13 tyś skoków w rok. Plus 500 spadochronowych. Niezły bull shit. Gość przez okrągły rok nie jadł, nie pił, nie spał tylko skakał i skakał na motocyklu od rana do nocy, i to tylko po to, by nagrać jedną niezbyt zresztą efektowną scenę, którą można było nagrać po tygodniowym treningu. Jak już podają konkretne liczby, to mogliby choć się zastanowić ile skoków dziennie to wypada, zamiast epatować takimi bzdurami. Nie wszyscy ludzie to głupcy.