się dla fabuły...więcej fabuły jestem w stanie wycisnąć tworząc narrację do wydarzeń podczas rozgrywki Talismana, niż z tego co oferuje ta gra.
5/10 winno być, ponieważ gra nie oferuje absolutnie nic nowego w świecie planszówek ale jest atrakcyjnie wykonana i nie ma "bugów" poza Jaskrem. Tak jak Wookie powiedział, +1 jeśli ktoś jest maniakiem Talismana oraz +1 jeśli ktoś naprawdę ma zajawkę na posiadanie wszystkiego co z Wiedźminem.
Pawłoś123, jesteś wyjątkiem i dzięki temu nacieszysz się darmowym DLC, którym Ubi "przeprasza" za ACU :P
przyczyną jest system 32bit... jest to stały problem, z tego co zauważyłem. gra nie widzi 4gb ramu, tylko znacznie mniej, toteż nie wykorzystuje zasobów twojego komputera. mam podobny zestaw (słabsza grafa), zainstalowałem system 64bit (bo mam wersję pro z możliwością wyboru) i działa. no, powiedzmy, że działa, bo po najnowszym patchu, który podobno zoptymalizował wydajność i wiele pozmieniał, ledwo chodzi z wszystkim na Low...a miałem 30-40fps na Medium przed patchem :/