Totalny syf i rak, nie polecam w opór. Dlaczego? Otóż gra jest zrobiona tak, abyś jednego dnia miał mega frajdę z grania a drugiego chciał coś rozjebać. Na tym polega mechanizm sinusoidy emocjonalnej powodujący uzależnienie się od danego zjawiska, jak np. toksycznego związku ;). Bazuje na tym większość tytułów free2play. Co to kurwa jest że raz (albo jednego dnia ciągle) jest super losowanie przeciwko czołgom na tym samym tierze albo 2 niżej gdzie robisz totalną rozwałkę a następnie przeciwko czołgom o 2 tiery wyżej, gdzie nie masz z nimi absolutnie najmniejszych szans w starciu bezpośrednim? Na pewno nie dlatego że nie ma chętnych na tym samym poziomie i nie utworzyło by rozgrywki w związku z tym...zastanówcie się. Niezależnie od losowania, czeka się zazwyczaj od sekundy to minuty. A nawet jeśli miało by to znaczenie - nie zaszkodziło by poczekać minuty dłużej aby rozgrywka była względnie zbalansowana i w bitwie brał udział tylko dany tier. Oprócz tego jest dużo mankamentów(również zapewne celowo wprowadzonych przez twórców) które czynią na dłuższą mete ten tytuł niegrywalnym. RNG - random numer generator, czyli system dzięki któremu jedynie w pewnym stopniu decydujesz, gdzie na przykład poleci pocisk po wystrzale, bo zaznaczony jest obszar na celowniku, a nie punkt. Nie jest to w związku z tym zręcznościówka, jak np. CS. Oprócz tego losowana jest penetracja a także uszkodzenia w pewnych widełkach gdzie również nie masz na to wpływu, niezależnie gdzie trafisz, czy w tył czy w przód i czy w ogóle, o czym wspomniałem wyżej, a nawet jak trafisz, bardzo często mają miejsce tak zwane "strzały za 0" co jest kompletnym absurdem w sytuacji gdzie z działa czołgu ciężkiego/niszczyciela o kalibrze 150mm trafiasz w gąsienice/koło czołgu lekkiego od boku, gdzie powinno wejść jak w masło. Kolejny aspekt - artylerie czyli bombardowanie z satelity które również bardzo często uniemożliwia rozgrywkę a przynajmniej zastosowanie obranej taktyki na bitwę która przybliżyła by nas do zwycięstwa. Do tego masz jakieś 40% szans, że nie trafisz na bandę imbecyli w swojej drużynie która się od razu wyłoży i zostaniesz sam (1v15), a najlepiej od razu tak zakładać bo współpraca najczęściej nie istnieje w bitwach losowych i musisz polegać sam na sobie. I mówię to wszystko jako gracz wota od 2013 roku, gdzie moje WN8 wynosi powyżej 2000(dobry/b.dobry). Mam nadzieję, że potencjalnych zainteresowanych owym tytułem - przestrzegłem, a starych wyjadaczy, mających dosyć i tkwiących w tym, ale nie umiejących się pozbyć tego raka z życia - uświadomiłem dlaczego tak jest. Na + ładna oprawa graficzna.